Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Duet Creightons Argan Smooth - szampon i odżywka

Duet Creightons Argan Smooth - szampon i odżywka

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Jakiś czas temu na promocji w Hebe zdecydowałam się na duet do włosów Creightons z serii Argan Smooth. Moje włosy są wysokoporowate, suche, łamliwe, matowe, a te produkty powinny nawilżać i odżywiać włosy, nadając im miękkość i połysk. Uznałam, że to coś w sam raz dla mnie. Na szybko przejrzałam też opinie, głównie na zagranicznych blogach i były raczej pozytywne, więc postanowiłam się skusić. Już Wam mówię, jak spisały się u mnie.

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Szampon do włosów Creightons Argan Smooth

Zacznijmy od tego, że nie wymagam wiele od szamponu. Ma dobrze oczyścić skórę głowy, nie za bardzo splątać włosy i ich nie wysuszyć. SLS są jak najbardziej na plus, z naturalnymi szamponami moje włosy niezbyt się lubią. 

Opakowanie to standardowa tubka, z której łatwo wydobywa się produkt. Zapach jest całkiem przyjemny, zostaje na włosach całkiem długo. Konsystencja jest dosyć rzadka, lejąca się, ale szampon dobrze się pieni i nie potrzebujemy nakładać go dużo.

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Natomiast działanie to istna tragedia. Ten szampon powoduje, że bardzo szybko przetłuszczają mi się włosy. Normalnie myję je co 2-3 dni. Przy tym szamponie nie ma mowy, jak umyłam włosy ok. północy, to ok. 13 miałam na głowie totalną masakrę. Włosy były bardzo tłuste, jakbym nie myła ich tydzień. Najpierw myślałam, że może źle spłukałam szampon, ale nieważne ile go nakładałam, jak dokładnie spłukiwałam, sytuacja wyglądała tak samo. No może gorzej, bo wydaje mi się, że coraz szybciej te włosy się przetłuszczały. Ostatecznie rzuciłam go w kąt, bo naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam tak niezadowolona z szamponu. Nie wiem, po co mi produkt, po użyciu którego moje włosy wyglądają w porządku najwyżej kilka godzin, chociaż szczerze mówiąc, one ciągle wyglądały nie całkiem świeżo. Po prostu po pewnym czasie było gorzej. 

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Glycol Distearate, Glycerin, Parfum (Fragrance), Panthenol, Coco-Glucoside, Polyquaternium-7, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Disodium EDTA, Citric Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Silk, Tetrasodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzoic Acid, Sodium Benzoate

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Odżywka do włosów Creightons Argan Smooth

Odżywka znajduje się w takim samym opakowaniu jak szampon i ma taki sam zapach. Różnica jest natomiast w konsystencji, która jest dosyć dziwna. Jak pierwszy raz wydobyłam produkt z opakowania to zastanawiałam się, czy nie jest z nim coś nie tak. Odżywka jest niejednorodnej konsystencji, jakby trochę napowietrzona (?). Ciężko mi ją określić i ciężko było ją oddać na zdjęciu. Ale nie spodziewajcie się typowej kremowej konsystencji. Natomiast dobrze się ją rozprowadza i nieźle trzyma się na włosach.

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth
  
Odżywka sprawuje się o niebo lepiej niż szampon, chociaż szału nie ma. Nieźle nawilża włosy, dobrze się po niej rozczesują, ale dalej mocno się puszą i są takie nijakie - ani proste, ani falowane. A po dobrej odżywce zazwyczaj ładnie się falują. Pewnie zużyję ją do końca, ale więcej jej nie kupię. O niebo lepiej radzi sobie z moimi włosami tańszy o ponad połowę Garnier z awokado i masłem karite. 

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Cocamide MEA, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cetrimonium Chloride, Bis-Amino PEG/PPG-41/3 Aminoethyl PG-Propyl Dimethicone, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Disodium EDTA, Benzophenone-4, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate.

Znacie te produkty? Jak u Was się sprawdziły? A może polecicie mi inne fajne szampony i odżywki?
Denko sierpień 2017

Denko sierpień 2017

Sierpień za nami, więc czas na pokazanie zużyć z tego miesiąca. Całkiem sporo tego, więc przechodzimy do rzeczy.


skin 79 Maska w płachcie Panda

Bardzo fajnie się sprawdziła. Porządnie nawilżyła skórę, rozjaśniła, poprawiła jej wygląd. Pokazywałam Wam kiedyś moje top 4 maskowe i myślę, że jakbym teraz je pisała, to panda znalazłaby się w tym zestawieniu na 3 lub 4 miejscu.

Cena: 14,90zł
Gdzie kupiłam: Douglas
Skład: Water, Butylene Glycol, Glycerin, Niacinamide, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract, Nelumbo Nucifera Seed Extract Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Extract Trehalose, Betaine, Allantoin, Citric Acid, Hydrowpropyl MethytoAr lose, Potassium Sorbate, Acacia Senegal Gum, Peat Water, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, PEG-60 Hydrogenatec Castor Oil, Tromethamine, Acrylates/CIO-30 AIM Acrylate Crosspolymer, Ethyihexyiglycerin, Disodium EDTA. Fragrance, 1,2-Hexanediol



Royal Skin Maska w płachcie Owca

Ta maska też się całkiem fajnie sprawdziła, ale nie aż tak dobrze. Ogólnie nie mogę jej właściwie nic zarzucić, bo fajnie się trzymała, była porządnie nasączona, dobrze nawilżyła skórę, twarz ładnie po niej wyglądała. Ale po prostu znam lepsze. Na pewno wypróbuję inne maski z tej serii, bo są bardzo tanie.

Cena: 6,59zł
Skąd mam: dostałam w gratisie do zakupów w JJ Korean Beauty
Skład: Water, Dipropylene Glycol, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Betaine, Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Hydrolyzed Collagen, Portulaca Oleracea Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract,  PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Potassium Hydroxide, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Sodium Hyaluronate, Sodium PCA, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Dimethicone, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil


skin79 Maska w płachcie Rice Bubble Cleansing Mask

Ta maska jest genialna. Dzięki niej zakochałam się w bąblujących maskach. Bardzo przyjemnie się ją trzymało, bąbelki trochę gilgotały. Po ściągnięciu twarz była porządnie oczyszczona, nawilżona, ujędrniona, pory zwężone (to akurat krótkotrwałe było ;)).

Cena: 16zł
Gdzie kupiłam: Lila Róż
Skład: Water, Glycerin,Cocamidopropyl Betaine, Dipropylene Glycol, Methyl Perfluorobutyl Ether, Sodium Cocoyl Apple Amino Acids, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Ethylhexyl Glycerin, Hexylene Glycol, Disodium EDTA, Fragrance, Butylene Glycol, Ethyl Hexanediol, 1,2-Hexanediol, Vitis Vinifiera (Grape) Fruit Extract, Solanum Melongena (Eggplant) Fruit Extract, Morus Alba Fruit Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract(1,000ppm), Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, Diospyros Kaki Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Castanea Crenata (Chestnut) Shell Extract


dermo pHarma Plastry na nos

To chyba najlepsze plastry na nos, jakie miałam, ale i tak nie zachwycają mnie swoim działaniem. Te które wcześniej testowałam, zazwyczaj nie robiły kompletnie nic. Te z dermo pHarmy faktycznie oczyszczają, ale nie ściągają porów i nie usuwają wągrów.

Cena: 6,49zł za 2 szt.
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Acrylates Copolymer, PVP, Polyvinyl Alcohol, Water, Silica, PEG-12 Dimethicone, Charcoal Powder Titanium Dioxide, Iron Oxides (CI 77499), Dipotassium Glycyrrhizate, Fragrance, Allantoin, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract


Ahava Nawilżający krem na dzień

Krem wylądował w ulubieńcach lipca, więc jak się domyślacie, bardzo go polubiłam. Świetnie nawilżał cerę, nie zapychał, sprawiał, że skóra wyglądała promienniej. Raczej do niego nie wrócę, ale tylko dlatego, że nie mogę go znaleźć w Polsce.

Cena: ok. 40zł za 15ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Mineral Spring Water), Ethylhexyl Palmitate, Isopropylmyristate, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propanediol(Corn derived Glycol), Alanine & Creatine & Glycerin & Glycine & Magnesium Aspartate & Saccharide Hydrolysate & Urea, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Peg-40 Stearate, Sorbitan Tristearate, Caprylyl Glycol & Chlorphenesin & Phenoxyethanol, Maris Sal (Dead Sea Water), Aloe Barbadensis Leaf Juice, Dimethicone, Allantoin, Parfum (Fragrance), Tocopherol (Vitamin E), Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool 




Mokosh Serum ujędrniające

Właściwie nie używam tego serum już od 2 miesięcy, ale zostawiłam sobie resztkę na czarną godzinę, czyli na ewentualne pogorszenie stanu mojej skóry. Uwielbiam ten kosmetyk, wspaniale nawilża, poprawia wygląd mojej cery, powoduje, że wypryski i inne niedoskonałości znikają. Na pewno do niego wrócę, jak tylko wykorzystam moje zapasy. Jeśli macie ochotę poczytać o nim więcej, to na blogu pojawiła się jego recenzja.

Cena: 69zł za 12ml
Skąd mam: pudełko beGlossy Najlepsze Kosmetyki
Skład: Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Oeonthera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract, Opuntia Ficus-Indica Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Limonene, Linalool, Citral 


Dermika Żel do mycia twarzy Hydro Clean

Ten żel też wylądował w ulubieńcach lipca. Świetnie, ale łagodnie oczyszczał skórę, nie ściągał, twarz po umyciu była miękka. Nie wiem, czy do niego wrócę, bo mam całą listę rzeczy do przetestowania, ale i tak uważam, że jest godny polecenia.

Cena: ok. 40zł
Gdzie kupiłam: Hebe
Skład: Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Citric Acid, Allantoin, Panthenol, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Microcitrus Australasica Fruit Extract, Butylene Glycol, Sodium Cocoamphoacetate, Glycol Distearate, Laureth-4, Laureth-2, PEG/PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Benzoate, Alcohol Denat., Parfum, Benzyl Salicylate


Garnier Fructis Szampon do włosów Goodbye Damage

Pisałam Wam już o nim na blogu. Bardzo fajnie oczyszczał włosy, nie plątał ich, nie wysuszał, a do tego świetnie pachniał.

Cena: 12,99zł za 400ml
Skąd mam: ofeminin Klub Ekspertek
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Dimethicone, CI 77891/ Titanium Dioxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Mica, Coco- Betaine, Saccharum Officinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG- Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Steareth-6, Acetic Acid, PEG-100 Stearate, PEG-45M, Trideceth- 10, Trideceth-3, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Caprylic/ Capric Triglyceride,, Carbomer, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid,, Butylphenyl Methylpropional, Citrus Limone Peel  Extract, Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, BHT, Leuconostic/ Radish Root Ferment Filtrate, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Glycol Distearate, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum/ Fragrance. (F.I.L. C191251/2).


L'biotica Biovax Maska do włosów Bambus & Olej awokado

Bardzo fajna maska, na pewno kupię większe opakowanie. Świetnie nawilżyła mi włosy, ładnie się po niej kręciły, nie puszyły się, nie były obciążone.

Cena: ok. 2-3zł za 20ml
Gdzie kupiłam: osiedlowa apteka
Skład: Aqua Purificata*, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Behentrimonium Chloride, Bambusa Arundinacea Root Extract*, Bambusa Vulgaris (Leaf/Stem) Extract*, Bambusa Vulgaris Shoot Extract*, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Bis-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Lactic Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, BHT, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Isopropyl Alcohol, C.I. 42090, C.I. 19140
*Składnik pochodzenia naturalnego.


L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych

Tutaj właściwie mogę napisać dokładnie to samo, co pod maseczką Bambus & Olejek awokado. Świetnie się sprawdziła i na pewno kupię większe opakowanie.

Cena: 2-3zł za 20ml
Gdzie kupiłam: Lila Róż
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth - 20, Cetrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Cinnamomum Zeylanicum Extract, Mel (Honey) Extract, Parfum, C.I. 16255, C.I. 42090, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Potassium Sorbate. 


Biolove Żel pod prysznic Borówka

Ten żel znalazł się w ulubieńcach czerwca, czyli starczył mi na jakieś 2 miesiące użytkowania. Pięknie pachniał, dobrze mył, delikatnie nawilżał skórę. Żałuję tylko, że Nacomi (czyli firma produkowana przez tego samego producenta co Biolove) też nie ma swoich żeli, bo chętnie kupowałabym je regularnie. Na szczęście mam jeszcze jeden o zapachu smoczego owoca.

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Panthenol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid 


Balea Pianka do mycia Słodkie ciasto

Jeśli chodzi o konsystencję, to była to naprawdę fajna, gęsta pianka, którą mega przyjemnie się myło. Frajdę psuł zapach, który był bardzo chemiczny. Wydajność całkiem w porządku, bo pianka wystarczyła mi na ok. miesiąc stosowania.

Cena: nie jestem pewna, ale chyba 2-3 euro
Gdzie kupiłam: DM w Niemczech
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Butane, Ppropane, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Glyceryl Oleate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate,Citric Acid, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Polysorbate 20, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Sodium Suflate, CI 45100




Figs & Rouge Serum ujędrniające

Serum znalazło się jakiś czas temu w Liferii. Widziałam w komentarzach na fanpage'u, że dziewczyny pisały, czy ono ma być takiej konsystencji, bo przy otwarciu leje się woda. Powiem Wam, że byłam pewna, że ta woda to trochę na wyrost. Ale nie. To serum naprawdę ma konsystencję wody. Za każdym razem aplikowałam je nad wanną, bo zawsze coś mi się wylewało, mimo że bardzo uważałam. Za to duży minus, bo serum nie kosztuje mało (140zł), a szkoda wydawać tyle kasy na coś, z czego 1/3 poleci do ścieków. Natomiast jeśli chodzi o działanie, to było naprawdę świetne. Serum momentalnie się wchłaniało, bardzo dobrze nawilżało, skóra była mega przyjemna w dotyku. Mogliby je zrobić mniej płynne i byłoby idealnie.

Cena: 140zł za 150ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Aluminium Sucrose Octasulfate, Croton Lechleri (Dragons Blood) Resin Extract, Panthenol, Parfum, Cynara Scolymus (Artichoke) Plant Extract, Decyl Glucoside, Levan, Phenethyl Alcohol, Citric Acid, Glucose, Caffeine, Methyl Xanthine, Paraxanthine, Theobromine


Yope Mydło w płynie Wanilia i cynamon

To mydło przypadło mi do gustu dużo bardziej niż miód z bergamotką, o którym pisałam Wam w poprzednim denku. Zapach był bardzo przyjemny, nie za słodki, czuć i wanilię i cynamon. Mydło nie wysuszało rąk, za co plus.

Cena: ok. 15zł za 500ml
Skąd mam: gratis do zakupów w Lila Róż
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Cetyl Betaine, Decyl Glucoside, Coco-Glucoside, Vanilla Planifolia Extract, Cinnamonum Zeylanicum Extract, Glycereth-2 Cocoate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Lactic Acid, Allantoin, Panthenol


Yope Naturalny płyn uniwersalny Bambus

Nasłuchałam się, że to najlepszy środek do czyszczenia ever, że doczyszcza wszystko bez żadnego wysiłku, o niebo lepiej niż środki chemiczne. No więc jak zobaczyłam, to kupiłam, szczególnie że cena dobra, a ja chciałam coś naturalnego ze względu na moje koty, które potrafią mi wleźć na dopiero co umyte blaty (a wiedzą, że nie mogą). Czy to jest najlepszy płyn na świecie? No nie. Natomiast jest naprawdę fajny. Czyści nieźle, niektóre rzeczy lepiej, niektóre gorzej. Nie jest lepszy od środków chemicznych, ale radzi sobie porównywalnie. Zapach jest bardzo intensywny, mnie się podobał i zupełnie mi to nie przeszkadzało, ale ostrzegam, jeśli któraś z Was nie lubi. Natomiast problem miałam z atomizerem, który potrafił psikać mi samą pianą. Najpierw nyślałam, że może nieświadomie nim pomieszałam i się spienił, ale jednak nie, bo zdarzało mi się też tak tuż po wzięciu go do ręki. Może to problem tylko mojego egzemplarza. Sprawdzę to, bo kupiłam wersję z zieloną herbatą.

Cena: 15zł
Gdzie kupiłam: Lila Róż
Skład: < 5% niejonowe substancje powierzchniowo czynne, < 5% anionowe substancje powierzchniowo czynne, związki wspomagające, alkohol, kompozycja zapachowa, konserwant (Methylisothiazolinone, Benzisothiazolinone)


Artdeco Baza pod cienie

Tego produktu nie zużyłam do końca, ale już nie mogłam go znieść. Tuż po otworzeniu było spoko, fajnie utrzymywała cienie, podbijała ich kolor, ale teraz nie potrafię nałożyć tej bazy równomiernie. Ciągle zostają mi jakieś grudki, roluje się. Niby baza powinna nadawać się do używania przez rok, a mi się "popsuła" już po jakichś 4 miesiącach.

Cena: 25zł za 5ml
Gdzie kupiłam: Ladymakeup
Skład: C11-13 Isoparaffin, Talc, Hydrogenated Microcrystalline Cera (Hydrogenated Microcrystalline Wax) Paraffin, Cera Microcrystallina (Mycrocrystalline Wax), PVP/ Hexadecente Copolymer (VP/ HEexadecente Copolymer), Polyethylene, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Ethylparaben, Benzyl Salicylat, Hydroxycitronellal, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate Citral, Citric Acid, Mica, CI77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides), CI77891(Titanium Dioxide)

Ufff, to już koniec. A jak Wasze zużycia w tym miesiącu?
Liferia Bon Voyage sierpień 2017

Liferia Bon Voyage sierpień 2017

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne

Tak, tak, dobrze czytacie. Mam Wam do pokazania pudełko sierpniowe, a nie lipcowe. Zespół Liferii postanowił uporządkować nazewnictwo pudełek i pominął lipcowe. Moim zdaniem dobrze zrobili. Natomiast nie ukrywam, że kiedy ogłosili to pod koniec lipca, to liczyłam, że przesyłka przyjdzie do nas w pierwszej połowie miesiąca, a nie znowu pod koniec. Ale grunt, że doszło w sierpniu ;)
Zanim przejdziemy do zawartości, to wspomnę Wam jeszcze, że tym razem kosmetyki były tak duże, że nie zmieściły się w pudełku. Wszystkie produkty są pełnowymiarowe.

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, figs-and-rouge, krem-cc-, avance-ideal-equilibre-cc-cream

Figs & Rouge, Krem CC, Anglia

Markę Figs&Rouge miałam okazję poznać, dzięki pudełkom Liferia, bo dostaliśmy już serum ujędrniające do ciała. Krem CC powinien nam zapewniać nawilżenie, przyspieszyć proces produkcji kolagenu, dopasować się do koloru skóry i wyrównać jej koloryt. Wszystko fajnie brzmi, ale produkt dostaliśmy w kolorze 02 Ideal Peach, który jest ciemny, a na dodatek jeszcze ciemnieje. Wypróbowałam go na twarzy i wyglądałam jak mulatka. Szczerze mówiąc, nie wiem, co z nim zrobić, bo nie znam nikogo, komu tak ciemny kolor by pasował. 

Cena: 112zł za 50ml
Skład: Aqua (Water), Paraffinum Liquidum, Propylene Glycol, Talc, Stearic Acid, Glycol Montanate, Pvp. Lanolin Alcohol, Triethanolamine, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Phenoxyethanol, Octyldodecanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Hyaluronate, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Citric Acid, CI 77499, CI 77491, CI 77492, CI 77891.

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, sanase, maseczka-do-twarzy

Sanase, Morelowa maseczka do twarzy, Hiszpania

Kolejnym produktem jest maseczka do twarzy. Kosmetyk ma nawilżyć, poprawić elastyczność i wyrównać koloryt skóry. Ogólnie maski uwielbiam i zawsze się z nich cieszę. Na dodatek ta kosztuje całkiem sporo, bo aż 38zł za 10ml, więc jestem bardzo ciekawa, czy cena będzie adekwatna do działania.

Cena: 38zł za 10ml
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Kaolin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Titanium Dioxide, C10-18 Triglycerides, PEG-75 Stearate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Steareth-20, Ceteth-20, Caprylyl Glycol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Xanthan Gum, Triethanolamine, BHT, Calendula Officinalis Flower Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Panax Ginseng Root Extract, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Amyl Cinnamal, Parfum (Fragrance)

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, jantar, pielegnacja-wlosow, kuracja-na-goraco

Jantar, Kuracja do włosów na gorąco, Polska

To najtańszy produkt z tego pudełka, ale moim zdaniem najlepszy. W skład kuracji wchodzą szampon nawilżający, który ma przywrócić włosom witalność i sprężystość, maska olejowa, która ma zregenerować włosy, balsam wygładzający odpowiedzialny za nadanie włosom gładkości i czepek, który ułatwia wnikanie substancji aktywnych. 

Cena: 7zł za 15ml szamponu, 17ml maski, 5ml balsamu i czepek
Skład szamponu: Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, Aqua (Water),Sodium Laureth Sulfate,Urea,Cocamidopropyl Betaine,Sodium Chloride,Propylene Glycol, Amber Extract*, Inulin*,Soluble Collagen,Panthenol,Sodium Cocoamphoacetate,Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate,Polyquaternium-10,Disodium EDTA,Lactic Acid,Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone
Skład maski: Aqua (Water),Cyclopentasiloxane,Persea Gratissima (Avocado) Oil*,Cetearyl Alcohol*,Cocos Nucifera (Coconut) Oil*,Glycerin*,Behentrimonium Chloride,Hydrolyzed Silk,Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*,Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil*,Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Urea, Propylene Glycol, Amber Extract*,Tocopheryl Acetate,Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Sodium Lactate, Lactic Acid, Sodium Chloride, Sodium Benzoate,Dimethiconol,Hydroxyethylcellulose.Parfum (Fragrance), Limonene
Skład balsamu: Aqua (Water), Cetyl Alcohol*,Behentrimonium Chloride,Glycerin*,Propylene Glycol, Equisetum Arvense (Horsetail) Herb Extract*,Cetearyl Alcohol*, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate,Inulin*,Hydrolyzed Keratin,Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch,Panthenol,Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane,Cetrimonium Chloride,Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate,Hydroxyethylcellulose,Disodium EDTA,Parfum (Fragrance)


liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, beauty-droplet, gabka-do-makijazu


Beauty Droplet, Profesjonalna gąbka do makijażu, Hiszpania

Gąbka przeznaczona jest do nakładania podkładu, pudru, korektora i różu. Zbudowana jest z włókien antybakteryjnych. Można używać jej zarówno na sucho, jak i na mokro (z produktami kremowymi). Całkiem fajny gadżet. Jestem ciekawa, czy takie płaskie jajo sprawdzi się równie dobrze, jak Blend It.

Cena: 25zł

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, termissa, balsam-antycellulitowy

Termissa, Wyszczuplający balsam antycellulitowy, Polska

Liferia dba o to, żebyśmy nie mieli cellulitu. W majowym pudełku było serum antycellulitowe Figs&Rouge, a teraz mamy ten balsam. Inny balsam do ciała też całkiem niedawno (w kwietniu) był, więc dla mnie za dużo takich produktów na raz. Z marką Termissa niezbyt się polubiłam, bo ich woda termalna (która też była w Liferii) podrażniła mnie, a u mnie się to zdarza naprawdę rzadko. Zobaczymy, jak będzie z tym balsamem, o ile go komuś nie oddam. A co on ma w ogóle robić? Nawilżyć, odżywić skórę, zredukować tkankę tłuszczową, zwiększyć jędrność, przyspieszyć metabolizm i zmniejszyć obrzęki.

Cena: 38zł za 250ml
Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Lanolin, Olive (Olea Europaea) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Hydroxyethyl Acrylate (and) Sodium Acryloyl Dimethyl Taurate Copolymer, Argania Spinosa Kernel Oil*, Caffe Arabica Seed Extract, Cera Alba, Cetyl Alcohol, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Ethyl Linolate, Ethyl Palmitate, Ethyl Stearate, Ruscus Aculeatus Root Extract, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Propanediol, Ruscus Aculeatus Root Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Solidago Virgaurea (Goldenrod) Extract, Astragalus Membranaceus Root Extract, Allantoin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid (and) Citric Acid, Urea, D-Panthenol, Lactic Acid

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne

W tym pudełku znaleźliśmy także ilustrację, którą widzicie na pierwszym zdjęciu. Bardzo mi się podoba, powieszę ją sobie gdzieś w pokoju. A poza tym, dostaliśmy też 2 próbki - szamponu przeci wypadaniu włosów Radical Med i kremu odżywczego z olejkiem arganowym Farmony. 


liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne


Sama nie wiem, jak podsumować to pudełko. Krem CC to dla mnie porażka ze względu na kolor. I naprawdę nie chodzi tylko o to, że nie pasuje mi, ale uważam, że praktycznie nikomu nie będzie pasował. Szczególnie, że wakacje się już prawie skończyły, więc nawet urlopowa opalenizna nie uratuje sytuacji. Z balsamu też jestem niezbyt zadowolona, bo to praktycznie 3 z rzędu (w kwietniu, maju były, w czerwcu mieliśmy przerwę od balsamów), a ja nie lubię, jak co chwila powtarzają się produkty. Reszta jest fajna, ale maska i kuracja na gorąco to w sumie produkty na raz. No trochę słabe dla mnie to pudełko. 

A Wy co uważacie?
Cosnature Odżywka z dziką różą i odżywka z awokado i migdałami - która lepsza?

Cosnature Odżywka z dziką różą i odżywka z awokado i migdałami - która lepsza?

pielegnacja-wlosow, regenerujaca-odzywka-z-awokado-i-migdalami, nawilzajaca-odzywka-z-dzika-roza

Jakiś czas temu dostałam od koleżanki 2 odżywki z Cosnature, które kupiła mi w Niemczech. Bardzo się ucieszyłam, bo jak już Wam pisałam z maską z tej firmy się polubiłam i byłam ciekawa, jak sprawdzą się odżywki. Dodatkowo ciekawi mnie Cosnature, bo ich produkty są naturalne, nie testowane na zwierzętach, wegańskie, a na dodatek nie kosztują dużo. Same plusy.

W moje ręce trafiła regenerująca odżywka z awokado i migdałami (z tej samej serii co maska, którą miałam) i nawilżająca odżywka z dziką różą.

pielegnacja-wlosow, regenerujaca-odzywka-z-awokado-i-migdalami, nawilzajaca-odzywka-z-dzika-roza

Oba kosmetyki znajdują się w standardowej tubce, aplikacja nie sprawia żadnego problemu. Konsystencja jest identyczna - gęsta, kremowa, dobrze trzyma się na włosach. Zapach też jest bardzo podobny, ale wersja z dziką różą pachnie troszkę bardziej świeżo. Odżywki są wydajne, bo wystarczy niewielka ich ilość - opakowanie starczy spokojnie na kilka miesięcy używania (myję głowę co 2-3 dni).

Zanim przejdziemy do działania, kilka słów na temat moich włosów. Kilka lat dzień w dzień prostowałam włosy, a na dodatek je farbowałam i one jeszcze do siebie po tym dochodzą. Są falowane, puszące się, przesuszone i łamliwe.

pielegnacja-wlosow, regenerujaca-odzywka-z-awokado-i-migdalami

Odżywka regenerująca z awokado i migdałami jest przeznaczona do włosów suchych, farbowanych, delikatnych i zniszczonych. Czyli coś w sam raz dla mnie. Spisuje się całkiem nieźle - włosy po użyciu są nawilżone, ładniej się układają, mniej puszą.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Persea Gratissima Oil,  PCA Glyceryl Oleate, Olus Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Xanthan Gum, Citric Acid, Parfum, Linalool, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate

pielegnacja-wlosow, nawilzajaca-odzywka-z-dzika-roza

Odżywka z dziką różą też jest przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych. Jej działanie to prawdziwa petarda. Trzymam ją na włosach ok. 2-3 minut, a efekty są jak po nałożeniu maski na min. 15 minut. Włosy są bardzo miękkie, pięknie się układają, ładnie się falują, są dociążone, wyglądają dużo zdrowiej. Jestem zachwycona tym kosmetykiem i na pewno będę do niego wracać, bo nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam tak zadowolona z odżywki.

Skład:  Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Vitis Vinifera Seed Oil,  Rosa Canina Fruit Oil, Olus Oil, Hydrolyzed Wheat Protein,, PCA Glyceryl Oleate, Citric Acid, Xanthan Gum, Parfum, Linalool, Geraniol, Citronellol, Limonene, Sodium Benzoate

Cena: 19,99zł, ale jeśli macie możliwość zakupu w Niemczech to polecam, bo koleżanka płaciła ok. 1,5euro
Skąd mam: kupiony w niemieckim Kauflandzie, w Polsce można dostać chyba tylko w sklepach internetowych, bo w Hebe, w którym można dostać produkty tej marki, akurat odżywek nie ma

Miałyście okazję wypróbować te odżywki? Co z tej firmy polecacie?
Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów

Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów


Jakiś czas temu udało mi się załapać do testów szamponu i maski Garnier Frucits na portalu ofeminin. Bardzo się ucieszyłam, bo moje włosy przeważnie lubią się z produktami tej marki. Czy tak było też tym razem?


Garnier Fructis, Goodbye Damage, Szampon wzmacniający

Zacznijmy od szamponu. Kosmetyk znajduje się w zwyczajnej plastikowej tubie, z której dosyć wygodnie się korzysta. Obawiam się tylko, że na koniec będzie ciężko wydobyć resztki produktu z opakowania. Zapach szamponu jest naprawdę przepiękny, energetyzujący, owocowy. Produkt jest dosyć rzadki, bardzo dobrze się pieni. Jest bardzo wydajny, bo nie potrzebujemy go dużo, żeby domyć włosy. 


Z działania szamponu jestem zadowolona. Porządnie domywa włosy, nie wysusza skóry głowy ani włosów, nie plącze, nie obciąża. Produkt ma niby wzmacniać włosy, ale nic takiego nie zauważyłam. Co mnie zresztą nie dziwi, bo skład jest mocno taki sobie, a wszelkie ekstrakty owocowe znajdują się dosyć daleko. Natomiast nie ukrywam, że mi to nie przeszkadza. Moje włosy lubią szampony o słabszym składzie, a odżywienie włosów to dla mnie zadanie dla maski/odżywki.

Cena: 12,99zł za 400ml
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Dimethicone, CI 77891/ Titanium Dioxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Mica, Coco- Betaine, Saccharum Officinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG- Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Steareth-6, Acetic Acid, PEG-100 Stearate, PEG-45M, Trideceth- 10, Trideceth-3, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Caprylic/ Capric Triglyceride,, Carbomer, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid,, Butylphenyl Methylpropional, Citrus Limone Peel  Extract, Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, BHT, Leuconostic/ Radish Root Ferment Filtrate, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Glycol Distearate, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum/ Fragrance. (F.I.L. C191251/2).


Garnier Fructis, SOS Repair, Maska do włosów

Maska znajduje się w słoiczku, z którego wygodnie się ją dozuje. Zapach ma taki sam jak szampon, czyli piękny. Jeśli chodzi o konsystencję to jest naprawdę treściwa, gęsta, taka jaką lubię w maskach. Wydajność też jest bardzo w porządku. I na tym koniec plusów.


Na opakowaniu zarówno szamponu, jak i maski mamy napisane, że po trzykrotnym użyciu tych produktów naprawia się rok zniszczeń. Nic bardziej mylnego. Ta maska nie robi kompletnie nic. Nakładałam ją zarówno na 3 minuty według zaleceń producenta, jak i na 20 i nic. Najpierw myślałam, że nawilża chociaż trochę, ale im dłużej jej używałam tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jednak nie. Końcówki miałam suche, włosy układały się tak sobie, puszyły się. A tak się z nimi dzieje, jak nie są wystarczająco nawilżone. Patrząc na skład w sumie też nie mamy co oczekiwać cudów.

Cena: 17,99zł za 300ml
Skład: Aqua/ Water, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Hydroxyethylcellulose, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl, Silanetriol, Sodium Chloride, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Phenoxyethanol, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Pyrus Malus Fruit Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid, Butylphenyl Methylproponial, Citrus Limon Peel Extract/Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hexyl Cinnamal, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum

Miałyście okazję używać tych produktów? Sprawdziły się u Was?
Cosnature Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami

Cosnature Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami

pielegnacja-wlosow, maska-do-wlosow-z-awokado, maska-do-wlosow, cosnature, naturalna-pielegnacja

Nigdy nie byłam szczególną fanką pielęgnacji włosów. Jedynymi produktami, których regularnie używam są szampon, odżywka i odżywka bez spłukiwania. Od czasu do czasu nakładam też maskę, ale nie lubię z nią siedzieć. Olejowanie to już w ogóle nie dla mnie. Dlatego, kiedy zobaczyłam maseczkę od Cosnature, którą nakłada się na 2 minuty, a ona powinna zregenerować włosy, uznałam że muszę ją wypróbować. Na dodatek kosmetyk zawiera awokado i migdały, które moje włosy bardzo lubią, i olej arganowy, którym też nie pogardzą.

cosnature, naturalna-pielegnacja, maska-do-wlosow, pielegnacja-wlosow

Produkt jest zamknięty w miękkiej tubce, z której łatwo będzie wycisnąć nawet resztki. 
Maska pachnie całkiem przyjemnie, faktycznie czuć awokado i migdały. Konsystencja jest gęsta, kosmetyk dobrze trzyma się włosów, nie spływa po nich i nie trzeba użyć go bardzo dużo, żeby pokryć całe włosy (nie nakładam jej na skórę głowy). 

cosnature, maska-do-wlosow, naturalna-pielegnacja, pielegnacja-wlosow

W poście z zawartością majowej Liferii wspomniałam Wam, że jestem średnio zadowolona z działania. No i faktycznie, kiedy nakładam ją według wskazówek producenta na 2 minuty, zachowuje się jak odżywka. Trochę nawilża, trochę regeneruje, ale bez szału. Próbowałam to też wydłużać do 5 minut, ale dużej poprawy nie było. Ale wszystko się zmieniło, jak zaczęłam ją trzymać 15-20 minut. Włosy były naprawdę mięciutkie, ładniej się układały, mniej się puszyły, nawet nabrały trochę blasku (a o to u mnie trudno). Czyli jak zwykle okazało się, że cudów nie ma i w ciągu 2 minut, nie da się porządnie zregenerować włosów.

cosnature, maska-do-wlosow, naturalna-pielegnacja, pielegnacja-wlosow

Muszę jeszcze wspomnieć, że kosmetyk jest naturalny, nie testowany na zwierzętach i odpowiedni dla wegan. 

Cena: ok. 20zł
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe

Skład: Aqua, Cetearyl  Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Oil, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Olus Oil, Xanthan Gum, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein,  Hydrogenated Olive Oil, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Linalool , Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate

Mieliście okazję używać tej maski? 
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger