Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Nowości w mojej kosmetyczce #2

Nowości w mojej kosmetyczce #2

Poprzedni post z nowościami przypadł Wam do gustu, więc czas na kolejny z tej serii. Od lutego trochę rzeczy mi się nazbierało, więc mam Wam, co pokazać. O części pewnie i tak zapomniałam, bo robienie zdjęć nowych produktów nie weszło mi jeszcze w nawyk, szczególnie jak idą od razu w ruch :D

Prezenty

iossi-witaminowy-koktajl-pod-oczy, lisa-eldridge-face-paint-historia-makijazu, the-balm-girls-getaway

Zacznijmy od prezentów, które dostałam na urodziny, które miałam w marcu. Muszę przyznać, że wszystkie były trafione w punkt. 

W moje ręce trafiła przepięknie wydana książka Lisy Eldridge "Face Paint. Historia makijażu". Jeszcze jej nie czytałam, ale już samo jej przeglądanie to czysta przyjemność.
 
Witaminowy koktajl pod oczy iossi zdążył już trafić do ulubieńców, tak samo jak paletka różów/bronzerów Girls' Getaway theBalm. Jak tylko uda mi się zrobić zdjęcia, to pojawi się post o iossi (mam nadzieję, że będzie to w przyszłym tygodniu, ale nie obiecuję). A paletki theBalm dalej używam codziennie, ma idealne odcienie na tą porę roku.





Długo myślałam też nad torebką me&bags, bo podobają mi się takie worki, ale nie byłam przekonana, czy tego typu zamknięcie jest praktyczne. Ostatecznie dostałam ją w prezencie. Nasze pierwsze zetknięcie nie było najlepsze, bo po zajrzeniu do jej środka poczułam zapach papierosów, na szczęście szybko wywietrzał. Ogólnie jest bardzo fajnie wykonana, dobrze się nosi, jest pojemna. Moja wersja ma też zamknięcie na zatrzask, co dla mnie jest na plus. Te bez dodatku ekoskóry z tego, co widziałam zatrzasku nie mają.  

etui-na-ksiazke-rozowa-fabryka

Dostałam też przeurocze etui na książkę z Różowej Fabryki - w sam raz jeśli przemieszczacie się z książkami. Sprawdza się naprawdę świetnie, w zestawie była też zakładka.

naszyjnik-merry-meet-me

Oczywiście nie mogło zabraknąć czegoś z motywem kota. Bardzo podoba mi się biżuteria z zatopioną w środku rośliną. Wisiorek Merry Meet Me jest przepięknie wykonany i często go noszę.

pumpkin-sleeping-pack-too-cool-for-school, chusteczki-peelingujace-sephora

A za kartę podarunkową do Sephory kupiłam sobie Pumpkin Sleeping Pack Too Cool For School, czyli wielozadaniową dyniową maseczkę na noc i słynne chusteczki peelingujące marki Sephora. Zdecydowałam się na wersję z zieloną herbatą. 

Współpraca

syncholine-aknicare-cleanser, synchroline-aknicare-zel-do-twarzy, synchroline-terproline-contour-eyes-lips

W kwietniu podjęłam współpracę z firmą General Topics, która jest dystrybutorem m.in. Synchroline, czyli włoskiej marki produkującej dermokosmetyki. Zdecydowałam się na 2 produkty - Aknicare Cleanser, czyli żel oczyszczający z kwasem pirogronowym oraz Terproline Contour Eyes&Lips, który używam pod oczy.  Pierwsze wrażenia są na plus, ale dam Wam znać, jak dłużej potestuję. 

Wygrana w rozdaniu

idea-toscana-balansujacy-tonik, idea-toscana

Miałam szczęście i udało mi się wygrać na Instagramie wyzwanie z balansującym tonikiem Idea Toscana. Nawet sobie nie wyobrażacie, jakie było moje zaskoczenie, kiedy otworzyłam paczkę, a tam oprócz toniku znalazło się jeszcze całe mnóstwo innych produktów. Dostałam miniaturkę normalizującego szamponu do włosów, który w listopadzie trafił do moich ulubieńców, odbudowującej odżywki do włosów, nawilżającego żelu pod prysznic, nawilżającego balsamu do ciała,  kremu do rąk. Do tego małe mydełko, pomadka do ust, która z kolei pojawiła się w ostatnich ulubieńcach. Dostałam też jeszcze kilka próbek .

Yves Rocher

yves-rocher-zel-pod-prysznic-marakuja, yves-rocher-plyn-micelarny-sensitive-vegetal

Dawno nie miałam żadnego żelu pod prysznic Yves Rocher, więc musiałam to nadrobić. Postawiłam na zapach marakuja z limitowanej serii. Muszę przyznać, że bardziej podoba mi się w opakowaniu, na ciele robi się bardziej mydlany, mdły.
Z racji, że mam kartę, to dostałam od YR prezent na urodziny - trafił mi się łagodzący płyn micelarny Sensitive Vegetal.

Annabelle Minerals Get Set

annabelle-minerals-get-set, annabelle-minerals-zestaw miniaturek

Udało mi się w końcu dorwać zestaw miniaturek Annabelle Minerals. W skład zestawu wchodzi róże we wszystkich dostępnych odcieniach, korektor mineralny w 3 odcieniach, pudry wykończeniowe - matujący i rozświetlający, glinkowa baza pod makijaż i 4 cienie do powiek - Vanilla, Cappucino, Ice Cream, Chocolate. Najbardziej cieszą mnie róże i baza pod makijaż. Polecam Wam polować, jeśli macie ochotę wypróbować produkty mineralne, bo zestaw mega się opłaca - zapłaciłam za niego jedynie 40zł.  

Paletka Nabla Dreamy

paleta-nabla-dreamy

Nie mogłam też przejść obojętnie obok paletki Dreamy Nabli i jak tylko znowu pojawiła się w sklepach, to kliknęłam kupuj. Jestem z niej mega zadowolona - cienie są świetnej jakości (nie dotykałam tylko Delirium, bo to podobno jej słaby punkt), super się blendują, a paletka wykonana jest naprawdę porządnie. Jest masywna, no i nie ma co ukrywać, że po prostu prześliczna. Nie mam w swojej toaletce tak ładnie i dobrze wykonanej palety.

Promocje w Rossmannie

ws-academy-czarna-orchidea, dove-szampon-regenerate-nourishment, dove-odzywka-regenerate-nourishment,

Jak pewnie pamiętacie, w marcu w Rossmannie była promocja 2+2 na produkty do włosów. Akurat kończyły mi się szampony i odżywki, więc uznałam, że żal nie skorzystać. Wzięłam szampon i odżywkę Dove z serii Regenerate Nourishment do włosów bardzo zniszczonych. Już dawno ciekawiły mnie też produkty duetu Wierzbicki & Schmidt czyli WS Academy i tu postawiłam na szampon i esencję z linii Czarna Orchidea - zaczęłam ich już używać i jeśli chodzi o działanie, to pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, natomiast zapach mocno mnie męczy. Podejrzewam, że wielu z Was może on odpowiadać, ale ja nie lubię tak intensywnych i długo utrzymujących się zapachów. 

eveline-eyeliner-w-pisaku, eveline-magnetic-look, eveline-big-volume-dark-balm, bourjois-healthy-mix-podklad, deborah-milano-formula-pura-podklad

W kwietniu z kolei była najbardziej chyba wyczekiwana promocja na kolorówkę. Na nic specjalnego się nie nastawiałam i uznałam, że jak będą tłumy to najwyżej oleję, ale było spokojnie, produkty były niemacane, więc nic tylko brać. 
Kupiłam eyeliner w pisaku Eveline w nadziei, że w końcu nauczę się robić kreski :D Zgarnęłam też ich 2 tusze, których jeszcze nie miałam - Magnetic Look i Big Volume Dark Balm - oba mają dość nietypowe szczoteczki. Postanowiłam też w końcu wypróbować podkład Bourjois Healthy Mix, bo nigdy go nie miałam - na razie się polubiliśmy. Nie mogę powiedzieć tego samego o Deborah Milano Formula Pura - nałożyłam go na razie tylko raz, ale wyglądał tragicznie. Podkreślił wszystkie niedoskonałości cery, nawet te na co dzień niewidoczne i przyznam, że nie mam ochoty znowu go testować.  

lovely-rice-powder, lovely-konturowka, lovely-banana-powder
  
Miałam już więcej nie kupować, ale w przedostatni dzień promocji weszłam do Rossmanna po rzeczy do domu i zerknęłam znowu do szaf. Akurat było sporo słynnych czekoladek Lovely, więc uznałam, że a co tam, spróbuję, najwyżej będą ładnie wyglądały na toaletce :D Wzięłam White Chocolate Rice Powder i Banana Chocolate Banana Powder. Musiałam dobrać 3 rzecz, więc postawiłam na konturówkę do ust Lovely - zawsze się przyda. 

L'oreal, Tarte

loreal-tusz-do-rzes-so-couture, tarte-shape-tape-korektor

Zaczęłam na początku lutego używać tuszu, który znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglasa. Niestety, okazał się marny, bardzo się osypywał i totalnie mnie do siebie zniechęcił, więc skorzystałam z promocji w SuperPharm -50% i kupiłam tusz L'oreal So Couture. Jest bardzo fajny, nie osypuje się, ładnie rozdziela rzęsy, pogrubia i wydłuża, ale powiem Wam, że nie jestem pewna, czy jest dużo lepszy niż tusze Eveline, które bez promocji kosztują jakąś 1/4 ceny L'oreala.
Skorzystałam też z promocji na stronie Tarte i za ok. 100zł i z darmową wysyłką kupiłam słynny korektor Tarte Shape Tape.  Na pewno dam Wam znać, co o nim sądzę, ale muszę jeszcze trochę poużywać.

skin79, Make Me Bio, Mokosh, Nacomi

skin79-waterproof-sun-gel, skin79-filtr-przeciwsloneczny, make-me-bio-woda-z-czystka, mokosh-serum-pomarancza

Na koniec kilka produktów, które nawet nie pamiętam, gdzie kupowałam :D 
Filtr do twarzy skin79 Waterproof Sun Gel - bardzo fajny produkt. Wchłania się ekspresowo, nie bieli, mam wrażenie, że delikatnie nawilża. 
Postanowiłam przetestować wodę z czystka Make Me Bio - dużo dobrego słyszałam o ich wodzie różanej, mam nadzieję, że ta sprawdzi się tak samo dobrze.
Zatęskniłam też za ujędrniającym pomarańczowym serum do twarzy Mokosh, o którym jest cały post na blogu - zdanie jak najbardziej podtrzymuję. 

nacomi-botanic-cleansing-foam, nacomi-pianka-do-mycia-twarzy

Moja pianka z EcoLab postanowiła spłatać mi psikusa na wyjeździe i cała się wylała, więc musiałam ją czymś zastąpić. Postawiłam na nowość Nacomi Botanic Cleansing Foam, ale powiem Wam, że nie zachwyca mnie, a nawet podejrzewam, że mnie zapycha, ale muszę jeszcze popróbować, zanim wydam ostateczny werdykt. 

To by było na tyle. Całkiem sporo się tego zebrało, ale to produkty z 3 miesięcy, więc chyba nie jest tak tragicznie. Dajcie znać, co Wam ciekawego wpadło ostatnio w ręce i czy znacie którąś z moich nowości.
Denko listopad 2017

Denko listopad 2017

W tym miesiącu jestem całkiem zadowolona ze zużyć. Dalej twardo pozbywam się zapasów kosmetycznych, z jednymi idzie mi lepiej, z drugimi gorzej, ale nie otwieram (ani nie kupuję!) niczego, dopóki nie skończę poprzednika. Jak na mnie, jest to duży postęp. Ale przejdźmy do konkretów i zobaczmy, co udało mi się zużyć w listopadzie. 

catrice-liquid-camouflage, catrice-korektor-pod-oczy

CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE KOREKTOR NR 010

Zacznijmy od jedynego produktu do makijażu, czyli mojego ulubionego drogeryjnego korektora pod oczy. Nieźle zakrywa cienie pod oczami (ostatnio używam go z kolorowym korektorem i jest sztos), nie wysusza skóry, nie wchodzi w zmarszczki mimiczne, nie ciemnieje. Jest też wydajny, poprzednie opakowanie pokazywałam Wam w czerwcowym denku, więc wystarczył mi na 5 miesięcy praktycznie codziennego stosowania. Teraz przerzucam się na korektor z gąbką Maybelline, zobaczymy, czy okaże się lepszy niż ten. 

Cena: ok. 15zł za 5ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Isododecane, Cyclopentasiloxane, Polymethyl Methacrylate, Butylene Glycol, Polyglyceryl-4 Isostearate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hexyl Laurate, VP/Eicosene Copolymer, Potassium Cetyl Phosphate, Sodium Chloride, PEG/PPG-19/19 Dimethicone, Disteardimonium Hectorite, Cera Alba, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Triethoxycaprylylsilane, Propylene Carbonate, Ethylhexylglycerin, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Parfum, CI 77891, CI 77492, CI 77499, CI 77891 (Titanium Dioxide) 


czarszka-balsam-do-mycia-twarzy

Czarszka Aksamitny balsam do mycia twarzy

Bardzo ubolewam, że już mi się ten balsam skończył, bo naprawdę go uwielbiam. Świetnie domywał makijaż, przyjemnie się go używało, nawilżał skórę. Wystarczył mi na jakieś 4,5 miesiąca stosowania raz dziennie, więc to naprawdę fajny wynik. Pod koniec trochę zmienił konsystencję, bo zrobiła się lekko grudkowata, ale nijak nie wpływało to na jego właściwości. Od dwóch tygodni próbuję go znowu kupić, ale na razie nie mam szczęścia (dalej jest rozchwytywany), więc nie wiem, czy nie wypróbuję w międzyczasie pasty z Fresh&Naturals, ale do niego na pewno wrócę. 

Cena: 60zł za 100ml (już z wysyłką)
Gdzie kupiłam: czarszka.pl
Skład: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Olea europaea (Olive) Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Arnica Montana Infused Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Oil, Citrus Sinensis (Sweet Orange) Oil, Citrus Nobilis (Mandarin) Oil
 

cosrx-low-ph-good-mornig, cosrx-zel-do-mycia-twarzy

COSRX LOW pH Good Morning Żel do mycia twarzy

Ten kosmetyk też przypadł mi do gustu. Dobrze oczyszczał twarz, dawał radę ze zmywaniem balsamu do mycia twarzy, nie wysuszał, nie powodował ściągnięcia skóry. Miał też wpływać na wypryski, ale tutaj działania nie zauważyłam. Główny zarzut mam do wydajności - używałam go na zmianę z innymi produktami, więc nie wiem, na ile dokładnie mi starczył, ale na mniej niż 2 miesiące. Jak uda mi się go kupić w jakiejś promocji, to pewnie do niego wrócę, ale za 40zł raczej nie.

Cena: 39,99zł za 150ml
Gdzie kupiłam: JJ Korean Beauty (bardzo fajny stacjonarny sklep we Wrocławiu, ale stronę internetową też mają)
Skład: Water, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Methyl Isethionate, Polysorbate 20, Styrax Japonicus Branch/Fruit/Leaf Extract, Butylene Glycol, Saccharomyces Ferment, Cryptomeria Japonica Leaf Extract, Nelumbo Nucifera Leaf Extract, Pinus Palustris Leaf Extract, Ulmus Davidiana Root Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Pueraria Lobata Root Extract, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Allantoin, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Betaine Salicylate, Citric Acid, Ethyl Hexanediol, 1,2-Hexanediol, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Sodium Benzoate, Disodium EDTA

bielenda-zielona-herbata-maseczka-peel-off

Bielenda Zielona herbata Maseczka Peel-off

Fajny produkt. Dobrze oczyszcza skórę, pozostawia ją bardziej promienną, gładką i z lekko zwężonymi porami. Maseczki peel-off zdecydowanie przypadły mi do gustu, ta schodzi praktycznie w jednym kawałku, więc nie musimy się męczyć ze zmywaniem.

Cena: 4,29zł za 2x5g
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua, Polyvinyl Alcohol, Alcohol, Glycerin, Polysorbate 20, PEG 40 Hydrogenated Castor Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Potassium, Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, CI 19140, CI 42090, Sodium Chloride
 
 
douglas-hair-ultimate-shine-szampon-do-wlosow
 

Douglas Hair Ultimate Shine Szampon do włosów

Wzięłam się też za zużywaniem miniaturek, które jakoś zawsze u mnie zalegają. 
Szampon był całkiem ok, ale nie zachwycił mnie. Dobrze oczyścił i tyle. Żadnego błyszczenia włosów nie zauważyłam. No i jeśli liczycie na zapach mango, to niestety nie - pachniał przejrzałymi brzoskwiniami. 

Cena: 35zł za 250ml 
Skąd mam: znalazłam w zeszłorocznym kalendarzu adwentowym Douglasa
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Laureth Sulfate, Disodium PEG-4 Cocoamido Mipa-Sulfosuccinate, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Mangifera Indica Fruit Eextract, Hydrolyzed Keratin, PEG-3 Distearate, Sodium Chloride, Polyquaternium-10, Propylene Glycol

cosnature-odzywka-do-wlosow-dzika-roza, naturalne-kosmetyki, naturalna-pielegnacja

Cosnature Odżywka do włosów z dziką różą

Świetna odżywka. Włosy po jej użyciu są miękkie, ładnie się układają, falują, są dociążone (ale nie obciążone). Nie zawsze dawała efekt wow, ale za każdym razem było widać sporą różnicę w stanie włosów. Na pewno do niej wrócę.

Cena: 19,99zł za 200ml
Skąd mam: koleżanka kupiła mi w Niemczech, w Polsce jest dostępna w Hebe i w sklepach internetowych
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Vitis Vinifera Seed Oil,  Rosa Canina Fruit Oil, Olus Oil, Hydrolyzed Wheat Protein,, PCA Glyceryl Oleate, Citric Acid, Xanthan Gum, Parfum, Linalool, Geraniol, Citronellol, Limonene, Sodium Benzoate

↪ Cosnature odżywka do włosów z dziką różą i odżywka do włosów z awokado i migdałami - recenzja


yves-rocher-mleczko-do-ciala

Yves Rocher Energizujące mleczko do ciała Mango & Kolendra

Ha, udało mi się zużyć jakiś balsam do ciała. Z moją niechęcią do smarowania się, to zdecydowany sukces. Mleczko jest bardzo fajne, dobrze nawilża skórę (ale może nie dać rady u osób z bardzo suchą skórą), trzeba je chwilę wmasowywać, ale szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze, no i ten zapach - genialny. Jak wykończę moje zapasy balsamów, to do niego wrócę.

Cena: 15,90 za 200ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład:  Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Stearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Dimethicone, Carbomer, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexylglycerin, Parfum, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Tetrasodium EDTA, Limonene, Methylpropanediol, Mangifera Indica Mango (Fruit) Extract, Sodium Hydroxide, Linalool, Tocopherol, CI 15985 (Yellow 6), CI 19140 (Yellow 5) 
 
 
eveline-serum-do-biustu

 

Eveline Cosmetics Slim Extreme 4D Intensywne serum powiększające i poprawiające strukturę biustu

Kupiłam go kiedyś z ciekawości w jakiejś promocji 1+1, jak miałam dzień paszteta i uznałam, że trzeba się za siebie wziąć. I powiem Wam, że jest naprawdę spoko. Oczywiście, nie powiększa nam biustu, ale fajnie go ujędrnia (gdzieś po miesiącu regularnego stosowania). Ładnie też pachnie, więc przyjemnie się go stosuje. Raczej do niego nie wrócę, bo nie chce mi się bawić w stosowanie kilku balsamów, ale będę go miło wspominała.

Cena: ok. 18zł za 200ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua/Water, Glycerin, Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Hydrogenated Polyisobutene, Anemarrhena Asphodeloides Root Extract, Pullulan, Cetyl Alcohol, Glycine Soja Oil, Laminaria Hyperborea Extract, Propylene Glycol, Kigelia Africana Leaf Extract, Caffeine, Sodium Hyaluronate, Acacia Seyal Gum, Sodium Polyacrylate, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Xanthan Gum, Lecithin, DMDM Hydantoin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Hexyl Cinnaman, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl, Cyclohexene Carboxaldehyde

seyo-zel-pod-prysznic-marakuja

Seyo Żel pod prysznic Soczysta Marakuja

Bardzo się cieszę, że już się skończył. Pachniał pięknie, ale okropnie wysuszał mi skórę. Jak widzicie, została mi jakaś resztka, ale ciężko ją wydobyć, a ja go tak nie lubiłam, że nie chce mi się bawić.

Cena: 5,49zł za 500ml
Gdzie kupiłam: drogeria Natura
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Glycerin, Glycereth-2, Cocoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Styrene/Acrylates Copolymer, Citric Acid, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Tetrasodium EDTA, Passiflora Edulis Fruit Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Hydrolyzed Wheat Protein, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Limonene, Hexyl Cinnamal, CI16255, CI17200, CI42090 
 
 
greenfrog-botanic-geranium-peppermint-natural-bodywash, greenfrog-botanic-zel-pod-prysznic, naturalne-kosmetyki
 

Greenfrog Botanic Żel pod prysznic Geranium i Mięta

Ten żel wypadł o niebo lepiej. Nie wysuszał skóry, dobrze mył. Był trochę niewydajny przez lejącą konsystencję. Problem miałam z zapachem. Na początku mi się spodobał, ale był tak intensywny, że po kilku użyciach miałam go serdecznie dość. A już używanie go, kiedy bolała mnie głowa, było okropnie męczące. Ogólnie lubię pachnące kosmetyki, ale ten mnie przerósł.

Cena: 19zł za 100ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład:Aqua (Water), Potassium Cocoate, Lauryl Betaine, Coco-Glucoside, Sapindus, Mukorossi Fruit Extract, Glycerin, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Powder*, Parfum (Fragrance): Pelargonium Graveolens (Geranium) Oil, Mentha Arvensis (Peppermint) Oil, Levulinic Acid, Potassium Sorbate, Citric Acid, Citronellol**, Geraniol**, Hexyl Cinnamal**, Linalool**.
*Certified Organic ingredient  **Naturally occurring with essential oils 
 
yope-plyn-uniwersalny-zielona-herbata, naturalne-srodki-do-czyszczenia
 

Yope Naturalny płyn uniwersalny Zielona Herbata

Miałam ten płyn uniwersalny w wersji bambusowej. Wariant z zieloną herbatą bardziej przypadł mi do gustu. Czyścił równie dobrze, zapach był przyjemny, intensywny (ale nie za bardzo). Przy poprzednim płynie skarżyłam się na problemy z atomizerem, który się zacinał. Tutaj wszystko działało bez zarzutu, więc tamto to pewnie przypadek. Na pewno kupię kolejne opakowanie.

Cena: 15zł
Gdzie kupiłam: Lila Róż
Skład: < 5% niejonowe substancje powierzchniowo czynne, < 5% anionowe substancje powierzchniowo czynne, związki wspomagające, alkohol, kompozycja zapachowa, konserwant (Methylisothiazolinone, Benzisothiazolinone)

↪ Denko sierpień 2017

To by było na tyle. Dajcie znać, czy znacie któryś z produktów i jak Wam poszło denkowanie w tym miesiącu.
Denko październik 2017

Denko październik 2017

Październik ma się ku końcowi, więc czas na denko. Większej ilości kosmetyków i tak nie zdążę już zużyć, więc nie ma na co czekać. Ostatnio walczę z wykańczaniem zaczętych produktów, mimo że nowe bardzo mnie kuszą. Ale staram się być twarda i nie otwierać nic nowego, póki poprzednik się nie skończy. Wam też przychodzi to z taką trudnością? :D

yves-rocher-odbudowujaca-odzywka-do-wlosow

Yves Rocher Odbudowująca odżywka do włosów

Odżywka z olejkiem jojoba do włosów bardzo suchych i zniszczonych jest chyba najbardziej zachwalanym tego typu produktem od Yves Rocher. Kupiłam ją bardzo dawno temu, bo na początku tego roku (na szczęście mamy aż 12 miesięcy na jej zużycie) i jakoś ciężko było mi ją zużyć. Wiecie, ona nie była zła, fajnie nawilżała, włosy po niej wyglądały trochę lepiej, ale zabrakło mi tego efektu wow, o którym się tyle nasłuchałam.

Cena: 14,90zł za 150ml
Gdzie kupiłam: Yves Rocher
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Jojoba Oil, Prunus Amygdalcus Oil, Isopropyl Alcohol, Sodium Benzoate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Panthenol

eveline-slim-extreme-zlote-serum

Eveline Cosmetics Slim Extreme 4D Złote serum wyszczuplająco-modelujące do ciała

Na początku ustalmy - nie wierzę, że jak się tylko będę smarowała takim serum, to pozbędę się cellulitu, schudnę itd. Natomiast one przeważnie naprawdę fajnie nawilżają, a dzięki temu troszkę ujędrniają skórę. Dlatego od czasu do czasu je kupuję (szczególnie, jak mnie weźmie faza pt. "zacznę regularnie ćwiczyć, zdrowo się odżywiać" itd.). Ten kosmetyk sprawdził się dobrze. Używałam go w lecie, więc efekt chłodzący był dla mnie bardzo na plus, serum zawiera też drobinki, które ładnie podkreślały opaleniznę (chociaż w zimie by mi się pewnie nie podobały).

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Glycerin, Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Sodium Polyacrylate, Paraffinum Liquidum, Trideceth-6, Hyaluronic Acid, Caffeine, Cyperus Esculentus Tuber Extract, Xanthan Gum, Cetearyl Alcohol, Sodium Salicylate, Lecithin, Silica, Laminaria Hyperborea Extract, Propylene Glycol, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Betaine, Gold, Menthol, Polysilicone-11, Laureth-12, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Panthenol, Allantoin, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone, Parfum, Mica, CI 77491, CI 77492

douglas-spirit-of-asia-goji-berry-bamboo-milk, krem-do-rak

Douglas Spirit of Asia Goji Berry & Bamboo Milk Krem do rąk

Jak on pachnie! Naprawdę bosko, jestem totalnie zakochana w tym zapachu. Niby słodko, ale trochę kwaśno, bardzo specyficznie. Działanie też miał super, dobrze nawilżał dłonie, szybko się wchłaniał, jakby nie zostawiał minimalnego filmu, to byłby to mój krem idealny. Ale i tak mam zamiar do niego wrócić.

Cena: 22,90zł za 75ml (inne wersje są też w wersjach 30ml za 8,90zł)
Skąd mam: zeszłoroczny kalendarz adwentowy Douglasa
Skład: nie zrobiłam zdjęcia, a nie udało mi się go znaleźć :/




Yves Rocher Elixir 7.9 Rewitalizujący roll-on pod oczy

Pisałam Wam już o nim recenzję i nie zmieniłam zdania. Nawilża dosyć słabo, fajnie radzi sobie z cieniami pod oczami. Najbardziej podobał mi się w nim masażer. Na pewno do niego nie wrócę.

Cena: 73zł za 15ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua/Water, Methylpropanediol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Betaine, Hamamelis Virginiana Flower Water, Glycerin, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Aphloia Theiformis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Inositol, Benzyl Alcohol, Mica, Acrylates/c10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Escin, Caffeine, Sodium Hydroxide, Caesalpinia Spinosa Gum, Hippophae Rhamnoides Kernel Extract, Methylsilanol Carboxymethyl Theophylline Alginate, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Ci 77891 (Titanium Dioxide)

evree-peeling-do-twarzy

 

Evree Peeling do twarzy 3w1

Kosmetyk możemy używać na 3 sposoby - jako peeling mechaniczny, enzymatyczny i maseczkę. Najbardziej lubiłam go stosować jako peeling mechaniczny, świetnie radził sobie ze starym naskórkiem mimo bardzo malutkich drobinek, nie podrażniał skóry. Nie widziałam różnicy w działaniu, kiedy stosowałam go jako peeling enzymatyczny, tak samo dobrze działał. Za to nie polubiłam go jako maskę, bo trochę piekła mnie po nim skóra, a jakiegoś dużego efektu nie widziałam. Ale i tak go polecam, sama pewnie też do niego wrócę.

Cena: ok.12zł 75ml
Gdzie kupiłam: SuperPharm
Skład: Aqua/Water, Kaolin, Aluminium Oxide, Glycerin, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Bacillus Ferment, Urea, Hydroxyethyl Acrylate/ Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Argania Spinosa Kernel Oil, Avocado (Persea Gratissima) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Panthenol, Disodium EDTA, Parfum, Benzyl Salicylate, Limonene

skin79-yum-yum-cleanser, oczyszczanie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy

 

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

Jaki to był fajny produkt do mycia twarzy. Powiem Wam szczerze, że już za nim tęsknię i na pewno do niego wrócę, ale najpierw chcę wypróbować kilka innych rzeczy. Jego pełna recenzja już się pojawiła, więc tu tylko szybko wspomnę, za co go lubiłam. Przede wszystkim za dobre oczyszczanie twarzy bez uczucia ściągnięcia. Dodatkowo ma mega przyjemną konsystencję. Mały minus za to, że pieką po nim oczy, ale fakt faktem producent zaleca unikanie okolic oczu.

Cena: 79zł za 100g
Gdzie kupiłam: strona skin79
Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

↪  skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon - recenzja

iossi-serum-do-twarzy-nawilzajace, pielegnacja-twarzy

iossi Nawilżające serum do twarzy

Bardzo przyjemne serum. Świetnie nawilża skórę, ale nie jest zbyt ciężkie dla mojej mieszanej cery, trochę ujędrniło mi skórę. Wystarczyło mi w sam raz na te 4 miesiące, w które trzeba je zużyć.

Cena: 44zł za 10ml
Gdzie kupiłam: strona producenta
Skład: Persea Gratissima (olej awokado) Oil*, Simmondsia Chinensis (olej jojoba) Seed Oil*, Vitis Vinifera Seed (olej z pestek winogron) Oil & Calendula Officinalis (nagietek) Flower Extract, C13-15 alkane (emolient z trzciny cukrowej z certyfikatem ecocert), Squalane (skwalan z trzciny cukrowej), Triticum vulgare (olej z zarodków pszenicy) Germ Oil, Rosa Canina (olej z dzikiej róży) Fruit Oil*, Borago Officinalis (olej z ogórecznika) Seed Oil*,  Hippophae Rhamnoides (olej rokitnikowy) Oil, Sodium Hyaluronate & Ricinus Communis (Castor) Seed Oil & Hydrogenated Castor Oil (kwas hialuronowy & olej rycynowy), Tocopherol (naturalna witamina E), Lavandula Angustifolia (lawenda) Oil, Cymbopogon Martini (palmaroza) Oil, Citrus Aurantium Begamia (bergamotka bez bergaptenu) Fruit Oil, Santalum Album (drzewo sandałowe) Oil, Boswellia carterii (kadzidłowiec) Oil,  Geraniol**, Limonene**, Linalool** 
*składniki pochodzące z certyfikowanych upraw organicznych
**naturalne składniki olejków eterycznych

golden-rose-black-diamond-hardener, odzywka-do-paznokci

Golden Rose Black Diamond Hardener Odżywka do paznokci

Bardzo dobrze się sprawdzała. Kiedy stosowałam ją regularnie paznokcie były mocniejsze, mniej się łamały. Nadawała się zarówno do używania solo, jak i jako baza pod lakier. Nie jestem pewna, czy do niej wrócę, bo kupiłam ostatnio Sally Hansen Maximum Growth i mam wrażenie, że jest lepsza od tej z Golden Rose.

Cena: 12,90zł za 11ml
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose
Skład: Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydrite Copolymer, Isopropyl Alcohol, Acetyl Tributyl Citrate i inne

golden-rose-color-expert, lakier-do-paznokci

Golden Rose Color Expert Lakier do paznokci


Już Wam chyba pisałam, że bardzo lubię lakiery do paznokci Golden Rose. Ten też sprawdził się super, 2 warstwy wystarczały, żeby nie było żadnych prześwitów, całkiem długo trzymał się na paznokciach, dobrze się rozprowadzałam. Zapomniałam sprawdzić, jaki to numer, ale chyba 65.

Cena: 5,90zł za 10,2ml
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose
Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Acrylates Copolymer, Stearalkonium Bentonite, Styrene/Acrylates Copolymer, N-Butyl Alcohol, Silica, Benzophenone-1, Trimethylpentanediyl Dibenzoate, Polyvinyl Butyral

I to by było na tyle. Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?  
Denko Wrzesień 2017

Denko Wrzesień 2017

W tym miesiącu ze zużywaniem nie poszło mi aż tak dobrze, jak w zeszłym. Sporo rzeczy dopiero pootwierałam, zużywam też głównie maski w słoiczkach, zamiast tych saszetkowych. Ale coś udało mi się nazbierać.  O większości rzeczy już Wam wspominałam, więc post nie będzie bardzo długi.

yves-rocher-peeling-roslinny-z-pudrem-z-pestek-moreli

Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli.

Bardzo go lubiłam. Porządnie zdzierał, ładnie pachniał i przyjemnie się go używało. Na pełną recenzję zapraszam Was tutaj KLIK.

Cena: 33zł za 150ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua/Water/Eau, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Methylpropanediol, Alcohol, Laureth-10, Centaurea Cyanus Flower Water, Agave Tequikana Leaf Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder, Perfum / Fragrance, Sodium Hydroxide,Tetrasodium Edta, Limonene, Sigesbeckia Orientalis Extract, Acacia Senegal Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid

biolove-zel-pod-prysznic-dragon-fruit
 

Biolove Żel pod prysznic Smoczy owoc

Cudownie, orzeźwiająco pachniał, delikatnie nawilżał skórę, do tego miał fajny, naturalny skład. Mały minus za opakowanie, które przeciekało i ciągle się kleiło. Miałam już ten żel w wersji borówkowej i nie miałam takiego problemu. 

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Lauroyl Sarconisate, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid 

sylveco-odzywcza-pomadka-z-peelingiem
  

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem

Nie jestem zbytnią fanką tej pomadki. Po pierwsze, nie podszedł mi jej smak - dla mnie była za słodka. Po drugie, była zbyt miękka i przy pocieraniu ust trochę się rozjeżdżała, brudziła opakowanie i wiecznie musiałam je przecierać. Ale do działania nie mogę się przyczepić. Dobrze zdzierała, fajnie nawilżała usta. Wyszła teraz wersja miętowa, więc może ją wypróbuję. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Glycine Soja Oil,Cera Alba, Sucrose, Lanolin, Oenothera Biennis Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Betulin, Prunus Amygdalus Amara Oil

marion-maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem

Marion Maska oczyszczająca z aktywnym węglem bambusowym

O tej maseczce już Wam wspominałam w poście o serii Detox od Marion. Zadziałała całkiem poprawnie - oczyściła skórę, która w dotyku była dosyć miękka, ale bez efektu wow. Saszetka starczyła mi na 2 zużycia.

Cena: ok. 2,5zł za 10g
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminium Silicate, Charcoal Powder, Trehalose, Betain, Panthenol, Paeonia `Lactiflora Root Extract, Phenoxyethanol, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Glycereth-18, Xanthan Gum, Pafrum, Allantoin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Diazolidinyl Urea
 
maseczka-w-plachcie-holika-holika-before-interview
 

Holika Holika Maseczka w płachcie Before Interview

To moja kolejna maska w płachcie Holika Holika, z której nie jestem zadowolona. Ta nie zrobiła właściwie nic. Ani nie nawilżyła mi skóry, ani nie wygładziła. Chyba sobie odpuszczę już ich maski. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Water, Glycerin, Alcohol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Allantoin, Disodium EDTA, Fragrance, Sodium Hyaluronate, Trehalose, Ilex Paraguariensis Leaf Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Spinacia Oleracea (Spinach) Leaf Extract

bielenda-maseczka-peel-off-zielona-herbata

Bielenda Maseczka Peel-off Zielona herbata

Ta maseczka za to była bardzo fajna. Porządnie oczyściła skórę, pory były zwężone, twarz była bardziej promienna i mega gładka w dotyku. Miałam kiedyś czarnego Pilatena i ta maska wypada o niebo lepiej. Na plus to, że opakowanie jest w formie 2 złączonych saszetek, dzięki czemu reszta produktu nam nie zasycha w opakowaniu.  

Cena: 4,29zł (cena na opakowaniu jest promocyjna) za 2x5g
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua, Polyvinyl Alcohol, Alcohol, Glycerin, Polysorbate 20, PEG 40 Hydrogenated Castor Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Potassium, Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, CI 19140, CI 42090, Sodium Chloride

tusz-do-rzes-mystik-warsaw-naturalite

Mystik Warsaw Tusz do rzęs Naturalite

Tusze z Mystik Warsaw kupujemy bez szczoteczki. Możemy ją dokupić osobno, wybierając jeden z 3 wariantów. Całkiem mi się ta opcja podoba, bo możemy dobrać taki model szczoteczki, jaki lubimy, a dodatkowo nie obawiamy się, że ktoś otwierał tusz, żeby zobaczyć szczoteczkę. 
Natomiast, jeśli chodzi o sam tusz, to nie robił nic. Kompletnie nic. Miałam mieć "nieskończenie długie i uroczo zakręcone rzęsy", a jak patrzyłam na siebie w ciągu dnia, to myślałam "o kurde, zapomniałam pomalować rzęsy". Wiecie, ja lubię naturalny efekt, ale nie aż tak. Testowałam go z 2 różnymi szczoteczkami i przy obu efekt był taki sam, a właściwie nie było go ;)

Cena: 20zł za tusz + 4zł za szczoteczkę
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Styrene (And) Acrylates (And) Ammonium Methacrylate Copolymer, Beeswax, CI 77499, Polyester-5, Paraffin, Berry Wax, Oryza Sativa (Rice) Bran Wax, Cetyl Alcohol, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-21, Cyclopentasiloxane (And) PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Mineral Oil, Glycerin, Potassium Cetyl Phosphate, Magnesium Silicate, Acacia Senegal Gum, Phenoxyethanol (And) Methylparaben (And) Propylparaben (And) DMDM Hydantoin, Prunus Serrulata Flower Extract, Triethanolamine, Hydroxyethylcelluloze, Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer

tusz-do-rzes-affect-exciting-lashes

Affect Tusz do rzęs Exciting Lashes Mascara Volume

Ten tusz z kolei dawał naprawdę bardzo fajny efekt. Pogrubiał rzęsy, nie sklejał ich, nie zostawiał grudek, wydłużał. Ale okropnie mi się osypywał. Z tego co widziałam, sporo osób nie miało tego problemu. Ubolewam, że ja miałam, bo bardzo mi się podobało, jak rzęsy po nim wyglądały. Ale osypywania się już nawet godzinę po nałożeniu wybaczyć nie mogę. 

Cena: 39zł
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, CI 77499, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid,
Triethanolamine, Palimitic Acid, VP/ Eicosene Copolymer, Polybutene, Copernicia
Cerifera Cera, Glyceryl Stearate, Butylene Glycol, Oryza Sativa Cera, Phenoxyethanol,
Ethylhexylglycerin, Hydroxyethylcellulose

tusz-do-rzes-eveline-volumix-fiberlast

 

Eveline Tusz do rzęs Volumix Fiberlast

Tak, tak, kolejny tusz. Zazwyczaj mam jeden, ale jak Affect się nie sprawdzał, to zaczęłam używać Mystika, a jak i on się nie sprawdził, to uznałam, że kupię tusz od Eveline, bo te nigdy mnie nie zawodzą. Tak było i tym razem. Maskara wspaniale wydłużała, pogrubiała i rozdzielała rzęsy, nie osypywała się w ciągu dnia. Jedyne co mogę mu zarzucić, to po ok. 1,5 miesiąca dosyć mocno wysechł i zaczął zostawiać mnóstwo grudek na rzęsach. Dało się je wyczesać, ale było z tym sporo roboty. Ale biorąc pod uwagę cenę tego tuszu, jestem w stanie mu to wybaczyć.
  
Cena:  ok. 15zł
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Paraffin, Synthetic Beeswax, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-20, Potassium Cetyl Phosphate, Steareth-2, Cetyl Alcohol, Alcohol Denat, Jojoba Esters, Phenoxyethanol, Panthenol, Methylpropanediol, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glycol, Simethicone, Tocopheryl Acetate, Aminomethyl, Propanediol, Tocopherol, CI 77499

I to by było na tyle. A jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?
Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli

Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli

pielegnacja-ciala, peeling-do-ciala

Jednym z moich pierwszych zakupów w Yves Rocher był właśnie ten peeling do ciała z pudrem z pestek moreli. Był na jakiejś super promocji, zapach mi się bardzo spodobał, kosmetyk zawiera ponad 92% składników pochodzenia naturalnego. Zapowiadał się świetnie, więc postanowiłam go wypróbować.

pielegnacja-ciala, peeling-do-ciala

Kosmetyk znajduje się w tubce zamykanej na klik. Konsystencja jest dosyć rzadka, ale nie mam żadnych problemów z nałożeniem produktu na ciało. Jak widzicie, w peelingu jest zawartych mnóstwo drobinek - jest to w 100% pochodzenia roślinnego puder z pestek moreli.
Zapach jest bardzo przyjemny, moim zdaniem morelowy, ale lekko czuć zioła. Wydajność też jest w porządku.

pielegnacja-ciala, peeling-do-ciala

Drobinki zawarte w tym peelingu może i są malutkie, ale zdzierają naprawdę porządnie. Szczególnie jeżeli aplikujemy kosmetyk na sucho. Mimo tego ani trochę nie podrażnia. Skóra po użyciu jest gładka, produkt nie pozostawia żadnego filmu. Nie nawilża (producent tego nie obiecuje), ale też nie wysusza skóry. Jestem z niego zadowolona i na pewno do niego jeszcze wrócę.

Cena: 33zł za 150ml (ale to Yves Rocher, więc i tak kupicie go w jakiejś promocji ;))
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher

Skład: Aqua/Water/Eau, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Methylpropanediol, Alcohol, Laureth-10, Centaurea Cyanus Flower Water, Agave Tequikana Leaf Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder, Perfum / Fragrance, Sodium Hydroxide,Tetrasodium Edta, Limonene, Sigesbeckia Orientalis Extract, Acacia Senegal Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid

Znacie ten produkt? Polecacie jakieś inne fajne peelingi?
Ulubieńcy czerwca 2017

Ulubieńcy czerwca 2017

czarszka, balsam-do-mycia-twarzy, dwuetapowe-oczyszczanie, woda-termalna, uriage, zel-pod-prysznic, kontigo, biolove, mleczko-do-ciala, balsam-do-ciala, pielegnacja, yves-rocher, nawilzanie, lakier-do-paznokci, golden-rose, holograficzny-lakier-do-paznokci

Czas na przedstawienie Wam moich 5 ulubionych produktów z poprzedniego miesiąca. W czerwcu było gorąco i pracowicie, dlatego makijaż ograniczyłam do minimum i dominowały u mnie produkty pielęgnacyjne. 

czarszka, balsam-do-mycia-twarzy, dwuetapowe-oczyszczanie

Czarszka, Aksamitny balsam do mycia twarzy

Moim największym ulubieńcem w tym miesiącu jest balsam od Czarszki. Często się przewijał w jej filmikach i byłam bardzo ciekawa, jak się sprawdza, ale zbyt leniwa, żeby zrobić go sama. Więc kiedy się okazało, że Paulina otwiera swój sklep i to akurat z balsamami myjącymi, wiedziałam, że muszę go mieć. Nie było łatwo go zdobyć, bo kosmetyk schodzi jak świeże bułeczki, ale w końcu mi się udało. I jestem naprawdę zachwycona. Pięknie pachnie, świetnie domywa makijaż. Na pewno pojawi się jego recenzja, ale muszę go jeszcze trochę potestować.

Cena: 60zł (już z wysyłką)
Gdzie kupiłam: czarszka.pl
Skład: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Olea europaea (Olive) Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Arnica Montana Infused Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Oil, Citrus Sinensis (Sweet Orange) Oil, Citrus Nobilis (Mandarin) Oil

woda-termalna, uriage

Uriage, Eau Thermale, Woda termalna

Niezastąpiona w czasie upałów. Ciągle się nią psikam, żeby się schłodzić. Łagodzi tez wszelkie podrażnienia. Podoba mi się w niej jeszcze króciutki skład i atomizer, który rozpyla drobną mgiełkę, więc nie niszczy mi makijażu.

Cena: obecnie w promocji w Super-Pharm za 22zzł, normalnie ok. 27zł 
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua, Nitrogen

zel-pod-prysznic, kontigo, biolove

Biolove, Żel pod prysznic Borówka

Nie jestem zbyt wymagająca, jeśli chodzi o żele pod prysznic. Zależy mi głównie na tym, żeby nie wysuszały mi skóry i ładnie pachniały. Zazwyczaj też nie wzbudzają we mnie większych emocji, ale czasami zdarzają się takie, które podbijają moje serce. I tak było tym razem. Żel z Biolove pachnie cudnie, słodko, ale nie mdląco, lekko orzeźwiająco. Na dodatek delikatnie nawilża skórę. Nie zawiera też SLSów, parabenów, PEGów, silikonów i barwników Na pewno wrócę do niego jeszcze nie raz. 

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Panthenol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid

mleczko-do-ciala, balsam-do-ciala, pielegnacja, yves-rocher, nawilzanie

Yves Rocher, Energizujące mleczko do ciała Mango & kolendra

O tym mleczku pisałam Wam niedawno, więc tylko krótko przypomnę, za co się lubimy - za lekką konsystencję w sam raz na lato, dobre nawilżenie i przepiękny zapach.

Cena: 15,90 za 200ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Stearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Dimethicone, Carbomer, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexylglycerin, Parfum, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Tetrasodium EDTA, Limonene, Methylpropanediol, Mangifera Indica Mango (Fruit) Extract, Sodium Hydroxide, Linalool, Tocopherol, CI 15985 (Yellow 6), CI 19140 (Yellow 5) 
lakier-do-paznokci, golden-rose, holograficzny-lakier-do-paznokci

Golden Rose, Holographic Nail Colour, Holograficzny lakier do paznokci

W holograficznych lakierach zakochałam się, jak tylko je zobaczyłam. Zdecydowałam się na kolor 02, ale na pewno kupię jeszcze jakiś, bo wyglądają naprawdę przepięknie na paznokciach (TU go widać). Utrzymuje się przyzwoicie - 4 dni.

Cena: 19,99zł
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose

Jakie produkty zachwyciły Was w czerwcu?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger