Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ecolab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ecolab. Pokaż wszystkie posty
Chillbox Now I'm Yours maj 2018 + niespodzianka dla Was

Chillbox Now I'm Yours maj 2018 + niespodzianka dla Was

Ponownie zawitało do mnie pudełko Chillbox. W tym miesiącu ekipa postanowiła zafundować nam relaks godny Królowej. Już Wam mówię, jakie produkty mają go nam zapewnić:

femi-laboratorium-olejek-hydrofilny-do-demakijazu

Femi Laboratorium Olejek hydrofilny do demakijażu

O pierwszym produkcie można było samemu zdecydować. Mogliśmy wybrać między olejkiem do demakijażu, a atłasowym kremem do rąk. Nie miałam jeszcze nigdy olejku do demakijażu, tylko balsamy myjące na bazie olejów, więc uznałam, że fajnie będzie wypróbować. Mam tylko nadzieję, że zapach mnie nie odrzuci, bo miałam kiedyś olejek do ciała z tej firmy i bardzo nie polubiłam się z zapachem.

Cena: 110zł za 200ml
Skład: Arachis Hypogaea Oil, Polyglyceryl-4-Caprate, Tocopherols (Mixed), Helianthus Annuus Seed Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Canaga Odorata Oil, Parfum, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Citric Acid, Citronellol*, Geraniol*, Linalool*
*składnik naturalnych olejków eterycznych

ecolab-zel-pod-prysznic

EcoLab Ultra-odżywczy krem-żel pod prysznic tajskie mango

Wiadomo było, że w pudełku znajdzie się produkt o zapachu mango i bardzo się cieszę, że padło na żel pod prysznic. Akurat skończył mi się  żel z Yves Rocher i miałam kupować coś nowego.
Produkt z EcoLab ma nie tylko oczyszczać, ale też zwiększać elastyczność ujędrniać naszą skórę, tonizować, aktywować procesy odmłodzenia, zmiękczać, odżywiać. Dla mnie najważniejsze, że pachnie bosko, jak nie będzie wysuszał, to na pewno do niego wrócę.

Cena: 12,90zł za 250ml
Skład: Aqua, Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Coco Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olea Europaea (Olive) Oil, Jojoba Oil, Perfume, Benzyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid 

babuszka-agafia-peeling-do-stop, bania-agafia-peeling-do-stop, naturalna-pielegnacja

Babuszka Agafia Peeling do stóp


Wiecie, że jeszcze nigdy nie miałam peelingu do stóp? Zawsze uważałam, że pewnie niezbyt się różnią od zwykłego peelingu i szkoda na nie kasy. Chętnie się przekonam, czy miałam rację. Najwyżej zużyję go do całego ciała, bo produktów tego typu nigdy nie za wiele.

Cena: 4,90zł za 100ml
Skład: Aqua, Glycerin, Stearic Acid, Capric/ Caprilyc Trigliceride, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Bambusa Vulgaris Stem Powder, Polyethylene, Sodium Hydroxide, Pumice, Beeswax, Xanthan Gum, Pinus Pumilio Leaf Oil, Organic Althaea Officinalis Root Extract, Cinnamomum Camphora (Camphor) Bark Oil, Sodium Hydroxide, Parfum, Citric Acid, Benzyl Аlcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

pumeks-hammam

Marokosklep Pumeks Hammam

To akurat produkt, który mnie nie cieszy, bo mam już ten pumeks w domu. Bardzo go lubię, fajnie ściera naskórek, stopy po użyciu są gładkie. Podoba mi się też, że jest w 100% naturalny, bo zrobiony z czerwonej glinki.

Cena: 7,59zł

fitokosmetiks-maseczka-jajeczna, naturalna-pielegnacja

Fitokosmetiks Maseczka jajeczna

Jak już wiecie, z maseczek zawsze się cieszę. Ta dzięki zawartości żółtka jaj, oleju sezamowego i wosku pszczelego ma za zadanie napiąć i wygładzić skórę, przywrócić jej młody, zdrowy i promienny wygląd, eliminować zmarszczki. 

Cena: 4,69zł za 25ml
Skład: Aqua, Zingiber Officinale Water, Grape Seed Oil, Sesamum Indicum Oil, Caprylic/Capric Triglycerides, Cera Alba, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate, Ovum Oil, Xanthan Gum, Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol


Bawełniane rękawiczki

To produkt umieszczony z myślą o osobach, które wybrały atłasowy krem do rąk, ale ekipa Chillboxa podpowiada też reszcie sposób na użycie -  nałożenie maseczki jajecznej na dłonie, następnie rękawiczek i zostawienie na pół godziny. 
Kiedyś myślałam o kupnie takich rękawiczek, ale zawsze przy zakupach zapominałam, więc w sumie cieszę się, że w końcu je mam.

Cena: 2,99zł

yogi-tea-womens-balance

Yogi Tea Herbata Women's Balance

Dostaliśmy 4 saszetki kobiecej herbaty. Z tyłu jest napisane, że posiada ajurwedyjskie zioła i przyprawy.  Zobaczymy, czy będzie dobra.

Cena: nie podali, ale 17 saszetek kosztuje ok. 14zł 

dobra-kaloria-baton-kawa-orzech

Dobra Kaloria Baton kawa i orzech

Z tego batonika akurat niezbyt się nie cieszę, bo nie przepadam za kawą. Ale na pewno się nie zmarnuje.

Cena: 2,50zł za 35g
Skład: Daktyle, Chrupki zbożowe (mąka kukurydziana, mąka ryżowa), Orzechy nerkowca (14%), Kawa (5,1%) 


Buteleczka ze światełkami LED

Bardzo się ucieszyłam, jak zobaczyłam tą butelkę w środku pudełka. Chciałam kupić taką w Pepco, ale jak na złość wszystkie były porysowane. Później uznałam, że kupię osobno światełka i butelkę, ale jakoś się nie złożyło. Już sobie ją złożyłam, tylko szukam miejsca, żeby ją postawić, bo kotom też się spodobała i gryzą mi ciągle kabel.

Cena: 6,90zł


Jenny Rogneby Leona Kości zostały rzucone

W tym miesiącu do wyboru było 5 gatunków książek - fantastyka, kryminał, przygodowa, romans i obyczajowa. Ja oczywiście zdecydowałam się na kryminał. 

Cena: 37,90zł

maseczka-jajeczna-fitokosmetiks, ecolab-zel-pod-prysznic, femi-laboratorium-olejek-do-demakijazu, pumeks-hammam, yogi-tea, babuszka-agafia-peeling-do-stop

Podsumowując, jestem zadowolona z zawartości. Z olejku do demakijażu, żelu pod prysznic, maseczki i butelki ze światełkami bardzo się cieszę. Herbata, bawełniane rękawiczki i peeling są ok. Pumeks i batonik mnie nie cieszą, ale jakbym nie miała pumeksu, a baton byłby innego smaku, to byłabym zadowolona. O książce ciężko mi się wypowiedzieć przed przeczytaniem, ale że uwielbiam czytać, to też się cieszę.

Na koniec mam dla Was niespodziankę. Razem z Chillboxem przygotowaliśmy dla Was kod rabatowy. Wystarczy, że wpiszecie przy zamówieniu MRU, a dostaniecie gratis. A powiem Wam, że edycja czerwcowa zapowiada się naprawdę dobrze, bo ma być jakaś nowość od Mokosha, która nie miała jeszcze swojej premiery. 

Jak Wam się podoba zawartość majowej edycji?
Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

idea-toscana-ochronna-pomadka-do-ust, golden-rose-long-wear-finishing-powder, iossi-witaminowy-koktajl-pod-oczy, ecolan-pianka-do-mycia-twarzy, evree-krem-do-rak-cannabis-lemon, dermomedica-phloretin-c-serum, rimmel-stay-matte-pomadka, the-balm-girls-getaway

Dawno nie było ulubieńców. A to dlatego, że znajdowałam co najwyżej 1-2 świetne produkty w miesiącu, więc czekałam, aż uzbiera się trochę więcej. Marzec obfitował w fajne produkty, więc mam Wam do pokazania całkiem sporo fajnych rzeczy. 

idea-toscana-ochronna-pomadka-do-ust, naturalne-kosmetyki, biolinea

Idea Toscana Ochronna pomadka do ust z oliwą z oliwek

W lutym udało mi się wygrać tonik Idea Toscana na Instagramie Biolinea. Oprócz niego dostałam sporo innych rzeczy (pokażę Wam niedługo w poście z nowościami ;)), a wśród nich była też pomadka ochronna. Okazała się naprawdę świetna. Porządnie nawilża - mam suche usta, a po użyciu jej rano do wieczora są w dobrym stanie, przestały też pękać. Natłuszcza, dzięki czemu wargi ładnie się błyszczą - czasem mam ochotę na błyszczące usta, ale nie lubię używać błyszczyków, bo strasznie się kleją, a ta pomadka fajnie je zastępuje. Skład też jest dobry.

Cena: 31,90zł za 5,5ml
Skąd mam: wygrałam, a kupić można na stronie Biolinea
Skład: Ricinus Communis (Castor) Oil, Simmondsia chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cera Alba (Beeswax), Glyceryl Dibehenate, Butyrospermum parkii (Shea) Butter, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (*), Theobroma cacao (Cocoa) Seed Butter, Tribehenin, Glyceyl Behenate, Ammonium Glycyrrhizate, Tocopherol, Pogostemon cablin Oil, Juniperus mexicana Wood Oil, Canarium luzonicum Gum Extract, Usnea barbata Extract, Lavandula hybrida Extract, Lavandula hybrida Oil, Thymus vulgaris Herb Oil, Rosmarinus officinalis Extract, Mentha arvensis Extract, Citrus aurantium dulcis Peel Extract, Eugenia caryophyllus Leaf Oil, Thuja occidentalis Leaf Oil, Abies sibirica needle Oil, Limonene, Linalool, Eugenol
* with Organic Toscano PGI Extra Virgin Olive Oil

golden-rose-matujacy puder, golden-rose-long-wear-finishing-powder

Golden Rose Matujący puder Long Wear Finishing Powder

Pudrowanie twarzy traktuję jako niezbędną czynność, żeby się nie błyszczeć i żeby makijaż utrzymywał się dłużej, ale jakoś nie czerpię z tego przyjemności. Ale z tym pudrem to całkiem inna bajka. Jest bardzo drobno zmielony i nakładanie go na twarz jest mega miłe. Dzięki niemu doceniłam też pędzel Zoeva 106, którym niezbyt lubiłam nakładać prasowane pudry, ale z tym tworzy duet idealny. Do tego dobrze matuje skórę. A dodatkowo opakowanie jest śliczne, bardzo eleganckie - niby proste, ale ma coś w sobie. Nałożony w zbyt dużej ilości może bielić twarz, ale to dla mnie nie problem, czasem jak mam za ciemny podkład, to z tego korzystam.

Cena: 26,90zł za 11g
Gdzie kupiłam: wysepka Golden Rose
Skład: Zea Mays Starch, Silica, Synthetic Fluorphlogopite, Zinc Stearate, Mica, Caprylyl Glycol, 1,2-Hexanediol

iossi-witaminowy-koktajl-pod-oczy, naturalne-kosmetyki

iossi Witaminowy koktajl pod oczy na noc A+E+C

Wspominałam Wam już, że mam bardzo przesuszoną, cienką i delikatną skórę pod oczami. Znalezienie dobrego kosmetyku pod oczy jest naprawdę trudne. Ale powiem Wam szczerze, że ten koktajl zachwycił mnie od pierwszego użycia. Od razu poczułam ulgę, bo nawilża naprawdę porządnie. Na pewno niedługo przygotuję jego recenzję, bo jest warty bliższego poznania.

Cena: 98zł za 10ml
Skąd mam: dostałam na urodziny
Skład: Olej kameliowy, Olej z pestek cytryny, Skwalan z trzciny cukrowej, C13-15 Alkane (lekki emolient z trzciny cukrowej), Olej z dzikiej róży, Olej jojoba, Lipidy owsiane, Olej z zarodków pszenicy, Poliglicerydy roślinne, Frakcjonowany olej kokosowy, Olej z szałwii hiszpańskiej (chia), Stabilna witamina C, Naturalna witamina E, Retinol, Ekstrakt z solirodu zielnego, Olejek bergamotkowy, Olejek lawendowy, Olejek z kadzidłowca, Olej copaiba, Olejek z rumianku niemieckiego 

ecolab-pianka-do-mycia-twarzy-gleboko-oczyszczajaca, naturalne-kosmetyki

EcoLab Pianka do mycia twarzy głęboko oczyszczająca

Bardzo fajny produkt, mimo że nie zgadzam się z wieloma obietnicami producenta. Nie zauważyłam, żeby głęboko oczyszczał, ściągał pory, zmniejszał błyszczenie skóry, działał przeciwzapalnie. Natomiast oczyszcza bez uczucia ściągnięcia, twarz po użyciu jest gładka i miękka, kosmetyk też łagodzi podrażnienia. Na początku nie byłam przekonana do konsystencji, bo wolę bardziej zbite pianki, a ta jest delikatna, ale polubiłam ją. 

Cena: 21,99zł za 150ml
Gdzie kupiłam: drogeria Pigment
Skład: Aqua, Glycerin, Sea Water (morska woda), Organic Iris Extract (organiczny ekstrakt irysa), Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Lauryl Sarcosinate, Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Panthenol (prowitamina B5), Punica Granatum Seed Oil (olej z pestek granatu), Lavandula Essential Oil (olejek lawendowy), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny pszenicy), Perfume, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol 

evree-krem-do-rak-cannabis-lemon

evree Orzeźwiający krem do rąk Cannabis & Lemon

Od dawna uważam, że evree ma dobre kremy do rąk, ale brakowało mi w ich ofercie czegoś, co wchłaniałoby się błyskawicznie. A ten właśnie taki jest - szybko się wchłania, dobrze nawilża, a do tego ślicznie pachnie. Lubię też tego typu opakowania. Muszę wypróbować inne kremy z tej serii.

Cena: 14,99zł za 30ml (ale często jest w promocji)
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Biosaccharide Gum-1, Isopropyl Isostearate, Urea, Cannabis Sativa Seed Oil, Citrus Limon Peel Oil, Ceteareth-20, Caprylic/Capric Triglyceride, Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexyl Palmitate, Euphorbia Cerifera Wax, Hippophae Rhamnoides Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Lanolin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Allantoin, Panthenol, Sodium Polyacrylate, Pentaerythrityl Distearate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Citral, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional/Lilial, Linalool, Limonene, Citronellol, Geraniol, Amyl Cinnamal, Alpha-isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate

dermomedica-phloretin-c-serum

Dermomedica Serum do twarzy z witaminą C Phloretin C Serum

Niedawno wrzucałam Wam recenzję tego serum, więc nie będę się zbytnio rozpisywała. Moja twarz jest po nim mega gładka, rozjaśniona, bardziej elastyczna, mam mniej niedoskonałości. No i w końcu dzięki niemu używam regularnie filtra przeciwsłonecznego :D

Cena: 320zł za 30ml
Skąd mam: dostałam od Instytutu Urody Prestiż (co oczywiście nie ma wpływu na moją opinię)
Skład: Water/Aqua/Eau, Ethoxydiglycol, L-Ascorbic Acid (Topical Vitamin C), SD Alcohol 40, Propylene Glycol, Glycerin, Phloretin, Triethanolamine, Ferulic Acid, D-Panthenol, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edetate, Hyaluronic Acid


rimmel-stay-matte-pomadka-w-plynie

Rimmel Pomadka w płynie Stay Matte nr 200 i 700

Od kiedy kupiłam te pomadki używam ich non stop. 200 to śliczny róż, a 700 to idealny nudziak. Nie dość, że ładnie wyglądają, to bardzo długo trzymają się na ustach, nie wysuszają ich i są mega komfortowe w noszeniu. Chyba dokupię sobie więcej kolorów :D

Cena: 31,99zł za 5,5ml
Gdzie kupiłam: Rossmann i Hebe

the-balm-girls-getaway, the-balm-desert, the-balm-beach, the-balm-springs

the Balm Bronzery/róże Girls' Getaway Trio

Wspominałam Wam w wishliście, że marzy mi się Balm Desert. Ale kiedy odkryłam, że w podobnej cenie można mieć 3 odcienie, to zażyczyłam sobie na urodziny właśnie tę paletkę. Mniejsza pojemność pojedynczego wkładu nawet mnie ucieszyła, bo mam różów od groma i zużywam je wieki. Paletkę szczerze uwielbiam. To raczej takie różobronzery. Moi faworyci to Balm Beach i Balm Desert. Bardzo ładnie wyglądają na twarzy, dają zdrowy wygląd, są mocno napigmentowane (przy pierwszym użyciu zrobiłam sobie plamę, ale dało radę to rozblendować). Opakowanie też jest fajne i solidne. Od kiedy ją dostałam, nie używam niczego innego.  

Cena: waha się od 80-120zł za 3,3g
Skąd mam: dostałam na urodziny

Znacie któregoś z moich ulubieńców i też lubicie? A może się u Was coś nie sprawdziło?
Nowości grudniowo-styczniowe

Nowości grudniowo-styczniowe

Ostatnio dosyć mocno skupiałam się na zużywaniu kosmetyków, dokupowałam właściwie tylko dezodoranty, żele pod prysznic, a resztę wyciągałam z zapasów. Ale zapasy w końcu się porządnie skurczyły i mogłam wybrać się na zakupy, a że trochę nowości mi się zebrało, to pomyślałam, że pokażę Wam, co fajnego kupiłam.

skinfood-maska-w-plachcie, organic-shop-peeling, kamien-peelingujacy, yope-mydlo-w-plynie-werbena

Prezenty

Zaczniemy jednak nie od moich zakupów, tylko od prezentów bożonarodzeniowych od przyjaciółek. 
Dostałam maseczkę w płachcie z pieprzycą peruwiańską marki Skinfood, która ma wygładzać i napinać skórę. Maseczki w płachcie uwielbiam, więc bardzo mnie ucieszyła. Nie zabrakło peelingów, które też bardzo lubię. Jeden to peeling solny Organic Shop wzbogacony o cukier trzcinowy i sól morską - od dawna chodziły za mną te peelingi. A drugi to fajna nowinka - kamień peelingujący Pierre de Plaisir. Jeszcze go nie testowałam, bo przed pierwszym użyciem, trzeba go moczyć mydłem w płynie przez 8 godzin, o czym wiecznie zapominam :D Ale na pewno w końcu się ogarnę. 
Dostałam też mydło w płynie Yope o zapachu werbeny. Ogólnie lubię te mydła, chociaż miód z bergamotką w ogóle nie przypadł mi do gustu i zużywałam w mękach :D Werbena na szczęście zapowiada się dużo przyjemniej.

golden-rose-smart-lips, golden-rose-matowy-puder, golden-rose-rich-color, golden-rose-metaliczny-cien-do-powiek, golden-rose-maskara-do-brwi

Golden Rose

Kolorówki tak naprawdę nie potrzebowałam, ale miałam do wykorzystania zniżkę -25% za nazbieranie pieczątek. A że ważność mijała mi pod koniec stycznia, to nie mogłam nie skorzystać. Wzięłam 2 pomadki Smart Lips w nudziakowych kolorach 02 i 04. Bardzo przyjemnie się je nosi, są mega komfortowe na ustach. Kończy mi się też żel do stylizacji tej marki, który jest świetny, ale ma ciut za ciepły kolor, więc tym razem postawiłam na przyciemniającą maskarę do brwi w kolorze 03. Kolor jest świetny, produkt fajnie wypełnia brwi, ale nie utrwala prawie wcale. Natomiast producent tego nie zapewnia, więc pretensji nie mam. 
Dużo dobrego słyszałam też o matującym pudrze transparentnym, więc oczywiście musiałam go wziąć - pierwsze wrażenia bardzo na plus, jest mocno zmielony, nie daje efektu pudrowości, dobrze utrwala makijaż.
Nie mogło też zabraknąć lakieru do paznokci - tym razem Rich Color w odcieniu 31.
A na koniec wisienka na torcie, czyli metaliczny cień do powiek w płynie w kolorze 104, czyli pięknym różowym złocie. Cudeńko, konsystencja też jest świetna, ale na oczach jeszcze nie testowałam.

ecolab-pianka-gleboko-oczyszczajaca, catrice-liquid-camouflage-005, gabka-konjac, anwen-maska-do-wlosow

Drogeria Pigment

Skorzystałam też z darmowej dostawy w Pigmencie. Moja gąbka Konjac już się trochę zestarzała, więc kupiłam nową sztukę z różową glinką. Bardzo lubię jej używać w wieczornej pielęgnacji, chociaż jestem w tym trochę nieregularna. 
Ostatnio do mycia twarzy używam żelu węglowego Carbo Detox z Bielendy, ale że przy stosowaniu 2 razy dziennie wysusza mi trochę buzię, to do porannego mycia kupiłam piankę do twarzy Ecolab głębokie oczyszczanie - zdecydowałam się na skierowaną do cery problematycznej i tłustej, bo czytałam, że i tak jest delikatna i faktycznie tak jest. 
Kupiłam też korektor pod oczy Liquid Camouflage Catrice w odcieniu 005 - korektor z gąbeczką z Maybelline jednak nie kryje wystarczająco moich dużych cieni pod oczami, więc wróciłam do mojego pewniaka. Postanowiłam wypróbować nowy odcień, który bardzo mi się podoba - jest jaśniutki i żółty. 
Dorzuciłam też saszetki z maską do włosów Anwen do włosów średnio- i wysokoporowatych. Dużo dobrego o nich słyszałam, a nie mogę się zdecydować, która wersja będzie odpowiedniejsza dla moich włosów. Robiłam oczywiście test na stronie Anwen, ale przy kilku odpowiedziach miałam wątpliwości, dlatego uznałam, że najlepiej będzie po prostu sprawdzić po efektach na włosach.
Dostałam też próbki kremu BB skin79 i kremu Bentona. No i oczywiście cukierki :D

mincerpharm-vitac-infusion-krem-pod-oczy, evree-cannabis-lemon, cettua-maska-w-plachcie, pomadka-rimmel-stay-matte

Drogeria Hebe

Do Hebe wybrałam się po krem pod oczy MincerPharm z serii Vita C Infusion. Mam już 2 produkty z tej serii (mikrodermabrazję i krem do rąk) i świetnie mi się sprawdzają, więc mam nadzieję, że i na tym kosmetyku się nie zawiodę. Udało mi się go upolować w promocji -40%, a że promocji było sporo więcej, to w moim koszyku wylądował też krem do rąk Cannabis & Lemon Evree (pierwsze wrażenia bardzo pozytywne) i maseczka w płachcie Cettua w wersji rozświetlającej. Miałam ją już kilka razy i bardzo lubię. 
To niestety nie była moja jedyna wizyta w Hebe w tym miesiącu, ale nic nie poradzę na to, że mają takie fajne promocje. Skusiłam się na matową pomadkę w płynie Stay Matte Rimmel w kolorze 200 (jakbym miała mało pomadek) i na zestaw skarpetek złuszczających z parafinowym zabiegiem do stóp z L'biotici. Skarpetki już miałam i są naprawdę spoko.

prostownica-remington-wet-2-straight, lirene-skarpetki-zluszczajace, rimmel-stay-matte-pomadka

Rossmann, Neonet

Poszłam do Rossmanna po ręczniki papierowe i gąbki do naczyń, a zupełnie przypadkiem natknęłam się na promocję na skarpetki złuszczające Lirene, więc oczywiście, że wzięłam. Chodząc dalej zobaczyłam, że i w Rossmannie pomadki Rimmela Stay Matte są w promocji, a że bardzo mi się spodobały, to wzięłam jeszcze kolor 700 (serio, przechodzę na pomadkowy odwyk). Myślałam nad nim też w Hebe, ale obawiałam się, że będzie dla mnie trochę za jasny. Na szczęście bardzo mi pasuje i jestem mega zadowolona, że jednak się skusiłam.

Moja stara prostownica do włosów wyzionęła ducha, więc musiałam kupić jakąś nową. Prostuję głównie grzywkę, więc zależało mi, żeby nie kosztowała bardzo dużo, ale chciałam coś porządnego. Ostatecznie zdecydowałam się na Remingtona S7300 Wet 2 Straight i na razie jestem bardzo zadowolona. Ma regulację temperatury, cyfrowy wyświetlacz, można nią prostować wilgotne włosy, ma ceramiczne płytki pokryte mikroskładnikami odżywczymi, które zapobiegają kręceniu się włosów, a to wszystko za 119zł. Wcześniej miałam jakąś bardzo tanią z supermarketu, więc ta strasznie mnie cieszy, bo już jednak jest bardziej profesjonalna :D

I co sądzicie o moich zakupach i prezentach? Znacie coś z moich nowości? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać, jak się Wam sprawdzają.
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger