Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Denko grudzień 2017 - dużo fajnych produktów.

Denko grudzień 2017 - dużo fajnych produktów.

Trochę mnie tu nie było, ale ostatnio pochłaniała mnie przeprowadzka. Myślałam, że pójdzie nam sprawniej, ale jednak ciut się przeciągnęło. Okazało się, że mamy jeszcze więcej rzeczy, niż się spodziewałam, dlatego cieszę się, że ostatnio mniej kupowałam, a więcej zużywałam kosmetyków. A skoro o zużywaniu mowa, to dzisiaj mam Wam do pokazania produkty, które wykończyłam w grudniu. Poszło mi naprawdę nieźle, bo wyrzuciłam aż 20 kosmetyków. Dlatego już nie przedłużam, przejdźmy do konkretów.

paese-olej-z-baobabu

Paese Olej z Baobabu

Olej ten ma właściwości nawilżające, odżywiające, wygładzające.. Kupiłam go, kiedy miałam tak przesuszoną skórę pod oczami, że aż mnie piekła. Szybko dał mi ulgę, ładnie nawilżył skórę. Zużyłam go też do zmywania makijażu, do czego sprawdził się nieźle, ale powiem Wam, że jednak czyste oleje nie są dla mnie w tej roli tak przyjemne jak np. balsam myjący Czarszki.
Ogólnie jedyne co mi się w nim nie podobało to zapach, ale to akurat pierdoła.

Cena: 32zł za 15ml
Gdzie kupiłam: któraś drogeria internetowa, ale nie pamiętam jaka
Skład: Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil

bielenda-matujacy-krem-na-dzien-zielona-herbata, bielenda-zielona-herbata

Bielenda Matujący krem na dzień Zielona Herbata

Bardzo go lubię, ma fajną żelową konsystencję, dobrze nawilża, łagodzi wypryski, matuje. A do tego kosztuje grosze. Na pewno jeszcze do niego wrócę.

Cena: 18,19zł za 50ml
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Betaine, Caprylic/ Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Biossacharide Gum-4, Nylon 6/12, Camelia Sinesis (Green Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Allantoin, Ascorbyl Palmitate, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/ Methylpenta decene, Tocopherol, Beta- Sotosterol, Squalane, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Sodium Polyacrylate, ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 19140, CI 42090

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Maybelline Tusz do rzęs The Falsies Push Up Angel

Kolejny fajny produkt. Ładnie rozdzielał rzęsy, wydłużał, trochę pogrubiał, nie osypywał się. Chętnie do niego wrócę.


Cena: 38,99zł
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua / Water / Eau Synthetic Beeswax Glyceryl Stearate Polyurethane-35 Paraffin Acacia Senegal Gum Stearic Acid Vp/Eicosene Copolymer Ethylene/Acrylic Acid Copolymer Polybutene Butylene Glycol Palmitic Acid Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax / Cire De Carnauba Aminomethyl Propanediol Phenoxyethanol Hydroxyethylcellulose Caprylyl Glycol Potassium Sorbate Tocopheryl Acetate Myristic Acid Ascorbyl Palmitate Glycerin Silica Propylene Glycol Laureth-21 PEG-40 Hydrogenated Castor Oil Pvp Methylparaben Sodium Benzoate Sodium Dehydroacetate Prunus Avium Flower Extract / Sweet Cherry Flower Extract Citric Acid
rimmel-lasting-finish, rimmel-podklad-do-twarzy-lasting-finish

Rimmel Podkład do twarzy Lasting Finish nr 100

Mój drogeryjny ulubieniec. Ma ładny, beżowy odcień, nie oksyduje, dobrze kryje, długo trzyma się na twarzy. Mam teraz Match Perfection i jednak nie jest tak fajny jak Lasting Finish, bo ma mniejsze krycie (dla niektórych może to być zaleta). Bardzo ciekawił mnie też Breathable, ale 100 ma paskudny, pomarańczowy odcień, więc sobie odpuściłam. Na pewno zagości u mnie jeszcze nie raz.

Cena: 40,99zł za 30ml (w necie znajdziecie je nawet o połowę tańsze)
Gdzie kupiłam: Super-Pharm

douglas-naturals-sensitive-skin-face-cream-day

Douglas Naturals Krem na dzień z olejem arganowym

Miniaturkę tego kremu znalazłam w kalendarzu Douglasa z 2016. Całkiem przyjemny krem, dobrze nawilżał, ale szału nie robił. Drażnił mnie też jego zapach. Nie kupiłabym go ponownie.

Cena: 119zł za 50ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa z 2016r.
Skład:  Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil*, Pongamia Glabra Seed Oil*, Titanium Dioxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii Butter*, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Lecithin Hydrogenated, Glycerin, Sorbitol, Zingiber Officinale Water, Hydrogenated Coco-Glycerides, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Citrate/Lactate/Linoleate/Oleate, Camellia Sinensis Leaf Water*, Sodium PCA, Sodium Levulinate, Xanthan Gum, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Caprylate, Sodium Anisate, Stearic Acid, Alumina, Parfum**, Limonene**, Linalool**, Citral**
* ingredients from certified organic agriculture
** natural essential oils 

mizon-dust-clean-up-deep-cleansing, mizon-maska-w-placie, mizon-maska-w-plachcie


Mizon Maska w płacie Dust Clean Up Deep Cleansing

W końcu jakiś produkt Mizona, który przypadł mi do gustu. To bąbelkująca maseczka, która nadaje się do zmywania makijażu, ale ja jej użyłam na gołej twarzy. Sprawdziła się naprawdę fajnie. Dobrze oczyściła skórę, która była gładka i przyjemna w dotyku. Wydaje mi się, że maski bąblujące ze skin79 są jednak trochę lepsze.

Cena: ok. 16zł
Skąd mam: znalazłam w którymś z pudełek Liferia
Skład: Water, Glycerin, Methyl Perfluorobutyl Ether, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates Copolymer, Disodium Cocoamphodiacetate, Hexylene Glycol, LaurylGlucoside, Potassium Cocoyl Glycinate, Sodium Chloride, Hydroxyacetophenone, Potassium Cocoate, Allantoin, Saccharide Isomerate, Sodium PCA, MoringaPterygosperma Seed Extract, Origanum Vulgare Leaf Extract, Chamaecyparis Obtusa Leaf Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Lactobacillus/SoybeanFerment Extract, Portulaca Oleracea Extract, Cinnamomum Cassia Bark Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Polyquaternium-10, Urea, Citric Acid,Lactic Acid, Glycolic Acid, Butylene Glycol, Sodium Citrate, Arginine, Disodium EDTA, Parfum, 1,2-Hexanediol 

douglas-maska-do-twarzy-aqua-focus-moisturising-snow-mask

Douglas Maseczka do twarzy Aqua Focus Moisturising Snow Mask

Maseczka wystarczyła mi na jedno użycie. Miała konsystencję bardzo gęstego kremu, fajnie nawilżyła skórę, buzia była po niej mega gładka.

Cena: nie znalazłam tej maski na stronie Douglasa
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: miałam w książeczce dołączonej do kalendarza, ale zgubiłam ją przy przeprowadzce, a w necie nie znalazłam

efektima-platki-pod-oczy-hialulift

Efektima Płatki pod oczy Hialu-Lift

Beznadziejne. Nie dość, że totalnie nic nie zrobiły, to jeszcze ciągle spadały, trochę drażniły skórę pod oczami. Nie polecam.

Cena: 5,49zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua, Hydrolyzed Soy Protein, Niacinamide, Panthenol, Sodium Benzoate, Propylene Glycol, Algae Extract, Hyaluronic Acid, Beta-Glucan, Allantoin, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Ascorbic Acid, Sodium Heparin, Carbomer, Disodium Edta, Vitis Vinifera Fruit Extract, Rose Flower Oil, Tocopherol, Iodopropynyl Butylcarbamate, Gold, Polysorbate 20 

skin79-all-that-black, skin79-maska-w-placie, skin79-maska-w-plachcie

skin79 Maseczka w płacie All that black

Świetna. Naprawdę dobrze oczyściła skórę, zwęziła pory (ale długo się to nie utrzymało), twarz była rozjaśniona, miękki i przyjemna w dotyku. Jedyne co mi przeszkadzało, to za małe otwory na oczy. Chętnie kupię ponownie.

Cena: 15zł (obecnie w promocji za 9,90zł)
Gdzie kupiłam: strona skin79
Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Dipropylene Glycol, Niacinamide, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Methyl Gluceth-20, Methylparaben, Panthenol, Allantoin, Arginine, Carbomer, Octyldodeceth-16, Dipotassium Glycyrrhizate, Sodium PCA, Xanthan Gum, Hydroxyethylcellulose, Ethylhexylglycerin, Sodium Hyaluronate, Charcoal Powder, Fragrance(Parfum), Disodium EDTA, Oryza Sativa (Rice) Extract, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Extract, Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, Achillea Millefolium Extract, Alchemilla Vulgaris Extract, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Phenoxyethanol, Primula Veris Extract, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract, Veronica Officinalis Extract, Sodium Nitrate, Disodium Phosphate, Polysorbate 60, Sodium Phosphate, Glyoxal

douglas-les-delices-zel-pod-prysznic

Douglas Les Delices Żel pod prysznic Raspeberry Macaroon

Miniaturka wystarczyła mi na 2-3 użycia. Całkiem ok żel. Pachniał jak malinowa mamba, nie wysuszał skóry. Raczej bym nie kupiła pełnej wersji, bo nie przepadam za zapachem malin, ale nie mogę mu nic zarzucić.

Cena:  19,90zł za 300ml, miałam 10ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: miałam w książeczce dołączonej do kalendarza, ale zgubiłam ją przy przeprowadzce, a w necie nie znalazłam

douglas-les-delices-tabletka-do-kapieli

Douglas Les Delices Musująca tabletka do kąpieli Cotton Candy

Obawiałam się trochę, że zapach będzie bardzo mdły, ale był naprawdę przyjemny. Tabletka też ładnie zabarwiła wodę. Zdecydowanie umiliła mi kąpiel. Na pewno też nie wysuszyła mi skóry, wydaje mi się, że delikatnie ją nawilżyła, ale nie jestem pewna.

Cena: 9,90zł za 25g
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Monosodium Citrate, Maltodextrin, Sucrose, PEG-150, Parfum, Talc, Hydrated Silica, CI 77891, CI 17200
douglas-les-delices-peeling-do-ciala

Douglas Les Delices Peeling do ciała Raspberry Macaroon

Rozczarował mnie ten peeling. Drobinki w ogóle nie ścierały, bardziej to działało jak zwykły żel pod prysznic.

Cena: 34,90zł za 200ml,miałam 10ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Phenoxyethanol, Parfum, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Carbomer, Sodium Benzoate, Triethanolamine, Denatonium Benzoate, Citric Acid

nacomi-arganowy-krem-pod-oczy
 

Nacomi Arganowy krem pod oczy

Świetny krem. Bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami, wypełnia drobne zmarszczki, ciut rozjaśnia cienie pod oczami. Na pewno jeszcze go kupię.

Cena: ok. 25zł za 15ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glycerin, Panthenol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid

evree-tonik-do-twarzy, evree-magic-rose

Evree Tonik do twarzy różany

Jak widzicie, do kosza poszło aż pół opakowania. Nie dlatego, że go nie lubię, ale inteligentnie otworzyłam aż 3 różne toniki na raz, a że ten jako jedyny znałam, to używałam go najrzadziej i nie dałam rady zużyć w ciągu tych 6 miesięcy. A akurat w przypadku produktów do twarzy bardzo przestrzegam, żeby nie mieć ich otwartych dłużej niż zaleca producent. Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo wspaniale łagodzi, daje uczucie ulgi, nawilża. Zdecydowanie lubię.

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/Water, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Panthenol, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Geraniol, Citronellol

↪  Evree Różany tonik do twarzy


idea-toscana-szampon-do-wlosow, idea-toscana-normalizujacy-szampon-do-wlosow


Idea Toscana Normalizujący szampon do włosów

Świetny. Doprowadził moje włosy do ładu, pięknie się po nim układały, mniej puszyły, były dłużej świeże. Zdecydowanie jeszcze kiedyś go kupię.


Cena: 13zł za 50ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Water/Eau), Sodium Coceth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Olea europaea (Olive) Fruit Oil*, Rheum palmatum (Rhubarb) Root Extract, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Citric Acid, Juniperus mexicana (Texas Cedarwood) Wood Oil, Eugenia caryophyllus (Clove) Leaf Oil, Cinnamomum zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Thymus vulgaris (Thyme) Leaf Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Abies sibirica (Fir) Needle Oil, Citrus aurantium dulcis (Orange) Peel Oil Expressed, Pogostemon cablin (Patchouli) Leaf Oil, Mentha piperita (Peppermint) Oil, Canarium luzonicum (Elemi) Gum Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Oil, Myroxylon balsamum pereirae (Peru Balsam) Balsam Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Extract, Thuja occidentalis (Cedar) Leaf Oil, Salvia officinalis (Sage) Oil, Cistus ladaniferus (Labdanum) Resin, Ferula galbaniflua (Galbanum) Resin Oil, Limonene, Eugenol.


marion-detox, marion-żel-micelarny

Marion Żel micelarny z aktywnym węglem i pędami bambusa

Bardzo fajny produkt. Dobrze oczyszczał twarz, nie wysuszał, skóra była po nim bardziej promienna. Jedyny minus to drobinki. Nie zrobiły mi nigdy krzywdy, ale zawsze się bałam, że wpadną mi do oka. Gdyby nie to, na pewno bym do niego wróciła, a tak to nie wiem, szczerze mówiąc.

Cena: ok. 10zł za 150ml
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Glycerin, Trehalose, Panthenol, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Laureth Sulfate, Phenoxyethanol, Gypsophila Paniculata Root Extract, Carbomer, Citrus Paradisi Fruit Extract, Xanthan Gum, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Carbon Black, Bambusa Vulgaris Leaf/Steam Extract, Propylene Glycol Dicaprylate?Dicaprate, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Microcrystalline Cellulose, Lactose, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Sodium Benzoate, DMDM_Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
cosnature-odzywka-do-wlosow, cosnature-odzywka-do-wlosow-z-awokado

Cosnature Odżywka do włosów z awokado i migdałami

Bardzo fajna. Włosy po jej użyciu są miękkie, ładniej się układają, mniej puszą. Pewnie jeszcze do niej wrócę, szczególnie, że odżywki z Cosnature są już dostępne w Hebe.

Cena: 19,99zł za 200ml
Skąd mam: koleżanka kupiłam mi w Niemczech
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Persea Gratissima Oil,  PCA Glyceryl Oleate, Olus Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Xanthan Gum, Citric Acid, Parfum, Linalool, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate

 ↪ Cosnature Odżywka z dziką różą i odżywka z awokado i migdałami

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow,

Garnier Fructis Szampon do włosów Grow Strong

Fajny szampon. Dobrze doczyszczał włosy, faktycznie je wzmacniał, a do tego genialnie pachniał. Na pewno jeszcze kiedyś go kupię.

Cena: 12,99zł za 400ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulfate, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Amodimethicone, PPG-5-Ceteth-20, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Coco-Betaine, Sachcarum Officinarium Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Trideceth-6, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, 2- Oleamido-1,3- Octadecanediol, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Carbomer, Pyridoxine HCI, Pyrus Malus Water/ Apple Fruit Water, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Citrus Limon Peel Extract/ Lemon Peel Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Parfum/Fragrance (F.I.L. C191235/1)


Isana Pianka pod prysznic Lemon Taste

Pianka ma konsystencję chyba taką samą jak te z Balei, czyli fajną i gęstą. Bardzo przyjemnie się jej używało, nie wysuszała skóry. Troszkę rozczarował mnie zapach, bo oczekiwałam, że będzie bardziej kwaśny, energetyczny, a był raczej słodki, jak ciastka o smaku cytrynowym. Natomiast był i tak przyjemny. Na pewno wrócę do niej i mam nadzieję, że Isana wyda jeszcze kilka zapachów.

Cena: 6,99zł za 200ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Butane, Propane, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Glyceryl  Oleate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Citric Acid, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citral, Limonene, Linalool, CI 47005

douglas-les-delices-mleczko-do-ciala

Douglas Les Delices Mleczko do ciała Toffee Apple

To produkt, który trzeba chwilę wmasowywać, żeby się wchłonął. Ogólnie przyjemnie nawilżał ciało, bardzo ładnie pachniał, ale jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił. Miniaturka wystarczyła mi na niecałe 3 użycia.

Cena: 29,90zł za 300ml, miałam 10ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Se, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Cetyl Palmitate, Parfum, Phenoxyethanol, Vitis Vinifera Seed Oil, Xanthan Gum, Disodium Edta, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Ethylhexylglycerin, Myristic Acid, Denatonium Benzoate, CI 17200, CI 19140, CI 28440

colab-sheer-invisible, colab-suchy-szampon-do-wlosow
 

Colab Suchy szampon do włosów Sheer + Invisible

Lubię ten szampon. Nie bieli tak włosów jak Batiste. 2 razy zdarzyło mi się, żeby rozjaśnił mi włosy, ale i tak nie były aż tak białe, jak w przypadku Batiste i szybko dało się je doprowadził do porządku. Dobrze odświeżał włosy. Pewnie jeszcze kiedyś go kupię, ale w innej wersji zapachowej.

Cena: nie pamiętam dokładnie, ale poniżej 20zł - obecnie jest w promocji i kosztuje ok. 9zł
Gdzie kupiłam: Hebe
Skład: Butane, Isobutane, Propane, Alcohol Denat., Aluminum Starch Octenylsuccinate, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool
Ufff, to by było na tyle. Podziwiam tych, którzy dotrwali do końca :D

Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow, pedzel-do-rozu-real-techniques, maybelline-tusz-do-rzes-push-up-angel, alma-k-krem-do-rak, bielenda-green-tea-krem-na-dzien

Wydawało mi się, że we wrześniu nie udało mi się zebrać 5 ulubionych kosmetyków. Myślałam, że używam samych rzeczy, które już Wam pokazywałam w ulubieńcach, a nie chcę dublować. Ale okazało się, że bez problemu znalazłam kilka nowinek, które świetnie się sprawdziły. 

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow, szampon-wzmacniajacy

Garnier Fructis, Grow Strong, Szampon do włosów

Mega fajny szampon. Pachnie bardzo, ale to bardzo przyjemnie jabłkiem, zapach długo utrzymuje się na włosach. Świetnie domywa, a dodatkowo moje włosy wyglądają po nim trochę lepiej. To nie jest jakaś spektakularna różnica, ale że rzadko kiedy widzę jakiekolwiek efekty pielęgnacyjne po szamponie, to i tak jestem pod wrażeniem. Faktycznie wypada mi po nim mniej włosów, ale ja nigdy nie miałam z tym problemu, więc nie wiem, czy sprawdziłby się u osób, którym włosy wypadają w dużej ilości. Ale kosztuje tak niewiele, że warto wypróbować.

Cena: 12,99zł za 400ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulfate, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Amodimethicone, PPG-5-Ceteth-20, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Coco-Betaine, Sachcarum Officinarium Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Trideceth-6, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, 2- Oleamido-1,3- Octadecanediol, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Carbomer, Pyridoxine HCI, Pyrus Malus Water/ Apple Fruit Water, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Citrus Limon Peel Extract/ Lemon Peel Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Parfum/Fragrance (F.I.L. C191235/1)

bielenda-zielona-herbata, bielenda-green-tea, bielenda-matujacy-krem-na-dzien

Bielenda, Zielona herbata, Matujący krem na dzień 

Lubię używać na dzień kremów o żelowej konsystencji. Seria z zieloną herbatą mega mnie ciekawiła, więc jak okazało się, że różowy krem Miya mnie podrażnia i potrzebuję nowego kosmetyku, postanowiłam wypróbować tę nowość. Sprawdza się naprawdę fajnie. Dobrze nawilża, matuje, nadaje się pod makijaż. Na pewno niedługo wrzucę Wam recenzję tego kremu.

Cena: 18,19zł za 50ml
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Betaine, Caprylic/ Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Biossacharide Gum-4, Nylon 6/12, Camelia Sinesis (Green Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Allantoin, Ascorbyl Palmitate, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/ Methylpenta decene, Tocopherol, Beta- Sotosterol, Squalane, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Sodium Polyacrylate, ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 19140, CI 42090

alma-k-krem-do-rak, alma-k-dead-sea-minerals

Alma K, Dead Sea Minerals, Ochronny krem do rąk 

Jeśli jeszcze nie wiecie, to poszukuję kremu idealnego - szybko wchłaniającego się, nie zostawiającego filmu na dłoniach, dobrze nawilżającego. Ten prawie spełnia wszystkie wymagania. Bardzo dobrze nawilża, używam go raz dziennie na noc i nie czuję potrzeby w ciągu dnia nakładać kremu ponownie. szybko się wchłania, ale zostawia niewielki film na rękach. Fakt faktem po kilkunastu minutach już go nie czuć, więc aż tak mi to nie przeszkadza. Średnio podoba mi się też jego zapach, wolę owocowe, a ten jest pudrowy, kwiatowy. 

Cena: nie jestem pewna, ile dokładnie kosztuje, wydaje mi się, że ok. 40złza 100ml
Skąd mam: wygrałam w rozdaniu, ale widziałam, że jest dostępny w Hebe
Skład: Aqua (Water), Glyceryl Stearate Se, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olea Europeae (Olive) Fruit Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Fragrance (Parfum), Phenoxyethanol, Maris Aqua (Dead See Water), Helianthus Spinosa Kernel Oil, Cera Alba (Beeswax), Dead See Salt Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Triethylene Glycol, Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate (Vit.E), Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl, 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Isoeugenol

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Maybelline, The Falsies Push Up Angel, Tusz do rzęs

Bardzo lubię testować tusze do rzęs. Ten zainteresował mnie dziwną szczoteczką. Nigdy takiej nie miałam i byłam mega ciekawa, jak się sprawdzi. Okazało się, że malowanie nią jest bardzo proste i nawet przy pierwszym użyciu nie miałam żadnych problemów. Tusz pięknie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, ładnie wydłuża i pogrubia, a co najważniejsze nie osypuje się. 

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Cena: 38,99zł
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua / Water / Eau Synthetic Beeswax Glyceryl Stearate Polyurethane-35 Paraffin Acacia Senegal Gum Stearic Acid Vp/Eicosene Copolymer Ethylene/Acrylic Acid Copolymer Polybutene Butylene Glycol Palmitic Acid Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax / Cire De Carnauba Aminomethyl Propanediol Phenoxyethanol Hydroxyethylcellulose Caprylyl Glycol Potassium Sorbate Tocopheryl Acetate Myristic Acid Ascorbyl Palmitate Glycerin Silica Propylene Glycol Laureth-21 PEG-40 Hydrogenated Castor Oil Pvp Methylparaben Sodium Benzoate Sodium Dehydroacetate Prunus Avium Flower Extract / Sweet Cherry Flower Extract Citric Acid

real-techniques-pedzel-do-rozu, real-techniques-pedzel-do-makijazu

Real Techniques, Pędzel do różu

Pędzle Real Techniques zdecydowanie przykuwają uwagę dzięki kolorowi trzonków. Spodobał mi się też jego kształt - kulka z włosiem różnej długości, którą mega łatwo można zrobić mgiełkę koloru, nawet jeśli mamy mocno napigmentowany róż. Najbardziej lubię nim nakładać mineralny róż Neauty Minerals. Włosie jest mega miękkie, nie wypada, a myłam go już kilka razy.

Cena: 47,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

I to by było na tyle. Dajcie znać, co Was zachwyciło we wrześniu.
Denko sierpień 2017

Denko sierpień 2017

Sierpień za nami, więc czas na pokazanie zużyć z tego miesiąca. Całkiem sporo tego, więc przechodzimy do rzeczy.


skin 79 Maska w płachcie Panda

Bardzo fajnie się sprawdziła. Porządnie nawilżyła skórę, rozjaśniła, poprawiła jej wygląd. Pokazywałam Wam kiedyś moje top 4 maskowe i myślę, że jakbym teraz je pisała, to panda znalazłaby się w tym zestawieniu na 3 lub 4 miejscu.

Cena: 14,90zł
Gdzie kupiłam: Douglas
Skład: Water, Butylene Glycol, Glycerin, Niacinamide, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract, Nelumbo Nucifera Seed Extract Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Extract Trehalose, Betaine, Allantoin, Citric Acid, Hydrowpropyl MethytoAr lose, Potassium Sorbate, Acacia Senegal Gum, Peat Water, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, PEG-60 Hydrogenatec Castor Oil, Tromethamine, Acrylates/CIO-30 AIM Acrylate Crosspolymer, Ethyihexyiglycerin, Disodium EDTA. Fragrance, 1,2-Hexanediol



Royal Skin Maska w płachcie Owca

Ta maska też się całkiem fajnie sprawdziła, ale nie aż tak dobrze. Ogólnie nie mogę jej właściwie nic zarzucić, bo fajnie się trzymała, była porządnie nasączona, dobrze nawilżyła skórę, twarz ładnie po niej wyglądała. Ale po prostu znam lepsze. Na pewno wypróbuję inne maski z tej serii, bo są bardzo tanie.

Cena: 6,59zł
Skąd mam: dostałam w gratisie do zakupów w JJ Korean Beauty
Skład: Water, Dipropylene Glycol, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Betaine, Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Hydrolyzed Collagen, Portulaca Oleracea Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract,  PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Potassium Hydroxide, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Sodium Hyaluronate, Sodium PCA, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Dimethicone, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil


skin79 Maska w płachcie Rice Bubble Cleansing Mask

Ta maska jest genialna. Dzięki niej zakochałam się w bąblujących maskach. Bardzo przyjemnie się ją trzymało, bąbelki trochę gilgotały. Po ściągnięciu twarz była porządnie oczyszczona, nawilżona, ujędrniona, pory zwężone (to akurat krótkotrwałe było ;)).

Cena: 16zł
Gdzie kupiłam: Lila Róż
Skład: Water, Glycerin,Cocamidopropyl Betaine, Dipropylene Glycol, Methyl Perfluorobutyl Ether, Sodium Cocoyl Apple Amino Acids, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Ethylhexyl Glycerin, Hexylene Glycol, Disodium EDTA, Fragrance, Butylene Glycol, Ethyl Hexanediol, 1,2-Hexanediol, Vitis Vinifiera (Grape) Fruit Extract, Solanum Melongena (Eggplant) Fruit Extract, Morus Alba Fruit Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract(1,000ppm), Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, Diospyros Kaki Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Castanea Crenata (Chestnut) Shell Extract


dermo pHarma Plastry na nos

To chyba najlepsze plastry na nos, jakie miałam, ale i tak nie zachwycają mnie swoim działaniem. Te które wcześniej testowałam, zazwyczaj nie robiły kompletnie nic. Te z dermo pHarmy faktycznie oczyszczają, ale nie ściągają porów i nie usuwają wągrów.

Cena: 6,49zł za 2 szt.
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Acrylates Copolymer, PVP, Polyvinyl Alcohol, Water, Silica, PEG-12 Dimethicone, Charcoal Powder Titanium Dioxide, Iron Oxides (CI 77499), Dipotassium Glycyrrhizate, Fragrance, Allantoin, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract


Ahava Nawilżający krem na dzień

Krem wylądował w ulubieńcach lipca, więc jak się domyślacie, bardzo go polubiłam. Świetnie nawilżał cerę, nie zapychał, sprawiał, że skóra wyglądała promienniej. Raczej do niego nie wrócę, ale tylko dlatego, że nie mogę go znaleźć w Polsce.

Cena: ok. 40zł za 15ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Mineral Spring Water), Ethylhexyl Palmitate, Isopropylmyristate, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propanediol(Corn derived Glycol), Alanine & Creatine & Glycerin & Glycine & Magnesium Aspartate & Saccharide Hydrolysate & Urea, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Peg-40 Stearate, Sorbitan Tristearate, Caprylyl Glycol & Chlorphenesin & Phenoxyethanol, Maris Sal (Dead Sea Water), Aloe Barbadensis Leaf Juice, Dimethicone, Allantoin, Parfum (Fragrance), Tocopherol (Vitamin E), Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool 




Mokosh Serum ujędrniające

Właściwie nie używam tego serum już od 2 miesięcy, ale zostawiłam sobie resztkę na czarną godzinę, czyli na ewentualne pogorszenie stanu mojej skóry. Uwielbiam ten kosmetyk, wspaniale nawilża, poprawia wygląd mojej cery, powoduje, że wypryski i inne niedoskonałości znikają. Na pewno do niego wrócę, jak tylko wykorzystam moje zapasy. Jeśli macie ochotę poczytać o nim więcej, to na blogu pojawiła się jego recenzja.

Cena: 69zł za 12ml
Skąd mam: pudełko beGlossy Najlepsze Kosmetyki
Skład: Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Oeonthera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract, Opuntia Ficus-Indica Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Limonene, Linalool, Citral 


Dermika Żel do mycia twarzy Hydro Clean

Ten żel też wylądował w ulubieńcach lipca. Świetnie, ale łagodnie oczyszczał skórę, nie ściągał, twarz po umyciu była miękka. Nie wiem, czy do niego wrócę, bo mam całą listę rzeczy do przetestowania, ale i tak uważam, że jest godny polecenia.

Cena: ok. 40zł
Gdzie kupiłam: Hebe
Skład: Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Citric Acid, Allantoin, Panthenol, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Microcitrus Australasica Fruit Extract, Butylene Glycol, Sodium Cocoamphoacetate, Glycol Distearate, Laureth-4, Laureth-2, PEG/PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Benzoate, Alcohol Denat., Parfum, Benzyl Salicylate


Garnier Fructis Szampon do włosów Goodbye Damage

Pisałam Wam już o nim na blogu. Bardzo fajnie oczyszczał włosy, nie plątał ich, nie wysuszał, a do tego świetnie pachniał.

Cena: 12,99zł za 400ml
Skąd mam: ofeminin Klub Ekspertek
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Dimethicone, CI 77891/ Titanium Dioxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Mica, Coco- Betaine, Saccharum Officinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG- Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Steareth-6, Acetic Acid, PEG-100 Stearate, PEG-45M, Trideceth- 10, Trideceth-3, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Caprylic/ Capric Triglyceride,, Carbomer, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid,, Butylphenyl Methylpropional, Citrus Limone Peel  Extract, Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, BHT, Leuconostic/ Radish Root Ferment Filtrate, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Glycol Distearate, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum/ Fragrance. (F.I.L. C191251/2).


L'biotica Biovax Maska do włosów Bambus & Olej awokado

Bardzo fajna maska, na pewno kupię większe opakowanie. Świetnie nawilżyła mi włosy, ładnie się po niej kręciły, nie puszyły się, nie były obciążone.

Cena: ok. 2-3zł za 20ml
Gdzie kupiłam: osiedlowa apteka
Skład: Aqua Purificata*, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Behentrimonium Chloride, Bambusa Arundinacea Root Extract*, Bambusa Vulgaris (Leaf/Stem) Extract*, Bambusa Vulgaris Shoot Extract*, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Bis-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Lactic Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, BHT, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Isopropyl Alcohol, C.I. 42090, C.I. 19140
*Składnik pochodzenia naturalnego.


L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych

Tutaj właściwie mogę napisać dokładnie to samo, co pod maseczką Bambus & Olejek awokado. Świetnie się sprawdziła i na pewno kupię większe opakowanie.

Cena: 2-3zł za 20ml
Gdzie kupiłam: Lila Róż
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth - 20, Cetrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Cinnamomum Zeylanicum Extract, Mel (Honey) Extract, Parfum, C.I. 16255, C.I. 42090, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Potassium Sorbate. 


Biolove Żel pod prysznic Borówka

Ten żel znalazł się w ulubieńcach czerwca, czyli starczył mi na jakieś 2 miesiące użytkowania. Pięknie pachniał, dobrze mył, delikatnie nawilżał skórę. Żałuję tylko, że Nacomi (czyli firma produkowana przez tego samego producenta co Biolove) też nie ma swoich żeli, bo chętnie kupowałabym je regularnie. Na szczęście mam jeszcze jeden o zapachu smoczego owoca.

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Panthenol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid 


Balea Pianka do mycia Słodkie ciasto

Jeśli chodzi o konsystencję, to była to naprawdę fajna, gęsta pianka, którą mega przyjemnie się myło. Frajdę psuł zapach, który był bardzo chemiczny. Wydajność całkiem w porządku, bo pianka wystarczyła mi na ok. miesiąc stosowania.

Cena: nie jestem pewna, ale chyba 2-3 euro
Gdzie kupiłam: DM w Niemczech
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Butane, Ppropane, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Glyceryl Oleate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate,Citric Acid, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Polysorbate 20, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Sodium Suflate, CI 45100




Figs & Rouge Serum ujędrniające

Serum znalazło się jakiś czas temu w Liferii. Widziałam w komentarzach na fanpage'u, że dziewczyny pisały, czy ono ma być takiej konsystencji, bo przy otwarciu leje się woda. Powiem Wam, że byłam pewna, że ta woda to trochę na wyrost. Ale nie. To serum naprawdę ma konsystencję wody. Za każdym razem aplikowałam je nad wanną, bo zawsze coś mi się wylewało, mimo że bardzo uważałam. Za to duży minus, bo serum nie kosztuje mało (140zł), a szkoda wydawać tyle kasy na coś, z czego 1/3 poleci do ścieków. Natomiast jeśli chodzi o działanie, to było naprawdę świetne. Serum momentalnie się wchłaniało, bardzo dobrze nawilżało, skóra była mega przyjemna w dotyku. Mogliby je zrobić mniej płynne i byłoby idealnie.

Cena: 140zł za 150ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Aluminium Sucrose Octasulfate, Croton Lechleri (Dragons Blood) Resin Extract, Panthenol, Parfum, Cynara Scolymus (Artichoke) Plant Extract, Decyl Glucoside, Levan, Phenethyl Alcohol, Citric Acid, Glucose, Caffeine, Methyl Xanthine, Paraxanthine, Theobromine


Yope Mydło w płynie Wanilia i cynamon

To mydło przypadło mi do gustu dużo bardziej niż miód z bergamotką, o którym pisałam Wam w poprzednim denku. Zapach był bardzo przyjemny, nie za słodki, czuć i wanilię i cynamon. Mydło nie wysuszało rąk, za co plus.

Cena: ok. 15zł za 500ml
Skąd mam: gratis do zakupów w Lila Róż
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Cetyl Betaine, Decyl Glucoside, Coco-Glucoside, Vanilla Planifolia Extract, Cinnamonum Zeylanicum Extract, Glycereth-2 Cocoate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Lactic Acid, Allantoin, Panthenol


Yope Naturalny płyn uniwersalny Bambus

Nasłuchałam się, że to najlepszy środek do czyszczenia ever, że doczyszcza wszystko bez żadnego wysiłku, o niebo lepiej niż środki chemiczne. No więc jak zobaczyłam, to kupiłam, szczególnie że cena dobra, a ja chciałam coś naturalnego ze względu na moje koty, które potrafią mi wleźć na dopiero co umyte blaty (a wiedzą, że nie mogą). Czy to jest najlepszy płyn na świecie? No nie. Natomiast jest naprawdę fajny. Czyści nieźle, niektóre rzeczy lepiej, niektóre gorzej. Nie jest lepszy od środków chemicznych, ale radzi sobie porównywalnie. Zapach jest bardzo intensywny, mnie się podobał i zupełnie mi to nie przeszkadzało, ale ostrzegam, jeśli któraś z Was nie lubi. Natomiast problem miałam z atomizerem, który potrafił psikać mi samą pianą. Najpierw nyślałam, że może nieświadomie nim pomieszałam i się spienił, ale jednak nie, bo zdarzało mi się też tak tuż po wzięciu go do ręki. Może to problem tylko mojego egzemplarza. Sprawdzę to, bo kupiłam wersję z zieloną herbatą.

Cena: 15zł
Gdzie kupiłam: Lila Róż
Skład: < 5% niejonowe substancje powierzchniowo czynne, < 5% anionowe substancje powierzchniowo czynne, związki wspomagające, alkohol, kompozycja zapachowa, konserwant (Methylisothiazolinone, Benzisothiazolinone)


Artdeco Baza pod cienie

Tego produktu nie zużyłam do końca, ale już nie mogłam go znieść. Tuż po otworzeniu było spoko, fajnie utrzymywała cienie, podbijała ich kolor, ale teraz nie potrafię nałożyć tej bazy równomiernie. Ciągle zostają mi jakieś grudki, roluje się. Niby baza powinna nadawać się do używania przez rok, a mi się "popsuła" już po jakichś 4 miesiącach.

Cena: 25zł za 5ml
Gdzie kupiłam: Ladymakeup
Skład: C11-13 Isoparaffin, Talc, Hydrogenated Microcrystalline Cera (Hydrogenated Microcrystalline Wax) Paraffin, Cera Microcrystallina (Mycrocrystalline Wax), PVP/ Hexadecente Copolymer (VP/ HEexadecente Copolymer), Polyethylene, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Ethylparaben, Benzyl Salicylat, Hydroxycitronellal, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate Citral, Citric Acid, Mica, CI77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides), CI77891(Titanium Dioxide)

Ufff, to już koniec. A jak Wasze zużycia w tym miesiącu?
Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów

Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów


Jakiś czas temu udało mi się załapać do testów szamponu i maski Garnier Frucits na portalu ofeminin. Bardzo się ucieszyłam, bo moje włosy przeważnie lubią się z produktami tej marki. Czy tak było też tym razem?


Garnier Fructis, Goodbye Damage, Szampon wzmacniający

Zacznijmy od szamponu. Kosmetyk znajduje się w zwyczajnej plastikowej tubie, z której dosyć wygodnie się korzysta. Obawiam się tylko, że na koniec będzie ciężko wydobyć resztki produktu z opakowania. Zapach szamponu jest naprawdę przepiękny, energetyzujący, owocowy. Produkt jest dosyć rzadki, bardzo dobrze się pieni. Jest bardzo wydajny, bo nie potrzebujemy go dużo, żeby domyć włosy. 


Z działania szamponu jestem zadowolona. Porządnie domywa włosy, nie wysusza skóry głowy ani włosów, nie plącze, nie obciąża. Produkt ma niby wzmacniać włosy, ale nic takiego nie zauważyłam. Co mnie zresztą nie dziwi, bo skład jest mocno taki sobie, a wszelkie ekstrakty owocowe znajdują się dosyć daleko. Natomiast nie ukrywam, że mi to nie przeszkadza. Moje włosy lubią szampony o słabszym składzie, a odżywienie włosów to dla mnie zadanie dla maski/odżywki.

Cena: 12,99zł za 400ml
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Dimethicone, CI 77891/ Titanium Dioxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Mica, Coco- Betaine, Saccharum Officinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG- Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Steareth-6, Acetic Acid, PEG-100 Stearate, PEG-45M, Trideceth- 10, Trideceth-3, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Caprylic/ Capric Triglyceride,, Carbomer, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid,, Butylphenyl Methylpropional, Citrus Limone Peel  Extract, Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, BHT, Leuconostic/ Radish Root Ferment Filtrate, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Glycol Distearate, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum/ Fragrance. (F.I.L. C191251/2).


Garnier Fructis, SOS Repair, Maska do włosów

Maska znajduje się w słoiczku, z którego wygodnie się ją dozuje. Zapach ma taki sam jak szampon, czyli piękny. Jeśli chodzi o konsystencję to jest naprawdę treściwa, gęsta, taka jaką lubię w maskach. Wydajność też jest bardzo w porządku. I na tym koniec plusów.


Na opakowaniu zarówno szamponu, jak i maski mamy napisane, że po trzykrotnym użyciu tych produktów naprawia się rok zniszczeń. Nic bardziej mylnego. Ta maska nie robi kompletnie nic. Nakładałam ją zarówno na 3 minuty według zaleceń producenta, jak i na 20 i nic. Najpierw myślałam, że nawilża chociaż trochę, ale im dłużej jej używałam tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jednak nie. Końcówki miałam suche, włosy układały się tak sobie, puszyły się. A tak się z nimi dzieje, jak nie są wystarczająco nawilżone. Patrząc na skład w sumie też nie mamy co oczekiwać cudów.

Cena: 17,99zł za 300ml
Skład: Aqua/ Water, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Hydroxyethylcellulose, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl, Silanetriol, Sodium Chloride, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Phenoxyethanol, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Pyrus Malus Fruit Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid, Butylphenyl Methylproponial, Citrus Limon Peel Extract/Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hexyl Cinnamal, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum

Miałyście okazję używać tych produktów? Sprawdziły się u Was?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger