Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów. Pokaż wszystkie posty
Chillbox Zielono mi kwiecień 2018

Chillbox Zielono mi kwiecień 2018

Bardzo brakowało mi pudełek subskrypcyjnych. Rozglądam się za jakimś, które zastąpi mi Liferię, która dalej nie wyszła ze swojego logistycznego kryzysu. Najbardziej popularne na rynku - beGlossy i ShinyBox nie zachwycają mnie zawartością, myślałam o LookFantastic, ale zaczęli liczyć sobie 30zł za wysyłkę i uznałam, że szkoda mi wydawać tyle kasy miesięcznie w ciemno. Niedawno moją uwagę zwrócił Chillbox - to nie typowy box kosmetyczny, w każdej edycji znajdujemy książkę, kosmetyki, ale też inne produkty do szeroko pojętego relaksu. Lutowa i marcowa zawartość była świetna, więc po zobaczeniu kilku podpowiedzi, postanowiłam kupić kwietniowe pudełko. Chillbox nie ma subskrypcji, w której co miesiąc mamy opłatę ściąganą z karty, sami musimy zamówić każde pudełko - to z jednej strony fajna opcja, możemy po prostu przetestować, czy będziemy zadowoleni albo zrezygnować z edycji, która nas nie interesuje.

W kwietniu przewodnim tematem jest Zielono mi, czyli natura. W pudełku znalazłam 9 produktów:

mokosh-krem-pod-oczy-zielona-herbata, naturalna-pielegnacja,

Mokosh Krem pod oczy Zielona herbata

To produkt, przez który skusiłam się na zakup pudełka. Już dawno miałam ochotę go przetestować, a skoro trafiła się okazja, że praktycznie za jego cenę, mogę mieć też inne produkty, uznałam, że muszę brać. Krem ma zapobiegać rozszerzaniu naczynek krwionośnych, redukować cienie pod oczami, zmniejszać opuchnięcia, rozświetlać, łagodzić, koić, nawilżać i napinać, a to wszystko dzięki obecności alg morskich, zielonej herbaty, kofeiny i olejów.

Cena: 75zł za 15ml
Skład: Aqua, Decyl Cocoate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil*, Glycerin**, Glyceryl Stearate Citrate**, Cetearyl Alcohol**, Betaine**, Isostearyl Isostearate, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Cetyl Ricinoleate, C10-18 Triglycerides, Ascophyllum Nososum (Brown Algae) Extract*, Asparagopsis Armata (Red Algae) Extract*, Caffeine**, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate**, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Hyaluronic Acid, Dehydroacetic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
* Certyfikowany surowiec organiczny
** Składnik otrzymywany z materiału roślinnego
*** Dopuszczony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki

organique-maska-algowa, organique-maska-z-papaja, organique-maska-eksfoliujaca

Organique Maska algowa

Trafiłam na wersję eksfoliacyjną z papają. Bardzo cieszę się z tej maski, lubię produkty Organique i mam nadzieję, że z tej też będę zadowolona. No i może w końcu zmotywuję się do wykorzystania mojego zestawu do robienia masek :D
Maseczka ma nawilżyć, wygładzić, odżywić i zregenerować skórę, delikatnie złuszczyć martwy naskórek, rozjaśnić przebarwienia i nadać promienny wygląd. 

Cena: 21,90zł za 30g
Skład: Solum Diatomeae, Algin, Calcium Sulfate Hydrate, Terasodium Pyrophosphate, Maltodextrin, Carica Papaya Fruit Extract, CI 15985, Arginine PCA


natura-estonica-bio-tonik-matujacy, natura-estonica-bio-tonik-plucnica-islandzka


Natura Estonica BIO Tonik matujący Płucnica Islandzka

Tonik zawsze się przyda, bo ostatnio zużyłam swoje zapasy i otworzyłam ostatni, który mam. Ten, dzięki zawartości ekstraktu mchu islandzkiego i lilii wodnej, ma łagodzić podrażnienia, nawilżać, ujędrniać, odżywiać skórę, działać antyseptycznie, regulować wydzielanie sebum oraz odświeżać.

Cena: 8,90zł za 200ml
Skład: Aqua, Glycerin, Zinc PCA, Panthenol, Cetraria Islandica Extract, Nuphar Luteum Root Extract, Lens Esculenta Seed Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Peg -40 Hydrogenated Castor Oil, Propylene Glycol, Parfum, Citric Acid, CI 42051, Benzyl Salicylate, Coumarin, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool

organic-shop-maska-do-wlosow-awokado-miod, organic-shop, naturalna-pielegnacja

Organic Shop Maska do włosów Awokado i miód

Maska mnie ucieszyła, bo lubię produkty do włosów z awokado, zazwyczaj świetnie się spisują. Powinna intensywnie zregenerować włosy, odbudować ich strukturę, poprawić elastyczność i sprężystość. 

Cena: 10,21zł za 250ml
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoyl Dimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil, Persea Gratissima Oil*, Mel*, Tocopherol, Hydrolyzed Wheat Protein, Huar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, CI 77288, Cl 77492.
*składniki z upraw organicznych. 

pilaten-plaster-na-nos, pilaten-pila-girl
 

Pilaten Plaster na nos Pila Girl

Ten produkt cieszy mnie najmniej z całego pudełka. Pilaten mi się zupełnie nie sprawdza, ale może akurat mnie zaskoczy. Jak to plaster na nos powinien zlikwidować zaskórniki i niedoskonałości, zwężyć pory i wygładzić. Muszę przyznać, że opakowanie jest przeurocze.

Cena: 1,99zł za 1szt.
Skład: Water, Polyvinyl Alcohol, Propylene Glycol, Hamamelis Virginiana, Xanthan Gum, Allantoin, Titanium Dioxide, Rosa Rugosa Flower Water. Phenoxyethanol, Dipotassium Glycyrrhizate, Parfum

chrup-truskawke

Crispy Natural Chrup truskawkę

Kosmetyków koniec, przechodzimy do innych produktów. Na początek coś do przekąszenia - cieszę się, że to nie chipsy jabłkowe, truskawek w takiej formie nigdy nie jadłam. Oczywiście już skonsumowałam - wyglądają przedziwnie, smakują całkiem ok.

Cena: 2,99zł za 10g 
Skład: truskawka

jean-lapidus-vip-room

Jens Lapidus Vip Room

Do wyboru był 1 z 4 gatunków - kryminał, przygodówka, obyczaj i romans. Z racji, że uwielbiam kryminały, to nie miałam żadnych problemów z decyzją. Nie powiem Wam, o czym jest książka, bo mam zwyczaj nie czytania opisów przed zaczęciem książki. Zdarzyło mi się parę razy naciąć na tym, że opis dosyć dużo zdradzał, a ja lubię wiedzieć jak najmniej.
Książka już się do pudełka nie zmieściła.

Cena: 39,90zł

eszeweria, sukulent

Sukulent + doniczka

Dostałam też eszewerię - widziałam, że można było trafić na aloes. Jestem osobą, która potrafi uśmiercić każdą roślinkę, sukulenty niby nie wymagają dużej opieki i powinnam sobie z nim poradzić. Ale biorąc pod uwagę, że zdążyłam mu przypadkiem wyrwać liścia, to nie wiem, jak będzie. 
Duży plus za to, że roślinka była zapakowana w osobny karton, dzięki czemu ziemia nie wybrudziła reszty produktów.

Cena: 7,90zł sukulent, 3,99zł doniczka

box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny

Na tyle listy produktów była ręcznie napisana wiadomość, co jest przemiłe. Dostaliśmy też zniżkę do Deep Trip, chusteczkę samoopalającą z Efektimy i próbkę kuracji aksamitnej do pielęgnacji twarzy.

Tak wygląda cała zawartość:

organque-exfoliation-algae-face-mask, natura-estonica-tonik-matujacy, mokosh-zielona-herbata-krem-pod-oczy, organic-shop-maska-do-wlosow-awokado-miod, chrup-truskawke, box-kosmetyczny

Jestem bardzo zadowolona z zawartości. Mamy tu mix tańszych i droższych produktów, fajnie, że znalazły się też te słabiej dostępne. Nie jestem pewna, czy będę kupowała pudełko co miesiąc, bo wolałabym typowo kosmetyczne, ale na pewno jeszcze do Chillboxa wrócę.

Jak Wam podobała się zawartość? Jeśli subskrybujecie jakieś pudełka, to dajcie znać, na jakie warto zwrócić uwagę.
Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów

Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów


Jakiś czas temu udało mi się załapać do testów szamponu i maski Garnier Frucits na portalu ofeminin. Bardzo się ucieszyłam, bo moje włosy przeważnie lubią się z produktami tej marki. Czy tak było też tym razem?


Garnier Fructis, Goodbye Damage, Szampon wzmacniający

Zacznijmy od szamponu. Kosmetyk znajduje się w zwyczajnej plastikowej tubie, z której dosyć wygodnie się korzysta. Obawiam się tylko, że na koniec będzie ciężko wydobyć resztki produktu z opakowania. Zapach szamponu jest naprawdę przepiękny, energetyzujący, owocowy. Produkt jest dosyć rzadki, bardzo dobrze się pieni. Jest bardzo wydajny, bo nie potrzebujemy go dużo, żeby domyć włosy. 


Z działania szamponu jestem zadowolona. Porządnie domywa włosy, nie wysusza skóry głowy ani włosów, nie plącze, nie obciąża. Produkt ma niby wzmacniać włosy, ale nic takiego nie zauważyłam. Co mnie zresztą nie dziwi, bo skład jest mocno taki sobie, a wszelkie ekstrakty owocowe znajdują się dosyć daleko. Natomiast nie ukrywam, że mi to nie przeszkadza. Moje włosy lubią szampony o słabszym składzie, a odżywienie włosów to dla mnie zadanie dla maski/odżywki.

Cena: 12,99zł za 400ml
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Dimethicone, CI 77891/ Titanium Dioxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Mica, Coco- Betaine, Saccharum Officinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG- Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Steareth-6, Acetic Acid, PEG-100 Stearate, PEG-45M, Trideceth- 10, Trideceth-3, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Caprylic/ Capric Triglyceride,, Carbomer, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid,, Butylphenyl Methylpropional, Citrus Limone Peel  Extract, Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, BHT, Leuconostic/ Radish Root Ferment Filtrate, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Glycol Distearate, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum/ Fragrance. (F.I.L. C191251/2).


Garnier Fructis, SOS Repair, Maska do włosów

Maska znajduje się w słoiczku, z którego wygodnie się ją dozuje. Zapach ma taki sam jak szampon, czyli piękny. Jeśli chodzi o konsystencję to jest naprawdę treściwa, gęsta, taka jaką lubię w maskach. Wydajność też jest bardzo w porządku. I na tym koniec plusów.


Na opakowaniu zarówno szamponu, jak i maski mamy napisane, że po trzykrotnym użyciu tych produktów naprawia się rok zniszczeń. Nic bardziej mylnego. Ta maska nie robi kompletnie nic. Nakładałam ją zarówno na 3 minuty według zaleceń producenta, jak i na 20 i nic. Najpierw myślałam, że nawilża chociaż trochę, ale im dłużej jej używałam tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jednak nie. Końcówki miałam suche, włosy układały się tak sobie, puszyły się. A tak się z nimi dzieje, jak nie są wystarczająco nawilżone. Patrząc na skład w sumie też nie mamy co oczekiwać cudów.

Cena: 17,99zł za 300ml
Skład: Aqua/ Water, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Hydroxyethylcellulose, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl, Silanetriol, Sodium Chloride, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Phenoxyethanol, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Pyrus Malus Fruit Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid, Butylphenyl Methylproponial, Citrus Limon Peel Extract/Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hexyl Cinnamal, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum

Miałyście okazję używać tych produktów? Sprawdziły się u Was?
Denko czerwiec 2017

Denko czerwiec 2017

Jak zakładałam bloga, to uznałam, że nie będzie u mnie projektu denko. Lubię tę serię postów, ale mieszkamy w kawalerce i każdy centymetr miejsca jest na wagę złota, więc przetrzymywanie pustych opakowań nie wchodziło w grę (wiecie, potrzebuję miejsca na nowe rzeczy ;)) Ale w maju doszłam do wniosku, że tak właściwie po co mam je trzymać? Wystarczy, że zrobię każdej rzeczy zdjęcie przed wyrzuceniem. A brak zbiorczej fotki mam nadzieję, że mi wybaczycie.

To co, zaczynamy?


L'Biotica Biovax Maska do włosów Intensywnie regenerująca Opuncja & mango

Naczytałam się na jej temat tylu dobrych rzeczy, że chciałam od razu brać pełnowymiarowe opakowanie. Ale całe szczęście, że coś mnie tknęło i zaczęłam od saszetki, bo szału nie robi. Coś tam nawilża, ale nie za bardzo, włosy nie układają się po niej lepiej. Dużo bardziej wolę niebieską wersję z keratyną.

Cena: ok. 2-3zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu (dawny Jasmin)
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin*, Cetyl Esters, Quaternium-87, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil*, Mangifera Indica Seed Butter*, Betaine*, Palmitoyl Myristyl Serinate, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Bis-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Peg-8, Peg-8/Smdi Copolymer, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Parfum, Citric Acid, C.I. 15985, C.I. 16255.


Catrice Liquid Camouflage Korektor w nr 010

Mój ulubiony drogeryjny korektor pod oczy. Nie wysusza skóry pod oczami, ładnie zakrywa cienie (a ma u mnie co zakrywać), dosyć długo się utrzymuje, nie zbiera się w zmarszczkach mimicznych. A na dodatek kosztuje niewiele, bo ok. 15zł. Tylko strasznie ciężko go dostać - stacjonarnie w najjaśniejszych odcieniach nie widziałam go już chyba z rok. Na szczęście w necie można go znaleźć, więc kolejna sztuka jest już u mnie.

Cena: ok. 15zł
Gdzie kupiłam: chyba Minti Shop


Benton Honest Cleansing Foam Pianka do mycia twarzy

Bardzo lubię, jak produkty dostępne są w miniaturach i możemy je wypróbować przed zakupem pełnowymiarowego opakowania. Raz, że nie wydamy niepotrzebnie pieniędzy, a dwa, że nie męczymy się ze zużywaniem produktu, który nie przypadł nam do gustu.
Ta miniaturka starczyła mi na 8 użyć. Spodobała mi się konsystencja produktu - z opakowania wylatywał lekki krem, który zamieniał się w piankę. Kosmetyk bardzo dobrze oczyszczał, radził sobie ze zmywaniem makijażu, oczy mnie po nim nie piekły, nie ściągał skóry twarzy. Na pewno kiedyś kupię pełnowymiarowy produkt.

Cena: 9,90zł
Gdzie kupiłam: strona internetowa skin79
Skład: Water, Potassium Stearate, Glycerin, Potassium Myristate, Potassium Laurate, Butylene Glycol, Camellia Japonica Seed Oil, Sodium Lauroyl Glutamate, Sobitan Olivate, Polyquaternium-10, Portulaca Oleracea Extract, Camellia Sinensis Extract, Centella Asiatica Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Anthemis Nobilis Flower Extract, Polygonum Cuspidatum Extract, Rosemarinus Officinalis Extract, Scutellaria Baicalensis Extract, Althaea Rosea Flower Extract, Aloe Barbadenis Leaf, Extract, Propandiol, Hydrolyzed Pea Protein, Phytosterol, Lecithin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Squalane, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ceramide-3, Zanthoxylum Piperitum Fruit Extract, Pulsatilla Koreana Extract, Usnea Berbata (Lichen) Extract, Fragrance


The Body Shop Szampon i odżywka do włosów bananowe


Wybaczcie brak zdjęcia odżywki, ale jeszcze nie weszło mi w nawyk robienie zdjęć zużytym kosmetykom i całkiem zapomniałam.
O tych produktach była już osobna recenzja na blogu, więc napiszę tylko krótko, że polubiliśmy się i jak będą w promocji, to na pewno jeszcze je kupię. Za pełnowymiarową cenę raczej nie, aż tak świetnie nie działały. 
Cena:  nie jestem pewna, ale chyba 29,90zł za każdy (mnie udało się kupić oba za ok.30zł)
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w The Body Shop
Skład szamponu: Aqua/Water (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Musa Paradisica Fruit/Musa Paradisica (Banana) Fruit (Emollient/Lubricant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Glyceryl Hydroxystearate (Emollient), Sorbitan Sesquicaprylate (Surfactant), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Benzyl Alcohol (Preservative), Sodium Benzoate (Preservative), Mel/Honey (Natural Additive), Panthenol (Hair Conditioning Agent), Polyquaternium-7 (Hair Conditioner), Stearic Acid (Emulsifier), Citric Acid (pH Adjuster), Palmitic Acid (Surfactant), Parfum/Fragrance (Fragrance), Disodium EDTA (Chelating Agent), Ascorbic Acid (Antioxidant), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), CI 19140/Yellow 5 (Colour), CI 14700/Red 4 (Colorant).

Skład odżywki: Aqua (Solvent/Diluent), Musa Paradisica Fruit (Emollient/Lubricant), Cetearyl Alcohol (Emulsifier), Cetrimonium Chloride (Hair Conditioner), Phenoxyethanol (Preservative), Hydroxyethylcellulose (Stabiliser/Thickener), Lecithin (Stabiliser/Emulsifier), Propylene Glycol (Humectant), Panthenol (Skin/Hair Conditioning Agent), Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol (Preservative), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Ascorbic Acid (Antioxidant), CI 15985 (Colour), CI 19140 (Colour). 

 

skin79 Fresh Garden Mask Pearl Maska w płachcie

O tej maseczce też już wiecie, że jest moim zdecydowanym faworytem ze wszystkich masek w płachcie, których do tej pory używałam. Wspaniale rozjaśnia i nawilża i na pewno jeszcze nie raz się u mnie pojawi.

Cena: 10zł
Gdzie kupiłam: strona internetowa skin79
Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Dipropylene Glycol, Pearl Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Morus Alba Bark Extract, Sodium Hyaluronate, Betaine, Trehalose, Allantoin, Carbomer, Phenoxyetanol, Triethanolamine, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Disodium EDTA, Sodium Polyacrylate, Ethylhexylgliceryn, Fragrance


Starskin Smoothing Bio-Cellulose Second Skin Eye Mask Płatki pod oczy

Znalazłam je w kalendarzu adwentowym z Douglasa i zostawiłam sobie na specjalną okazję. Wykorzystałam je w końcu przed weselem znajomych i muszę powiedzieć, że nie było efektu wow. Raz, że trochę mi się spod oczu zsuwały, nawet jak byłam w pozycji półleżącej. Dwa, nie zrobiły prawie nic. No może trochę nawilżyły skórę, ale porównywanie jak jakikolwiek krem, a miało być głębokie nawilżenie, nie zauważyłam napięcia skóry, jej wygładzenia ani rozjaśnienia.

Cena: obecnie 29,90zł, normalnie 44,90zł (ale chyba za 2 pary, bo tak wynika ze zdjęcia)
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglas
Skład: Aqua, Butylene Glycol, Propanediol, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Glyceryl Caprylate, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Olive Oil, Glycereth-8 Esters, Phenoxyethanol, Carbomer, Arginine, Xanthan Gum, Snail Secretion Filtrate, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Fragaria Chiloensis (Strawberry) Fruit Extract, Brassica Oleracea Italica (Broccoli) Extract, Panthenol, Sodium Citrate, Polysorbate 20, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Disodium EDTA, Parfum, Hydrolyzed Collagen, Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract, Acetyl Hexapeptide-8, Adenosine


Yves Rocher Energizujący żel pod prysznic Morela & Rozmaryn

Znalazł się w ulubieńcach kwietnia, więc jak już wiecie, bardzo się polubiliśmy. Pięknie pachniał, dobrze mył, nie wysuszał skóry i okazał się bardzo wydajny. Żałuję, że to edycja limitowana, bo chętnie bym go jeszcze kupiła.

Cena: 16,90zł za 400ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Decyl Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Parfum, Cocamidopropyl Betaine, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Cocamide Mipa, Limonene, Salicylic Acid, Methylpropanediol, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Denatonium Benzoate, CI 14700 (RED4), CI 19140 (YELLOW5)

Rimmel Lasting Finish Podkład do twarzy, nr 100

Taki mój pewniak, który zawsze mam w kosmetyczce. Bardzo ładnie wyrównuje koloryt cery, ma dobre krycie i długo utrzymuje się na skórze. A przy tym nie wysusza i nie zapycha. Lubię też to, że ma pompkę. Jedynym jego minusem jest to, że potrafi skończyć się znienacka. Ostatnio mnie bardzo zaskoczył, jak przestał pluć produktem, na szczęście wiedział, jaki dzień wybrać, bo akurat była jednodniowa promocja -50% w Super-Pharmie. No i polecam kupować go na promocjach lub w internecie, bo różnica w cenie jest ogromna. 

Cena: ok. 40zł w drogeriach stacjonarnych, w necie ok. 25zł.
Gdzie kupiłam: Super-Pharm



Apple & Bears Żel pod prysznic Granat & Aloes

Ten żel znalazłam w marcowym pudełku Liferia. Jest to luksusowy produkt i byłam ciekawa, jak się sprawdzi. Zachwycona nie jestem. Jeśli chodzi o działanie był jak najbardziej poprawny, ale od żelu za tyle pieniędzy oczekiwałabym czegoś więcej. Na minus było też opakowanie, bo ciężko było z niego cokolwiek wycisnąć, szczególnie, że żel jest bardzo skoncentrowany i pod koniec musiałam po prostu wlewać do niego wody, żeby cokolwiek wyleciało.

Cena: ok. 21zł za 50ml
Skąd mam: box Liferia
Skład: Aqua (Water), Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoamphoacetate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Chloride, Decyl Glucoside, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Potassium Sorbate, Punica Granatum Juice Extract*, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Ascorbic Acid, Cananga Odorata Macrophylla Flower Extract, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil Expressed, Juniperus Mexicana Wood Oil, Amyl Cinnamal, Linalool 


Rimmel Scandaleyes Reload Tusz do rzęs

Sprzątałam kosmetyczkę i odkryłam, że zawieruszyło mi się opakowanie tego tuszu do rzęs. W przeciwieństwie do jego brata - Volume Shake - ten sprawdził mi się naprawdę świetnie. Ładnie wyglądał na rzęsach, wydłużał i pogrubiał i ani trochę się nie osypywał, nawet jak ucięłam sobie popołudniową drzemkę. Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę.

Cena: ok. 30zł
Gdzie kupiłam: Hebe

 A Wam jak poszło zużywanie produktów w tym miesiącu? Lubicie takie posty?
Cosnature Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami

Cosnature Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami

pielegnacja-wlosow, maska-do-wlosow-z-awokado, maska-do-wlosow, cosnature, naturalna-pielegnacja

Nigdy nie byłam szczególną fanką pielęgnacji włosów. Jedynymi produktami, których regularnie używam są szampon, odżywka i odżywka bez spłukiwania. Od czasu do czasu nakładam też maskę, ale nie lubię z nią siedzieć. Olejowanie to już w ogóle nie dla mnie. Dlatego, kiedy zobaczyłam maseczkę od Cosnature, którą nakłada się na 2 minuty, a ona powinna zregenerować włosy, uznałam że muszę ją wypróbować. Na dodatek kosmetyk zawiera awokado i migdały, które moje włosy bardzo lubią, i olej arganowy, którym też nie pogardzą.

cosnature, naturalna-pielegnacja, maska-do-wlosow, pielegnacja-wlosow

Produkt jest zamknięty w miękkiej tubce, z której łatwo będzie wycisnąć nawet resztki. 
Maska pachnie całkiem przyjemnie, faktycznie czuć awokado i migdały. Konsystencja jest gęsta, kosmetyk dobrze trzyma się włosów, nie spływa po nich i nie trzeba użyć go bardzo dużo, żeby pokryć całe włosy (nie nakładam jej na skórę głowy). 

cosnature, maska-do-wlosow, naturalna-pielegnacja, pielegnacja-wlosow

W poście z zawartością majowej Liferii wspomniałam Wam, że jestem średnio zadowolona z działania. No i faktycznie, kiedy nakładam ją według wskazówek producenta na 2 minuty, zachowuje się jak odżywka. Trochę nawilża, trochę regeneruje, ale bez szału. Próbowałam to też wydłużać do 5 minut, ale dużej poprawy nie było. Ale wszystko się zmieniło, jak zaczęłam ją trzymać 15-20 minut. Włosy były naprawdę mięciutkie, ładniej się układały, mniej się puszyły, nawet nabrały trochę blasku (a o to u mnie trudno). Czyli jak zwykle okazało się, że cudów nie ma i w ciągu 2 minut, nie da się porządnie zregenerować włosów.

cosnature, maska-do-wlosow, naturalna-pielegnacja, pielegnacja-wlosow

Muszę jeszcze wspomnieć, że kosmetyk jest naturalny, nie testowany na zwierzętach i odpowiedni dla wegan. 

Cena: ok. 20zł
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe

Skład: Aqua, Cetearyl  Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Oil, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Olus Oil, Xanthan Gum, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein,  Hydrogenated Olive Oil, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Linalool , Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate

Mieliście okazję używać tej maski? 
Liferia Fantastic Mood! maj 2017

Liferia Fantastic Mood! maj 2017

box kosmetyczny, box z kosmetykami

Dzisiaj dotarło do mnie majowe pudełko Liferia. Już się przyzwyczaiłam, że boxy przychodzą do nas na początku kolejnego miesiąca i przestało mnie to drażnić.
Jesteście ciekawi, co znalazło się w środku? Od razu Wam zdradzę, że tym razem wszystkie produkty były pełnowymiarowe.

Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Firm & Tone Perfecting Body Serum

Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Anglia

Zacznijmy od najdroższego produktu z pudełka, którym jest serum ujędrniające. Ma on nie tylko ujędrnić i napiąć naszą skórę, ale też zlikwidować wszystkie niedoskonałości, a to za sprawą kofeiny, wyciągu z karczocha i witaminy B5 (które w składzie znajdują się dość daleko). Chyba już Wam pisałam, że nie wierzę, że używanie jakiegokolwiek balsamu czy serum, ujędrni nam skórę, jeśli nie będziemy dodatkowo ćwiczyli lub masowali ciała. Ale i tak z chęcią przetestuję ten produkt, bo dużo słyszałam o firmie, a nigdy nic z niej nie miałam.

Cena: 140zł za 150ml
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Aluminium Sucrose Octasulfate, Croton Lechleri (Dragons Blood) Resin Extract, Panthenol, Parfum, Cynara Scolymus (Artichoke) Plant Extract, Decyl Glucoside, Levan, Phenethyl Alcohol, Citric Acid, Glucose, Caffeine, Methyl Xanthine, Paraxanthine, Theobromine.

Cosnature, maska do włosów, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Pierre Rene, Sypki cień do powiek

Cosnature, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Niemcy

Nie jestem zbytnio zadowolona z tego, że ta maska znalazła się w pudełku. Jak tylko zobaczyłam, że wchodzi do Hebe, to od razu po nią poleciałam, bo moje włosy uwielbiają awokado i byłam pewna, że będzie strzałem w 10. Szczególnie, że producent twierdzi, że wystarczy trzymać ją na włosach tylko 2 minuty, a dla takiego włosowego lenia jak ja to opcja idealna. Ale niestety maska na moich włosach szału nie robi. Nie mogę powiedzieć, że jest zła, bo nawilża włosy i trochę regeneruje, ale dla mnie działa bardziej jak odżywka, niż maska.

Cena: 19zł za 100ml
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Oil, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olus Oil, Xanthan Gum, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrogenated Olive Oil, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate.

Pierre Rene, Sypki cień do powiek, Polska

Jest to nie tylko cień do powiek, ale pigment, który można zastosować jako cień, eyeliner, produkt do stylizacji paznokci oraz kolorant do ciała i włosów. I powiem Wam, że byłabym nim zachwycona, gdyby nie kolor. Szary totalnie mi nie pasuje, wyglądam przeważnie na bardzo zmęczoną. Po roztarciu kolor wygląda bardziej srebrzyście, więc liczę, że uda mi się go jakoś wykorzystać.

Cena: 10zł za 5g

Affect, Tusz do rzęs, Exciting Lashes Volume, Miyo, Kredka do oczu, Twist Matic Eyes

Affect, Tusz do rzęs Exciting Lashes Volume, Polska

Ten tusz to produkt, na który najbardziej czekałam. Uznałam, że nie dam rady już wytrzymać z Volume Shake Rimmela i zamówiłam tusz do rzęs z firmy Kontigo - Mystik, ale jak zobaczyłam, że ta maskara będzie w boxie, postanowiłam wstrzymać się z użyciem. Jestem bardzo ciekawa, jak się spisze, bo bardzo kuszą mnie ostatnio produkty od Affect.

Cena: 39zł

Miyo, Kredka do oczu Twist Matic Eyes, Polska

Jak widzicie, Liferia tym razem postawiła na kolorówkę. Ostatnim już produktem jest wodoodporna, wykręcana konturówka do oczu, która trafiła mi się w odcieniu Nude. Raczej nie maluję dolnej linii wodnej, po tym jak nasłuchałam się na zajęciach z anatomii o tym, jak może to zapchać kanaliki łzowe, ale przyda się w sam raz na jakieś większe okazje. 

Cena: 14zł


Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Firm & Tone Perfecting Body Serum, Cosnature, maska do włosów, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Pierre Rene, Sypki cień do powiek, Affect, Tusz do rzęs, Exciting Lashes Volume, Miyo, Kredka do oczu, Twist Matic Eyes

Tym razem pudełko oceniam jako poprawne. Nie ma w nim niczego, co by mi się nie przydało (no może poza cieniem, ale to zobaczymy), ale z produktów, które naprawdę mnie cieszą jest tylko tusz. 

A Wy co uważacie?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger