Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mus do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mus do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty
skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

skin79, oczyszczanie-twarzy, mycia-twarzy, demakijaz, zel-do-mycia-twarzy, mus-do-mycia-twarzy, koreanska-pielegnacja

O musie do mycia twarzy od skin79 wspominałam Wam już w ulubieńcach maja. Kupiłam go dzięki Czarszce, która zachwalała wersję podstawową tego produktu, ale z racji, że ja uwielbiam cytrusy, to zdecydowałam się na cytrynę. Jak już wiecie, bardzo się z nim polubiłam, ale teraz czas wyjaśnić dlaczego.

oczyszczanie-twarzy, skin79, mycie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy, zel-do-mycia-twarzy, koreanska-pielegnacja

Pierwszą zaletą tego kosmetyku jest jego konsystencja. Dla mnie to bardziej pianka niż mus, przypomina mi środek od Milky Waya. Jest naprawdę delikatny i leciutki. Bardzo przyjemnie rozprowadza się go po twarzy, dobrze się pieni. Wolę używać go solo niż z Konjacem, bo wtedy nie czuć lekkości konsystencji. Jest też bardzo wydajny - do mycia twarzy wystarczy użyć naprawdę niewielką ilość.

Zapach jest trochę chemiczny, ale mi się całkiem podoba. Jest orzeźwiający i kwaśny.

Kolejną rzeczą, która mi się w tym produkcie podoba, jest opakowanie. Prawda, że ten słoik wygląda mega fajnie? I jest porządnie wykonany.

skin79, oczyszczanie-twarzy, mycie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy, zel-do-mycia-twarzy, koreanska-pielegnacja

Co najważniejsze, mus świetnie działa. Bardzo dobrze oczyszcza twarz, skóra aż skrzypi z czystości. Dla mojej mieszanej cery nie nadaje się do używania dwa razy dziennie, bo obawiam się, że skończyłoby się to wysuszeniem, ale przy korzystaniu raz dziennie, nic mi się nie dzieje. Twarz nie jest ściągnięta (czasami naprawdę minimalnie), nie domaga się od razu kremu, za to jest miękka i wygładzona. Kosmetyk rozjaśnia także skórę i przebarwienia (dzięki zawartości soku z cytryny), przyspiesza gojenie się wyprysków i zapobiega pojawianiu się nowych.
Dodatkowo bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu twarzy. Z makijażem oczu pewnie też by sobie poradził, ale u mnie powoduje szczypanie i pieczenie. Producent też zaleca unikanie okolic oczu.

Cena: 79zł
Gdzie kupiłam: strona skin79

Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

Znacie ten produkt? Co o nim myślicie?
Ulubieńcy maja 2017

Ulubieńcy maja 2017

wibo-ecstasy, yum-yum-cleanser, skin79, sephora-pedzel-do-konturowania, sephora-82, oczyszczanie-twarzy, roz-do-policzkow, pedzel-do-konturowania

W maju niewiele kosmetycznych nowości wpadło w moje ręce. Zużywałam to, co miałam już pootwierane, żeby w czerwcu móc próbować i testować. I już wiem, że czerwcowi ulubieńcy będą długim postem. Tym razem za to będzie skromniej i do grona mojego top (oczywiście poza produktami z poprzedniego miesiąca) trafiły tylko 3 produkty. 

skin79-yum-yum-cleanser-lemon, oczyszczanie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

O tym produkcie mam zaplanowany następny post, bo chcę Wam go przybliżyć, więc nie będę się teraz rozpisywała. Powiem Wam tylko, że używanie tego musu do mycia twarzy to czysta przyjemność. 

Cena: 79zł
Gdzie kupiłam: strona skin79

Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

pedzel-do-konturowania, sephora-pedzel, sephora

Sephora Profesjonalny pędzel kabuki do konturowania nr 82

Ten pędzel już dawno temu zwrócił moją uwagę przy okazji wizyty w Sephorze. Sami przyznacie, kształt ma dosyć nietypowy. Miałam w planach go kupić, ale z racji, że miałam w domu inne pędzle do konturowania, to jakoś zawsze ciężko było mi na niego wygospodarować 100zł. Ale kiedy zobaczyłam, że jest na wyprzedaży w Sephorze za jedyne 30zł to musiał być mój. O dziwo, nie miałam najmniejszych problemów z kupieniem go stacjonarnie, bo cena w sklepach nie była zmieniona, dopiero przy kasie okazywało się, że kosztuje tak niewiele. 
Jak się pewnie domyślacie, z zakupu jestem bardzo zadowolona. Pędzel jest mega miękki (włosie jest syntetyczne), idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy, a konturowanie nim jest naprawdę proste. Na początku obawiałam się, że będę miała z tym problem, ale pracuje się nim dużo lepiej niż jakimkolwiek innym pędzlem, który testowałam. Myłam go już kilka razy i nie stracił ani jednego włoska. Naprawdę Wam polecam, nawet w cenie regularnej.

Cena: 99zł
Gdzie kupiłam: Sephora

roz-do-policzkow, wibo-ecstasy, wibo-roz

Wibo Róż do policzków Ecstasy nr 1

Nigdy bym się nie spodziewała, że ten róż wyląduje w moich ulubieńcach. Jak oglądałam swatche w internecie to niespecjalnie mnie przekonywał, pamiętam, że nawet u kilku osób skomentowałam, że niezbyt mi się podoba. Aż tu któregoś dnia pod koniec promocji -49% w Rossmannie, miałam zły humor i chciałam sobie coś kupić na pocieszenie. I mój wzrok padł na ten róż. Pomyślałam, że sprawdzę, o co tyle szumu. I przepadłam. Na żywo kosmetyk wygląda o niebo ładniej, nadaje twarzy lekkiego zdrowego rumieńca. Lubię go nakładać za pomocą gąbki, ale trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Pędzlem nabiera się go trochę ciężko, z racji że róż jest wypiekany, ale to niewielka wada. Opakowanie też jest fajne, porządnie wykonane i posiada lusterko, co też jest dla mnie zawsze plusem. 

Cena: 21,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

Skład: Talc, Mica, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Ethylhexyl Palmitate, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Polymethylsilsesquioxane, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Silica, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, [+/-]: CI77891, CI15850, CI 77491, CI77492. 

A co Was urzekło w maju?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger