Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

Promocja w Rossmannie -55%/-49% - co planuję kupić, co polecam?

Kolejna promocja na kolorówkę w Rossmannie tuż tuż. Potrwa ona od 10 do 19 października. Członkowie klubu Rossmann, którzy kupią 3 różne produkty, dostaną -55% zniżki przy pierwszym zakupie. Ci, którzy nie są w klubie lub kupują kolejny raz, mogą kupić produkty z -49% obniżką.

Właściwie nie mam wielkich planów zakupowych, bo większość kosmetyków mam, a nie chcę robić wielkich zapasów, ale kilka rzeczy zwróciło moją uwagę.

Moja lista zakupowa

 

1,2

Podkład Maybelline Fit Me

Dużo dobrego o nim słyszałam i chętnie bym wypróbowała ten podkład. Zastanawiam się tylko, jaki odcień kupić, bo po swatchach w Internecie mam wrażenie, że 110 jest ciut jaśniejsza i bardziej żółta, a 105 trochę bardziej różowa. O ile do 105 tester udało mi się dorwać i faktycznie mam wrażenie, że różowieje po chwili, tak 110 ciężko znaleźć.

Cena: 28,49zł



Korektor Maybelline Instant Anti-Age

Ten korektor jest już chyba kultowy w blogosferze. Nie wiem, czy uda mi się go dorwać, bo nie widziałam go jeszcze w żadnym Rossmannie, ale widziałam u dziewczyn na Instagramie, że gdzieniegdzie już jest. Nie jestem pewna, czy go wezmę, bo wydaje się dosyć ciemny na swatchach, a mnie najbardziej kusi odcień Neutralizer, który wchodzi dopiero od listopada.

Cena: 46,99zł

 

Paleta cieni Wibo Modern

To też nowość, która nie wiadomo, czy wejdzie do sklepów. Przez neta nie da się jej kupić (tak samo jak korektora Maybelline), więc liczę na łut szczęścia :D Kolory ma bardzo ładne, jakościowo podobno wypada całkiem nieźle. Jedyny zgrzyt to bardzo mocna inspiracja paletą Modern Rennaisance Anastasii Beverly Hills.

Cena: 38,99zł


Podkład Lirene Perfect Tone

Jeśli nie uda mi się dorwać podkładu Fit Me, to może wypróbuję Lirene Perfect Tone. Zastanawiam się, czy nie jest zbyt rozświetlający do mojej mieszanej cery oraz czy znajdę odpowiedni kolor. Ale zobaczymy.

Cena: 34,99zł

 

Pomadka w płynie Bell HypoAllergenic by Marcelina

Widziałam na Instagramie, że dziewczyny bardzo chwalą te pomadki. W oko wpadł mi odcień Berlin i mega mnie kusi, żeby go kupić, mimo że nie potrzebuję kolejnej pomadki.

Cena: 19,49zł

 

Odżywka do paznokci Sally Hansen Maximum Growth

Potrzebna mi jakaś nowa odżywka do paznokci. Posprawdzałam opinie na Wizażu i ta wypada naprawdę nieźle, a że zmywacz do paznokci od Sally Hansen uwielbiam, to na pewno się skuszę.

Cena: 15,99zł

 

Róż do policzków Bell HypoAllergenic Modeling Rouge

Uwielbiam róże do policzków. Mam ich już trochę w swojej kolekcji i tak naprawdę nie potrzebuję kolejnego. Ale te są takie ładne. Dumam nad kolorem 01 lub 03.

Cena: 18,49zł

Co polecam?

Tym razem postawiłam na zakup nowości, ale mam kilka sprawdzonych rzeczy, do których co jakiś czas chętnie wracam.

Podkład



Rimmel Lasting Finish

Jestem wierna podkładom Rimmel. Kilka mi już wycofali, ale zawsze znajdę jakiś nowy. Chociaż fakt faktem nie wszystkie lubię. Ten Lasting Finish sprawdza się u mnie świetnie, długo się trzyma, nie wyświeca się, wygląda naturalnie. Mam kolor 100, który całkiem nieźle mi pasuje. Krycie jest średnie, w kierunku do dobrego.

Cena: 40,99zł

Pudry

 

 1,2

Rimmel Lasting Finish

Ładnie kryje, nieźle matuje, ale jednak po kilku godzinach (ok. 6h) mój nos zaczyna się świecić. Dobrze wygląda na twarzy, nie daje efektu maski. Mam odcień 001, który jest jasny i żółty.

Cena: 41,59zł

Rimmel Stay Matte

Bardzo lubię ten puder. Świetnie matuje, nie daje pudrowego efektu na skórze. Odcień 001 jest transparentny.

Cena: 26,99zł

Korektor pod oczy

Maybelline Dream Lumi Touch

Jeśli chodzi o korektory drogeryjne, to jestem wierna Catrice Liquid Camouflage. Moim zdaniem ma najlepsze krycie z tanich korektorów. Natomiast ten korektor z Maybelline też jest całkiem fajny. Ładnie rozświetla, jeśli nie macie dużych cieni pod oczami, to da radę je zakryć. Nie zbiera się w zmarszczkach, wygląda naprawdę spoko. Bardzo żałuję, że krycie nie jest większe.

Cena: 39,99zł

Róż, rozświetlacz

1,2

Róż Wibo Ecstasy

Mam ten róż w odcieniu 01, czyli odpowiednik słynnego Nars Orgasm. Jest naprawdę śliczny, złocisto-różowy. Fajnie się go nakłada za pomocą gąbki, pędzlem trzeba się trochę namachać, bo róż jest wypiekany. Ale naprawdę warto.

Cena: 21,99zł

Rozświetlacz Bell Hypoallergenic

Mówię Wam, jaką on zostawia piękną taflę. Mam odcień 02, który jest dosyć ciemny, ale fajnie wyglądał w lecie.

Cena: 15,39zł

Eyeliner

Eveline Celebrities

Robienie kresek to moja pięta achillesowa. Robię je naprawdę mega rzadko, bo zawsze zadrży mi ręka albo zamrugam oczami i wyjeżdżam na powiekę. Ale ten eyeliner mega ułatwia mi naukę. Ma precyzyjną końcówkę, nie robi prześwitów, co dla takiej sieroty kreskowej jak ja jest mega ważne. Bo wiecie, raz to mi się uda dobrze pojechać, ale już poprawki to katorga :D Utrzymuje się też aż do wieczornego demakijażu. Mam tylko wersję czarną, z tego co patrzyłam niebieska i fioletowa nie są zbyt chwalone. A szkoda, bo marzy mi się fioletowy eyeliner.

Cena: 12,99zł

Tusze do rzęs

1,2,3,4,5

Jeśli chodzi o drogeryjną półkę cenową, to moim zdaniem największy wybór mamy świetnych tuszy do rzęs. Uwielbiam większość z Maybelline (oprócz Lash Sensational, który u mnie zupełnie się nie sprawdził), Eveline jest już w ogóle śmiesznie tanie, a też ma bardzo dobre tusze. Rimmel Scandaleyes Reloaded jest nie do zdarcia, nie osypuje się nawet, jak utnę sobie drzemkę w ciągu dnia (ale nie kupujcie Volume Shake, straszny niewypał). Wszystkie tusze, które Wam pokazuję powyżej nie sklejają rzęs, za to ładnie je rozdzielają, wydłużają, pogrubiają, nie osypują się. Nie omawiam każdego z osobna, bo mogłabym napisać przy każdym to samo.

Ceny:
Eveline Extension Volume - 12,99zł
Maybelline The Rocket Volum' Express - 34,99zł
Eveline Volumix Fiberlast - 16,39zł
Maybelline The Falsies Push Up Angel - 38,99zł
Rimmel Scandaleyes Reloaded - 32,99zł

Produkty do ust

 1,2,3

 

Matowa pomadka w płynie Eveline Velvet Matt

Bardzo ją lubię. Wysusza usta naprawdę minimalnie, długo się na nich trzyma, jak ją nakładam, to zapominam, że ją mam. Mam odcień 413 Cashmere Pink, który jest naprawdę śliczny.

Cena: 12,99zł

Pomadka i balsam w jednym Wibo Juicy Color

Tu o trwałości nie ma co mówić, bo schodzi z ust dosyć szybko. Za to ładnie kryje i jest mega komfortowa. Faktycznie nawilża usta, więc jest idealna, kiedy mamy suche usta i chcemy nie tylko o nie zadbać, ale mieć też ładny kolor.

Cena: 12,69zł

Balsam do ust eos

Nie jestem pewna, czy balsamy do ust wchodzą do promocji, ale jeśli tak, to eosy warto kupić. Normalnie są trochę drogie, ale mają świetny skład i nawilżają naprawdę spoko, chociaż to nie jest mega dobre nawilżenie. Natomiast daje radę i przy regularnym używaniu usta wracają do normalności.

Cena: 24,99zł

A Wy planujecie coś kupić w Rossmannie?
Ulubieńcy maja 2017

Ulubieńcy maja 2017

wibo-ecstasy, yum-yum-cleanser, skin79, sephora-pedzel-do-konturowania, sephora-82, oczyszczanie-twarzy, roz-do-policzkow, pedzel-do-konturowania

W maju niewiele kosmetycznych nowości wpadło w moje ręce. Zużywałam to, co miałam już pootwierane, żeby w czerwcu móc próbować i testować. I już wiem, że czerwcowi ulubieńcy będą długim postem. Tym razem za to będzie skromniej i do grona mojego top (oczywiście poza produktami z poprzedniego miesiąca) trafiły tylko 3 produkty. 

skin79-yum-yum-cleanser-lemon, oczyszczanie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

O tym produkcie mam zaplanowany następny post, bo chcę Wam go przybliżyć, więc nie będę się teraz rozpisywała. Powiem Wam tylko, że używanie tego musu do mycia twarzy to czysta przyjemność. 

Cena: 79zł
Gdzie kupiłam: strona skin79

Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

pedzel-do-konturowania, sephora-pedzel, sephora

Sephora Profesjonalny pędzel kabuki do konturowania nr 82

Ten pędzel już dawno temu zwrócił moją uwagę przy okazji wizyty w Sephorze. Sami przyznacie, kształt ma dosyć nietypowy. Miałam w planach go kupić, ale z racji, że miałam w domu inne pędzle do konturowania, to jakoś zawsze ciężko było mi na niego wygospodarować 100zł. Ale kiedy zobaczyłam, że jest na wyprzedaży w Sephorze za jedyne 30zł to musiał być mój. O dziwo, nie miałam najmniejszych problemów z kupieniem go stacjonarnie, bo cena w sklepach nie była zmieniona, dopiero przy kasie okazywało się, że kosztuje tak niewiele. 
Jak się pewnie domyślacie, z zakupu jestem bardzo zadowolona. Pędzel jest mega miękki (włosie jest syntetyczne), idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy, a konturowanie nim jest naprawdę proste. Na początku obawiałam się, że będę miała z tym problem, ale pracuje się nim dużo lepiej niż jakimkolwiek innym pędzlem, który testowałam. Myłam go już kilka razy i nie stracił ani jednego włoska. Naprawdę Wam polecam, nawet w cenie regularnej.

Cena: 99zł
Gdzie kupiłam: Sephora

roz-do-policzkow, wibo-ecstasy, wibo-roz

Wibo Róż do policzków Ecstasy nr 1

Nigdy bym się nie spodziewała, że ten róż wyląduje w moich ulubieńcach. Jak oglądałam swatche w internecie to niespecjalnie mnie przekonywał, pamiętam, że nawet u kilku osób skomentowałam, że niezbyt mi się podoba. Aż tu któregoś dnia pod koniec promocji -49% w Rossmannie, miałam zły humor i chciałam sobie coś kupić na pocieszenie. I mój wzrok padł na ten róż. Pomyślałam, że sprawdzę, o co tyle szumu. I przepadłam. Na żywo kosmetyk wygląda o niebo ładniej, nadaje twarzy lekkiego zdrowego rumieńca. Lubię go nakładać za pomocą gąbki, ale trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Pędzlem nabiera się go trochę ciężko, z racji że róż jest wypiekany, ale to niewielka wada. Opakowanie też jest fajne, porządnie wykonane i posiada lusterko, co też jest dla mnie zawsze plusem. 

Cena: 21,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

Skład: Talc, Mica, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Ethylhexyl Palmitate, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Polymethylsilsesquioxane, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Silica, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, [+/-]: CI77891, CI15850, CI 77491, CI77492. 

A co Was urzekło w maju?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger