Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Denko październik 2017

Denko październik 2017

Październik ma się ku końcowi, więc czas na denko. Większej ilości kosmetyków i tak nie zdążę już zużyć, więc nie ma na co czekać. Ostatnio walczę z wykańczaniem zaczętych produktów, mimo że nowe bardzo mnie kuszą. Ale staram się być twarda i nie otwierać nic nowego, póki poprzednik się nie skończy. Wam też przychodzi to z taką trudnością? :D

yves-rocher-odbudowujaca-odzywka-do-wlosow

Yves Rocher Odbudowująca odżywka do włosów

Odżywka z olejkiem jojoba do włosów bardzo suchych i zniszczonych jest chyba najbardziej zachwalanym tego typu produktem od Yves Rocher. Kupiłam ją bardzo dawno temu, bo na początku tego roku (na szczęście mamy aż 12 miesięcy na jej zużycie) i jakoś ciężko było mi ją zużyć. Wiecie, ona nie była zła, fajnie nawilżała, włosy po niej wyglądały trochę lepiej, ale zabrakło mi tego efektu wow, o którym się tyle nasłuchałam.

Cena: 14,90zł za 150ml
Gdzie kupiłam: Yves Rocher
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Jojoba Oil, Prunus Amygdalcus Oil, Isopropyl Alcohol, Sodium Benzoate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Panthenol

eveline-slim-extreme-zlote-serum

Eveline Cosmetics Slim Extreme 4D Złote serum wyszczuplająco-modelujące do ciała

Na początku ustalmy - nie wierzę, że jak się tylko będę smarowała takim serum, to pozbędę się cellulitu, schudnę itd. Natomiast one przeważnie naprawdę fajnie nawilżają, a dzięki temu troszkę ujędrniają skórę. Dlatego od czasu do czasu je kupuję (szczególnie, jak mnie weźmie faza pt. "zacznę regularnie ćwiczyć, zdrowo się odżywiać" itd.). Ten kosmetyk sprawdził się dobrze. Używałam go w lecie, więc efekt chłodzący był dla mnie bardzo na plus, serum zawiera też drobinki, które ładnie podkreślały opaleniznę (chociaż w zimie by mi się pewnie nie podobały).

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Glycerin, Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Sodium Polyacrylate, Paraffinum Liquidum, Trideceth-6, Hyaluronic Acid, Caffeine, Cyperus Esculentus Tuber Extract, Xanthan Gum, Cetearyl Alcohol, Sodium Salicylate, Lecithin, Silica, Laminaria Hyperborea Extract, Propylene Glycol, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Betaine, Gold, Menthol, Polysilicone-11, Laureth-12, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Panthenol, Allantoin, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone, Parfum, Mica, CI 77491, CI 77492

douglas-spirit-of-asia-goji-berry-bamboo-milk, krem-do-rak

Douglas Spirit of Asia Goji Berry & Bamboo Milk Krem do rąk

Jak on pachnie! Naprawdę bosko, jestem totalnie zakochana w tym zapachu. Niby słodko, ale trochę kwaśno, bardzo specyficznie. Działanie też miał super, dobrze nawilżał dłonie, szybko się wchłaniał, jakby nie zostawiał minimalnego filmu, to byłby to mój krem idealny. Ale i tak mam zamiar do niego wrócić.

Cena: 22,90zł za 75ml (inne wersje są też w wersjach 30ml za 8,90zł)
Skąd mam: zeszłoroczny kalendarz adwentowy Douglasa
Skład: nie zrobiłam zdjęcia, a nie udało mi się go znaleźć :/




Yves Rocher Elixir 7.9 Rewitalizujący roll-on pod oczy

Pisałam Wam już o nim recenzję i nie zmieniłam zdania. Nawilża dosyć słabo, fajnie radzi sobie z cieniami pod oczami. Najbardziej podobał mi się w nim masażer. Na pewno do niego nie wrócę.

Cena: 73zł za 15ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua/Water, Methylpropanediol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Betaine, Hamamelis Virginiana Flower Water, Glycerin, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Aphloia Theiformis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Inositol, Benzyl Alcohol, Mica, Acrylates/c10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Escin, Caffeine, Sodium Hydroxide, Caesalpinia Spinosa Gum, Hippophae Rhamnoides Kernel Extract, Methylsilanol Carboxymethyl Theophylline Alginate, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Ci 77891 (Titanium Dioxide)

evree-peeling-do-twarzy

 

Evree Peeling do twarzy 3w1

Kosmetyk możemy używać na 3 sposoby - jako peeling mechaniczny, enzymatyczny i maseczkę. Najbardziej lubiłam go stosować jako peeling mechaniczny, świetnie radził sobie ze starym naskórkiem mimo bardzo malutkich drobinek, nie podrażniał skóry. Nie widziałam różnicy w działaniu, kiedy stosowałam go jako peeling enzymatyczny, tak samo dobrze działał. Za to nie polubiłam go jako maskę, bo trochę piekła mnie po nim skóra, a jakiegoś dużego efektu nie widziałam. Ale i tak go polecam, sama pewnie też do niego wrócę.

Cena: ok.12zł 75ml
Gdzie kupiłam: SuperPharm
Skład: Aqua/Water, Kaolin, Aluminium Oxide, Glycerin, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Bacillus Ferment, Urea, Hydroxyethyl Acrylate/ Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Argania Spinosa Kernel Oil, Avocado (Persea Gratissima) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Panthenol, Disodium EDTA, Parfum, Benzyl Salicylate, Limonene

skin79-yum-yum-cleanser, oczyszczanie-twarzy, mus-do-mycia-twarzy

 

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon

Jaki to był fajny produkt do mycia twarzy. Powiem Wam szczerze, że już za nim tęsknię i na pewno do niego wrócę, ale najpierw chcę wypróbować kilka innych rzeczy. Jego pełna recenzja już się pojawiła, więc tu tylko szybko wspomnę, za co go lubiłam. Przede wszystkim za dobre oczyszczanie twarzy bez uczucia ściągnięcia. Dodatkowo ma mega przyjemną konsystencję. Mały minus za to, że pieką po nim oczy, ale fakt faktem producent zaleca unikanie okolic oczu.

Cena: 79zł za 100g
Gdzie kupiłam: strona skin79
Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

↪  skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon - recenzja

iossi-serum-do-twarzy-nawilzajace, pielegnacja-twarzy

iossi Nawilżające serum do twarzy

Bardzo przyjemne serum. Świetnie nawilża skórę, ale nie jest zbyt ciężkie dla mojej mieszanej cery, trochę ujędrniło mi skórę. Wystarczyło mi w sam raz na te 4 miesiące, w które trzeba je zużyć.

Cena: 44zł za 10ml
Gdzie kupiłam: strona producenta
Skład: Persea Gratissima (olej awokado) Oil*, Simmondsia Chinensis (olej jojoba) Seed Oil*, Vitis Vinifera Seed (olej z pestek winogron) Oil & Calendula Officinalis (nagietek) Flower Extract, C13-15 alkane (emolient z trzciny cukrowej z certyfikatem ecocert), Squalane (skwalan z trzciny cukrowej), Triticum vulgare (olej z zarodków pszenicy) Germ Oil, Rosa Canina (olej z dzikiej róży) Fruit Oil*, Borago Officinalis (olej z ogórecznika) Seed Oil*,  Hippophae Rhamnoides (olej rokitnikowy) Oil, Sodium Hyaluronate & Ricinus Communis (Castor) Seed Oil & Hydrogenated Castor Oil (kwas hialuronowy & olej rycynowy), Tocopherol (naturalna witamina E), Lavandula Angustifolia (lawenda) Oil, Cymbopogon Martini (palmaroza) Oil, Citrus Aurantium Begamia (bergamotka bez bergaptenu) Fruit Oil, Santalum Album (drzewo sandałowe) Oil, Boswellia carterii (kadzidłowiec) Oil,  Geraniol**, Limonene**, Linalool** 
*składniki pochodzące z certyfikowanych upraw organicznych
**naturalne składniki olejków eterycznych

golden-rose-black-diamond-hardener, odzywka-do-paznokci

Golden Rose Black Diamond Hardener Odżywka do paznokci

Bardzo dobrze się sprawdzała. Kiedy stosowałam ją regularnie paznokcie były mocniejsze, mniej się łamały. Nadawała się zarówno do używania solo, jak i jako baza pod lakier. Nie jestem pewna, czy do niej wrócę, bo kupiłam ostatnio Sally Hansen Maximum Growth i mam wrażenie, że jest lepsza od tej z Golden Rose.

Cena: 12,90zł za 11ml
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose
Skład: Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydrite Copolymer, Isopropyl Alcohol, Acetyl Tributyl Citrate i inne

golden-rose-color-expert, lakier-do-paznokci

Golden Rose Color Expert Lakier do paznokci


Już Wam chyba pisałam, że bardzo lubię lakiery do paznokci Golden Rose. Ten też sprawdził się super, 2 warstwy wystarczały, żeby nie było żadnych prześwitów, całkiem długo trzymał się na paznokciach, dobrze się rozprowadzałam. Zapomniałam sprawdzić, jaki to numer, ale chyba 65.

Cena: 5,90zł za 10,2ml
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose
Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Acrylates Copolymer, Stearalkonium Bentonite, Styrene/Acrylates Copolymer, N-Butyl Alcohol, Silica, Benzophenone-1, Trimethylpentanediyl Dibenzoate, Polyvinyl Butyral

I to by było na tyle. Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?  
Liferia Bon Voyage sierpień 2017

Liferia Bon Voyage sierpień 2017

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne

Tak, tak, dobrze czytacie. Mam Wam do pokazania pudełko sierpniowe, a nie lipcowe. Zespół Liferii postanowił uporządkować nazewnictwo pudełek i pominął lipcowe. Moim zdaniem dobrze zrobili. Natomiast nie ukrywam, że kiedy ogłosili to pod koniec lipca, to liczyłam, że przesyłka przyjdzie do nas w pierwszej połowie miesiąca, a nie znowu pod koniec. Ale grunt, że doszło w sierpniu ;)
Zanim przejdziemy do zawartości, to wspomnę Wam jeszcze, że tym razem kosmetyki były tak duże, że nie zmieściły się w pudełku. Wszystkie produkty są pełnowymiarowe.

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, figs-and-rouge, krem-cc-, avance-ideal-equilibre-cc-cream

Figs & Rouge, Krem CC, Anglia

Markę Figs&Rouge miałam okazję poznać, dzięki pudełkom Liferia, bo dostaliśmy już serum ujędrniające do ciała. Krem CC powinien nam zapewniać nawilżenie, przyspieszyć proces produkcji kolagenu, dopasować się do koloru skóry i wyrównać jej koloryt. Wszystko fajnie brzmi, ale produkt dostaliśmy w kolorze 02 Ideal Peach, który jest ciemny, a na dodatek jeszcze ciemnieje. Wypróbowałam go na twarzy i wyglądałam jak mulatka. Szczerze mówiąc, nie wiem, co z nim zrobić, bo nie znam nikogo, komu tak ciemny kolor by pasował. 

Cena: 112zł za 50ml
Skład: Aqua (Water), Paraffinum Liquidum, Propylene Glycol, Talc, Stearic Acid, Glycol Montanate, Pvp. Lanolin Alcohol, Triethanolamine, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Phenoxyethanol, Octyldodecanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Hyaluronate, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Citric Acid, CI 77499, CI 77491, CI 77492, CI 77891.

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, sanase, maseczka-do-twarzy

Sanase, Morelowa maseczka do twarzy, Hiszpania

Kolejnym produktem jest maseczka do twarzy. Kosmetyk ma nawilżyć, poprawić elastyczność i wyrównać koloryt skóry. Ogólnie maski uwielbiam i zawsze się z nich cieszę. Na dodatek ta kosztuje całkiem sporo, bo aż 38zł za 10ml, więc jestem bardzo ciekawa, czy cena będzie adekwatna do działania.

Cena: 38zł za 10ml
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Kaolin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Titanium Dioxide, C10-18 Triglycerides, PEG-75 Stearate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Steareth-20, Ceteth-20, Caprylyl Glycol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Xanthan Gum, Triethanolamine, BHT, Calendula Officinalis Flower Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Panax Ginseng Root Extract, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Amyl Cinnamal, Parfum (Fragrance)

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, jantar, pielegnacja-wlosow, kuracja-na-goraco

Jantar, Kuracja do włosów na gorąco, Polska

To najtańszy produkt z tego pudełka, ale moim zdaniem najlepszy. W skład kuracji wchodzą szampon nawilżający, który ma przywrócić włosom witalność i sprężystość, maska olejowa, która ma zregenerować włosy, balsam wygładzający odpowiedzialny za nadanie włosom gładkości i czepek, który ułatwia wnikanie substancji aktywnych. 

Cena: 7zł za 15ml szamponu, 17ml maski, 5ml balsamu i czepek
Skład szamponu: Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, Aqua (Water),Sodium Laureth Sulfate,Urea,Cocamidopropyl Betaine,Sodium Chloride,Propylene Glycol, Amber Extract*, Inulin*,Soluble Collagen,Panthenol,Sodium Cocoamphoacetate,Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate,Polyquaternium-10,Disodium EDTA,Lactic Acid,Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone
Skład maski: Aqua (Water),Cyclopentasiloxane,Persea Gratissima (Avocado) Oil*,Cetearyl Alcohol*,Cocos Nucifera (Coconut) Oil*,Glycerin*,Behentrimonium Chloride,Hydrolyzed Silk,Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*,Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil*,Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Urea, Propylene Glycol, Amber Extract*,Tocopheryl Acetate,Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Sodium Lactate, Lactic Acid, Sodium Chloride, Sodium Benzoate,Dimethiconol,Hydroxyethylcellulose.Parfum (Fragrance), Limonene
Skład balsamu: Aqua (Water), Cetyl Alcohol*,Behentrimonium Chloride,Glycerin*,Propylene Glycol, Equisetum Arvense (Horsetail) Herb Extract*,Cetearyl Alcohol*, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate,Inulin*,Hydrolyzed Keratin,Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch,Panthenol,Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane,Cetrimonium Chloride,Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate,Hydroxyethylcellulose,Disodium EDTA,Parfum (Fragrance)


liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, beauty-droplet, gabka-do-makijazu


Beauty Droplet, Profesjonalna gąbka do makijażu, Hiszpania

Gąbka przeznaczona jest do nakładania podkładu, pudru, korektora i różu. Zbudowana jest z włókien antybakteryjnych. Można używać jej zarówno na sucho, jak i na mokro (z produktami kremowymi). Całkiem fajny gadżet. Jestem ciekawa, czy takie płaskie jajo sprawdzi się równie dobrze, jak Blend It.

Cena: 25zł

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne, termissa, balsam-antycellulitowy

Termissa, Wyszczuplający balsam antycellulitowy, Polska

Liferia dba o to, żebyśmy nie mieli cellulitu. W majowym pudełku było serum antycellulitowe Figs&Rouge, a teraz mamy ten balsam. Inny balsam do ciała też całkiem niedawno (w kwietniu) był, więc dla mnie za dużo takich produktów na raz. Z marką Termissa niezbyt się polubiłam, bo ich woda termalna (która też była w Liferii) podrażniła mnie, a u mnie się to zdarza naprawdę rzadko. Zobaczymy, jak będzie z tym balsamem, o ile go komuś nie oddam. A co on ma w ogóle robić? Nawilżyć, odżywić skórę, zredukować tkankę tłuszczową, zwiększyć jędrność, przyspieszyć metabolizm i zmniejszyć obrzęki.

Cena: 38zł za 250ml
Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Lanolin, Olive (Olea Europaea) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Hydroxyethyl Acrylate (and) Sodium Acryloyl Dimethyl Taurate Copolymer, Argania Spinosa Kernel Oil*, Caffe Arabica Seed Extract, Cera Alba, Cetyl Alcohol, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Ethyl Linolate, Ethyl Palmitate, Ethyl Stearate, Ruscus Aculeatus Root Extract, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Propanediol, Ruscus Aculeatus Root Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Solidago Virgaurea (Goldenrod) Extract, Astragalus Membranaceus Root Extract, Allantoin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid (and) Citric Acid, Urea, D-Panthenol, Lactic Acid

liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne

W tym pudełku znaleźliśmy także ilustrację, którą widzicie na pierwszym zdjęciu. Bardzo mi się podoba, powieszę ją sobie gdzieś w pokoju. A poza tym, dostaliśmy też 2 próbki - szamponu przeci wypadaniu włosów Radical Med i kremu odżywczego z olejkiem arganowym Farmony. 


liferia-bon-voyage, sierpniowa-liferia, box-kosmetyczny, box-subskrypcyjny, pudelko-kosmetyczne


Sama nie wiem, jak podsumować to pudełko. Krem CC to dla mnie porażka ze względu na kolor. I naprawdę nie chodzi tylko o to, że nie pasuje mi, ale uważam, że praktycznie nikomu nie będzie pasował. Szczególnie, że wakacje się już prawie skończyły, więc nawet urlopowa opalenizna nie uratuje sytuacji. Z balsamu też jestem niezbyt zadowolona, bo to praktycznie 3 z rzędu (w kwietniu, maju były, w czerwcu mieliśmy przerwę od balsamów), a ja nie lubię, jak co chwila powtarzają się produkty. Reszta jest fajna, ale maska i kuracja na gorąco to w sumie produkty na raz. No trochę słabe dla mnie to pudełko. 

A Wy co uważacie?
Ulubieńcy czerwca 2017

Ulubieńcy czerwca 2017

czarszka, balsam-do-mycia-twarzy, dwuetapowe-oczyszczanie, woda-termalna, uriage, zel-pod-prysznic, kontigo, biolove, mleczko-do-ciala, balsam-do-ciala, pielegnacja, yves-rocher, nawilzanie, lakier-do-paznokci, golden-rose, holograficzny-lakier-do-paznokci

Czas na przedstawienie Wam moich 5 ulubionych produktów z poprzedniego miesiąca. W czerwcu było gorąco i pracowicie, dlatego makijaż ograniczyłam do minimum i dominowały u mnie produkty pielęgnacyjne. 

czarszka, balsam-do-mycia-twarzy, dwuetapowe-oczyszczanie

Czarszka, Aksamitny balsam do mycia twarzy

Moim największym ulubieńcem w tym miesiącu jest balsam od Czarszki. Często się przewijał w jej filmikach i byłam bardzo ciekawa, jak się sprawdza, ale zbyt leniwa, żeby zrobić go sama. Więc kiedy się okazało, że Paulina otwiera swój sklep i to akurat z balsamami myjącymi, wiedziałam, że muszę go mieć. Nie było łatwo go zdobyć, bo kosmetyk schodzi jak świeże bułeczki, ale w końcu mi się udało. I jestem naprawdę zachwycona. Pięknie pachnie, świetnie domywa makijaż. Na pewno pojawi się jego recenzja, ale muszę go jeszcze trochę potestować.

Cena: 60zł (już z wysyłką)
Gdzie kupiłam: czarszka.pl
Skład: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Olea europaea (Olive) Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Arnica Montana Infused Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Oil, Citrus Sinensis (Sweet Orange) Oil, Citrus Nobilis (Mandarin) Oil

woda-termalna, uriage

Uriage, Eau Thermale, Woda termalna

Niezastąpiona w czasie upałów. Ciągle się nią psikam, żeby się schłodzić. Łagodzi tez wszelkie podrażnienia. Podoba mi się w niej jeszcze króciutki skład i atomizer, który rozpyla drobną mgiełkę, więc nie niszczy mi makijażu.

Cena: obecnie w promocji w Super-Pharm za 22zzł, normalnie ok. 27zł 
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua, Nitrogen

zel-pod-prysznic, kontigo, biolove

Biolove, Żel pod prysznic Borówka

Nie jestem zbyt wymagająca, jeśli chodzi o żele pod prysznic. Zależy mi głównie na tym, żeby nie wysuszały mi skóry i ładnie pachniały. Zazwyczaj też nie wzbudzają we mnie większych emocji, ale czasami zdarzają się takie, które podbijają moje serce. I tak było tym razem. Żel z Biolove pachnie cudnie, słodko, ale nie mdląco, lekko orzeźwiająco. Na dodatek delikatnie nawilża skórę. Nie zawiera też SLSów, parabenów, PEGów, silikonów i barwników Na pewno wrócę do niego jeszcze nie raz. 

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Panthenol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid

mleczko-do-ciala, balsam-do-ciala, pielegnacja, yves-rocher, nawilzanie

Yves Rocher, Energizujące mleczko do ciała Mango & kolendra

O tym mleczku pisałam Wam niedawno, więc tylko krótko przypomnę, za co się lubimy - za lekką konsystencję w sam raz na lato, dobre nawilżenie i przepiękny zapach.

Cena: 15,90 za 200ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Stearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Dimethicone, Carbomer, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexylglycerin, Parfum, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Tetrasodium EDTA, Limonene, Methylpropanediol, Mangifera Indica Mango (Fruit) Extract, Sodium Hydroxide, Linalool, Tocopherol, CI 15985 (Yellow 6), CI 19140 (Yellow 5) 
lakier-do-paznokci, golden-rose, holograficzny-lakier-do-paznokci

Golden Rose, Holographic Nail Colour, Holograficzny lakier do paznokci

W holograficznych lakierach zakochałam się, jak tylko je zobaczyłam. Zdecydowałam się na kolor 02, ale na pewno kupię jeszcze jakiś, bo wyglądają naprawdę przepięknie na paznokciach (TU go widać). Utrzymuje się przyzwoicie - 4 dni.

Cena: 19,99zł
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose

Jakie produkty zachwyciły Was w czerwcu?
Yves Rocher Energizujące mleczko do ciała Mango & kolendra

Yves Rocher Energizujące mleczko do ciała Mango & kolendra

pielegnacja-ciala, balsam-do-ciala, yves-rocher

Firmą, która jest dla mnie mistrzem zapachowych kompozycji, jest Yves Rocher. Nie ukrywam, że mleczko kupiłam tylko dla zapachu. Nawet nie sprawdziłam wcześniej opinii w Internecie, co robię prawie zawsze, bo uznałam, że nawet jak działanie będzie słabe, to i tak zużyję dla samego aromatu. Zapach jest trochę trudny do określenia - zdecydowanie czuć mango, ale jest przełamane cierpką nutą. I naprawdę jest energizujący.

pielegnacja-ciala, balsam-do-ciala, yves-rocher

OK, wiemy więc już, że mleczko ma jeden plus, a co z resztą? Kosmetyk umieszczony jest w plastikowej butelce, która jest dosyć twarda i ciężko wycisnąć z niej resztki produktu. Ale nie można jej zarzucić, że wygląda źle - bardzo podobają mi się grafiki umieszczone na produktach Yves Rocher.

Konsystencję ma jak lekki krem, dla mnie w sam raz na lato. Wtedy nie lubię ciężkich produktów. Jeśli chodzi o wchłanianie musimy dłuższą chwilę wmasowywać mleczko w skórę, żeby dobrze się wchłonęło. 

yves-rocher, balsam-do-ciala, pielegnacja-ciala

Działanie jest na plus, ale z małym zastrzeżeniem - produkt może być niewystarczający dla osób z bardzo suchą skórą. Ja takich problemów nie mam i u mnie sprawdza się dobrze, nie mam żadnych zarzutów. Skóra po wchłonięciu się mleczka jest przyjemnie miękka, nawilżona i wygładzona.
Podsumowując - polecam. 

Cena: 15,90 za 200ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher

Skład:  Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Stearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Dimethicone, Carbomer, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexylglycerin, Parfum, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Tetrasodium EDTA, Limonene, Methylpropanediol, Mangifera Indica Mango (Fruit) Extract, Sodium Hydroxide, Linalool, Tocopherol, CI 15985 (Yellow 6), CI 19140 (Yellow 5)

Znacie? Lubicie?
Warszawa oczami blogerki urodowej

Warszawa oczami blogerki urodowej

Jak może już wiecie z mojego instagrama końcówkę zeszłego tygodnia spędziłam w Warszawie. Pojechałam głównie do znajomych, ale oczywiście nie mogłam nie zajrzeć do kilku sklepów z kosmetykami. Jesteście ciekawi, gdzie byłam?


Let's Beauty


Najpierw udałam się na ul. Koszykową 35, gdzie mieści się sklep Let's Beauty. Sklep jest dosyć niewielki, ale ofertę mają naprawdę sporą. Można u nich kupić kosmetyki Nabli, pędzle Nanshy, peelingi BodyBoom, bomby The Bomb Cosmetics i wiele innych rzeczy.


Wnętrze sklepu bardzo mi się spodobało. Właściciel(ka) zadbała o każdy szczegół - kosmetyki były bardzo ładnie wyeksponowane, praktycznie wszystko można było przetestować, sprzedawczyni była bardzo miła i kompetentna. Aż żal było wychodzić.


Najwięcej czasu spędziłam przy kosmetykach Nabli, ale możecie być ze mnie dumni - wzięłam tylko jeden cień (Desire P060)! Ale za to jaki piękny, sami zobaczcie (chociaż zdjęcie nie oddaje nawet w połowie jego uroku):



Chciałam też kupić pędzel Nanshy na próbę, ale niestety akurat skończyły się pojedyncze sztuki i zostały same zestawy. Ale przynajmniej miałam okazję je pomacać i wypadły naprawdę pozytywnie, więc kiedyś z pewnością jakiś kupię.


Mimo naprawdę wielu kuszących mnie rzeczy (tyyyyle pięknych pomadek i cieni), udało mi się zachować zdrowy rozsądek i na cieniu Nabli poprzestałam.


Nyx 


Następnie udałam się do sklepu Nyxa w Złotych Tarasach. Strasznie mnie zdziwiło, że jest taki malutki. Ale produktów było od groma. Ludzi zresztą też, dlatego zdjęcia mam tylko dwa.


Nyx wystawił mojego chcieja na porządną próbę, ale dzielnie się broniłam. Część rzeczy, jak np. puder Stay Matte Not Flat lub paletę róży, wpisałam na listę zakupów, bo bardzo mi się spodobały, ale chwilowo mam, co zużywać. Kilku rzeczy nie było, jak np. słynnego kleju do brokatu, a mimo ogromnego wyboru pomadek jakoś żadna nie chwyciła mnie za serce.


Ale nie wyszłam z całkiem pustymi rękami. Pomalowana Ania w swoich ulubieńcach maja polecała kredkę jumbo, a że kolory były po prostu cudne, to skusiłam się na jeden z nich (611 Yogurt).


Będzie w sam raz na całą powiekę do szybkiego codziennego makijażu. Myślałam też nad różowym odcieniem, ale na szczęście nie wzięłam, bo wygrałam tenże w rozdaniu na Instagramie (tu możecie zobaczyć nagrodę: klik)


Kontigo

 

Moim ostatnim przystankiem było Kontigo na Dworcu Centralnym. Tam niestety zabronili mi robić zdjęcia, a szkoda, bo wnętrza mają naprawdę fajne.
Trafiłam akurat na zniżkę do - 30% na Biolove, więc kupiłam mus borówkowy do ciała, który pachnie wprost obłędnie. Sklep miał też akcję promocyjną na żele do mycia ciała - w każdym Kontigo można było dostać inny, unikatowy zapach dostępny tylko przez miesiąc. Mnie się trafił smoczy owoc, który też pachnie wspaniale. A tak w ramach ciekawostki - wiecie, że Biolove jest produkowane przez tego samego producenta, co Nacomi (dostępne m.in. w Hebe) czy Bioamare (które możecie dostać w Tesco). Składy i opakowania są do siebie bardzo podobne, chociaż mnie najbardziej wizualnie odpowiada Biolove.
Ale wracając do zakupów, kupiłam też matową pomadkę w kredce firmy moov w ślicznym różowo-fioletowym odcieniu (Attitude), maski w płachcie Misshy i Holika Holika, a skoro nie było pędzli Nanshy to skusiłam się na pędzel do oczu K! o numerze 08. Worek, który widzicie na zdjęciu, dostałam w gratisie.


Powyżej jeszcze rzut oka na wszystkie moje nabytki (koszyk też się w nie wlicza ;)). Prawda, że nie ma tego, aż tak dużo? ;)
Liferia Fantastic Mood! maj 2017

Liferia Fantastic Mood! maj 2017

box kosmetyczny, box z kosmetykami

Dzisiaj dotarło do mnie majowe pudełko Liferia. Już się przyzwyczaiłam, że boxy przychodzą do nas na początku kolejnego miesiąca i przestało mnie to drażnić.
Jesteście ciekawi, co znalazło się w środku? Od razu Wam zdradzę, że tym razem wszystkie produkty były pełnowymiarowe.

Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Firm & Tone Perfecting Body Serum

Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Anglia

Zacznijmy od najdroższego produktu z pudełka, którym jest serum ujędrniające. Ma on nie tylko ujędrnić i napiąć naszą skórę, ale też zlikwidować wszystkie niedoskonałości, a to za sprawą kofeiny, wyciągu z karczocha i witaminy B5 (które w składzie znajdują się dość daleko). Chyba już Wam pisałam, że nie wierzę, że używanie jakiegokolwiek balsamu czy serum, ujędrni nam skórę, jeśli nie będziemy dodatkowo ćwiczyli lub masowali ciała. Ale i tak z chęcią przetestuję ten produkt, bo dużo słyszałam o firmie, a nigdy nic z niej nie miałam.

Cena: 140zł za 150ml
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Aluminium Sucrose Octasulfate, Croton Lechleri (Dragons Blood) Resin Extract, Panthenol, Parfum, Cynara Scolymus (Artichoke) Plant Extract, Decyl Glucoside, Levan, Phenethyl Alcohol, Citric Acid, Glucose, Caffeine, Methyl Xanthine, Paraxanthine, Theobromine.

Cosnature, maska do włosów, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Pierre Rene, Sypki cień do powiek

Cosnature, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Niemcy

Nie jestem zbytnio zadowolona z tego, że ta maska znalazła się w pudełku. Jak tylko zobaczyłam, że wchodzi do Hebe, to od razu po nią poleciałam, bo moje włosy uwielbiają awokado i byłam pewna, że będzie strzałem w 10. Szczególnie, że producent twierdzi, że wystarczy trzymać ją na włosach tylko 2 minuty, a dla takiego włosowego lenia jak ja to opcja idealna. Ale niestety maska na moich włosach szału nie robi. Nie mogę powiedzieć, że jest zła, bo nawilża włosy i trochę regeneruje, ale dla mnie działa bardziej jak odżywka, niż maska.

Cena: 19zł za 100ml
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Oil, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olus Oil, Xanthan Gum, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrogenated Olive Oil, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate.

Pierre Rene, Sypki cień do powiek, Polska

Jest to nie tylko cień do powiek, ale pigment, który można zastosować jako cień, eyeliner, produkt do stylizacji paznokci oraz kolorant do ciała i włosów. I powiem Wam, że byłabym nim zachwycona, gdyby nie kolor. Szary totalnie mi nie pasuje, wyglądam przeważnie na bardzo zmęczoną. Po roztarciu kolor wygląda bardziej srebrzyście, więc liczę, że uda mi się go jakoś wykorzystać.

Cena: 10zł za 5g

Affect, Tusz do rzęs, Exciting Lashes Volume, Miyo, Kredka do oczu, Twist Matic Eyes

Affect, Tusz do rzęs Exciting Lashes Volume, Polska

Ten tusz to produkt, na który najbardziej czekałam. Uznałam, że nie dam rady już wytrzymać z Volume Shake Rimmela i zamówiłam tusz do rzęs z firmy Kontigo - Mystik, ale jak zobaczyłam, że ta maskara będzie w boxie, postanowiłam wstrzymać się z użyciem. Jestem bardzo ciekawa, jak się spisze, bo bardzo kuszą mnie ostatnio produkty od Affect.

Cena: 39zł

Miyo, Kredka do oczu Twist Matic Eyes, Polska

Jak widzicie, Liferia tym razem postawiła na kolorówkę. Ostatnim już produktem jest wodoodporna, wykręcana konturówka do oczu, która trafiła mi się w odcieniu Nude. Raczej nie maluję dolnej linii wodnej, po tym jak nasłuchałam się na zajęciach z anatomii o tym, jak może to zapchać kanaliki łzowe, ale przyda się w sam raz na jakieś większe okazje. 

Cena: 14zł


Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Firm & Tone Perfecting Body Serum, Cosnature, maska do włosów, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Pierre Rene, Sypki cień do powiek, Affect, Tusz do rzęs, Exciting Lashes Volume, Miyo, Kredka do oczu, Twist Matic Eyes

Tym razem pudełko oceniam jako poprawne. Nie ma w nim niczego, co by mi się nie przydało (no może poza cieniem, ale to zobaczymy), ale z produktów, które naprawdę mnie cieszą jest tylko tusz. 

A Wy co uważacie?
Organique Balsam do ciała z masłem shea truskawka & guava

Organique Balsam do ciała z masłem shea truskawka & guava


Pisałam Wam już o serum ujędrniającym Mokosh, które znalazłam w pudełku beGlossy "Najlepsze kosmetyki", to teraz czas na kolejny rodukt. Tym razem będzie to balsam do ciała z masłem shea o zapachu truskawki i guavy.

Balsam znajduje się w standardowym słoiku firmy Organique. Bardzo je lubię, jest wytrzymałe (koty je już kilka razy zrzucały i nic :D) i wygląda całkiem ładnie. Kosmetyk miał pachnieć truskawkami, ale ich nijak nie wyczuwam. Nie wiem, jak pachnie guava, więc napiszę tylko, że zapach jest mocno owocowy, trochę kwaśnawy i taki egzotyczny. Bardzo przyjemny. Utrzymuje się na skórze parę godzin.


Balsam działa naprawdę dobrze. Porządnie odżywia i nawilża skórę, trochę ją uelastycznia. Stosowałam go w momencie, w którym miałam mocno przesuszoną skórę i bardzo szybko poradził sobie z tym problemem i to przy stosowaniu tylko raz dziennie. Nawet jak tuż po powrocie mojej skóry do normy przez kilka dni nie używałam balsamu, to była ona dalej nawilżona. Więc plus za długotrwałe działanie.

Skoro już pochwaliłam produkt, czas na minusy, a właściwie jeden. Nie pasuje mi konsystencja. Balsam jest twardy, trochę rozmięka pod wpływem ciepła dłoni, ale nie wystarczająco moim zdaniem, więc rozprowadza się go tępo i dłuższą chwilę czuć go na skórze. Jakoś nie umiem się przekonać do takiej konsystencji. Zobaczymy, może mi się to zmieni przy końcówce opakowania. Chociaż zużycie go na pewno zajmie mi trochę czasu, bo jest wydajny.


Cena: 37,90zł za 100ml
Skąd mam: pudełko beGlossy "Najlepsze kosmetyki"

Skład: Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cera Alba (Bees Wax), Cetearyl Alcohol, Glycine Soja (Soybean) Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Parfum, Tocopherol (Mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Amyl Cinnamal, Benzyl Benzoate, Citral, Citronellol, Hydroxycytronellal, Limonene

Lubicie balsamy firmy Organique?
Liferia Hello Sunshine kwiecień 2017

Liferia Hello Sunshine kwiecień 2017


Pamiętacie, jak przy okazji marcowego pudełka pisałam, że daje Liferii ostatnią szansę? Wykorzystali ją w pełni. Tym razem były znane tylko 2 produkty, a wysyłka była w kwietniu i była totalną niespodzianką. Bardzo cieszę się, że zespół się postarał. Przejdźmy do zawartości kwietniowego pudełka"Hello Sunshine" wraz z którym przygotowujemy się na nadchodzące słońce:


Cosnature, Naturalny odżywczy balsam do ciała z olejkiem z dzikiej róży, Niemcy

Zacznijmy od największego produkt w pudełku, czyli balsamu. Jest to produkt pełnowymiarowy, przeznaczony nawet do bardzo suchej skóry, którą ma nawilżyć dzięki zawartości oleju z nasion dzikiej róży, babasu i masła shea. Mogą z niego korzystać także weganie. Z ciekawości użyłam go raz i faktycznie bardzo mocno nawilża, moja skóra się po moim lekko klei. Pachnie całkiem przyjemnie (i mówię to ja, osoba nienawidząca zapachu róży w kosmetykach :D). Cieszę się, że znalazł się w pudełku, bo produkty Cosnature mnie ciekawią, a miałam na razie okazję używać tylko maski do włosów (średniej, notabene).

Cena: ok. 21zł za 250ml
Skład: Aqua, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol , Glyceryl Stearate Citrate, Orbignya Oleifera Seed Oil, Rosa Canina Fruit, Cera Alba, Tocopherol, Sodium Benzoate, Parfum, Benzyl Salicylate, Citral,  Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool, Citric Acid, Ubiquinone,  Xanthan Gum

Bio Oleo Cosmetics, Olejek Roll-on, Polska


Można było trafić na jeden z trzech olejków: olej arganowy, olej awokado i olej ze słodkich migdałów. Do mnie trafił ten ostatni, czyli olej przeznaczony do skóry wrażliwej i suchej, a także nadający się dla małych dzieci. Ma wygładzać i nawilżać naszą skórę. W pudełku znajduje się produkt pełnowymiarowy. W ulotce dołączonej do Liferii jest artykuł o masażu twarzy, więc pewnie do tego wykorzystam ten olejek. Albo do skórek wokół paznokci, jak moja buzia się z nim nie polubi. Ogólnie dla mnie na plus.

Cena: 60zł za 15ml
Skład: Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) seed Oil

NSPA, Serum rozświetlające, Anglia

To także jest produkt pełnowymiarowy. Był ujawniony przed wysyłką i już wtedy wzbudził moją ciekawość. Firmy nie znam, a sera bardzo lubię, więc chętnie wypróbuję. Produkt zawiera witaminę E i A, prowitaminę B5, żeńszeń, olejek nerola. Ma sprawiać, że twarz będzie wyglądała na rozświetloną i wypoczętą. Ma się także świetnie sprawdzać pod podkładem. No cóż, mam nadzieję, że się spisze.

Cena: ok.30zł za 50ml
Skład: Aqua , Cyclopentasiloxane , Octyldodecanol , Sodium Polyacrylate , Glycerin , Vitis Vinifera Seed Oil , Cyclohexasiloxane , Dimethicone Crosspolymer , Parfum , Citrus Aurantium Flower Oil , Panax Ginseng Root Extract , Hydrolyzed Lepidium Meyenii Root , Prunus Armeniaca Kernel Oil , Persea Gratissima Oil , Tocopheryl Acetate , Mica , Silica , Xanthan Gum , Sodium Benzoate , 1,2-Hexanediol , Caprylyl Glycol , Capryloyl Glycine , Citric Acid , 2-Bromo-2-Nitropropane-1 , 3-Diol , Potassium Sorbate , Disodium EDTA , Sodium Hydroxide , Linalool , Alpha-Isomethyl Ionone , Limonene , CI 77891.


Neauty Minerals, Róż mineralny, Polska

Chyba Wam jeszcze nie mówiłam, ale uwielbiam róże. Dlatego gdy Liferia zapowiedziała, że jednym z kosmetyków będzie róż mineralny, w boskim odcieniu Rhubarb Wine, który pasuje do większości cer, byłam zachwycona. Po zobaczeniu go, mój zachwyt jeszcze wzrósł. I na dodatek dostaliśmy pełnowymiarowy produkt. Teraz muszę tylko nauczyć się nakładać minerały :D

Cena: 20zł za 2g
Skład: Mica, CI 77891, [+/-] CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77742

Earthnicity, Bronzer Mineralny, Anglia

Jedynym niepełnowymiarowym produktem jest ten bronzer w kolorze Sunkissed Shimmer. Ma nadawać się do konturowania twarzy, chociaż nie do końca jestem o tym przekonana, bo mam wrażenie, że jest to ciepły odcień. Ale jeszcze nie nakładałam go, więc zobaczymy. Najwyżej użyję go do ocieplania buzi lub zużyję jako cień do powiek.

Cena: ok.13zł za 0,5g
Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Kaolin Clay, Iron Oxides, Ultramarines


Avena Instituto Espanol, Regenerujący krem, Hiszpania

Ten produkt był dodany jako gratis w ramach przeprosin za zamieszanie w zeszłym miesiącu. Uważam, że to bardzo miły gest ze strony firmy.
Krem zawiera kolagen i ekstrakt ze ślimaka, ma zmniejszać zmarszczki, otwarte pory i przebarwienia, poprawiać wygląd skóry. Pierwszy raz mam coś z ekstraktem ślimaka, bo do tej pory jakoś unikałam, ale może w końcu się przekonam.

Cena: ok. 20zł za 200g
Skład: Aqua (Water), Paraffinum Liquidum, Propylene Glycol, Dimethicone, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Octanoate, Isopropyl Myristate, Peg-8 Distearate, Glyceryl Stearate, Peg-100 Stearate, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Carbomer, Parfum (Gragrance), Caprylyl Glycol, Allantoin, Imidazolidinyl Urea, Tetrasodium Edta, Niacinamide, Hydrolyzed Collagen, Xanthan Gum, Helix Aspersa, Ethylhexylglycerin, Glucose, Carrageenan (Chondrus Crispus)

Co myślicie o pudełku? Moim zdaniem jest bardzo udane i cieszę się z każdego kosmetyku.
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger