Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem pod oczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem pod oczy. Pokaż wszystkie posty
Kosmetyki Synchroline - moje wrażenia po 2 miesiącach stosowania

Kosmetyki Synchroline - moje wrażenia po 2 miesiącach stosowania

dermokosmetyki, synchroline-terproline-contour-eyes-lips, pielegnacja-skory-pod-oczami, produkty-przeciwzmarszczkowe, synchroline-aknicare, synchroline-aknicare-cleanser, synchroline-aknicare-żel-oczyszczajacy, pielegacja-przeciwtradzikowa

2 miesiące temu dostałam propozycję współpracy z marką Synchroline - producentem włoskich dermokosmetyków i wyrobów medycznych. Firma ma w swojej ofercie sporo kosmetyków, które wydały mi się ciekawe i czytałam o nich dużo dobrego, więc z chęcią się zgodziłam. 

Ostatnio moja cera trochę się pogorszyła i zaczęły pojawiać się niedoskonałości, więc od razu wiedziałam, że wybiorę coś z serii Aknicare, która została stworzona w celu zapobiegania i łagodzenia typowych objawów trądziku. Zdecydowałam się na Cleanser, czyli żel oczyszczający, który w składzie ma 1% kwas pirogronowy działający keratolitycznie, komedolitycznie, przeciwbakteryjnie i sebostatycznie. 

synchroline-aknicare, synchroline-aknicare-cleanser, synchroline-aknicare-żel-oczyszczajacy, pielegacja-przeciwtradzikowa

Pierwszą rzeczą, która mi się spodobała w tym kosmetyku, to pompka. Naprawdę bardzo cenię sobie pompki w kosmetykach do mycia twarzy. 
Żel ma konsystencję bardzo lejącą się, jest przezroczysty. Chciałam Wam zrobić zdjęcie, ale prawie go nie widać na skórze. Zapach ma bardzo delikatny, przyjemny.
Kosmetyk rozcieńczamy wodą, rozprowadzamy na twarzy i zostawiamy na około 30 sekund. Przez pierwszych kilka użyć czułam delikatnie pieczenie. Możemy go stosować 2 razy dziennie, ale ja używam go tylko wieczorem, bo trochę ściąga skórę. Z doświadczenia też wiem, że produkty złuszczające lepiej sprawdzają mi się używane raz dziennie, 2 to za dużo dla mojej skóry.
Stosuję go jako dodatkowy krok w pielęgnacji, po demakijażu. 
Działanie zdecydowanie oceniam na plus. Faktycznie pomógł mi z niedoskonałościami, teraz mam co najwyżej jeden drobny wyprysk na twarzy, który szybko znika. Moja cera jest też dużo gładsza, grudki sukcesywnie znikają. Trochę zmatowił mi strefę T - oczywiście są upały, więc i tak się świecę pod koniec dnia, ale mniej niż zazwyczaj. 
Podpytałam też firmę, jak jest z używaniem kwasu pirogronowego w lecie - odpowiedzieli mi, że spokojnie można stosować żel - stężenie kwasu jest niewielkie, dodatkowo spłukujemy kosmetyk, więc nie mamy się czego obawiać. 

Cena: ok. 37zł za 200ml
Skąd mam: dostałam w ramach współpracy (co oczywiście nie wypływa na moją opinię)
Skład: Aqua (Water), Ammonium Lauryl Sulfate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Disodium Cocoamphodiacetate, Cocamidopropyl, Betaine, Methylpropanediol, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Pyruvic Acid, Triethyl Citrate, Glycerin, Sodium Chloride, Hexamidine Disethionate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Caprylyl Glycol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Benzoic Acid, Caprylhydroxamic Acid, Disodium EDTA, Parfum (Fragrance)

dermokosmetyki, synchroline-terproline-contour-eyes-lips, pielegnacja-skory-pod-oczami, produkty-przeciwzmarszczkowe

Oczywiście, musiałam wybrać też coś pod oczy. Zdecydowałam się na Terproline Contour eyes & lips, czyli uelastyczniający preparat do skóry okolic oczu i ust. Tutaj producent obiecuje nam przeciwdziałanie powstawaniu zmarszczek, spłycenie już istniejących, likwidację cieni pod oczami. Mimo młodego wieku zmarszczek pod oczami trochę mam, cienie też ogromne, więc coś w sam raz dla mnie. 
Kosmetyk zamknięty jest w plastikowej tubce. z której wygodnie wydobywa się preparat. Ma konsystencję żelu, wchłania się naprawdę szybko, nadaje się pod makijaż. Zapachu nie wyczuwam. 
Powiem Wam, że trochę sceptycznie podchodziłam do tego produktu i częściowo miałam rację. Jeśli chodzi o likwidację cieni pod oczami, u mnie zupełnie się nie sprawdził. Moje cienie, jakie były, takie są. Ale ja z cieniami borykam się od dziecka, wiecznie nie dosypiam, więc szczerze mówiąc nie wiem, czy jakikolwiek preparat dałby u mnie radę.
Natomiast ze zmarszczkami poszło mu dużo lepiej. Spłycił mi większość drobniutkich zmarszczek, ładnie napiął skórę. Większe zmarszczki wyglądają trochę lepiej. Dodam jeszcze, że u mnie nie sprawdza się solo, o ile na dzień mi wystarcza, to wieczorem muszę użyć czegoś mocniej nawilżającego. Ogólnie oceniam działanie na plus.

Cena: ok. 56zł za 15ml
Skąd mam: dostałam w ramach współpracy (co oczywiście nie wypływa na moją opinię)
Skład: Aqua (Water), Dimethyl Sulfone, Propylene Glycol, C12-C15 Alkyl Benzoate, Glycerin, C15-C19 Alkane, Caprylic/Capric Triglyceride, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Pentaerythrityl, Tetraethylhexanoate, Madecassoside, Acetyl Glucosamine, PEG-4 Proline Linolenate, Saccharide Isomerate, PEG-4 Proline Linoleate, Oligopeptide-5, Glycine Soja (Soybean) Protein, Tocopheryl Acetate, Asiaticoside, Sodium Hyaluronate, Ceramide AP, Valine, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Ceramide NP, Cholesterol, Glycine, Phytosphingosine, Ceramide EOP, Polyisobutene, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Hydrogenated Polyisobutene, Phenoxyethanol, Benzyl PCA, PEG-7 Trimethylolpropane Coconut Ether, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Benzyl Alcohol, BHT

Ofertę kosmetyków Synchroline znajdziecie tutaj:
strona: http://generaltopics-polonia.pl/index.php
facebook: https://www.facebook.com/SynchrolinePolska
instagram: https://www.instagram.com/generaltopics_polonia/

A kupić możecie je m.in. w aptekach Ziko Dermo, Super-Pharm, Dr Max. Pełną listę sklepów znajdziecie tu: http://generaltopics-polonia.pl/siec-sprzedazy.html

Miałyście okazję próbować jakichś kosmetyków Synchroline? Jeśli tak, to dajcie znać, jak Wam się sprawdziły.  

Chillbox Zielono mi kwiecień 2018

Chillbox Zielono mi kwiecień 2018

Bardzo brakowało mi pudełek subskrypcyjnych. Rozglądam się za jakimś, które zastąpi mi Liferię, która dalej nie wyszła ze swojego logistycznego kryzysu. Najbardziej popularne na rynku - beGlossy i ShinyBox nie zachwycają mnie zawartością, myślałam o LookFantastic, ale zaczęli liczyć sobie 30zł za wysyłkę i uznałam, że szkoda mi wydawać tyle kasy miesięcznie w ciemno. Niedawno moją uwagę zwrócił Chillbox - to nie typowy box kosmetyczny, w każdej edycji znajdujemy książkę, kosmetyki, ale też inne produkty do szeroko pojętego relaksu. Lutowa i marcowa zawartość była świetna, więc po zobaczeniu kilku podpowiedzi, postanowiłam kupić kwietniowe pudełko. Chillbox nie ma subskrypcji, w której co miesiąc mamy opłatę ściąganą z karty, sami musimy zamówić każde pudełko - to z jednej strony fajna opcja, możemy po prostu przetestować, czy będziemy zadowoleni albo zrezygnować z edycji, która nas nie interesuje.

W kwietniu przewodnim tematem jest Zielono mi, czyli natura. W pudełku znalazłam 9 produktów:

mokosh-krem-pod-oczy-zielona-herbata, naturalna-pielegnacja,

Mokosh Krem pod oczy Zielona herbata

To produkt, przez który skusiłam się na zakup pudełka. Już dawno miałam ochotę go przetestować, a skoro trafiła się okazja, że praktycznie za jego cenę, mogę mieć też inne produkty, uznałam, że muszę brać. Krem ma zapobiegać rozszerzaniu naczynek krwionośnych, redukować cienie pod oczami, zmniejszać opuchnięcia, rozświetlać, łagodzić, koić, nawilżać i napinać, a to wszystko dzięki obecności alg morskich, zielonej herbaty, kofeiny i olejów.

Cena: 75zł za 15ml
Skład: Aqua, Decyl Cocoate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil*, Glycerin**, Glyceryl Stearate Citrate**, Cetearyl Alcohol**, Betaine**, Isostearyl Isostearate, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Cetyl Ricinoleate, C10-18 Triglycerides, Ascophyllum Nososum (Brown Algae) Extract*, Asparagopsis Armata (Red Algae) Extract*, Caffeine**, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate**, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Hyaluronic Acid, Dehydroacetic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
* Certyfikowany surowiec organiczny
** Składnik otrzymywany z materiału roślinnego
*** Dopuszczony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki

organique-maska-algowa, organique-maska-z-papaja, organique-maska-eksfoliujaca

Organique Maska algowa

Trafiłam na wersję eksfoliacyjną z papają. Bardzo cieszę się z tej maski, lubię produkty Organique i mam nadzieję, że z tej też będę zadowolona. No i może w końcu zmotywuję się do wykorzystania mojego zestawu do robienia masek :D
Maseczka ma nawilżyć, wygładzić, odżywić i zregenerować skórę, delikatnie złuszczyć martwy naskórek, rozjaśnić przebarwienia i nadać promienny wygląd. 

Cena: 21,90zł za 30g
Skład: Solum Diatomeae, Algin, Calcium Sulfate Hydrate, Terasodium Pyrophosphate, Maltodextrin, Carica Papaya Fruit Extract, CI 15985, Arginine PCA


natura-estonica-bio-tonik-matujacy, natura-estonica-bio-tonik-plucnica-islandzka


Natura Estonica BIO Tonik matujący Płucnica Islandzka

Tonik zawsze się przyda, bo ostatnio zużyłam swoje zapasy i otworzyłam ostatni, który mam. Ten, dzięki zawartości ekstraktu mchu islandzkiego i lilii wodnej, ma łagodzić podrażnienia, nawilżać, ujędrniać, odżywiać skórę, działać antyseptycznie, regulować wydzielanie sebum oraz odświeżać.

Cena: 8,90zł za 200ml
Skład: Aqua, Glycerin, Zinc PCA, Panthenol, Cetraria Islandica Extract, Nuphar Luteum Root Extract, Lens Esculenta Seed Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Peg -40 Hydrogenated Castor Oil, Propylene Glycol, Parfum, Citric Acid, CI 42051, Benzyl Salicylate, Coumarin, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool

organic-shop-maska-do-wlosow-awokado-miod, organic-shop, naturalna-pielegnacja

Organic Shop Maska do włosów Awokado i miód

Maska mnie ucieszyła, bo lubię produkty do włosów z awokado, zazwyczaj świetnie się spisują. Powinna intensywnie zregenerować włosy, odbudować ich strukturę, poprawić elastyczność i sprężystość. 

Cena: 10,21zł za 250ml
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoyl Dimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil, Persea Gratissima Oil*, Mel*, Tocopherol, Hydrolyzed Wheat Protein, Huar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, CI 77288, Cl 77492.
*składniki z upraw organicznych. 

pilaten-plaster-na-nos, pilaten-pila-girl
 

Pilaten Plaster na nos Pila Girl

Ten produkt cieszy mnie najmniej z całego pudełka. Pilaten mi się zupełnie nie sprawdza, ale może akurat mnie zaskoczy. Jak to plaster na nos powinien zlikwidować zaskórniki i niedoskonałości, zwężyć pory i wygładzić. Muszę przyznać, że opakowanie jest przeurocze.

Cena: 1,99zł za 1szt.
Skład: Water, Polyvinyl Alcohol, Propylene Glycol, Hamamelis Virginiana, Xanthan Gum, Allantoin, Titanium Dioxide, Rosa Rugosa Flower Water. Phenoxyethanol, Dipotassium Glycyrrhizate, Parfum

chrup-truskawke

Crispy Natural Chrup truskawkę

Kosmetyków koniec, przechodzimy do innych produktów. Na początek coś do przekąszenia - cieszę się, że to nie chipsy jabłkowe, truskawek w takiej formie nigdy nie jadłam. Oczywiście już skonsumowałam - wyglądają przedziwnie, smakują całkiem ok.

Cena: 2,99zł za 10g 
Skład: truskawka

jean-lapidus-vip-room

Jens Lapidus Vip Room

Do wyboru był 1 z 4 gatunków - kryminał, przygodówka, obyczaj i romans. Z racji, że uwielbiam kryminały, to nie miałam żadnych problemów z decyzją. Nie powiem Wam, o czym jest książka, bo mam zwyczaj nie czytania opisów przed zaczęciem książki. Zdarzyło mi się parę razy naciąć na tym, że opis dosyć dużo zdradzał, a ja lubię wiedzieć jak najmniej.
Książka już się do pudełka nie zmieściła.

Cena: 39,90zł

eszeweria, sukulent

Sukulent + doniczka

Dostałam też eszewerię - widziałam, że można było trafić na aloes. Jestem osobą, która potrafi uśmiercić każdą roślinkę, sukulenty niby nie wymagają dużej opieki i powinnam sobie z nim poradzić. Ale biorąc pod uwagę, że zdążyłam mu przypadkiem wyrwać liścia, to nie wiem, jak będzie. 
Duży plus za to, że roślinka była zapakowana w osobny karton, dzięki czemu ziemia nie wybrudziła reszty produktów.

Cena: 7,90zł sukulent, 3,99zł doniczka

box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny

Na tyle listy produktów była ręcznie napisana wiadomość, co jest przemiłe. Dostaliśmy też zniżkę do Deep Trip, chusteczkę samoopalającą z Efektimy i próbkę kuracji aksamitnej do pielęgnacji twarzy.

Tak wygląda cała zawartość:

organque-exfoliation-algae-face-mask, natura-estonica-tonik-matujacy, mokosh-zielona-herbata-krem-pod-oczy, organic-shop-maska-do-wlosow-awokado-miod, chrup-truskawke, box-kosmetyczny

Jestem bardzo zadowolona z zawartości. Mamy tu mix tańszych i droższych produktów, fajnie, że znalazły się też te słabiej dostępne. Nie jestem pewna, czy będę kupowała pudełko co miesiąc, bo wolałabym typowo kosmetyczne, ale na pewno jeszcze do Chillboxa wrócę.

Jak Wam podobała się zawartość? Jeśli subskrybujecie jakieś pudełka, to dajcie znać, na jakie warto zwrócić uwagę.
Liferia Regeneracja Październik 2017

Liferia Regeneracja Październik 2017

Nareszcie pora na październikowe pudełko Liferia. Doszło do mnie wczoraj, bo znowu były opóźnienia (to mnie aż tak nie wkurzyło), oczywiście brak informacji na temat wysyłki (to już tak), ujawnienie całej zawartości (i to też), więc niespodzianki w tym miesiącu nie miałam. A szkoda, bo po to mam w końcu subskrypcję. No ale cóż, przejdźmy do produktów. Wszystkie są pełnowymiarowe.

postquam-global-dna-intensive-eye-contour, krem-pod-oczy

POSTQUAM PROFESSIONAL, KREM POD OCZY, Hiszpania

Mam resztkę kremu pod oczy z Nacomi, więc bardzo się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam w pudełku ten. Działanie ma także obiecujące, bo ma działać nawilżająco, przeciwzmarszczkowo i przyspieszać odnowę komórek. Natomiast moja radość minęła, kiedy zerknęłam na skład, w którym znajduje się kwas salicylowy. Wiem, że kwas ten ma właśnie działanie przeciwzmarszczkowe, reguluje odnowę komórek, ale pamiętam też, jak bardzo toniki z tym składnikiem wysuszały mi twarz. A że moja skóra pod oczami jest naprawdę bardzo cienka i delikatna, to boję się, że to nie skończy się dobrze. No i ogólnie, skład wydaje mi się jakiś słaby i naprawdę zadziwia mnie cena tego produktu. Dajcie mi znać, co sądzicie, czy używałybyście tego kremu, a może już stosowałyście i macie jakieś doświadczenie?

Cena: 250zł za 10ml
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Squalane, Propanediol, Glyceryl Polyacrylate, Benzyl Alcohol, Smithsonite Extract, Triethanolamine, Butylene Glycol, Salicylic Acid, Mica, Sorbic Acid, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Elastin, Citric Acid, Acetyl Tetrapeptide-5, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 19140 (FD&C Yellow 5), CI 14700 (FD&C Red 4), Sodium Benzoate, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Butylphenyl, Methylpropional, Geraniol, Alpha-Isomethyl, Ionone, Parfum (Fragrance)

jelly-bear-hair, witaminy-na-wlosy-w-zelkach

Jelly Bear Hair, Witaminy na włosy w żelkach, Polska

Kolejnym produktem są żelki, które mają sprawić, że nasze włosy będą mocne, lśniące, gęste i będą mniej wypadały. W pudełku znaleźliśmy miesięczną kurację. Sama w życiu bym ich nie kupiła, bo uważam, że cena jest zbyt wygórowana, a to po prostu zwykły kompleks witamin i minerałów, tylko że z dodatkiem cukru. Fakt faktem, mają fajniejszą formę i są niby pyszne (chociaż słyszałam opinie, że miśki są naprawdę ohydne), ale to i tak moim zdaniem nie usprawiedliwia ceny. No ale wypróbuję, zobaczymy, czy stan moich włosów się poprawi. 

Cena: 139zł za 60szt. (jemy 2 dziennie)
Skład: Glucose Syrup, Sugar, Water, Gelatine, Set of Vitamins and Minerals, (DL-Alpha-Tocopheryl Acetate, Zinc Sulphate, Nicotinamide, D-Calcium Pantothenate, Retinyl Acetate, Cyanocobalamin, Manganese Sulphate, Sodium Selenate, Pyridoxine Hydrochloride, Copper (II) Sulphate, Thiamin Mononitrate, Pteroylmonoglutamic Acid, D-Biotin), an Acidity Regulator - Citric Acid, Stabilizator - Sorbitol, Food Colouring Dye - Beta Carotene, Plant Oils (Palm, Coconut), Natural Orange Flavour, Glazing Agent - Carnauba Wax

g-synergie-keratin-spray, spray-do-wlosow, pielegnacja-wlosow

G-Synergie, Spray intensywnie nawilżający do włosów, Polska

W pudełku znaleźliśmy też spray do włosów, który ma przywracać miękkość, kontrolować puszenie, intensywnie nawilżać i utrzymywać włosy w dobrej kondycji. Przeznaczony jest do włosów bardzo suchych i łamliwych, czyli takich jak moje. Lubię tego typu kosmetyki, używam ich regularnie, więc cieszę się z niego. 

Cena: 30zł za 200ml
Skład: Water/EAU/Aqua, Propylene Glycol, Glycerin, Sodium PCA, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Amodimethicone, PEG-12 Dimethicone, DMDM Hydantoin, Cetrimonium Chloride, Parfum, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Corn Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Phenoxyethanol, Aloe Barbadensis Leaf Extract 

postquam-eyeliner, kredka-do-oczu

Postquam, Kredka do oczu, Hiszpania 


Oprócz kremu pod oczy, w pudełku znalazł się też drugi produkt firmy Postquam, a konkretnie czarna kredka do oczu. Kresek raczej nie maluję, bo totalnie mi nie wychodzą, ale może w końcu poćwiczę. Przynajmniej łatwiej będzie poprawić niedociągnięcia, niż przy malowaniu płynnym eyelinerem.

Cena: 30zł  
Skład: Hydrogenated Cocoglycerides, CI 77499, Paraffinum Liquidum, Hydrogenated Castor Oil, Hydrogenated Palm Oil, Microcristallina Cera, Lanolin, CI 77510, Methylparaben, Propylparaben, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Citric Acid 

balneo-kosmetyki-malinowe-maslo

Balneo Kosmetyki, Malinowe masełko do torebki, Polska

Dostaliśmy też małe masełko do dłoni i ust. Ma silnie i długotrwale nawilżać i odżywiać, wygładzać, łagodzić, ujędrniać i uelastyczniać. Produktem do dłoni nigdy nie pogardzę, chociaż jestem okropna, jeśli chodzi o ich używanie, bo co chwilę przerzucam się z jednego na drugi :D Pierwszy raz mam produkt w słoiczku, a nie tubce, całkiem ciekawe rozwiązanie, chociaż jak dla mnie, na pewno nie do torebki. 

Cena: 19zł za 50ml
Skład:Aqua, Butyrospermum Parkii ( Shea Butter), Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Sulfide/Hydrogen Sulfide Mineral Water, Ceteareth-20, Argania Spinosa Kernel Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Cera Alba, Fucus Vesiculosus Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Aronia Melanocarpa Fruit Juice, Sodium Polyacrylate, Panthenol, Parfum, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene 

postquam-global-dna-intensive-eye-contour, krem-pod-oczy, balneo-kosmetyki-malinowe-maslo, postquam-eyeliner, jelly-bear-hair, witaminy-na-wlosy-zelki, gsynergin-keratin-spray

Podsumowując, pudełko jest całkiem spoko. Mnie nie zachwyciło, ale też nie mogę się do niczego przyczepić. Wszystko zużyję (no może poza kremem pod oczy) i na pewno się przyda, ale na widok żadnego z produktów serce nie zabiło mi mocniej ;)

A Wy co uważacie? Przypadło Wam to pudełko do gustu? 
Denko październik 2017

Denko październik 2017

Październik ma się ku końcowi, więc czas na denko. Większej ilości kosmetyków i tak nie zdążę już zużyć, więc nie ma na co czekać. Ostatnio walczę z wykańczaniem zaczętych produktów, mimo że nowe bardzo mnie kuszą. Ale staram się być twarda i nie otwierać nic nowego, póki poprzednik się nie skończy. Wam też przychodzi to z taką trudnością? :D

yves-rocher-odbudowujaca-odzywka-do-wlosow

Yves Rocher Odbudowująca odżywka do włosów

Odżywka z olejkiem jojoba do włosów bardzo suchych i zniszczonych jest chyba najbardziej zachwalanym tego typu produktem od Yves Rocher. Kupiłam ją bardzo dawno temu, bo na początku tego roku (na szczęście mamy aż 12 miesięcy na jej zużycie) i jakoś ciężko było mi ją zużyć. Wiecie, ona nie była zła, fajnie nawilżała, włosy po niej wyglądały trochę lepiej, ale zabrakło mi tego efektu wow, o którym się tyle nasłuchałam.

Cena: 14,90zł za 150ml
Gdzie kupiłam: Yves Rocher
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Jojoba Oil, Prunus Amygdalcus Oil, Isopropyl Alcohol, Sodium Benzoate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Panthenol

eveline-slim-extreme-zlote-serum

Eveline Cosmetics Slim Extreme 4D Złote serum wyszczuplająco-modelujące do ciała

Na początku ustalmy - nie wierzę, że jak się tylko będę smarowała takim serum, to pozbędę się cellulitu, schudnę itd. Natomiast one przeważnie naprawdę fajnie nawilżają, a dzięki temu troszkę ujędrniają skórę. Dlatego od czasu do czasu je kupuję (szczególnie, jak mnie weźmie faza pt. "zacznę regularnie ćwiczyć, zdrowo się odżywiać" itd.). Ten kosmetyk sprawdził się dobrze. Używałam go w lecie, więc efekt chłodzący był dla mnie bardzo na plus, serum zawiera też drobinki, które ładnie podkreślały opaleniznę (chociaż w zimie by mi się pewnie nie podobały).

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Glycerin, Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Sodium Polyacrylate, Paraffinum Liquidum, Trideceth-6, Hyaluronic Acid, Caffeine, Cyperus Esculentus Tuber Extract, Xanthan Gum, Cetearyl Alcohol, Sodium Salicylate, Lecithin, Silica, Laminaria Hyperborea Extract, Propylene Glycol, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Betaine, Gold, Menthol, Polysilicone-11, Laureth-12, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Panthenol, Allantoin, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone, Parfum, Mica, CI 77491, CI 77492

douglas-spirit-of-asia-goji-berry-bamboo-milk, krem-do-rak

Douglas Spirit of Asia Goji Berry & Bamboo Milk Krem do rąk

Jak on pachnie! Naprawdę bosko, jestem totalnie zakochana w tym zapachu. Niby słodko, ale trochę kwaśno, bardzo specyficznie. Działanie też miał super, dobrze nawilżał dłonie, szybko się wchłaniał, jakby nie zostawiał minimalnego filmu, to byłby to mój krem idealny. Ale i tak mam zamiar do niego wrócić.

Cena: 22,90zł za 75ml (inne wersje są też w wersjach 30ml za 8,90zł)
Skąd mam: zeszłoroczny kalendarz adwentowy Douglasa
Skład: nie zrobiłam zdjęcia, a nie udało mi się go znaleźć :/




Yves Rocher Elixir 7.9 Rewitalizujący roll-on pod oczy

Pisałam Wam już o nim recenzję i nie zmieniłam zdania. Nawilża dosyć słabo, fajnie radzi sobie z cieniami pod oczami. Najbardziej podobał mi się w nim masażer. Na pewno do niego nie wrócę.

Cena: 73zł za 15ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua/Water, Methylpropanediol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Betaine, Hamamelis Virginiana Flower Water, Glycerin, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Aphloia Theiformis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Inositol, Benzyl Alcohol, Mica, Acrylates/c10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Escin, Caffeine, Sodium Hydroxide, Caesalpinia Spinosa Gum, Hippophae Rhamnoides Kernel Extract, Methylsilanol Carboxymethyl Theophylline Alginate, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Ci 77891 (Titanium Dioxide)

evree-peeling-do-twarzy

 

Evree Peeling do twarzy 3w1

Kosmetyk możemy używać na 3 sposoby - jako peeling mechaniczny, enzymatyczny i maseczkę. Najbardziej lubiłam go stosować jako peeling mechaniczny, świetnie radził sobie ze starym naskórkiem mimo bardzo malutkich drobinek, nie podrażniał skóry. Nie widziałam różnicy w działaniu, kiedy stosowałam go jako peeling enzymatyczny, tak samo dobrze działał. Za to nie polubiłam go jako maskę, bo trochę piekła mnie po nim skóra, a jakiegoś dużego efektu nie widziałam. Ale i tak go polecam, sama pewnie też do niego wrócę.

Cena: ok.12zł 75ml
Gdzie kupiłam: SuperPharm
Skład: Aqua/Water, Kaolin, Aluminium Oxide, Glycerin, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Bacillus Ferment, Urea, Hydroxyethyl Acrylate/ Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Argania Spinosa Kernel Oil, Avocado (Persea Gratissima) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Panthenol, Disodium EDTA, Parfum, Benzyl Salicylate, Limonene

skin79-yum-yum-cleanser, oczyszczanie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy

 

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

Jaki to był fajny produkt do mycia twarzy. Powiem Wam szczerze, że już za nim tęsknię i na pewno do niego wrócę, ale najpierw chcę wypróbować kilka innych rzeczy. Jego pełna recenzja już się pojawiła, więc tu tylko szybko wspomnę, za co go lubiłam. Przede wszystkim za dobre oczyszczanie twarzy bez uczucia ściągnięcia. Dodatkowo ma mega przyjemną konsystencję. Mały minus za to, że pieką po nim oczy, ale fakt faktem producent zaleca unikanie okolic oczu.

Cena: 79zł za 100g
Gdzie kupiłam: strona skin79
Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

↪  skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon - recenzja

iossi-serum-do-twarzy-nawilzajace, pielegnacja-twarzy

iossi Nawilżające serum do twarzy

Bardzo przyjemne serum. Świetnie nawilża skórę, ale nie jest zbyt ciężkie dla mojej mieszanej cery, trochę ujędrniło mi skórę. Wystarczyło mi w sam raz na te 4 miesiące, w które trzeba je zużyć.

Cena: 44zł za 10ml
Gdzie kupiłam: strona producenta
Skład: Persea Gratissima (olej awokado) Oil*, Simmondsia Chinensis (olej jojoba) Seed Oil*, Vitis Vinifera Seed (olej z pestek winogron) Oil & Calendula Officinalis (nagietek) Flower Extract, C13-15 alkane (emolient z trzciny cukrowej z certyfikatem ecocert), Squalane (skwalan z trzciny cukrowej), Triticum vulgare (olej z zarodków pszenicy) Germ Oil, Rosa Canina (olej z dzikiej róży) Fruit Oil*, Borago Officinalis (olej z ogórecznika) Seed Oil*,  Hippophae Rhamnoides (olej rokitnikowy) Oil, Sodium Hyaluronate & Ricinus Communis (Castor) Seed Oil & Hydrogenated Castor Oil (kwas hialuronowy & olej rycynowy), Tocopherol (naturalna witamina E), Lavandula Angustifolia (lawenda) Oil, Cymbopogon Martini (palmaroza) Oil, Citrus Aurantium Begamia (bergamotka bez bergaptenu) Fruit Oil, Santalum Album (drzewo sandałowe) Oil, Boswellia carterii (kadzidłowiec) Oil,  Geraniol**, Limonene**, Linalool** 
*składniki pochodzące z certyfikowanych upraw organicznych
**naturalne składniki olejków eterycznych

golden-rose-black-diamond-hardener, odzywka-do-paznokci

Golden Rose Black Diamond Hardener Odżywka do paznokci

Bardzo dobrze się sprawdzała. Kiedy stosowałam ją regularnie paznokcie były mocniejsze, mniej się łamały. Nadawała się zarówno do używania solo, jak i jako baza pod lakier. Nie jestem pewna, czy do niej wrócę, bo kupiłam ostatnio Sally Hansen Maximum Growth i mam wrażenie, że jest lepsza od tej z Golden Rose.

Cena: 12,90zł za 11ml
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose
Skład: Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydrite Copolymer, Isopropyl Alcohol, Acetyl Tributyl Citrate i inne

golden-rose-color-expert, lakier-do-paznokci

Golden Rose Color Expert Lakier do paznokci


Już Wam chyba pisałam, że bardzo lubię lakiery do paznokci Golden Rose. Ten też sprawdził się super, 2 warstwy wystarczały, żeby nie było żadnych prześwitów, całkiem długo trzymał się na paznokciach, dobrze się rozprowadzałam. Zapomniałam sprawdzić, jaki to numer, ale chyba 65.

Cena: 5,90zł za 10,2ml
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose
Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Acrylates Copolymer, Stearalkonium Bentonite, Styrene/Acrylates Copolymer, N-Butyl Alcohol, Silica, Benzophenone-1, Trimethylpentanediyl Dibenzoate, Polyvinyl Butyral

I to by było na tyle. Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?  
Nacomi Arganowy krem pod oczy - nowy ulubieniec?

Nacomi Arganowy krem pod oczy - nowy ulubieniec?

naturalna-pielegnacja, pielegnacja-twarzy, pielegnacja-skory-pod-oczami, jaki-krem-pod-oczy

Mojej skórze pod oczami poświęcam dużo uwagi. Jest bardzo cienka, mało elastyczna, łatwo się przesusza, o cieniach pod oczami nawet nie wspominam. W blogosferze głośno ostatnio o arganowym kremie pod oczy od Nacomi, który jest już u mnie od półtora miesiąca, więc postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią. 

naturalna-pielegnacja, pielegnacja-skory-pod-oczami, pielegnacja-twarzy

Powiem Wam, że chwilę mi zajęło znalezienie tego kosmetyku w Hebe, bo zapakowany jest w kartonowe pudełko, w które spokojnie zmieściłby się 30 ml krem do twarzy. Natomiast jak już je otworzymy, naszym oczom ukazuje się malutki szklany słoiczek. Bardzo podoba mi się jego wygląd. Konsystencja kremu jest dosyć lekka, produkt wchłania się bardzo szybko, jeśli nałożymy cienką warstwę sprawdza się także pod makijaż (nakładałam na niego podkład mineralny i korektor Catrice i w obu przypadkach nic się nie zważyło). Ma bardzo delikatny zapach, taki kremowy, ale przy aplikacji w ogóle go nie wyczuwam. Wydajność jest całkiem spoko, po 1,5 miesięcznym stosowaniu zostało mi jeszcze pół słoiczka.

naturalna-pielegnacja, pielegnacja-skory-pod-oczami, pielegnacja-twarzy

Kremu używam głównie na noc - nakładam wtedy 2-3 warstwy, a jeśli korzystam z niego rano, to aplikuję jedną cienką warstwę. Muszę przyznać, że spisuje się naprawdę świetnie. Nawilża bardzo dobrze, szczególnie nałożony w większej ilości. Wydaje mi się, że delikatnie rozjaśnia cienie pod oczami (chociaż to mogą być moje czcze nadzieje ;)) i wypełnia drobniutkie zmarszczki. Z tymi większymi niestety nie daje sobie rady. Mógłby też jeszcze bardziej napinać skórę. Ale ogólnie rzecz biorąc, jestem z niego bardzo zadowolona. Skład ma świetny, jest naturalny, nie kosztuje dużo, a w Hebe można go jeszcze dorwać w promocji (oczywiście, że sama go tak kupiłam :D).

Cena: ok. 25zł za 15ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glycerin, Panthenol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid

Znacie ten krem? Co polecacie wypróbować z Nacomi?
Make Me Bio Krem pod oczy z marakują i zieloną herbatą

Make Me Bio Krem pod oczy z marakują i zieloną herbatą

krem-pod-oczy-spf-25, krem-pod-oczy-z-marakuja-zielona-herbata, ochrona-przeciwsloneczna, kosmetyki-naturalne

Kremów z filtrem do twarzy i do ciała mamy bardzo szeroki wybór. Ale takie pod oczy ciężko znaleźć. Kojarzę tylko krem z Origins, a on jest dosyć drogi. Dlatego kiedy zobaczyłam kosmetyk z Make Me Bio z SPF 25, postanowiłam go wypróbować. Dodatkowo jest to produkt polski i w 100% naturalny.

krem-pod-oczy-spf-25, krem-pod-oczy-z-marakuja-zielona-herbata, ochrona-przeciwsloneczna, kosmetyki-naturalne

Krem znajduje się w opakowaniu typu airless. Podoba mi się design - prosty, ale ma coś w sobie. Produkt ma gęstą, treściwą konsystencję. Kiedy próbujemy go rozsmarować pod oczami bieli, ale wystarczy go wklepać i momentalnie się wchłania i nie widać go. Nadaje się pod makijaż. Jeśli ma jakiś zapach, to bardzo delikatny, bo ja go w ogóle nie wyczuwam przy aplikacji. Wydajność jest w porządku, używam go od ok. 6 tygodni i wydaje mi się, że dalej jest go naprawdę sporo. Chociaż w takim opakowaniu ciężko to ocenić.

krem-pod-oczy-spf-25, krem-pod-oczy-z-marakuja-zielona-herbata, ochrona-przeciwsloneczna, kosmetyki-naturalne

Producent zapewnia, że krem rozjaśnia skórę pod oczami, zmniejsza obrzęki, wygładza zmarszczki, nawilża i ujędrnia. Krem faktycznie trochę rozjaśnił cienie pod oczami, nie zauważyłam, żeby ujędrnił lub wygładził zmarszczki. Jeśli chodzi o obrzęki, to nie mam jak ocenić, bo nie miałam z tym problemu. Nawilżenie jest średnie. Używam go tylko na dzień, bo raz, że w nocy nie potrzebna mi ochrona przeciwsłoneczna, a w tym celu go głównie kupiłam, a dwa na noc muszę mieć coś naprawdę porządnie nawilżającego, a ten krem taki nie jest.

Ogólnie ten krem to taki średniaczek. Ani mnie nie zachwycił, ani nie zniechęcił do siebie. Raczej nie będzie to mój krem na co dzień, ale w okresie letnim pewnie będę po niego sięgała.

Cena: 35zł za 15ml
Gdzie kupiłam: drogeria ekobieca.pl

Skład: Aqua (Woda), Aloe Barbadensis (Aloes) Leaf Juice*, Cetearyl Alcohol & Polysorbate 60, Palm Free Vegetable Glycerin (Roślinna Gliceryna - Bez Oleju Palmowego), Helianthus Annuus (Słonecznik) Seed Oil*, Olea Europaea (Oliwka) Oil*, Cocos Nucifera (Kokos) Oil*, Butyrospermum Parkii (Masło Shea) Butter*, Prunus Armeniaca (Morela) Kernel Oil*, Zinc Oxide, Silk Peptide Protein, Ascorbic Acid (Witamina C), Sodium Hyaluronate, Palm Stearic Acid, Xanthan Gum, Triticum Vulgare (Pszenica) Germ Oil*, Argania (Argan) Oil, Camellia Sinensis Leaf (Ekstrakt Z Zielonej Herbaty) Extract*, Passiflora Edulis (Marakuja) Extract*, Tocopherol (Witamina E), Arnica (Arnika) Oil, Ficus Carica (Figowiec Pospolity) Leaf Extract*, Vaccinium Myrtillus (Borówka Czarna) Extract*, Rubus Idaeus (Wyciąg Z Maliny) Extract*, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin *z upraw organicznych.

Znacie ten krem? Lubicie? Co polecacie z kosmetyków firmy Make Me Bio poza wodą różaną? 
Yves Rocher Rewitalizujący roll-on pod oczy Elixir 7.9

Yves Rocher Rewitalizujący roll-on pod oczy Elixir 7.9

krem pod oczy, żel pod oczy, pielęgnacja, pielęgnacja okolic oczu

Krem pod oczami to punkt obowiązkowy w mojej pielęgnacji. Moja skóra pod oczami jest bardzo delikatna, cienka i szybko robią mi się zmarszczki mimiczne, dlatego ciągle szukam produktu, który będzie dla niej idealny. Od ponad 2 miesięcy używam rewitalizującego roll-onu Yves Rocher. Jesteście ciekawi, jak się sprawdził?

krem pod oczy, żel pod oczy, pielęgnacja, pielęgnacja okolic oczy

Tym co mnie do niego przyciągnęło, było opakowanie. Żel, bo taką konsystencję ma ten produkt, jest zamknięty w tubce zakończonej 3 metalowymi kulkami. Pomyślałam, że lekki masaż okolic oczu dobrze zrobi mojej skórze, zmniejszy worki pod oczami i poprawi krążenie. Jeśli dodatkowo schowamy opakowanie do lodówki, będziemy mieli fajne efekt chłodzenia (ja tego nie robię, bo wtedy zapominam o tym kremie :D).
Kosmetyk jest praktycznie bez zapachu. Żel posiada w sobie dużo rozświetlających drobinek, które sprawiają, że wyglądamy na bardziej wyspanych. Jest też wydajny, używam go od ok. 2,5 miesiąca raz dziennie i dalej mam z pół opakowania. 

krem pod oczy, żel pod oczy, pielęgnacja, pielęgnacja okolic oczu

Żel ten nawilża dosyć słabo, na rano się nadaje, ale wieczorem muszę użyć czegoś bardziej treściwego. Za to po ok. miesiącu stosowania zauważyłam, że moje cienie pod oczami są mniejsze. Różnica nie jest może spektakularna, ale jest. A mam tak duże cienie pod oczami, że każda poprawa się liczy. Produkt miał mi jeszcze zmniejszyć worki pod oczami i zmarszczki, ale tu żadnych efektów nie widzę. 

Podsumowując nie kupię go więcej. Cena regularna jest spora, a sama redukcja cieni i rozświetlenie dzięki drobinkom to trochę za mało jak dla mnie. Ale opakowanie sobie chyba zostawię, bo polubiłam masaż kulkami. 

Cena: 73zł (na szczęście kupiłam go w jednej z licznych promocji Yves Rocher)
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher

Skład: Aqua/Water, Methylpropanediol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Betaine, Hamamelis Virginiana Flower Water, Glycerin, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Aphloia Theiformis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Inositol, Benzyl Alcohol, Mica, Acrylates/c10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Escin, Caffeine, Sodium Hydroxide, Caesalpinia Spinosa Gum, Hippophae Rhamnoides Kernel Extract, Methylsilanol Carboxymethyl Theophylline Alginate, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Ci 77891 (Titanium Dioxide)

Mieliście kiedyś ten krem?  Co o nim sądzicie?
Sylveco Łagodzący krem pod oczy

Sylveco Łagodzący krem pod oczy


Moja skóra pod oczami jest bardzo cienka i sucha, dlatego zależy mi na jak najlepszej pielęgnacji. Kilka miesięcy temu przy robieniu zakupów w drogerii internetowej trafiłam na krem Sylveco, który zapowiadał się bardzo obiecująco, dlatego wylądował w moim koszyku.

Krem ma naprawdę sporą pojemność, jak na tego typu produkt, bo aż 30ml. Znajduje się w buteleczce z pompką typu airless, która dozuje nam idealną ilość kosmetyku. Konsystencja jest naprawdę leciutka. Zapachu nie wyczuwam.


Na krem trafiłam w momencie, kiedy moja skóra pod oczami była naprawdę mocno wysuszona przez inny kosmetyk. I muszę przyznać, że Sylveco uratowało sytuację - w kilka dni moja skóra wróciła do normy, była porządnie nawilżona i bardziej sprężysta. Producent zapewnia też, że krem zmniejsza cienie pod oczami i obrzęki, ale tego nie zauważyłam, mimo że moje cienie są naprawdę spore. Natomiast zaczerwienienia faktycznie usuwa.

Kremu używam od ok. 3 miesięcy, na początku używałam go rano i wieczorem, obecnie rano używam innego kremu, a wieczorem nakładam grubszą warstwę tego. Wchłania się szybko. Sprawdza się też jako krem pod makijaż. Dodatkowym plusem jest dla mnie to, że można używać go także na powieki. Zdecydowanie go polecam.


Cena: 29,99zł za 30ml
Gdzie kupiłam: drogeria ekobieca.pl

Skład: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Sorbitan Stearate and Sucrose Cocoate, Butyrospermum Parkii Butter, Squalane, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Euphrasia Officinalis Extract, Centaurea Cyanus Flower Extract, Benzyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Betulin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid.

Znacie ten krem? Lubicie?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger