Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty
Kosmetyki Synchroline - moje wrażenia po 2 miesiącach stosowania

Kosmetyki Synchroline - moje wrażenia po 2 miesiącach stosowania

dermokosmetyki, synchroline-terproline-contour-eyes-lips, pielegnacja-skory-pod-oczami, produkty-przeciwzmarszczkowe, synchroline-aknicare, synchroline-aknicare-cleanser, synchroline-aknicare-żel-oczyszczajacy, pielegacja-przeciwtradzikowa

2 miesiące temu dostałam propozycję współpracy z marką Synchroline - producentem włoskich dermokosmetyków i wyrobów medycznych. Firma ma w swojej ofercie sporo kosmetyków, które wydały mi się ciekawe i czytałam o nich dużo dobrego, więc z chęcią się zgodziłam. 

Ostatnio moja cera trochę się pogorszyła i zaczęły pojawiać się niedoskonałości, więc od razu wiedziałam, że wybiorę coś z serii Aknicare, która została stworzona w celu zapobiegania i łagodzenia typowych objawów trądziku. Zdecydowałam się na Cleanser, czyli żel oczyszczający, który w składzie ma 1% kwas pirogronowy działający keratolitycznie, komedolitycznie, przeciwbakteryjnie i sebostatycznie. 

synchroline-aknicare, synchroline-aknicare-cleanser, synchroline-aknicare-żel-oczyszczajacy, pielegacja-przeciwtradzikowa

Pierwszą rzeczą, która mi się spodobała w tym kosmetyku, to pompka. Naprawdę bardzo cenię sobie pompki w kosmetykach do mycia twarzy. 
Żel ma konsystencję bardzo lejącą się, jest przezroczysty. Chciałam Wam zrobić zdjęcie, ale prawie go nie widać na skórze. Zapach ma bardzo delikatny, przyjemny.
Kosmetyk rozcieńczamy wodą, rozprowadzamy na twarzy i zostawiamy na około 30 sekund. Przez pierwszych kilka użyć czułam delikatnie pieczenie. Możemy go stosować 2 razy dziennie, ale ja używam go tylko wieczorem, bo trochę ściąga skórę. Z doświadczenia też wiem, że produkty złuszczające lepiej sprawdzają mi się używane raz dziennie, 2 to za dużo dla mojej skóry.
Stosuję go jako dodatkowy krok w pielęgnacji, po demakijażu. 
Działanie zdecydowanie oceniam na plus. Faktycznie pomógł mi z niedoskonałościami, teraz mam co najwyżej jeden drobny wyprysk na twarzy, który szybko znika. Moja cera jest też dużo gładsza, grudki sukcesywnie znikają. Trochę zmatowił mi strefę T - oczywiście są upały, więc i tak się świecę pod koniec dnia, ale mniej niż zazwyczaj. 
Podpytałam też firmę, jak jest z używaniem kwasu pirogronowego w lecie - odpowiedzieli mi, że spokojnie można stosować żel - stężenie kwasu jest niewielkie, dodatkowo spłukujemy kosmetyk, więc nie mamy się czego obawiać. 

Cena: ok. 37zł za 200ml
Skąd mam: dostałam w ramach współpracy (co oczywiście nie wypływa na moją opinię)
Skład: Aqua (Water), Ammonium Lauryl Sulfate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Disodium Cocoamphodiacetate, Cocamidopropyl, Betaine, Methylpropanediol, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Pyruvic Acid, Triethyl Citrate, Glycerin, Sodium Chloride, Hexamidine Disethionate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Caprylyl Glycol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Benzoic Acid, Caprylhydroxamic Acid, Disodium EDTA, Parfum (Fragrance)

dermokosmetyki, synchroline-terproline-contour-eyes-lips, pielegnacja-skory-pod-oczami, produkty-przeciwzmarszczkowe

Oczywiście, musiałam wybrać też coś pod oczy. Zdecydowałam się na Terproline Contour eyes & lips, czyli uelastyczniający preparat do skóry okolic oczu i ust. Tutaj producent obiecuje nam przeciwdziałanie powstawaniu zmarszczek, spłycenie już istniejących, likwidację cieni pod oczami. Mimo młodego wieku zmarszczek pod oczami trochę mam, cienie też ogromne, więc coś w sam raz dla mnie. 
Kosmetyk zamknięty jest w plastikowej tubce. z której wygodnie wydobywa się preparat. Ma konsystencję żelu, wchłania się naprawdę szybko, nadaje się pod makijaż. Zapachu nie wyczuwam. 
Powiem Wam, że trochę sceptycznie podchodziłam do tego produktu i częściowo miałam rację. Jeśli chodzi o likwidację cieni pod oczami, u mnie zupełnie się nie sprawdził. Moje cienie, jakie były, takie są. Ale ja z cieniami borykam się od dziecka, wiecznie nie dosypiam, więc szczerze mówiąc nie wiem, czy jakikolwiek preparat dałby u mnie radę.
Natomiast ze zmarszczkami poszło mu dużo lepiej. Spłycił mi większość drobniutkich zmarszczek, ładnie napiął skórę. Większe zmarszczki wyglądają trochę lepiej. Dodam jeszcze, że u mnie nie sprawdza się solo, o ile na dzień mi wystarcza, to wieczorem muszę użyć czegoś mocniej nawilżającego. Ogólnie oceniam działanie na plus.

Cena: ok. 56zł za 15ml
Skąd mam: dostałam w ramach współpracy (co oczywiście nie wypływa na moją opinię)
Skład: Aqua (Water), Dimethyl Sulfone, Propylene Glycol, C12-C15 Alkyl Benzoate, Glycerin, C15-C19 Alkane, Caprylic/Capric Triglyceride, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Pentaerythrityl, Tetraethylhexanoate, Madecassoside, Acetyl Glucosamine, PEG-4 Proline Linolenate, Saccharide Isomerate, PEG-4 Proline Linoleate, Oligopeptide-5, Glycine Soja (Soybean) Protein, Tocopheryl Acetate, Asiaticoside, Sodium Hyaluronate, Ceramide AP, Valine, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Ceramide NP, Cholesterol, Glycine, Phytosphingosine, Ceramide EOP, Polyisobutene, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Hydrogenated Polyisobutene, Phenoxyethanol, Benzyl PCA, PEG-7 Trimethylolpropane Coconut Ether, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Benzyl Alcohol, BHT

Ofertę kosmetyków Synchroline znajdziecie tutaj:
strona: http://generaltopics-polonia.pl/index.php
facebook: https://www.facebook.com/SynchrolinePolska
instagram: https://www.instagram.com/generaltopics_polonia/

A kupić możecie je m.in. w aptekach Ziko Dermo, Super-Pharm, Dr Max. Pełną listę sklepów znajdziecie tu: http://generaltopics-polonia.pl/siec-sprzedazy.html

Miałyście okazję próbować jakichś kosmetyków Synchroline? Jeśli tak, to dajcie znać, jak Wam się sprawdziły.  

Marion seria Detox z aktywnym węglem

Marion seria Detox z aktywnym węglem

marion-maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem, marion-peeling-do-twarzy-z-aktywnym-weglem, marion-zel-micelarny-z-aktywnym-weglem, marion-oczyszczajacy-plaster-na-nos, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy, kosmetyki-z-weglem

Od firmy Marion, oprócz pastelowych farb Star Color, dostałam do przetestowania także kosmetyki z serii Detox. W jej skład wchodzą 4 produkty: peeling do twarzy, żel micelarny, maska oczyszczająca i plaster na nos. Wszystkie zawierają aktywny węgiel, który ma zapewnić głębokie i precyzyjne działanie detoksykujące. Ochoczo zabrałam się do testów, bo już od jakieś czasu chciałam wypróbować produkty z węglem. 

marion-zel-micelarny-z-aktywnym-weglem, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy

Żel micelarny z aktywnym węglem i pędami bambusa

Żel znajduje się w wygodnej tubce. Pachnie bardzo przyjemnie - świeżo i rześko. Jeśli chodzi o konsystencję jest to typowy żel z mikrokapsułkami, w których znajduje się aktywny węgiel. Nie ukrywam, że nie jestem fanką żelów z drobinkami, zawsze się obawiam, że wpadnie mi jakaś do oczu i rano zmarnuję kilkanaście minut, bo będą mi łzawiły oczy :D Kosmetyk możemy używać na dwa sposoby, bo nadaje się także do demakijażu - albo normalnie na wilgotną skórę, albo nakładając go na wacik i rozprowadzając kolistymi ruchami. 

marion-zel-micelarny-z-aktywnym-weglem, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy

Oczywiście wypróbowałam oba sposoby. Ten drugi nie przypadł mi do gustu - żel średnio poradził sobie z tuszem do rzęs i piekły mnie przez niego oczy. Z makijażem twarzy poradził sobie w porządku. Natomiast do standardowego mycia twarzy sprawdził się świetnie. Dobrze radził sobie zarówno solo, jak i do zmywania balsamu od Czarszki. Skóra po myciu nie była ściągnięta, za to gładka i czysta, trochę bardziej promienna. No i drobinki okazały się nie takie straszne, nawet przy myciu oczu. Nie są peelingujące, prawie ich nie czuć. 
Żel jest też wydajny, używam go od ok. miesiąca 2 razy dziennie, a dalej została mi połowa.

Cena: ok. 10zł za 150ml
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Glycerin, Trehalose, Panthenol, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Laureth Sulfate, Phenoxyethanol, Gypsophila Paniculata Root Extract, Carbomer, Citrus Paradisi Fruit Extract, Xanthan Gum, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Carbon Black, Bambusa Vulgaris Leaf/Steam Extract, Propylene Glycol Dicaprylate?Dicaprate, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Microcrystalline Cellulose, Lactose, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Sodium Benzoate, DMDM_Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

marion-peeling-do-twarzy-z-aktywnym-weglem, oczyszczanie-twarzy, pielegnacja-twarzy, peeling-do-twarzy

Peeling do twarzy z aktywnym węglem bambusowym

Peeling, tak samo jak żel, znajduje się tubce. Pachnie tak samo przyjemnie. Konsystencja jest dosyć gęsta, w kosmetyku zawartych jest sporo malutkich drobinek. Ale nie dajcie się zwieść rozmiarowi, one naprawdę dobrze radzą sobie ze ścieraniem naskórka. Twarz po użyciu jest mega gładka, przyjemna w dotyku, ale nie podrażniona. Ten kosmetyk to mój ulubieniec z całej serii. 

marion-peeling-do-twarzy-z-aktywnym-weglem, peeling-do-twarzy, pielegnacja-twarzy, oczyszczanie-twarzy

Cena: ok. 9zł za 75ml
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Stearic Acid, Isononyl Isononanoate, Hydrated Silica, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Isohexadecane, Isopropyl Myristate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Ceeareth-20, Kaolin, Charcoal Powder, Trehalose, Helianthus Annuus Seed Oil, Phenoxyethanol, Pumice, Perfume, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Sodium Polyacrylate, Hydrogenated Poludecene, PPG-5 Laureate-5, Tetrasodium EDTA, Triethnolamine

maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem-marion, pielegnacja-twarzy, maseczka-do-twarzy

Maska oczyszczająca z aktywnym węglem bambusowym

Maska jest w kolorze ciemnoszarym i o tak samo przyjemnym zapachu jak reszta serii. Jest z tych rzadszych, ale bez problemu trzyma się na twarzy. Saszetka wystarczyła mi na 2 użycia. Powiem szczerze, że najmniej mi się spodobała z całej serii. Zadziałała raczej średnio - oczyściła, skóra była dosyć miękka w dotyku, ale znam maski, które robią to lepiej. Zabrakło mi tego widoku promiennej, zdrowej cery.

Cena: ok. 2,5zł za 10g
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminium Silicate, Charcoal Powder, Trehalose, Betain, Panthenol, Paeonia `Lactiflora Root Extract, Phenoxyethanol, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Glycereth-18, Xanthan Gum, Pafrum, Allantoin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Diazolidinyl Urea

pielegnacja-twarzy, oczyszczajacy-plaster-na-nos

Oczyszczający plaster na nos z aktywnym węglem bambusowym

Chyba Wam już wspominałam, że nie jestem fanką plastrów na nos, ale ten był naprawdę spoko. Bardzo dobrze się trzymał, nieźle oczyścił pory, zostawił je zwężone, ale oczywiście na chwilę. Jak potrzebujecie coś do zastosowania przed imprezą, to nada się w sam raz.

Cena: ok. 2,5zł
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Polyvinyl Alcohol, Glycerin, Propylene Glycol, Dipotassium Glycyrrhizate, Charcoal Powder, Hamamelis Virginiana Water, Methyl Acetate, Methylparaben


http://marionkosmetyki.pl/


Znacie któryś z tych kosmetyków?
Ulubieńcy lipca 2017

Ulubieńcy lipca 2017

tonik-evree-pure-neroli, krem-do-twarzy, krem-na-dzien, ahava, dr-paw-paw, balsam-uniwersalny, paw-paw-balsam, podklad-mineralny, annabelle-minerals, dermika-hydro-clean, tonizujacy-zel-do-mycia-twarzy

Czas na ulubieńców lipca. Ze względu na temperaturę, znowu króluje pielęgnacja. Oczywiście wszystkie produkty z ulubieńców czerwca dalej uwielbiam i mogłabym je tutaj umieścić, ale nie chciałam pisać Wam po raz kolejny tego samego. 

podklad-mineralny, kryjacy-podklad-mineralny, makijaz-mineralami, annabelle-minerals

Annabelle Minerals, Kryjący podkład mineralny

Jakoś do tej pory zawsze podchodziłam do podkładów mineralnych jak pies do jeża. Lubię przynajmniej średnie krycie, a obawiałam się, że w podkładach mineralnych krycie będzie słabe albo produkt będzie bardzo widoczny na twarzy. Ale kiedy odkryłam, że mogę stacjonarnie w Lila Róż kupić próbkę podkładu za jedyne 9zł, uznałam, że muszę wypróbować. Szczególnie, że lato to idealny moment na minerały. 
Jestem naprawdę zachwycona tym kosmetykiem. Bardzo ładnie kryje, a na twarzy go praktycznie nie widać, a dodatkowo ani trochę go nie czuję. Udało mi się dobrać idealny kolor - najpierw miałam Natural Fair i on też mi pasował, ale uznałam, że jest ciut za mało żółty, więc kupiłam Golden Fair i to był strzał w dziesiątkę. Używam tego produktu także jako korektora pod oczy - korektory Annabelle Minerals mają właściwości antybakteryjne, przez co nie są zalecane do używania pod oczami. Ale podkład sprawdza się świetnie w tej roli. Na dodatek ten kosmetyk jest bardzo wydajny - gramowa próbka wystarcza mi na około miesiąc stosowania. 

Cena: 8,90zł
Gdzie kupiłam: Lila Róż, Drogeria Pigment
Skład: Titanium Dioxide, Mica, Iron Oxides, Zinc Oxide

krem-na-dzien, krem-do-twarzy, mineraly-z-morza-martwego, pielegnacja-twarzy 

Ahava, Nawilżający krem na dzień

Znalazłam miniaturkę tego kremu w pudełku Liferia. Trochę się obawiałam, czy mi się sprawdzi, bo jest to krem przeznaczony do skóry normalnej/suchej, a ja mam mieszaną i nie wiedziałam, czy nie będzie dla mnie za ciężki. Ale sprawdził się naprawdę fajnie. Bardzo dobrze nawilża cerę, po nałożeniu skóra jest ładniejsza, jakby bardziej gładka i promienna. Nadaje się też pod makijaż, bo wchłania się błyskawicznie. Żałuję jedynie, że ciężko ten krem znaleźć w Polsce, bo z chęcią bym do niego wróciła. 

Cena: ok. 40zł za 15ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Mineral Spring Water), Ethylhexyl Palmitate, Isopropylmyristate, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propanediol(Corn derived Glycol), Alanine & Creatine & Glycerin & Glycine & Magnesium Aspartate & Saccharide Hydrolysate & Urea, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Peg-40 Stearate, Sorbitan Tristearate, Caprylyl Glycol & Chlorphenesin & Phenoxyethanol, Maris Sal (Dead Sea Water), Aloe Barbadensis Leaf Juice, Dimethicone, Allantoin, Parfum (Fragrance), Tocopherol (Vitamin E), Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool 

dr-paw-paw, wyciag-ze-sfermentowanej-papai, balsam-uniwersalny, balsam-do-ust

Dr Paw Paw Uniwersalny balsam Peach Pink

Balsam już kilka razy przykuł moją uwagę w Hebe, ale jakoś zawsze szkoda było mi na niego pieniędzy. Dlatego bardzo się ucieszyłam, jak wygrałam go w rozdaniu u Agwer. Są 3 wersje tego produktu - żółta czyli przezroczysta, czerwona/różowa i brzoskwiniowa czyli moja. Balsamu używałam głównie na usta - świetnie nawilża, ładnie podkreśla kolor moich ust. Od czasu do czasu nakładałam go też jako róż na policzki. Efekt jest delikatny, ale fajnie ożywia twarz - idealny do make up no make up. Dodatkowo kosmetyk ma bardzo fajny skład - krótki i konkretny.

Cena: 19,90zł
Skąd mam: wygrana w rozdaniu
Skład: Petrolatum, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Carica Papaya (fermented Paw Paw), CI Red 45410 (D&C RED27)

dermika, dermika-hydro-clean, tonizujacy-zel-do-mycia-twarzy, pielegnacja-twarzy

Dermika, Hydro Clean, Tonizujący żel do mycia twarzy

Kupiłam go kiedyś na jakiejś sporej promocji w Hebe, tylko dlatego że przy kasie poleciła mi go sprzedawczyni. Właściwie nie miałam wobec niego zbyt dużych oczekiwań, ale okazał się naprawdę fajny. Porządnie, ale łagodnie oczyszcza skórę, pozostawia ją miękką w dotyku, nieściągniętą. Pachnie też bardzo fajnie. Używam go codziennie z prawdziwą przyjemnością i ubolewam, że się kończy. Rozglądałam się dzisiaj za nim, ale nie znalazłam go w Hebe, więc mam nadzieję, że go nie wycofują.

Cena: ok. 40zł
Gdzie kupiłam: Hebe
Skład: Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Citric Acid, Allantoin, Panthenol, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Microcitrus Australasica Fruit Extract, Butylene Glycol, Sodium Cocoamphoacetate, Glycol Distearate, Laureth-4, Laureth-2, PEG/PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Benzoate, Alcohol Denat., Parfum, Benzyl Salicylate

evree-pure-neroli, tonik-do-twarzy, pielegnacja-twarzy, normalizujacy-tonik-do-twarzy, evree

Evree, Pure Neroli, Normalizujący tonik do twarzy

Od kiedy ten tonik wszedł do sprzedaży, bardzo mnie kusił, ale miałam inne toniki w domu, więc odpuściłam sobie chwilowo zakup. Ostatnio pogorszyła mi się cera, więc kiedy ten kosmetyk wpadł mi w oko i to na promocji, uznałam, że nie ma opcji, muszę go mieć. Szczerze mówiąc, potraktowałam to jako dobry pretekst, ale nie do końca wierzyłam w poprawę stanu mojej cery. Ale bardzo się pomyliłam. Moja skóra wygląda naprawdę lepiej, uspokoiła się, mam mniej wyprysków. Uwielbiam też zapach tego kosmetyku, pachnie bardzo orzeźwiająco. Oczywiście, plus za atomizer, po różanym toniku jestem uzależniona od tej formy aplikacji.

Cena: 19,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Glycerin*, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract*, Niacinamide, Butylene Glycol, Barosma Betulina Leaf Extract*, Propylene Glycol,
Viola Tricolor Extract, Malva Sylvestris (Wild Mallows) Extract, Arctium Lappa (Burdock) Leaf Extract*, Sambucus Nigra (Black Eiderberry) Flower Extract, Methylpropanediol, Caprylyl Glycol, Urea, Panthenol, Lactic acid, Phenoxyethanol, coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Parfum, Citral, Linaloool, Limonene.


Znacie któryś z tych produktów? Jacy są Wasi ulubieńcy w tym miesiącu?
skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

skin79, oczyszczanie-twarzy, mycia-twarzy, demakijaz, zel-do-mycia-twarzy, mus-do-mycia-twarzy, koreanska-pielegnacja

O musie do mycia twarzy od skin79 wspominałam Wam już w ulubieńcach maja. Kupiłam go dzięki Czarszce, która zachwalała wersję podstawową tego produktu, ale z racji, że ja uwielbiam cytrusy, to zdecydowałam się na cytrynę. Jak już wiecie, bardzo się z nim polubiłam, ale teraz czas wyjaśnić dlaczego.

oczyszczanie-twarzy, skin79, mycie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy, zel-do-mycia-twarzy, koreanska-pielegnacja

Pierwszą zaletą tego kosmetyku jest jego konsystencja. Dla mnie to bardziej pianka niż mus, przypomina mi środek od Milky Waya. Jest naprawdę delikatny i leciutki. Bardzo przyjemnie rozprowadza się go po twarzy, dobrze się pieni. Wolę używać go solo niż z Konjacem, bo wtedy nie czuć lekkości konsystencji. Jest też bardzo wydajny - do mycia twarzy wystarczy użyć naprawdę niewielką ilość.

Zapach jest trochę chemiczny, ale mi się całkiem podoba. Jest orzeźwiający i kwaśny.

Kolejną rzeczą, która mi się w tym produkcie podoba, jest opakowanie. Prawda, że ten słoik wygląda mega fajnie? I jest porządnie wykonany.

skin79, oczyszczanie-twarzy, mycie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy, zel-do-mycia-twarzy, koreanska-pielegnacja

Co najważniejsze, mus świetnie działa. Bardzo dobrze oczyszcza twarz, skóra aż skrzypi z czystości. Dla mojej mieszanej cery nie nadaje się do używania dwa razy dziennie, bo obawiam się, że skończyłoby się to wysuszeniem, ale przy korzystaniu raz dziennie, nic mi się nie dzieje. Twarz nie jest ściągnięta (czasami naprawdę minimalnie), nie domaga się od razu kremu, za to jest miękka i wygładzona. Kosmetyk rozjaśnia także skórę i przebarwienia (dzięki zawartości soku z cytryny), przyspiesza gojenie się wyprysków i zapobiega pojawianiu się nowych.
Dodatkowo bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu twarzy. Z makijażem oczu pewnie też by sobie poradził, ale u mnie powoduje szczypanie i pieczenie. Producent też zaleca unikanie okolic oczu.

Cena: 79zł
Gdzie kupiłam: strona skin79

Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

Znacie ten produkt? Co o nim myślicie?
Ulubieńcy maja 2017

Ulubieńcy maja 2017

wibo-ecstasy, yum-yum-cleanser, skin79, sephora-pedzel-do-konturowania, sephora-82, oczyszczanie-twarzy, roz-do-policzkow, pedzel-do-konturowania

W maju niewiele kosmetycznych nowości wpadło w moje ręce. Zużywałam to, co miałam już pootwierane, żeby w czerwcu móc próbować i testować. I już wiem, że czerwcowi ulubieńcy będą długim postem. Tym razem za to będzie skromniej i do grona mojego top (oczywiście poza produktami z poprzedniego miesiąca) trafiły tylko 3 produkty. 

skin79-yum-yum-cleanser-lemon, oczyszczanie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

O tym produkcie mam zaplanowany następny post, bo chcę Wam go przybliżyć, więc nie będę się teraz rozpisywała. Powiem Wam tylko, że używanie tego musu do mycia twarzy to czysta przyjemność. 

Cena: 79zł
Gdzie kupiłam: strona skin79

Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

pedzel-do-konturowania, sephora-pedzel, sephora

Sephora Profesjonalny pędzel kabuki do konturowania nr 82

Ten pędzel już dawno temu zwrócił moją uwagę przy okazji wizyty w Sephorze. Sami przyznacie, kształt ma dosyć nietypowy. Miałam w planach go kupić, ale z racji, że miałam w domu inne pędzle do konturowania, to jakoś zawsze ciężko było mi na niego wygospodarować 100zł. Ale kiedy zobaczyłam, że jest na wyprzedaży w Sephorze za jedyne 30zł to musiał być mój. O dziwo, nie miałam najmniejszych problemów z kupieniem go stacjonarnie, bo cena w sklepach nie była zmieniona, dopiero przy kasie okazywało się, że kosztuje tak niewiele. 
Jak się pewnie domyślacie, z zakupu jestem bardzo zadowolona. Pędzel jest mega miękki (włosie jest syntetyczne), idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy, a konturowanie nim jest naprawdę proste. Na początku obawiałam się, że będę miała z tym problem, ale pracuje się nim dużo lepiej niż jakimkolwiek innym pędzlem, który testowałam. Myłam go już kilka razy i nie stracił ani jednego włoska. Naprawdę Wam polecam, nawet w cenie regularnej.

Cena: 99zł
Gdzie kupiłam: Sephora

roz-do-policzkow, wibo-ecstasy, wibo-roz

Wibo Róż do policzków Ecstasy nr 1

Nigdy bym się nie spodziewała, że ten róż wyląduje w moich ulubieńcach. Jak oglądałam swatche w internecie to niespecjalnie mnie przekonywał, pamiętam, że nawet u kilku osób skomentowałam, że niezbyt mi się podoba. Aż tu któregoś dnia pod koniec promocji -49% w Rossmannie, miałam zły humor i chciałam sobie coś kupić na pocieszenie. I mój wzrok padł na ten róż. Pomyślałam, że sprawdzę, o co tyle szumu. I przepadłam. Na żywo kosmetyk wygląda o niebo ładniej, nadaje twarzy lekkiego zdrowego rumieńca. Lubię go nakładać za pomocą gąbki, ale trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Pędzlem nabiera się go trochę ciężko, z racji że róż jest wypiekany, ale to niewielka wada. Opakowanie też jest fajne, porządnie wykonane i posiada lusterko, co też jest dla mnie zawsze plusem. 

Cena: 21,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

Skład: Talc, Mica, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Ethylhexyl Palmitate, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Polymethylsilsesquioxane, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Silica, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, [+/-]: CI77891, CI15850, CI 77491, CI77492. 

A co Was urzekło w maju?
Go Cranberry Micelarny żel do mycia twarzy i demakijażu

Go Cranberry Micelarny żel do mycia twarzy i demakijażu

Do tej pory moim ulubieńcem do mycia twarzy był niebieski żel Be Beauty z Biedronki. Służył mi bardzo dobrze, ale w końcu mi się znudził, więc postanowiłam wypróbować coś nowego. Gdy przeglądałam ofertę sklepu ekobieca.pl w oko wpadł mi żurawinowy żel firmy Nova Kosmetyki. 

Nova Kosmetyki, oczyszczanie twarzy, żel do mycia

Opakowanie z pompką zdecydowanie jest na plus - o niebo wygodniej się z niego korzysta, niż z zamknięć typu "klik". Zapach jest genialny - orzeźwiający i przyjemny. Rano bardzo chętnie sięgam po ten żel, bo od razu mnie rozbudza. Jest też bardzo wydajny - używam go 2 razy dziennie od 6 tygodni, a zostało mi jeszcze pół butelki. Jeśli chodzi o konsystencję, to jest typowo żelowa, lekko płynna. 

Nova Kosmetyki, oczyszczanie twarzy, żel do mycia

Żel spisuje się zdecydowanie dobrze. Po użyciu go buzia jest wyraźnie oczyszczona, skrzypiąca, ale nie ściągnięta. Nie mam potrzeby sięgać od razu po krem, bo buzia jest nawilżona. Żel ma też zmywać makijaż. Sama na co dzień wolę używać płynu micelarnego, ale z ciekawości sprawdziłam i faktycznie bez problemu radzi sobie z makijażem. Jedynie oczy trzeba chwilę dłużej myć. Nie używam kosmetyków wodoopornych, więc nie wiem, czy i z nimi by sobie poradził. 

Nova Kosmetyki, oczyszczanie twarzy, żel do mycia

Firma ma ode mnie bardzo duży plus za to, że kupując ten produkt wspieramy fundację mam marzenie. Dodatkowo Nova Kosmetyki posiada znak jakości Viva!, czyli ich produkty nie posiadają żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego i nie są testowane na zwierzętach. 

Jedyny zgrzyt jaki miałam to skład. Z przodu opakowania jest napisane, że produkt nie posiada SLS/SLES itd., a w składzie na drugim miejscu widzimy Sodium Lauroyl Sarcosinate. Zrobiłam mały internetowy research i okazało się, że składnik ten to łagodniejszy zamiennik SLS, który bez problemu może być stosowany w kosmetykach organicznych. 

Cena: 19zł
Gdzie kupiłam: ekobieca.pl

Używałyście tego żelu? Co o nim sądzicie?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger