Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nyx. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nyx. Pokaż wszystkie posty
Warszawa oczami blogerki urodowej

Warszawa oczami blogerki urodowej

Jak może już wiecie z mojego instagrama końcówkę zeszłego tygodnia spędziłam w Warszawie. Pojechałam głównie do znajomych, ale oczywiście nie mogłam nie zajrzeć do kilku sklepów z kosmetykami. Jesteście ciekawi, gdzie byłam?


Let's Beauty


Najpierw udałam się na ul. Koszykową 35, gdzie mieści się sklep Let's Beauty. Sklep jest dosyć niewielki, ale ofertę mają naprawdę sporą. Można u nich kupić kosmetyki Nabli, pędzle Nanshy, peelingi BodyBoom, bomby The Bomb Cosmetics i wiele innych rzeczy.


Wnętrze sklepu bardzo mi się spodobało. Właściciel(ka) zadbała o każdy szczegół - kosmetyki były bardzo ładnie wyeksponowane, praktycznie wszystko można było przetestować, sprzedawczyni była bardzo miła i kompetentna. Aż żal było wychodzić.


Najwięcej czasu spędziłam przy kosmetykach Nabli, ale możecie być ze mnie dumni - wzięłam tylko jeden cień (Desire P060)! Ale za to jaki piękny, sami zobaczcie (chociaż zdjęcie nie oddaje nawet w połowie jego uroku):



Chciałam też kupić pędzel Nanshy na próbę, ale niestety akurat skończyły się pojedyncze sztuki i zostały same zestawy. Ale przynajmniej miałam okazję je pomacać i wypadły naprawdę pozytywnie, więc kiedyś z pewnością jakiś kupię.


Mimo naprawdę wielu kuszących mnie rzeczy (tyyyyle pięknych pomadek i cieni), udało mi się zachować zdrowy rozsądek i na cieniu Nabli poprzestałam.


Nyx 


Następnie udałam się do sklepu Nyxa w Złotych Tarasach. Strasznie mnie zdziwiło, że jest taki malutki. Ale produktów było od groma. Ludzi zresztą też, dlatego zdjęcia mam tylko dwa.


Nyx wystawił mojego chcieja na porządną próbę, ale dzielnie się broniłam. Część rzeczy, jak np. puder Stay Matte Not Flat lub paletę róży, wpisałam na listę zakupów, bo bardzo mi się spodobały, ale chwilowo mam, co zużywać. Kilku rzeczy nie było, jak np. słynnego kleju do brokatu, a mimo ogromnego wyboru pomadek jakoś żadna nie chwyciła mnie za serce.


Ale nie wyszłam z całkiem pustymi rękami. Pomalowana Ania w swoich ulubieńcach maja polecała kredkę jumbo, a że kolory były po prostu cudne, to skusiłam się na jeden z nich (611 Yogurt).


Będzie w sam raz na całą powiekę do szybkiego codziennego makijażu. Myślałam też nad różowym odcieniem, ale na szczęście nie wzięłam, bo wygrałam tenże w rozdaniu na Instagramie (tu możecie zobaczyć nagrodę: klik)


Kontigo

 

Moim ostatnim przystankiem było Kontigo na Dworcu Centralnym. Tam niestety zabronili mi robić zdjęcia, a szkoda, bo wnętrza mają naprawdę fajne.
Trafiłam akurat na zniżkę do - 30% na Biolove, więc kupiłam mus borówkowy do ciała, który pachnie wprost obłędnie. Sklep miał też akcję promocyjną na żele do mycia ciała - w każdym Kontigo można było dostać inny, unikatowy zapach dostępny tylko przez miesiąc. Mnie się trafił smoczy owoc, który też pachnie wspaniale. A tak w ramach ciekawostki - wiecie, że Biolove jest produkowane przez tego samego producenta, co Nacomi (dostępne m.in. w Hebe) czy Bioamare (które możecie dostać w Tesco). Składy i opakowania są do siebie bardzo podobne, chociaż mnie najbardziej wizualnie odpowiada Biolove.
Ale wracając do zakupów, kupiłam też matową pomadkę w kredce firmy moov w ślicznym różowo-fioletowym odcieniu (Attitude), maski w płachcie Misshy i Holika Holika, a skoro nie było pędzli Nanshy to skusiłam się na pędzel do oczu K! o numerze 08. Worek, który widzicie na zdjęciu, dostałam w gratisie.


Powyżej jeszcze rzut oka na wszystkie moje nabytki (koszyk też się w nie wlicza ;)). Prawda, że nie ma tego, aż tak dużo? ;)
Makijaż brwi - mój niezbędnik

Makijaż brwi - mój niezbędnik


malowanie brwi, Nyx Eyebrow Shaper, Golden Rose Longstay Precise Browliner, Golden Rose Longstay Brow Styling Gel

Jeśli chodzi o makijaż brwi, zdecydowanie stawiam na naturalność. Skupiam się głównie na wypełnieniu brakujących włosków i utrwaleniu ich, bo moje brwi są dosyć niesforne i mało co do tej pory potrafiło je ujarzmić. Ale w końcu znalazłam swoje idealne trio.

malowanie brwi, wosk w kredce, wosk do brwi, Nyx Eyebrow Shaper


Wosk do brwi Eyebrow Shaper firmy Nyx jest produktem, bez którego obecnie nie wyobrażam sobie makijażu. Jest bardzo szybki i prosty w aplikacji, dlatego wolę go od wosków, które trzeba nakładać pędzelkiem. Utrzymuje mi kształt brwi przez cały dzień, co nie zdarzało się jeszcze żadnemu żelowi. Nie pozostawia też żadnego brzydkiego nalotu, a brwi się po nim nie świecą, więc śmiało możemy stosować go solo. Jest też bardzo wydajny - używam go od stycznia, a temperowałam go dosłownie kilka razy. Zdecydowanie polecam.

Cena: 36zł
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Douglasie

malowanie brwi, kredka do brwi, konturówka do brwi, Golden Rose, Longstay Precise Browliner

Z konturówką Golden Rose Longstay Precise Browliner polubiłam się od razu. Po pierwsze spodobał mi się wybór kolorów - jest ich 7 i możemy znaleźć wśród nich zarówno odcienie ciepłe jak i zimne odcienie. Mój to 101, czyli ciemny, chłodny brąz. Ogólnie zawsze lubiłam kredki, ale miałam problem ze znalezieniem idealnego odcienia. Tutaj mi się udało.

malowanie brwi, kredka do brwi, konturówka do brwi, Golden Rose, Longstay Precise Browliner

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, kredką można narysować zarówno cieńsze jak i grubsze linie. 
Konturówka nie jest zbyt miękka, więc naprawdę wygodnie się jej używa. Spokojnie utrzymuje się na brwiach aż do wieczora.

malowanie brwi, kredka do brwi, konturówka do brwi, Golden Rose, Longstay Precise Browliner

Bardzo lubię ją też za grzebyk, który umieszczony jest na drugim końcu konturówki. Używam go do przeczesywania brwi, nawet jeśli danego dnia nie używam tej kredki. No i sprawdza się, jeśli przesadzę z jej ilością.  
Jedyny minus tej kredki, to taki, że dosyć szybko schodzi, ale jestem w stanie jej to wybaczyć ;)

Cena: 19,90zł
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Golden Rose 

malowanie brwi, żel do brwi, Golden Rose, Longstay Brow Styling Gel

Malowanie konturówką zajmuje chwilę czasu, dlatego jeśli bardzo się spieszę, stawiam na wosk, a następnie przejeżdżam po brwiach żelem. W tej chwili króluje u mnie Golden Rose Longstay Brow Styling Gel. Żel ten delikatnie przyciemnia brwi. Nie zostawia na nich zbyt dużo koloru, dlatego nie musimy obawiać się o efekt przerysowania, nawet jeżeli się nie przykładamy. 

malowanie brwi, żel do brwi, Golden Rose, Longstay Brow Styling Gel

Żeby wydobyć z niego tyle koloru co po prawej musiałam naprawdę porządnie przycisnąć go do dłoni. Zazwyczaj zostawia go tyle, co po lewej. 
Odcień przed wyschnięciem wydaje się dosyć ciepły, ale po wyschnięciu jest neutralny. 
Na pewno zmieniłabym w tym żelu szczoteczkę, bo ta jest trochę drapiąca. Ale ogólnie jestem zadowolona z efektu, jaki daje na brwiach.

Cena: 19,90zł
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Golden Rose

A Wy czego używacie do malowania brwi?

PS. Bardzo dziękuję za tak liczny odzew pod moim pierwszym postem :*
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger