Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laboratorium Femi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laboratorium Femi. Pokaż wszystkie posty
Chillbox Now I'm Yours maj 2018 + niespodzianka dla Was

Chillbox Now I'm Yours maj 2018 + niespodzianka dla Was

Ponownie zawitało do mnie pudełko Chillbox. W tym miesiącu ekipa postanowiła zafundować nam relaks godny Królowej. Już Wam mówię, jakie produkty mają go nam zapewnić:

femi-laboratorium-olejek-hydrofilny-do-demakijazu

Femi Laboratorium Olejek hydrofilny do demakijażu

O pierwszym produkcie można było samemu zdecydować. Mogliśmy wybrać między olejkiem do demakijażu, a atłasowym kremem do rąk. Nie miałam jeszcze nigdy olejku do demakijażu, tylko balsamy myjące na bazie olejów, więc uznałam, że fajnie będzie wypróbować. Mam tylko nadzieję, że zapach mnie nie odrzuci, bo miałam kiedyś olejek do ciała z tej firmy i bardzo nie polubiłam się z zapachem.

Cena: 110zł za 200ml
Skład: Arachis Hypogaea Oil, Polyglyceryl-4-Caprate, Tocopherols (Mixed), Helianthus Annuus Seed Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Canaga Odorata Oil, Parfum, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Citric Acid, Citronellol*, Geraniol*, Linalool*
*składnik naturalnych olejków eterycznych

ecolab-zel-pod-prysznic

EcoLab Ultra-odżywczy krem-żel pod prysznic tajskie mango

Wiadomo było, że w pudełku znajdzie się produkt o zapachu mango i bardzo się cieszę, że padło na żel pod prysznic. Akurat skończył mi się  żel z Yves Rocher i miałam kupować coś nowego.
Produkt z EcoLab ma nie tylko oczyszczać, ale też zwiększać elastyczność ujędrniać naszą skórę, tonizować, aktywować procesy odmłodzenia, zmiękczać, odżywiać. Dla mnie najważniejsze, że pachnie bosko, jak nie będzie wysuszał, to na pewno do niego wrócę.

Cena: 12,90zł za 250ml
Skład: Aqua, Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Coco Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olea Europaea (Olive) Oil, Jojoba Oil, Perfume, Benzyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid 

babuszka-agafia-peeling-do-stop, bania-agafia-peeling-do-stop, naturalna-pielegnacja

Babuszka Agafia Peeling do stóp


Wiecie, że jeszcze nigdy nie miałam peelingu do stóp? Zawsze uważałam, że pewnie niezbyt się różnią od zwykłego peelingu i szkoda na nie kasy. Chętnie się przekonam, czy miałam rację. Najwyżej zużyję go do całego ciała, bo produktów tego typu nigdy nie za wiele.

Cena: 4,90zł za 100ml
Skład: Aqua, Glycerin, Stearic Acid, Capric/ Caprilyc Trigliceride, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Bambusa Vulgaris Stem Powder, Polyethylene, Sodium Hydroxide, Pumice, Beeswax, Xanthan Gum, Pinus Pumilio Leaf Oil, Organic Althaea Officinalis Root Extract, Cinnamomum Camphora (Camphor) Bark Oil, Sodium Hydroxide, Parfum, Citric Acid, Benzyl Аlcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

pumeks-hammam

Marokosklep Pumeks Hammam

To akurat produkt, który mnie nie cieszy, bo mam już ten pumeks w domu. Bardzo go lubię, fajnie ściera naskórek, stopy po użyciu są gładkie. Podoba mi się też, że jest w 100% naturalny, bo zrobiony z czerwonej glinki.

Cena: 7,59zł

fitokosmetiks-maseczka-jajeczna, naturalna-pielegnacja

Fitokosmetiks Maseczka jajeczna

Jak już wiecie, z maseczek zawsze się cieszę. Ta dzięki zawartości żółtka jaj, oleju sezamowego i wosku pszczelego ma za zadanie napiąć i wygładzić skórę, przywrócić jej młody, zdrowy i promienny wygląd, eliminować zmarszczki. 

Cena: 4,69zł za 25ml
Skład: Aqua, Zingiber Officinale Water, Grape Seed Oil, Sesamum Indicum Oil, Caprylic/Capric Triglycerides, Cera Alba, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate, Ovum Oil, Xanthan Gum, Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol


Bawełniane rękawiczki

To produkt umieszczony z myślą o osobach, które wybrały atłasowy krem do rąk, ale ekipa Chillboxa podpowiada też reszcie sposób na użycie -  nałożenie maseczki jajecznej na dłonie, następnie rękawiczek i zostawienie na pół godziny. 
Kiedyś myślałam o kupnie takich rękawiczek, ale zawsze przy zakupach zapominałam, więc w sumie cieszę się, że w końcu je mam.

Cena: 2,99zł

yogi-tea-womens-balance

Yogi Tea Herbata Women's Balance

Dostaliśmy 4 saszetki kobiecej herbaty. Z tyłu jest napisane, że posiada ajurwedyjskie zioła i przyprawy.  Zobaczymy, czy będzie dobra.

Cena: nie podali, ale 17 saszetek kosztuje ok. 14zł 

dobra-kaloria-baton-kawa-orzech

Dobra Kaloria Baton kawa i orzech

Z tego batonika akurat niezbyt się nie cieszę, bo nie przepadam za kawą. Ale na pewno się nie zmarnuje.

Cena: 2,50zł za 35g
Skład: Daktyle, Chrupki zbożowe (mąka kukurydziana, mąka ryżowa), Orzechy nerkowca (14%), Kawa (5,1%) 


Buteleczka ze światełkami LED

Bardzo się ucieszyłam, jak zobaczyłam tą butelkę w środku pudełka. Chciałam kupić taką w Pepco, ale jak na złość wszystkie były porysowane. Później uznałam, że kupię osobno światełka i butelkę, ale jakoś się nie złożyło. Już sobie ją złożyłam, tylko szukam miejsca, żeby ją postawić, bo kotom też się spodobała i gryzą mi ciągle kabel.

Cena: 6,90zł


Jenny Rogneby Leona Kości zostały rzucone

W tym miesiącu do wyboru było 5 gatunków książek - fantastyka, kryminał, przygodowa, romans i obyczajowa. Ja oczywiście zdecydowałam się na kryminał. 

Cena: 37,90zł

maseczka-jajeczna-fitokosmetiks, ecolab-zel-pod-prysznic, femi-laboratorium-olejek-do-demakijazu, pumeks-hammam, yogi-tea, babuszka-agafia-peeling-do-stop

Podsumowując, jestem zadowolona z zawartości. Z olejku do demakijażu, żelu pod prysznic, maseczki i butelki ze światełkami bardzo się cieszę. Herbata, bawełniane rękawiczki i peeling są ok. Pumeks i batonik mnie nie cieszą, ale jakbym nie miała pumeksu, a baton byłby innego smaku, to byłabym zadowolona. O książce ciężko mi się wypowiedzieć przed przeczytaniem, ale że uwielbiam czytać, to też się cieszę.

Na koniec mam dla Was niespodziankę. Razem z Chillboxem przygotowaliśmy dla Was kod rabatowy. Wystarczy, że wpiszecie przy zamówieniu MRU, a dostaniecie gratis. A powiem Wam, że edycja czerwcowa zapowiada się naprawdę dobrze, bo ma być jakaś nowość od Mokosha, która nie miała jeszcze swojej premiery. 

Jak Wam się podoba zawartość majowej edycji?
Denko lipiec 2017

Denko lipiec 2017

Byłam pewna, że w lipcowym denku pokażę Wam maksymalnie 5 rzeczy, a udało mi się ich zebrać aż 10. Jednak dokumentowanie pustych opakowań jest pocieszające.

peeling-cukrowy, organique, peeling-do-ciala

Organique Peeling cukrowy Terapia wzmacniająca

Bardzo przyjemnie się go używało. Porządnie zdzierał, nie podrażniał, nawilżał, był wydajny. Recenzja już na blogu była, dlatego nie będę się rozpisywała. Pewnie do niego kiedyś wrócę, ale na razie jest sporo innych, które chcę wypróbować.

Cena: na wagę 29,90zł za 100ml plus 4zł za opakowanie
Gdzie kupiłam: stacjonarny sklep Organique
Skład: Sucrose, Glycine Soja (Soybean) Oil, Caprylic/Capric Tryglyceride, Cetearyl Alcohol, Cera Alba, Parfum, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Vaccinum Macrocarpon (Cranberry) Seed Powder, Tocopheryl Acetate, Coumarine

szczotka-do-wlosow, tangle-teezer, szczotkowanie-wlosow

Tangle Teezer Szczotka do włosów

Po bodajże 4 latach użytkowania postanowiłam w końcu rozstać się ze szczotką Tangle Teezer. Zdecydowanie był to najwyższy czas, bo ząbki były już powyginane. Ogólnie uważam, że to naprawdę fajna szczotka, ale nie zgadzam się z tym, że w ogóle nie szarpie i bez problemu rozczesuje wszelkie kołtuny. Podejrzewam, że tak może być u osób, które nie mają problem z plączącymi się włosami, ale ja się z tym zmagam od małego. Trochę mi też brakowało rączki, ale teraz kiedy zmieniłam na Wet Brusha, to nie mogę się do rączki przyzwyczaić. Kobiecie się nie dogodzi :D

Cena: 30-40zł, często są promocje
Gdzie kupiłam: bodajże w merlinie, ale szczotka jest dostępna praktycznie wszędzie

pielegnacja-twarzy, bielenda, jelly-mask, zelowa-maseczka, maska-do-twarzy

Bielenda Żelowa maseczka normalizująco-matująca Matt Booster

Kupiłam ją pod wpływem Instagrama, gdzie ta maseczka razem z jej różową wersją pojawiają się co chwilę. Szczególnie mnie nie zachwyciła. Konsystencję miała całkiem fajną, poprawnie nawilżyła, troszkę rozjaśniła cerę i na tym koniec. Nie zauważyłam zwężenia porów, oczyszczenia twarzy, zmatowienia, wyrównania kolorytu cery czy przywrócenia blasku, a to miała zrobić ta maseczka. Raczej do niej nie wrócę.

Cena: ok. 3zł
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Lila Róż
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Sorbitol, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Citric Acid, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil,Maltodextrin, Carbomer, Polysorbate 20, Potassium Hydroxide, Phenoxyethanol Ethylhexylglycerin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, CI 19140, CI 14700

olejek-sloneczny, nawilzanie-ciala, cocoa-samba, femi, laboratorium-femi, olejek-do-ciala

Femi Olejek Słoneczny Cocoa Samba

Miałam miniaturkę tego oleju, którą dostałam w beGlossy. Jeśli chodzi o działanie, to nie mam mu nic do zarzucenia - bardzo fajnie nawilżał, miał delikatne, nienachalne drobinki, które świetnie podkreślały opaloną skórę. Ale jednak nie polubiłam się z tym produktem. Bardzo nie podszedł mi zapach, który jak na złość był intensywny i długo utrzymywał się na skórze. I olejki nie są moim ulubionym sposobem na nawilżanie skóry - dużo bardziej wolę musy lub mleczka. 

Cena: 150zł za 200ml
Skąd mam: pudełko beGlossy
Skład: Butyrospermum Parkii Oil, Cocos Nucifera Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Tocopherol (Mixed), Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Rubus Idaeus Seed Oil, Canaga Odorata Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Parfum, Cymbopogon Martini Oil, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Citric Acid, Benzyl Benzoate*, Benzyl Salicylate*, Farnesol*, Geraniol*, Isoeugenol*, Linalool*, Citral*, Citronellol*, Limonene*, Farnesol* 
*składnik naturalnych olejków eterycznych

krem-do-rak, pielegnacja, the-body-shop, almond-milk-honey

The Body Shop Krem do rąk Almond Milk & Honey

Całkiem fajny produkt. Dobrze nawilżał (ale nie świetnie), dosyć szybko się wchłaniał, przyjemnie pachniał. Tubka była miękka i bez problemu można było z niej wydobyć krem do samego końca. Może do niego kiedyś wrócę, ale tylko jeśli trafię na promocję, bo nie zachwycił mnie, a w tej cenie można kupić lepsze produkty.

Cena: 22,90zł za 30ml (ale da się go złapać w promocji, ja za niego zapłaciłam 12,90zł)
Gdzie kupiłam: The Body Shop
Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Sesamum Indicum Seed Oil, Mel, Sodium Polyacrylate, Cetyl Alcohol, Pentaerythrityl Distearate, Phenoxyethanol, Parfum, Caprylyl Glycol, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glycine Soja Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Myristamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Myristyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid.

yope, naturalne-mydlo-do-rak, mydlo-kuchenne, mydlo-w-plynie

Yope Mydło kuchenne do rąk Miód & bergamotka

Ostatnio pisałam Wam o kremie do rąk z Yope, z którego nie byłam zadowolona. Co do mydła mam trochę mieszane uczucia. Działanie miało naprawdę dobre - nie wysuszało rąk, zabijało nawet zapach czosnku czy cebuli. Na dodatek wyglądało ślicznie i było wydajne. Ale po prostu nie mogłam znieść zapachu. Mydło było czuć tylko miodem i było zdecydowanie zbyt intensywne i słodkie. Nie spisuję tego mydła na straty i kupię po prostu inną wersję. Kusi mnie figa, bo słyszałam na jej temat dużo zachwytów.

Cena: ok. 15zł
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Lila Róż
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Ficus Carica Extract, Cetyl Betaine, Decyl Glucoside, Coco-Glucoside, Glycereth-2 Cocoate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Lactic Acid, Allantoin, Panthenol


holika-holika, pielegnacja-twarzy, nawilzanie-twarzy, maska-w-plachcie,

Holika Holika Maska w płachcie Juicy Mask Sheet Blueberry

To moja pierwsza maska w płachcie, z której nie jestem zadowolona. Na twarzy trzymała się fajnie, była też dobrze nasączona. Może troszeczkę nawilżyła cerę Ale przede wszystkim sprawiła, że cała moja buzia, szyja i dekolt się niemiłosiernie kleiły. Wytrzymałam z tym kilkanaście minut i w końcu musiałam umyć ponownie twarz. 

Cena: ok.8zł
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Lila Róż
Skład: Water, Glycerin, Alcohol, Sodium Hyaluronate, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Carbomer, Triethanolamine, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract, Malpighai Emarginata (Acerola) Fruit Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Allantoin, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Fragrance 

pose, pose-organics, krem-do-twarzy, pielegnacja-twarzy, nawilzanie-twarzy, protective-face-cream
  

POSE Organics Krem do twarzy Protective Face Cream

Krem znalazłam w pudełku Liferia i byłam go bardzo ciekawa. Producent obiecywał wiele: nawilżenie, napięcie skóry, ochronę przed promieniami UV, odmłodzenie, zwężenie porów, redukcję zaczerwienień i podrażnień. No i niestety skończyło się tylko na obietnicach. Ogólnie to nie był zły krem, może nie poprawił wyglądu cery, ale za to przyzwoicie nawilżał, był lekki i nie zapychał. Ale od kosmetyku za ok. 100zł oczekuję trochę więcej.

Cena: ok. 100zł za 50ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aloe barbadensis (Aloe) Juice*, Cocos nucifera (Coconut) Oil*, Emulsifying Wax NF, Palm Stearic Acid, Kosher Vegetable Glycerin, Simmondsia chinensis (Jojoba) Oil, Vitis vinifera (Grapeseed) Oil, Persea americana (Avocado) Oil, Sodium hyaluronate, Hamamelis virginiana (Witch Hazel), Tocopherol (Vitamin E), Phenoxyethanol, Butyrospermun parkii (Shea) Butter, Mangifera indica (Mango) Butter, Para-Aminobenzoic Acid (PABA), Zinc Oxide (Flowers of zinc), Titanium Dioxide (Kosher), Xanthan Gum (Polysaccharide Gum), Salix nigra (Black Willowbark) Extract*, Mannan, Azadirachta indica (Neem) Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Oleoresin, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, d-limonene. * Składniki organiczne certyfikowane przez USDA 


gabka-do-makijazu, gabka-do-podkladu, blend-it

Blend It! Gąbka do makijażu

Powiem Wam, że zawsze mnie dziwi, jak czytam w Internecie, że gąbka Blend It! rozpada się po miesiącu. Moja po 4 miesiącach (prawie)codziennego użytkowania miała dosłownie kilka pęknięć, które powstały po jakichś 3 miesiącach, po tym jak umyłam ją na Brush Eggu. Podejrzewam, że posłużyłaby mi jeszcze spokojnie z miesiąc lub dwa, ale po prostu miałam w domu 2 kolejne, w tym nudziakowo-różową ze ściętym brzegiem i byłam bardzo ciekawa, jak się sprawdzi, więc postanowiłam ją wymienić. Recenzja gąbki już się pojawiła na blogu, więc nie będę się już więcej rozpisywać, powiem tylko, że dalej ją uwielbiam. 

Cena: 24,90zł
Gdzie kupiłam: Minti Shop

sylveco, krem-pod-oczy, pielegnacja

Sylveco Łagodzący krem pod oczy

O tym kremie też już pisałam na blogu. Dalej bardzo go lubię, fajnie nawilżał skórę pod oczami. Jedyna jego wada to pojemność. Krem ma ważność 6 miesięcy od otwarcia i nie da się go zużyć w takim czasie. Niestety musiałam część wyrzucić, ale akurat przy kosmetykach do pielęgnacji wolę trzymać się dat. 

Cena: 29,99zł za 30ml
Gdzie kupiłam: drogeria ekobieca.pl
Skład: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Sorbitan Stearate and Sucrose Cocoate, Butyrospermum Parkii Butter, Squalane, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Euphrasia Officinalis Extract, Centaurea Cyanus Flower Extract, Benzyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Betulin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid

Koniec! A jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?
beGlossy My Way kwiecień 2017

beGlossy My Way kwiecień 2017


Bardzo pudełkowo u mnie w tym tygodniu. W tym miesiącu zdecydowałam się też na beGlossy i w piątek dotarła do mnie paczka. Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to wiecie, że pokazywałam na Insta Story zawartość, ale postanowiłam bardziej przybliżyć ją Wam i tutaj. 


beGlossy ujawniło, że jednym z produktów będzie Nude Beauty Balm od Organique - jak tylko to zobaczyłam, od razu włączył mi się "chciej". Ale uznałam, że dla jednego produktu nie warto kupować boxa. Natomiast kiedy zobaczyłam, że w tym miesiącu zamiast pudełka będzie prześliczna, różowa kosmetyczka, wiedziałam, że muszę ją mieć. I ani trochę się nie zawiodłam. Kosmetyczka jest porządnie zrobiona, pojemna i spora. Naprawdę bardzo się z niej cieszę. 

Wracając do Nude Beauty Balm - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy. Można było trafić na dwie wersje - do skóry suchej i normalnej oraz mieszanej i tłustej. Ja dostałam tę drugą wersję, więc idealnie trafiłam. Krem BB zawiera olej jojoba, ekstrakt z melisy, koktalj Polyplant Fruit oraz Ricesilk - ma normalizować i uelastyczniać skórę, tonizować, odświeżać i regulować wydzielanie serum, nawilżać, zmiękczać i spowalniać starzenie oraz absorbować serum i matować skórę. Brzmi bardzo obiecująco i nie mogę się doczekać testowania. Sprawdzałam kolor na ręce i wydaje się jasny i beżowy. Mam nadzieję, że na twarzy też będzie wyglądał ok. 

Cena: 69,90zł za 30ml
Skład: Aqua, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Titanium Dioxide, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Octocrylene, Caprylic/Capric Trygliceride, Kaolin, Potassium Cetyl Phosphate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Rubus Idaeus Fruit Extract, Fragaria Ananassa Fruit Extract, Actinidia Chinensis Fruit Extract, Pyrus Malus Fruit Extract, Prunus Persica Fruit Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Melissa Officinalis Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olus (Vegetable) Oil, Oryza Sativa Hull Powder, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Allantoin, Polyglyceryl-2 Caprate, Sucrose Stearate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Alumina, Glyceryl Caprylate, Squalane, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxymetylpentylcyclohexenecarboxaldehyde, Linalool, Mica, CI 77492, CI 77491, CI 77499, BHT


Z pełnowymiarowych produktów znalazł się jeszcze płyn micelarny z Biolaven Organic. Zawiera on olej z pestek winogron i olejek lawendowy. Ma dokładnie zmywać nawet wodooporny makijaż, zapobiegać wysuszeniu i koić podrażnioną skórę. beGlossy ujawniło wcześniej, że będzie jakiś produkt z Biolaven w takiej buteleczce. Pasował do niej też szampon, na który bardzo liczyłam, bo płyn micelarny już mam, dlatego jestem troszeczkę rozczarowana. Ale z racji, że produkt jest naprawdę fajny (niedługo wrzucę recenzję), to i tak na plus, że się znalazł w kosmetyczce.

Cena: 16,79zł za 200ml
Skład: Aqua, Coco-glucoside, Glycerin, Panthenol, Vitis Vinifera Seed Oil, Lactic Acid, Sodium Lactate, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Dehydroacetic Acid, Silica, Parfum

Kolejnym produktem jest suchy szampon Fresh it Up Extra Fresh firmy got2b. Ma natychmiastowo oczyszczać i odświeżać włosy, bez pozostawiania białych śladów oraz przeciwdziałać przetłuszczaniu się włosów. Suche szampony bardzo lubię, idealnie sprawdzają mi się w dni, kiedy moja grzywka jest oklapnięta. Cieszę się też, że to nie pełnowymiarowe opakowanie, bo takie produkty długo u mnie schodzą.

Cena: 18,99zł za 200ml (w pudełku znalazło się 100ml)
Skład: Butane, Propane, Alcohol denat., Oryza Sativa Starch, Isobutane, Pentane, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Cetrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Citronellol, Citral


Kolejnym produktem (w ulotce oznaczonym jako prezent) jest podwójna maska Dermiss 0'5 Oxygen Energizing od Farmony. Jest to dotleniająca, regenerująca maska przeznaczona do skóry zmęczonej, szarej, zestresowany i nadreaktywnej. Ma dostarczyć naszej skórze silnych składników dotleniających, pobudzić naturalne procesy regeneracji i odnowy, zredukować oznaki zmęczenia i nadreaktywności skóry oraz przywrócić skórze zdrowy i promienny wygląd. Mnie ten produkt cieszy, maseczek nigdy za wiele.

Cena: 3,99zł za 2x5ml
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Butylene Glycol,Triticum Vulgare Seed Extract, Pyrus Malus Juice, Panax Ginseng Root Extract, Prunus Persica Juice, Hordeum Vulgare Extract, Hydrolyzed Corallina Officinalis Extract, Niacinamide, Artemia Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Triethanolamine, Parfum (Fragrance), CI 42090.

Trafił do mnie też słoneczny olejek do ciała Cocoa Samba od Laboratorium Femi. Zamiast niego można było dostać olejek do ciała ujędrniający Flori, produkty do włosów Schwarzkopf lub jedno z dwóch maseł do ciała  Efektima. Mój olejek ma odmłodzić, zregenerować i uelastycznić skórę, dzięki kompozycji egzotycznych, odżywczych olei roślinnych. Nigdy nie używałam olejków do ciała, więc chętnie go przetestuję.

Cena: 150,00zł za 200ml (na olejku nie jest napisane, ile go jest, na oko ok.15ml)
Skład: Butyrospermum Parkii Oil, Cocos Nucifera Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Tocopherol (Mixed), Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Rubus Idaeus Seed Oil, Canaga Odorata Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Parfum, Cymbopogon Martini Oil, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Citric Acid, Benzyl Benzoate*, Benzyl Salicylate*, Farnesol*, Geraniol*, Isoeugenol*, Linalool*, Citral*, Citronellol*, Limonene*, Farnesol*
*składnik naturalnych olejków eterycznych


Ostatnim już produktem jest Creme Oil Pearls Cherry Blossom Nivei. Zawiera perełki olejków, formuła jest wzbogacona o olejek arganowy. Ma oczyszczać i pozostawiać gładką skórę. Szczerze mówiąc, dla mnie ten produkt to taki zwyklak. Skoro znalazł się w pudełko, to go wykorzystam, ale jakoś szczególnie mnie nie cieszy.

Cena: 13,99zł za 250ml
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates Copolymer, Citric Acid, Parfum, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Argania Spinosa Kernel Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Glyceryl Glucoside, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Chloride, Polyquaternium-7, PEG-3 Distearate, Mannitol, Sodium Lauryl Sulfate, Microcrystalline Cellulose, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Sodium Benzoate, Linalool, Geraniol, Benzyl Alcohol, Citronellol, Benzyl Salicylate, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, CI 77492

W pudełku znalazło się też mnóstwo ulotek. W książeczce od Sylveco znalazły się jeszcze próbki kremu na dzień i na noc Biolaven i opisy różnych wykorzystywanych przez nich składników - z chęcią ją przeczytam, bo staram się uczyć jak najwięcej o składach. Była też zniżka 10% do sklepu Femi (kod: beglossy04) ważna do 31 maja, zniżka 15% do sklepu internetowego i stacjonarnego Organique (hasło: beglossy_kwiecień) ważna też do 31 maja i rabat 20% na sukienki do Mosquito (hasło: sukienki20). Ze zniżki do Organique na pewno skorzystam, bo lubię ich produkty.

Co myślicie o tej zawartości?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger