Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Chillbox Now I'm Yours maj 2018 + niespodzianka dla Was

Chillbox Now I'm Yours maj 2018 + niespodzianka dla Was

Ponownie zawitało do mnie pudełko Chillbox. W tym miesiącu ekipa postanowiła zafundować nam relaks godny Królowej. Już Wam mówię, jakie produkty mają go nam zapewnić:

femi-laboratorium-olejek-hydrofilny-do-demakijazu

Femi Laboratorium Olejek hydrofilny do demakijażu

O pierwszym produkcie można było samemu zdecydować. Mogliśmy wybrać między olejkiem do demakijażu, a atłasowym kremem do rąk. Nie miałam jeszcze nigdy olejku do demakijażu, tylko balsamy myjące na bazie olejów, więc uznałam, że fajnie będzie wypróbować. Mam tylko nadzieję, że zapach mnie nie odrzuci, bo miałam kiedyś olejek do ciała z tej firmy i bardzo nie polubiłam się z zapachem.

Cena: 110zł za 200ml
Skład: Arachis Hypogaea Oil, Polyglyceryl-4-Caprate, Tocopherols (Mixed), Helianthus Annuus Seed Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Canaga Odorata Oil, Parfum, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Citric Acid, Citronellol*, Geraniol*, Linalool*
*składnik naturalnych olejków eterycznych

ecolab-zel-pod-prysznic

EcoLab Ultra-odżywczy krem-żel pod prysznic tajskie mango

Wiadomo było, że w pudełku znajdzie się produkt o zapachu mango i bardzo się cieszę, że padło na żel pod prysznic. Akurat skończył mi się  żel z Yves Rocher i miałam kupować coś nowego.
Produkt z EcoLab ma nie tylko oczyszczać, ale też zwiększać elastyczność ujędrniać naszą skórę, tonizować, aktywować procesy odmłodzenia, zmiękczać, odżywiać. Dla mnie najważniejsze, że pachnie bosko, jak nie będzie wysuszał, to na pewno do niego wrócę.

Cena: 12,90zł za 250ml
Skład: Aqua, Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Coco Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olea Europaea (Olive) Oil, Jojoba Oil, Perfume, Benzyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid 

babuszka-agafia-peeling-do-stop, bania-agafia-peeling-do-stop, naturalna-pielegnacja

Babuszka Agafia Peeling do stóp


Wiecie, że jeszcze nigdy nie miałam peelingu do stóp? Zawsze uważałam, że pewnie niezbyt się różnią od zwykłego peelingu i szkoda na nie kasy. Chętnie się przekonam, czy miałam rację. Najwyżej zużyję go do całego ciała, bo produktów tego typu nigdy nie za wiele.

Cena: 4,90zł za 100ml
Skład: Aqua, Glycerin, Stearic Acid, Capric/ Caprilyc Trigliceride, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Bambusa Vulgaris Stem Powder, Polyethylene, Sodium Hydroxide, Pumice, Beeswax, Xanthan Gum, Pinus Pumilio Leaf Oil, Organic Althaea Officinalis Root Extract, Cinnamomum Camphora (Camphor) Bark Oil, Sodium Hydroxide, Parfum, Citric Acid, Benzyl Аlcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

pumeks-hammam

Marokosklep Pumeks Hammam

To akurat produkt, który mnie nie cieszy, bo mam już ten pumeks w domu. Bardzo go lubię, fajnie ściera naskórek, stopy po użyciu są gładkie. Podoba mi się też, że jest w 100% naturalny, bo zrobiony z czerwonej glinki.

Cena: 7,59zł

fitokosmetiks-maseczka-jajeczna, naturalna-pielegnacja

Fitokosmetiks Maseczka jajeczna

Jak już wiecie, z maseczek zawsze się cieszę. Ta dzięki zawartości żółtka jaj, oleju sezamowego i wosku pszczelego ma za zadanie napiąć i wygładzić skórę, przywrócić jej młody, zdrowy i promienny wygląd, eliminować zmarszczki. 

Cena: 4,69zł za 25ml
Skład: Aqua, Zingiber Officinale Water, Grape Seed Oil, Sesamum Indicum Oil, Caprylic/Capric Triglycerides, Cera Alba, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate, Ovum Oil, Xanthan Gum, Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol


Bawełniane rękawiczki

To produkt umieszczony z myślą o osobach, które wybrały atłasowy krem do rąk, ale ekipa Chillboxa podpowiada też reszcie sposób na użycie -  nałożenie maseczki jajecznej na dłonie, następnie rękawiczek i zostawienie na pół godziny. 
Kiedyś myślałam o kupnie takich rękawiczek, ale zawsze przy zakupach zapominałam, więc w sumie cieszę się, że w końcu je mam.

Cena: 2,99zł

yogi-tea-womens-balance

Yogi Tea Herbata Women's Balance

Dostaliśmy 4 saszetki kobiecej herbaty. Z tyłu jest napisane, że posiada ajurwedyjskie zioła i przyprawy.  Zobaczymy, czy będzie dobra.

Cena: nie podali, ale 17 saszetek kosztuje ok. 14zł 

dobra-kaloria-baton-kawa-orzech

Dobra Kaloria Baton kawa i orzech

Z tego batonika akurat niezbyt się nie cieszę, bo nie przepadam za kawą. Ale na pewno się nie zmarnuje.

Cena: 2,50zł za 35g
Skład: Daktyle, Chrupki zbożowe (mąka kukurydziana, mąka ryżowa), Orzechy nerkowca (14%), Kawa (5,1%) 


Buteleczka ze światełkami LED

Bardzo się ucieszyłam, jak zobaczyłam tą butelkę w środku pudełka. Chciałam kupić taką w Pepco, ale jak na złość wszystkie były porysowane. Później uznałam, że kupię osobno światełka i butelkę, ale jakoś się nie złożyło. Już sobie ją złożyłam, tylko szukam miejsca, żeby ją postawić, bo kotom też się spodobała i gryzą mi ciągle kabel.

Cena: 6,90zł


Jenny Rogneby Leona Kości zostały rzucone

W tym miesiącu do wyboru było 5 gatunków książek - fantastyka, kryminał, przygodowa, romans i obyczajowa. Ja oczywiście zdecydowałam się na kryminał. 

Cena: 37,90zł

maseczka-jajeczna-fitokosmetiks, ecolab-zel-pod-prysznic, femi-laboratorium-olejek-do-demakijazu, pumeks-hammam, yogi-tea, babuszka-agafia-peeling-do-stop

Podsumowując, jestem zadowolona z zawartości. Z olejku do demakijażu, żelu pod prysznic, maseczki i butelki ze światełkami bardzo się cieszę. Herbata, bawełniane rękawiczki i peeling są ok. Pumeks i batonik mnie nie cieszą, ale jakbym nie miała pumeksu, a baton byłby innego smaku, to byłabym zadowolona. O książce ciężko mi się wypowiedzieć przed przeczytaniem, ale że uwielbiam czytać, to też się cieszę.

Na koniec mam dla Was niespodziankę. Razem z Chillboxem przygotowaliśmy dla Was kod rabatowy. Wystarczy, że wpiszecie przy zamówieniu MRU, a dostaniecie gratis. A powiem Wam, że edycja czerwcowa zapowiada się naprawdę dobrze, bo ma być jakaś nowość od Mokosha, która nie miała jeszcze swojej premiery. 

Jak Wam się podoba zawartość majowej edycji?
Chillbox Zielono mi kwiecień 2018

Chillbox Zielono mi kwiecień 2018

Bardzo brakowało mi pudełek subskrypcyjnych. Rozglądam się za jakimś, które zastąpi mi Liferię, która dalej nie wyszła ze swojego logistycznego kryzysu. Najbardziej popularne na rynku - beGlossy i ShinyBox nie zachwycają mnie zawartością, myślałam o LookFantastic, ale zaczęli liczyć sobie 30zł za wysyłkę i uznałam, że szkoda mi wydawać tyle kasy miesięcznie w ciemno. Niedawno moją uwagę zwrócił Chillbox - to nie typowy box kosmetyczny, w każdej edycji znajdujemy książkę, kosmetyki, ale też inne produkty do szeroko pojętego relaksu. Lutowa i marcowa zawartość była świetna, więc po zobaczeniu kilku podpowiedzi, postanowiłam kupić kwietniowe pudełko. Chillbox nie ma subskrypcji, w której co miesiąc mamy opłatę ściąganą z karty, sami musimy zamówić każde pudełko - to z jednej strony fajna opcja, możemy po prostu przetestować, czy będziemy zadowoleni albo zrezygnować z edycji, która nas nie interesuje.

W kwietniu przewodnim tematem jest Zielono mi, czyli natura. W pudełku znalazłam 9 produktów:

mokosh-krem-pod-oczy-zielona-herbata, naturalna-pielegnacja,

Mokosh Krem pod oczy Zielona herbata

To produkt, przez który skusiłam się na zakup pudełka. Już dawno miałam ochotę go przetestować, a skoro trafiła się okazja, że praktycznie za jego cenę, mogę mieć też inne produkty, uznałam, że muszę brać. Krem ma zapobiegać rozszerzaniu naczynek krwionośnych, redukować cienie pod oczami, zmniejszać opuchnięcia, rozświetlać, łagodzić, koić, nawilżać i napinać, a to wszystko dzięki obecności alg morskich, zielonej herbaty, kofeiny i olejów.

Cena: 75zł za 15ml
Skład: Aqua, Decyl Cocoate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil*, Glycerin**, Glyceryl Stearate Citrate**, Cetearyl Alcohol**, Betaine**, Isostearyl Isostearate, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Cetyl Ricinoleate, C10-18 Triglycerides, Ascophyllum Nososum (Brown Algae) Extract*, Asparagopsis Armata (Red Algae) Extract*, Caffeine**, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate**, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Hyaluronic Acid, Dehydroacetic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
* Certyfikowany surowiec organiczny
** Składnik otrzymywany z materiału roślinnego
*** Dopuszczony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki

organique-maska-algowa, organique-maska-z-papaja, organique-maska-eksfoliujaca

Organique Maska algowa

Trafiłam na wersję eksfoliacyjną z papają. Bardzo cieszę się z tej maski, lubię produkty Organique i mam nadzieję, że z tej też będę zadowolona. No i może w końcu zmotywuję się do wykorzystania mojego zestawu do robienia masek :D
Maseczka ma nawilżyć, wygładzić, odżywić i zregenerować skórę, delikatnie złuszczyć martwy naskórek, rozjaśnić przebarwienia i nadać promienny wygląd. 

Cena: 21,90zł za 30g
Skład: Solum Diatomeae, Algin, Calcium Sulfate Hydrate, Terasodium Pyrophosphate, Maltodextrin, Carica Papaya Fruit Extract, CI 15985, Arginine PCA


natura-estonica-bio-tonik-matujacy, natura-estonica-bio-tonik-plucnica-islandzka


Natura Estonica BIO Tonik matujący Płucnica Islandzka

Tonik zawsze się przyda, bo ostatnio zużyłam swoje zapasy i otworzyłam ostatni, który mam. Ten, dzięki zawartości ekstraktu mchu islandzkiego i lilii wodnej, ma łagodzić podrażnienia, nawilżać, ujędrniać, odżywiać skórę, działać antyseptycznie, regulować wydzielanie sebum oraz odświeżać.

Cena: 8,90zł za 200ml
Skład: Aqua, Glycerin, Zinc PCA, Panthenol, Cetraria Islandica Extract, Nuphar Luteum Root Extract, Lens Esculenta Seed Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Peg -40 Hydrogenated Castor Oil, Propylene Glycol, Parfum, Citric Acid, CI 42051, Benzyl Salicylate, Coumarin, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool

organic-shop-maska-do-wlosow-awokado-miod, organic-shop, naturalna-pielegnacja

Organic Shop Maska do włosów Awokado i miód

Maska mnie ucieszyła, bo lubię produkty do włosów z awokado, zazwyczaj świetnie się spisują. Powinna intensywnie zregenerować włosy, odbudować ich strukturę, poprawić elastyczność i sprężystość. 

Cena: 10,21zł za 250ml
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoyl Dimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil, Persea Gratissima Oil*, Mel*, Tocopherol, Hydrolyzed Wheat Protein, Huar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, CI 77288, Cl 77492.
*składniki z upraw organicznych. 

pilaten-plaster-na-nos, pilaten-pila-girl
 

Pilaten Plaster na nos Pila Girl

Ten produkt cieszy mnie najmniej z całego pudełka. Pilaten mi się zupełnie nie sprawdza, ale może akurat mnie zaskoczy. Jak to plaster na nos powinien zlikwidować zaskórniki i niedoskonałości, zwężyć pory i wygładzić. Muszę przyznać, że opakowanie jest przeurocze.

Cena: 1,99zł za 1szt.
Skład: Water, Polyvinyl Alcohol, Propylene Glycol, Hamamelis Virginiana, Xanthan Gum, Allantoin, Titanium Dioxide, Rosa Rugosa Flower Water. Phenoxyethanol, Dipotassium Glycyrrhizate, Parfum

chrup-truskawke

Crispy Natural Chrup truskawkę

Kosmetyków koniec, przechodzimy do innych produktów. Na początek coś do przekąszenia - cieszę się, że to nie chipsy jabłkowe, truskawek w takiej formie nigdy nie jadłam. Oczywiście już skonsumowałam - wyglądają przedziwnie, smakują całkiem ok.

Cena: 2,99zł za 10g 
Skład: truskawka

jean-lapidus-vip-room

Jens Lapidus Vip Room

Do wyboru był 1 z 4 gatunków - kryminał, przygodówka, obyczaj i romans. Z racji, że uwielbiam kryminały, to nie miałam żadnych problemów z decyzją. Nie powiem Wam, o czym jest książka, bo mam zwyczaj nie czytania opisów przed zaczęciem książki. Zdarzyło mi się parę razy naciąć na tym, że opis dosyć dużo zdradzał, a ja lubię wiedzieć jak najmniej.
Książka już się do pudełka nie zmieściła.

Cena: 39,90zł

eszeweria, sukulent

Sukulent + doniczka

Dostałam też eszewerię - widziałam, że można było trafić na aloes. Jestem osobą, która potrafi uśmiercić każdą roślinkę, sukulenty niby nie wymagają dużej opieki i powinnam sobie z nim poradzić. Ale biorąc pod uwagę, że zdążyłam mu przypadkiem wyrwać liścia, to nie wiem, jak będzie. 
Duży plus za to, że roślinka była zapakowana w osobny karton, dzięki czemu ziemia nie wybrudziła reszty produktów.

Cena: 7,90zł sukulent, 3,99zł doniczka

box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny

Na tyle listy produktów była ręcznie napisana wiadomość, co jest przemiłe. Dostaliśmy też zniżkę do Deep Trip, chusteczkę samoopalającą z Efektimy i próbkę kuracji aksamitnej do pielęgnacji twarzy.

Tak wygląda cała zawartość:

organque-exfoliation-algae-face-mask, natura-estonica-tonik-matujacy, mokosh-zielona-herbata-krem-pod-oczy, organic-shop-maska-do-wlosow-awokado-miod, chrup-truskawke, box-kosmetyczny

Jestem bardzo zadowolona z zawartości. Mamy tu mix tańszych i droższych produktów, fajnie, że znalazły się też te słabiej dostępne. Nie jestem pewna, czy będę kupowała pudełko co miesiąc, bo wolałabym typowo kosmetyczne, ale na pewno jeszcze do Chillboxa wrócę.

Jak Wam podobała się zawartość? Jeśli subskrybujecie jakieś pudełka, to dajcie znać, na jakie warto zwrócić uwagę.
Liferia Mroźny listopad - listopad 2017

Liferia Mroźny listopad - listopad 2017


 Nie, nie pomyliłam się w tytule. Mam Wam dzisiaj do pokazania listopadowe pudełko Liferia, które doszło do mnie we wtorek. Jest to mój ostatni box, bo zrezygnowałam z subskrypcji. Uznałam, że aż takie obsuwy, brak informacji lub podawanie co chwilę innych dat wysyłki, to przegięcie. Szczególnie, że to nie pierwsze tego typu problemy. Większość pudełek docierała do mnie na początku kolejnego miesiąca, Liferia pominęła też pudełko lipcowe, żeby naprawić bałagan, jaki powstał w nazewnictwie boxów przez późniejsze wysyłki, ale jak widać, nic to nie dało. Tym razem Liferia tłumaczy się tym, że nawalili dostawcy, ale biorąc pod uwagę, że październikowe pudełko do jednych zostało wysłane na początku listopada, a do drugich trafiło pod koniec tegoż miesiąca, to chyba jednak problem tkwił gdzie indziej. Wydaje mi się też, że pudełko bożonarodzeniowe, które składało się w całości z kosmetyków z poprzednich edycji, też było wysyłane na ostatnią chwilę, bo 22 grudnia. Chyba że chodziło o dostawców pudełek/ulotek, ale to już lepiej było wysłać w zwykłym kartoniku. Żeby się przekonać, jak wygląda sytuacja wystarczy zajrzeć na fanpage Liferii, na którym wiele osób skarży się na podobne sytuacje.
Dodatkowo uznałam, że skoro i tak już któryś raz znam całą zawartość przed wysyłką, a po to brałam subskrypcję, żeby mieć niespodziankę, to równie dobrze mogę kupować pojedyncze pudełka, w których kosmetyki mnie zachwycą. Natomiast nie skreślam Liferii całkowicie - uważam, że mają jedną z najlepszych zawartości na polskim rynku i jeśli tylko ogarną logistyczne kwestie, to bardzo możliwe, że wrócę do subskrypcji.
Ok, tyle gwoli wyjaśnienia, a teraz przejdźmy do produktów, które dostałam:


Neauty Minerals, Rozświetlacz, Polska

Ten kosmetyk ucieszył mnie najbardziej z całego pudełka. Dostaliśmy pełnowymiarowy rozświetlacz w chłodnym odcieniu Falling Star, a w prezencie 3 próbki pozostałych kolorów. Lubię rozświetlacze, lubię mineralne kosmetyki, mam już róż Neauty Minerals i uwielbiam go, więc zdecydowanie produkt trafiony w punkt.

Cena: 23zł za 2g
Skład: Mica, CI 77891, Boron Nitride [+/-], CI 77491, CI 77492


Postquam, Płatki pod oczy, Hiszpania

Kolejną rzeczą są płatki marki Postquam. W poprzednim pudełku mieliśmy 2 produkty tej firmy i tak samo jest tym razem, czym nie jestem zachwycona. Nie to, żebym coś do tej firmy miała, ale niezbyt mi się podoba, że mamy 2 kosmetyki jednej firmy w jednym boxie. No i że zdarza się tak drugi raz pod rząd. Niby są to jakieś pro produkty, bo kosztują naprawdę sporo pieniędzy, ale i tak wolę większe urozmaicenie.
Natomiast z samych płatków jestem zadowolona. Mają delikatnie wygładzać i redukować proces starzenia się skóry. W składzie mamy płyn owodniowy, co mocno mnie zdziwiło (jest to płyn znajdujący się w błonach płodowych, który stanowi naturalne środowisko życia dla płodu). Nie mam pojęcia, jak się taki płyn pozyskuje, żeby użyć go w kosmetykach i jakoś nie jestem przekonana co do jego obecności. Dziwi mnie też, że na produkcie nie jest wspomniane, że taki składnik został użyty. Wspomnieli tylko o kwasie hialuronowym, który płyn owodniowy może nam dostarczać.
Jest też ekstrakt z wąkroty azjatyckiej, który stymuluje syntezę kolagenu w skórze, zmniejsza obrzęki i cienie pod oczami, działa przeciwzmarszczkowo.

Cena: 50zł
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Amniotic Fluid, Chlorphenesin, Hedera Helix Leaf Extract, Centella Asiatica, Hydrolyzed Collagen, Triethanolamine, Hydrolyzed Elastin, Dipotassium EDTA, Citric Acid, Potassium Sorbate, Diazolidinyl Urea, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Iodopropynyl Butylcarbamate


Postquam Professional Global DNA, Krem do twarzy na noc, Hiszpania

Powiem Wam szczerze, że jak zobaczyłam to maleństwo i przeczytałam w ulotce, że 15ml to produkt pełnowymiarowy wart 250zł to mocno zwątpiłam. Aż sprawdziłam na stronie i faktycznie kosztuje 59 euro. Skład nie powala, więc mam nadzieję, że będzie nadrabiał działaniem. A ma zregenerować naszą skórę, pobudzić procesy odnowy komórek i delikatnie wygładzić zmarszczki.

Cena: 250zł za 15ml
Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Cetyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Trigliceryde, Smithsonite Extract, C10-18 Triglycerydes, Isopropyl Palmitate, Butyrospermum Parkii Butter, Macadamia Integrifolia Seed Oil, PEG-75 Stearate, Caprylyl Glycol, Steareth-20 Ceteth-20, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Dimethiconol, Triethanolamine, Disodium EDTA, BHT, Dimethicone Crosspolymer, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, CI 19140 (FD&C Yellow 5), CI 14700 (FD&C Red 4), Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Buthylphenyl,, Methylpropional, Geraniol, Alpha-Isomethyl, Ionone, Parfum (Fragrance)


Climb2Change, Glinka biała, Polska

Maski glinkowe bardzo lubię, natomiast zazwyczaj nie chce mi się bawić w robienie ich samemu. Ale skoro dostałam, to może się w końcu do tego przekonam i ulepszę swoją pielęgnację.
Biała glinka nadaje się do każdego typu cery. Ma rewitalizować skórę, delikatnie odtłuszczać, oczyszczać, ściągać pory.

Cena: w ulotce jest, że 100g za 19zł, myśmy dostali 50g, a produkt jest niby pełnowymiarowy, więc nie wiem, czy pomylili się i miało być 50g za 19zł czy co, a na stronie producenta nie mogę znaleźć białej glinki
Skład: Kaolin (White Clay)


Turbliss, Naturalny tonik do twarzy, Estonia

To jedyny produkt, który nie jest pełnowymiarowy. Marki nie znam, nie miałam też nigdy żadnego kosmetyku z wodą torfową, więc bardzo się ciesze, że mam okazję go testować. Ma regulować produkcję sebum, wygładzać skórę twarzy, nadaje się także do cery wrażliwej. Duży plus za atomizer.

Cena: 20zł za 20ml
Skład: Peat Water

Dodatkowym kosmetykiem, który znalazł się w ramach przeprosin za zwłokę jest serum rozświetlające NSPA, które było w pudełku kwietniowym. Niezbyt mnie ono ucieszyło, bo nie zdążyłam się jeszcze zabrać za poprzednie (czytałam, że ono porządnie rozświetla, a ja niezbyt lubię taki efekt i jakoś ciężko mi się wziąć za testowanie).


Podsumowując, zawartość jest ok, ale mnie nie zachwyca. Nie podoba mi się, że znowu są 2 produkty marki Postquam, bardzo cieszę się z rozświetlacza i z toniku. Glinka jest spoko, ale znam siebie i wiem, że będę po nią rzadko sięgała. W pewnym stopniu na moją ocenę na pewno wpływa tez fakt, że mamy styczeń. Wiecie, jak czekacie aż 2 miesiące na pudełko, to oczekujecie jednak efektu WOW, a tu go zabrakło.

A Wy co sądzicie o zawartości?
Mizon Enjoy Fresh-On Time Revital Lime Mask - Maseczka do twarzy

Mizon Enjoy Fresh-On Time Revital Lime Mask - Maseczka do twarzy


Już od prawie roku dużo bardziej przykładam się do pielęgnacji twarzy. O ile o takie podstawy jak demakijaż, mycie twarzy, tonik czy krem dbałam zawsze, tak z dodatkowymi krokami typu  peeling, serum czy maseczki było dużo gorzej. Używałam ich co jakiś czas, ale to było naprawdę nieregularne. Teraz stosuję peeling i maseczki minimum raz w tygodniu, a przeważnie 2-3. Najbardziej lubię maski w płachcie, ale że są nieekonomiczne, to kupuję też maseczki w słoiczkach, poszukując perełek. Po kosmetyk Mizona sięgnęłam ze względu na limonkę i obiecywane orzeźwienie i rozświetlenie. Jesteście ciekawi, jak się sprawuje?


Maska zapakowana jest w słoiczek, a dodatkowo zafoliowany kartonik, więc mamy pewność, że nikt jej nie ruszał przed nami. Konsystencja jest bardzo fajna, żelowa, galaretkowa, całkiem nieźle się ją zmywa. W opakowaniu wygląda na zieloną, ale na twarzy jest przezroczysta. Zapach jest przyjemny, limonkowy, rześki. Wydajność też jest bardzo w porządku, wystarczy na dobrych 20 użyć. 
Mamy 12 miesięcy od otwarcia, żeby zużyć kosmetyk.


Według producenta maska ma odświeżać, pobudzać, rozjaśniać i nawilżać skórę, zostawiać ją promienną i pełną życia. Natomiast jest z tym dosyć słabo. Po zmyciu kosmetyku twarz jest troszkę rozjaśniona, a całej reszty nie zauważam. Poczucie odświeżenia daje mi co najwyżej zapach i konsystencja produktu, bo przez tą galaretkę mam delikatne uczucie chłodzenia, co jest mega przyjemne. Ogólnie bardzo fajnie się siedzi z tą maską na twarzy, szczególnie, jeśli tak jak ja, lubicie cytrusowe zapachy. Ale wiecie, to zdecydowanie za mało, bo jednak oczekuję, że maska porządnie nawilży mi skórę i pozostawi ją w lepszej kondycji. A tu widzę naprawdę minimalne efekty. 
Mam wrażenie, że Mizon się u mnie w ogóle nie sprawdza, bo to kolejny kosmetyk, z którego nie jestem zadowolona. 


Cena: 49,99zł za 100ml
Gdzie kupiłam: drogeria ekobieca
Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Propanediol, Citrus Aurantifoliz (Lime) Fruit Extract, 1,2-Hexanediol, Trehalose, Acrylates /C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Potassium Hydroxide, Polysorbate 20, Sodium Polyacrylate, Citrus Aurantifoliz (Lime) Oil, Xanthan Gum, Disodium EDTA Coptis Chinensis Root Extract, Sodium Hyaluronate, Gardenia Blue Color, Ethylhexylglycerin, Beta-Glucan, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Alcohol, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Citrus Unshiu Peel Extract, Fragaria Chiloensis (Strawberry) Fruit Extrac, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Citrus Junos Fruit Extract, Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Gentiana Lutea Root Extract,  Achillea Millefolium Extract, Artemisia Absinthium Extract, Arnica Montana Flower Extract, Acer Saccharium (Sugar Maple) Extract, Potassium Sorbate, Brassica Oleracea Italica (Broccoli) Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Brassica Campestris (Rapeseed) Flower Extract 

Jakie maski w słoiczkach lub tubkach polecacie? Ale nie glinkowe :)
Denko Wrzesień 2017

Denko Wrzesień 2017

W tym miesiącu ze zużywaniem nie poszło mi aż tak dobrze, jak w zeszłym. Sporo rzeczy dopiero pootwierałam, zużywam też głównie maski w słoiczkach, zamiast tych saszetkowych. Ale coś udało mi się nazbierać.  O większości rzeczy już Wam wspominałam, więc post nie będzie bardzo długi.

yves-rocher-peeling-roslinny-z-pudrem-z-pestek-moreli

Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli.

Bardzo go lubiłam. Porządnie zdzierał, ładnie pachniał i przyjemnie się go używało. Na pełną recenzję zapraszam Was tutaj KLIK.

Cena: 33zł za 150ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua/Water/Eau, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Methylpropanediol, Alcohol, Laureth-10, Centaurea Cyanus Flower Water, Agave Tequikana Leaf Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder, Perfum / Fragrance, Sodium Hydroxide,Tetrasodium Edta, Limonene, Sigesbeckia Orientalis Extract, Acacia Senegal Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid

biolove-zel-pod-prysznic-dragon-fruit
 

Biolove Żel pod prysznic Smoczy owoc

Cudownie, orzeźwiająco pachniał, delikatnie nawilżał skórę, do tego miał fajny, naturalny skład. Mały minus za opakowanie, które przeciekało i ciągle się kleiło. Miałam już ten żel w wersji borówkowej i nie miałam takiego problemu. 

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Lauroyl Sarconisate, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid 

sylveco-odzywcza-pomadka-z-peelingiem
  

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem

Nie jestem zbytnią fanką tej pomadki. Po pierwsze, nie podszedł mi jej smak - dla mnie była za słodka. Po drugie, była zbyt miękka i przy pocieraniu ust trochę się rozjeżdżała, brudziła opakowanie i wiecznie musiałam je przecierać. Ale do działania nie mogę się przyczepić. Dobrze zdzierała, fajnie nawilżała usta. Wyszła teraz wersja miętowa, więc może ją wypróbuję. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Glycine Soja Oil,Cera Alba, Sucrose, Lanolin, Oenothera Biennis Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Betulin, Prunus Amygdalus Amara Oil

marion-maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem

Marion Maska oczyszczająca z aktywnym węglem bambusowym

O tej maseczce już Wam wspominałam w poście o serii Detox od Marion. Zadziałała całkiem poprawnie - oczyściła skórę, która w dotyku była dosyć miękka, ale bez efektu wow. Saszetka starczyła mi na 2 zużycia.

Cena: ok. 2,5zł za 10g
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminium Silicate, Charcoal Powder, Trehalose, Betain, Panthenol, Paeonia `Lactiflora Root Extract, Phenoxyethanol, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Glycereth-18, Xanthan Gum, Pafrum, Allantoin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Diazolidinyl Urea
 
maseczka-w-plachcie-holika-holika-before-interview
 

Holika Holika Maseczka w płachcie Before Interview

To moja kolejna maska w płachcie Holika Holika, z której nie jestem zadowolona. Ta nie zrobiła właściwie nic. Ani nie nawilżyła mi skóry, ani nie wygładziła. Chyba sobie odpuszczę już ich maski. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Water, Glycerin, Alcohol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Allantoin, Disodium EDTA, Fragrance, Sodium Hyaluronate, Trehalose, Ilex Paraguariensis Leaf Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Spinacia Oleracea (Spinach) Leaf Extract

bielenda-maseczka-peel-off-zielona-herbata

Bielenda Maseczka Peel-off Zielona herbata

Ta maseczka za to była bardzo fajna. Porządnie oczyściła skórę, pory były zwężone, twarz była bardziej promienna i mega gładka w dotyku. Miałam kiedyś czarnego Pilatena i ta maska wypada o niebo lepiej. Na plus to, że opakowanie jest w formie 2 złączonych saszetek, dzięki czemu reszta produktu nam nie zasycha w opakowaniu.  

Cena: 4,29zł (cena na opakowaniu jest promocyjna) za 2x5g
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua, Polyvinyl Alcohol, Alcohol, Glycerin, Polysorbate 20, PEG 40 Hydrogenated Castor Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Potassium, Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, CI 19140, CI 42090, Sodium Chloride

tusz-do-rzes-mystik-warsaw-naturalite

Mystik Warsaw Tusz do rzęs Naturalite

Tusze z Mystik Warsaw kupujemy bez szczoteczki. Możemy ją dokupić osobno, wybierając jeden z 3 wariantów. Całkiem mi się ta opcja podoba, bo możemy dobrać taki model szczoteczki, jaki lubimy, a dodatkowo nie obawiamy się, że ktoś otwierał tusz, żeby zobaczyć szczoteczkę. 
Natomiast, jeśli chodzi o sam tusz, to nie robił nic. Kompletnie nic. Miałam mieć "nieskończenie długie i uroczo zakręcone rzęsy", a jak patrzyłam na siebie w ciągu dnia, to myślałam "o kurde, zapomniałam pomalować rzęsy". Wiecie, ja lubię naturalny efekt, ale nie aż tak. Testowałam go z 2 różnymi szczoteczkami i przy obu efekt był taki sam, a właściwie nie było go ;)

Cena: 20zł za tusz + 4zł za szczoteczkę
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Styrene (And) Acrylates (And) Ammonium Methacrylate Copolymer, Beeswax, CI 77499, Polyester-5, Paraffin, Berry Wax, Oryza Sativa (Rice) Bran Wax, Cetyl Alcohol, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-21, Cyclopentasiloxane (And) PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Mineral Oil, Glycerin, Potassium Cetyl Phosphate, Magnesium Silicate, Acacia Senegal Gum, Phenoxyethanol (And) Methylparaben (And) Propylparaben (And) DMDM Hydantoin, Prunus Serrulata Flower Extract, Triethanolamine, Hydroxyethylcelluloze, Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer

tusz-do-rzes-affect-exciting-lashes

Affect Tusz do rzęs Exciting Lashes Mascara Volume

Ten tusz z kolei dawał naprawdę bardzo fajny efekt. Pogrubiał rzęsy, nie sklejał ich, nie zostawiał grudek, wydłużał. Ale okropnie mi się osypywał. Z tego co widziałam, sporo osób nie miało tego problemu. Ubolewam, że ja miałam, bo bardzo mi się podobało, jak rzęsy po nim wyglądały. Ale osypywania się już nawet godzinę po nałożeniu wybaczyć nie mogę. 

Cena: 39zł
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, CI 77499, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid,
Triethanolamine, Palimitic Acid, VP/ Eicosene Copolymer, Polybutene, Copernicia
Cerifera Cera, Glyceryl Stearate, Butylene Glycol, Oryza Sativa Cera, Phenoxyethanol,
Ethylhexylglycerin, Hydroxyethylcellulose

tusz-do-rzes-eveline-volumix-fiberlast

 

Eveline Tusz do rzęs Volumix Fiberlast

Tak, tak, kolejny tusz. Zazwyczaj mam jeden, ale jak Affect się nie sprawdzał, to zaczęłam używać Mystika, a jak i on się nie sprawdził, to uznałam, że kupię tusz od Eveline, bo te nigdy mnie nie zawodzą. Tak było i tym razem. Maskara wspaniale wydłużała, pogrubiała i rozdzielała rzęsy, nie osypywała się w ciągu dnia. Jedyne co mogę mu zarzucić, to po ok. 1,5 miesiąca dosyć mocno wysechł i zaczął zostawiać mnóstwo grudek na rzęsach. Dało się je wyczesać, ale było z tym sporo roboty. Ale biorąc pod uwagę cenę tego tuszu, jestem w stanie mu to wybaczyć.
  
Cena:  ok. 15zł
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Paraffin, Synthetic Beeswax, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-20, Potassium Cetyl Phosphate, Steareth-2, Cetyl Alcohol, Alcohol Denat, Jojoba Esters, Phenoxyethanol, Panthenol, Methylpropanediol, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glycol, Simethicone, Tocopheryl Acetate, Aminomethyl, Propanediol, Tocopherol, CI 77499

I to by było na tyle. A jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?
Marion seria Detox z aktywnym węglem

Marion seria Detox z aktywnym węglem

marion-maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem, marion-peeling-do-twarzy-z-aktywnym-weglem, marion-zel-micelarny-z-aktywnym-weglem, marion-oczyszczajacy-plaster-na-nos, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy, kosmetyki-z-weglem

Od firmy Marion, oprócz pastelowych farb Star Color, dostałam do przetestowania także kosmetyki z serii Detox. W jej skład wchodzą 4 produkty: peeling do twarzy, żel micelarny, maska oczyszczająca i plaster na nos. Wszystkie zawierają aktywny węgiel, który ma zapewnić głębokie i precyzyjne działanie detoksykujące. Ochoczo zabrałam się do testów, bo już od jakieś czasu chciałam wypróbować produkty z węglem. 

marion-zel-micelarny-z-aktywnym-weglem, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy

Żel micelarny z aktywnym węglem i pędami bambusa

Żel znajduje się w wygodnej tubce. Pachnie bardzo przyjemnie - świeżo i rześko. Jeśli chodzi o konsystencję jest to typowy żel z mikrokapsułkami, w których znajduje się aktywny węgiel. Nie ukrywam, że nie jestem fanką żelów z drobinkami, zawsze się obawiam, że wpadnie mi jakaś do oczu i rano zmarnuję kilkanaście minut, bo będą mi łzawiły oczy :D Kosmetyk możemy używać na dwa sposoby, bo nadaje się także do demakijażu - albo normalnie na wilgotną skórę, albo nakładając go na wacik i rozprowadzając kolistymi ruchami. 

marion-zel-micelarny-z-aktywnym-weglem, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy

Oczywiście wypróbowałam oba sposoby. Ten drugi nie przypadł mi do gustu - żel średnio poradził sobie z tuszem do rzęs i piekły mnie przez niego oczy. Z makijażem twarzy poradził sobie w porządku. Natomiast do standardowego mycia twarzy sprawdził się świetnie. Dobrze radził sobie zarówno solo, jak i do zmywania balsamu od Czarszki. Skóra po myciu nie była ściągnięta, za to gładka i czysta, trochę bardziej promienna. No i drobinki okazały się nie takie straszne, nawet przy myciu oczu. Nie są peelingujące, prawie ich nie czuć. 
Żel jest też wydajny, używam go od ok. miesiąca 2 razy dziennie, a dalej została mi połowa.

Cena: ok. 10zł za 150ml
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Glycerin, Trehalose, Panthenol, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Laureth Sulfate, Phenoxyethanol, Gypsophila Paniculata Root Extract, Carbomer, Citrus Paradisi Fruit Extract, Xanthan Gum, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Carbon Black, Bambusa Vulgaris Leaf/Steam Extract, Propylene Glycol Dicaprylate?Dicaprate, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Microcrystalline Cellulose, Lactose, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Sodium Benzoate, DMDM_Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

marion-peeling-do-twarzy-z-aktywnym-weglem, oczyszczanie-twarzy, pielegnacja-twarzy, peeling-do-twarzy

Peeling do twarzy z aktywnym węglem bambusowym

Peeling, tak samo jak żel, znajduje się tubce. Pachnie tak samo przyjemnie. Konsystencja jest dosyć gęsta, w kosmetyku zawartych jest sporo malutkich drobinek. Ale nie dajcie się zwieść rozmiarowi, one naprawdę dobrze radzą sobie ze ścieraniem naskórka. Twarz po użyciu jest mega gładka, przyjemna w dotyku, ale nie podrażniona. Ten kosmetyk to mój ulubieniec z całej serii. 

marion-peeling-do-twarzy-z-aktywnym-weglem, peeling-do-twarzy, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy

Cena: ok. 9zł za 75ml
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Stearic Acid, Isononyl Isononanoate, Hydrated Silica, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Isohexadecane, Isopropyl Myristate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Ceeareth-20, Kaolin, Charcoal Powder, Trehalose, Helianthus Annuus Seed Oil, Phenoxyethanol, Pumice, Perfume, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Sodium Polyacrylate, Hydrogenated Poludecene, PPG-5 Laureate-5, Tetrasodium EDTA, Triethnolamine

maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem-marion, pielegnacja-twarzy, maseczka-do-twarzy

Maska oczyszczająca z aktywnym węglem bambusowym

Maska jest w kolorze ciemnoszarym i o tak samo przyjemnym zapachu jak reszta serii. Jest z tych rzadszych, ale bez problemu trzyma się na twarzy. Saszetka wystarczyła mi na 2 użycia. Powiem szczerze, że najmniej mi się spodobała z całej serii. Zadziałała raczej średnio - oczyściła, skóra była dosyć miękka w dotyku, ale znam maski, które robią to lepiej. Zabrakło mi tego widoku promiennej, zdrowej cery.

Cena: ok. 2,5zł za 10g
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminium Silicate, Charcoal Powder, Trehalose, Betain, Panthenol, Paeonia `Lactiflora Root Extract, Phenoxyethanol, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Glycereth-18, Xanthan Gum, Pafrum, Allantoin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Diazolidinyl Urea

pielegnacja-twarzy, oczyszczajacy-plaster-na-nos

Oczyszczający plaster na nos z aktywnym węglem bambusowym

Chyba Wam już wspominałam, że nie jestem fanką plastrów na nos, ale ten był naprawdę spoko. Bardzo dobrze się trzymał, nieźle oczyścił pory, zostawił je zwężone, ale oczywiście na chwilę. Jak potrzebujecie coś do zastosowania przed imprezą, to nada się w sam raz.

Cena: ok. 2,5zł
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Polyvinyl Alcohol, Glycerin, Propylene Glycol, Dipotassium Glycyrrhizate, Charcoal Powder, Hamamelis Virginiana Water, Methyl Acetate, Methylparaben


http://marionkosmetyki.pl/


Znacie któryś z tych kosmetyków?
Ulubieńcy sierpnia 2017

Ulubieńcy sierpnia 2017

mincerpharma-mikrodermabrazja, skin79-maska-do-twarzy, evree-multifunkcyjny-balsam, neauty-minerals-roz-do-policzkow, anela-organizer-na-kosmetyki,

Choroba trochę pokrzyżowała mi plany, ale w końcu czas na ulubieńców sierpnia. Zacznijmy od czegoś, co nie zmieściło się na zdjęciu zbiorczym:

anela-organizer-na-kosmetyki, organizer-na-palety-cieni, organizer-na-szminki

Anela, Organizer na palety cieni i na szminki

Uwielbiam je. Organizer na palety cieni przeznaczyłam na większość mojej kolorówki, nie tylko palety. A w organizerze na szminki trzymam moje ulubione pomadki. I od kiedy je mam, to chętniej sięgam po róże, bronzery, rozświetlacze i cienie, bo w końcu nie muszę szukać każdego kosmetyku, bo wszystkie mają swoje miejsce. Jakość wykonania jest naprawdę świetna, podoba mi się ich układ, bo widać, że jest przemyślany (organizery z biedronki, tigera itd. nigdy do mnie nie trafiały, bo zazwyczaj stwierdzałam, że nie umieszczę w nich sensownie kosmetyków). Na pewno kiedyś kupię jeszcze jakieś. 

Cena: 59zł za organizer na palety, 18zł za organizer na 12 szminek
Gdzie kupiłam: sklep Anela 

neauty-minerals-mineralny-roz, kosmetyki-mineralne

Neauty Minerals, Róż do policzków 

Róż znalazłam w pudełku Liferia i od początku kolor Rhubarb Wine przypadł mi do gustu. Na twarzy prezentuje się naprawdę pięknie i zdrowo. Utrzymuje się bez problemu cały dzień. Jedyne co, to trzeba uważać przy nakładaniu, bo jest naprawdę mocno napigmentowany i łatwo zrobić nim plamę. Ale wiecie, wystarczy kilka razy poćwiczyć i później aplikuje się go bez problemu. Powiem Wam, że moja miłość do minerałów wzrasta.

Cena: 20zł za 2g
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Mica, CI 77891, [+/-] CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77742

evree-my-super-balm-multifunkcyjny-balsam, balsam-do-ust, pielegnacja-usta

Evree, My Super Balm, Multifunkcyjny balsam

Jak czytacie mnie dłużej, to już pewnie wiecie, że bardzo lubię ten balsam, bo pojawiła się jego recenzja. W tym miesiącu trafił do ulubieńców za pomoc przy popękanych kącikach. Mój organizm się zbuntował i nie nadążałam z nawadnianiem go, co skutkowało okropnie popękanymi kącikami, a ten balsam wspaniale je łagodził. Nakładałam grubą warstwę na wieczór i rano budziłam się z ustami w dużo lepszej kondycji.

Cena: 16,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Helianthus Annuus Seed Oil, Beeswax, Theobroma Cacao Seed Butter, Cetyl Ricinoleate, Lanolin, Tocopherol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Elaesis Guineensis Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Cocos Nucifera (Cononut) Oil, Gardenia Taitensis Flower Extract, Mangifera Indica Seed Butter, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Parfum, Citral, Linalool, Limonene
 
skin79-pore-designing-minimizing-mask, maseczka-do-twarzy, maska-do-twarzy, maska-oczyszczajaca, pielegnacja-twarzy, koreanska-pielegnacja
 

skin79, Pore Designing Minimizing Mask, Maska do twarzy

Ta maseczka była jednym z moich pierwszych koreańskich kosmetyków. Za zadanie ma oczyszczać zatkane pory, działać ściągająco, regulować wydzielanie sebum, złuszczać martwe komórki naskórka i rewitalizować skórę. Po pierwszym użyciu uznałam, że zdecydowanie przepłaciłam. Maska faktycznie oczyściła twarz, buzia była miękka i gładka w dotyku, ale bądźmy szczerzy, tyle mogę uzyskać porządnym peelingiem, a mi zależało na oczyszczeniu i zwężeniu porów, a tu efekt był naprawdę minimalny. Ale jak zaczęłam jej regularnie używać, to pory powolutku, ale sukcesywnie, się zwężały. I to na stałe, a nie jak np. przy plastrach, że jeden dzień są zwężone, a następnego wracają do normy. Jestem zachwycona, bo na efekty trzeba czekać, ale nie miałam jeszcze produktu, który faktycznie coś by zrobił z moimi porami. Idealnie się też sprawdza, kiedy Wasza twarz ma gorszy okres i macie niedoskonałości. Niestety, maska jest już wycofana, ale jakby się Wam udało ją gdzieś dorwać, to serdecznie polecam. I nie zapomnijcie mi też dać znać, że jest gdzieś dostępna :D

Cena: 80zł za 100g
Gdzie kupiłam: sklep internetowy skin79
Skład: Water, Kaolin, Bentonite, Zea Mays (Corn) Starch, Acrylates Copolymer, Perfluorohexane, Sodium Hyaluronate, PVP, Alcohol Denat., Moroccan Lava Clay, Butyl Avocadate, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Sanguisorba Officinalis Root Extract, Gaultheria Procumbens (Wintergreen) Leaf Extract, Enantia Chlorantha Bark Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Pelargonium Graveolens Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Water, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Grandi (Grapefruit) Peel Oil, Beta-Glucan, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Cellulose Gum, Tromethamine, Butylene Glycol, Perfluorodecalin, Pentafluoropropane, Titanium, Dioxide, Oleanolic Acid, Sodium Bicarbonate, Potassium Alginate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Fragrance

mincer-pharma-vitac-infusion-mikrodermabrazja, peeling-do-twarzy, oczyszczanie-twarzy

 

Mincer Pharma, VitaC Infusion, Mikrodermabrazja

Fantastycznie się sprawdza. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie podrażniając jej przy tym. Ma mega malutkie drobinki, więc jeśli nie lubicie gruboziarnistych peelingów, sprawdzi się Wam idealnie. Po zmyciu widać, że twarz jest bardziej promienna, ujednolicona, odświeżona. Delikatnie też nawilża. 

Cena: 24,99zł za 75ml
Gdzie kupiłam: drogeria Pigment
Skład: Aqua/Water, Aluminium Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Urea, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propanediol, Myrciaria Dubia Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Lactic Acid, Disodium EDTA, Citrus Limon Peel Oil, Citral, Limonene, Linalool, Parfum, Benzyl Salicylate

Znacie któryś z tych produktów? Co trafiło do Waszych ulubieńców w sierpniu? 
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger