Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Nowości w mojej kosmetyczce #2

Nowości w mojej kosmetyczce #2

Poprzedni post z nowościami przypadł Wam do gustu, więc czas na kolejny z tej serii. Od lutego trochę rzeczy mi się nazbierało, więc mam Wam, co pokazać. O części pewnie i tak zapomniałam, bo robienie zdjęć nowych produktów nie weszło mi jeszcze w nawyk, szczególnie jak idą od razu w ruch :D

Prezenty

iossi-witaminowy-koktajl-pod-oczy, lisa-eldridge-face-paint-historia-makijazu, the-balm-girls-getaway

Zacznijmy od prezentów, które dostałam na urodziny, które miałam w marcu. Muszę przyznać, że wszystkie były trafione w punkt. 

W moje ręce trafiła przepięknie wydana książka Lisy Eldridge "Face Paint. Historia makijażu". Jeszcze jej nie czytałam, ale już samo jej przeglądanie to czysta przyjemność.
 
Witaminowy koktajl pod oczy iossi zdążył już trafić do ulubieńców, tak samo jak paletka różów/bronzerów Girls' Getaway theBalm. Jak tylko uda mi się zrobić zdjęcia, to pojawi się post o iossi (mam nadzieję, że będzie to w przyszłym tygodniu, ale nie obiecuję). A paletki theBalm dalej używam codziennie, ma idealne odcienie na tą porę roku.





Długo myślałam też nad torebką me&bags, bo podobają mi się takie worki, ale nie byłam przekonana, czy tego typu zamknięcie jest praktyczne. Ostatecznie dostałam ją w prezencie. Nasze pierwsze zetknięcie nie było najlepsze, bo po zajrzeniu do jej środka poczułam zapach papierosów, na szczęście szybko wywietrzał. Ogólnie jest bardzo fajnie wykonana, dobrze się nosi, jest pojemna. Moja wersja ma też zamknięcie na zatrzask, co dla mnie jest na plus. Te bez dodatku ekoskóry z tego, co widziałam zatrzasku nie mają.  

etui-na-ksiazke-rozowa-fabryka

Dostałam też przeurocze etui na książkę z Różowej Fabryki - w sam raz jeśli przemieszczacie się z książkami. Sprawdza się naprawdę świetnie, w zestawie była też zakładka.

naszyjnik-merry-meet-me

Oczywiście nie mogło zabraknąć czegoś z motywem kota. Bardzo podoba mi się biżuteria z zatopioną w środku rośliną. Wisiorek Merry Meet Me jest przepięknie wykonany i często go noszę.

pumpkin-sleeping-pack-too-cool-for-school, chusteczki-peelingujace-sephora

A za kartę podarunkową do Sephory kupiłam sobie Pumpkin Sleeping Pack Too Cool For School, czyli wielozadaniową dyniową maseczkę na noc i słynne chusteczki peelingujące marki Sephora. Zdecydowałam się na wersję z zieloną herbatą. 

Współpraca

syncholine-aknicare-cleanser, synchroline-aknicare-zel-do-twarzy, synchroline-terproline-contour-eyes-lips

W kwietniu podjęłam współpracę z firmą General Topics, która jest dystrybutorem m.in. Synchroline, czyli włoskiej marki produkującej dermokosmetyki. Zdecydowałam się na 2 produkty - Aknicare Cleanser, czyli żel oczyszczający z kwasem pirogronowym oraz Terproline Contour Eyes&Lips, który używam pod oczy.  Pierwsze wrażenia są na plus, ale dam Wam znać, jak dłużej potestuję. 

Wygrana w rozdaniu

idea-toscana-balansujacy-tonik, idea-toscana

Miałam szczęście i udało mi się wygrać na Instagramie wyzwanie z balansującym tonikiem Idea Toscana. Nawet sobie nie wyobrażacie, jakie było moje zaskoczenie, kiedy otworzyłam paczkę, a tam oprócz toniku znalazło się jeszcze całe mnóstwo innych produktów. Dostałam miniaturkę normalizującego szamponu do włosów, który w listopadzie trafił do moich ulubieńców, odbudowującej odżywki do włosów, nawilżającego żelu pod prysznic, nawilżającego balsamu do ciała,  kremu do rąk. Do tego małe mydełko, pomadka do ust, która z kolei pojawiła się w ostatnich ulubieńcach. Dostałam też jeszcze kilka próbek .

Yves Rocher

yves-rocher-zel-pod-prysznic-marakuja, yves-rocher-plyn-micelarny-sensitive-vegetal

Dawno nie miałam żadnego żelu pod prysznic Yves Rocher, więc musiałam to nadrobić. Postawiłam na zapach marakuja z limitowanej serii. Muszę przyznać, że bardziej podoba mi się w opakowaniu, na ciele robi się bardziej mydlany, mdły.
Z racji, że mam kartę, to dostałam od YR prezent na urodziny - trafił mi się łagodzący płyn micelarny Sensitive Vegetal.

Annabelle Minerals Get Set

annabelle-minerals-get-set, annabelle-minerals-zestaw miniaturek

Udało mi się w końcu dorwać zestaw miniaturek Annabelle Minerals. W skład zestawu wchodzi róże we wszystkich dostępnych odcieniach, korektor mineralny w 3 odcieniach, pudry wykończeniowe - matujący i rozświetlający, glinkowa baza pod makijaż i 4 cienie do powiek - Vanilla, Cappucino, Ice Cream, Chocolate. Najbardziej cieszą mnie róże i baza pod makijaż. Polecam Wam polować, jeśli macie ochotę wypróbować produkty mineralne, bo zestaw mega się opłaca - zapłaciłam za niego jedynie 40zł.  

Paletka Nabla Dreamy

paleta-nabla-dreamy

Nie mogłam też przejść obojętnie obok paletki Dreamy Nabli i jak tylko znowu pojawiła się w sklepach, to kliknęłam kupuj. Jestem z niej mega zadowolona - cienie są świetnej jakości (nie dotykałam tylko Delirium, bo to podobno jej słaby punkt), super się blendują, a paletka wykonana jest naprawdę porządnie. Jest masywna, no i nie ma co ukrywać, że po prostu prześliczna. Nie mam w swojej toaletce tak ładnie i dobrze wykonanej palety.

Promocje w Rossmannie

ws-academy-czarna-orchidea, dove-szampon-regenerate-nourishment, dove-odzywka-regenerate-nourishment,

Jak pewnie pamiętacie, w marcu w Rossmannie była promocja 2+2 na produkty do włosów. Akurat kończyły mi się szampony i odżywki, więc uznałam, że żal nie skorzystać. Wzięłam szampon i odżywkę Dove z serii Regenerate Nourishment do włosów bardzo zniszczonych. Już dawno ciekawiły mnie też produkty duetu Wierzbicki & Schmidt czyli WS Academy i tu postawiłam na szampon i esencję z linii Czarna Orchidea - zaczęłam ich już używać i jeśli chodzi o działanie, to pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, natomiast zapach mocno mnie męczy. Podejrzewam, że wielu z Was może on odpowiadać, ale ja nie lubię tak intensywnych i długo utrzymujących się zapachów. 

eveline-eyeliner-w-pisaku, eveline-magnetic-look, eveline-big-volume-dark-balm, bourjois-healthy-mix-podklad, deborah-milano-formula-pura-podklad

W kwietniu z kolei była najbardziej chyba wyczekiwana promocja na kolorówkę. Na nic specjalnego się nie nastawiałam i uznałam, że jak będą tłumy to najwyżej oleję, ale było spokojnie, produkty były niemacane, więc nic tylko brać. 
Kupiłam eyeliner w pisaku Eveline w nadziei, że w końcu nauczę się robić kreski :D Zgarnęłam też ich 2 tusze, których jeszcze nie miałam - Magnetic Look i Big Volume Dark Balm - oba mają dość nietypowe szczoteczki. Postanowiłam też w końcu wypróbować podkład Bourjois Healthy Mix, bo nigdy go nie miałam - na razie się polubiliśmy. Nie mogę powiedzieć tego samego o Deborah Milano Formula Pura - nałożyłam go na razie tylko raz, ale wyglądał tragicznie. Podkreślił wszystkie niedoskonałości cery, nawet te na co dzień niewidoczne i przyznam, że nie mam ochoty znowu go testować.  

lovely-rice-powder, lovely-konturowka, lovely-banana-powder
  
Miałam już więcej nie kupować, ale w przedostatni dzień promocji weszłam do Rossmanna po rzeczy do domu i zerknęłam znowu do szaf. Akurat było sporo słynnych czekoladek Lovely, więc uznałam, że a co tam, spróbuję, najwyżej będą ładnie wyglądały na toaletce :D Wzięłam White Chocolate Rice Powder i Banana Chocolate Banana Powder. Musiałam dobrać 3 rzecz, więc postawiłam na konturówkę do ust Lovely - zawsze się przyda. 

L'oreal, Tarte

loreal-tusz-do-rzes-so-couture, tarte-shape-tape-korektor

Zaczęłam na początku lutego używać tuszu, który znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglasa. Niestety, okazał się marny, bardzo się osypywał i totalnie mnie do siebie zniechęcił, więc skorzystałam z promocji w SuperPharm -50% i kupiłam tusz L'oreal So Couture. Jest bardzo fajny, nie osypuje się, ładnie rozdziela rzęsy, pogrubia i wydłuża, ale powiem Wam, że nie jestem pewna, czy jest dużo lepszy niż tusze Eveline, które bez promocji kosztują jakąś 1/4 ceny L'oreala.
Skorzystałam też z promocji na stronie Tarte i za ok. 100zł i z darmową wysyłką kupiłam słynny korektor Tarte Shape Tape.  Na pewno dam Wam znać, co o nim sądzę, ale muszę jeszcze trochę poużywać.

skin79, Make Me Bio, Mokosh, Nacomi

skin79-waterproof-sun-gel, skin79-filtr-przeciwsloneczny, make-me-bio-woda-z-czystka, mokosh-serum-pomarancza

Na koniec kilka produktów, które nawet nie pamiętam, gdzie kupowałam :D 
Filtr do twarzy skin79 Waterproof Sun Gel - bardzo fajny produkt. Wchłania się ekspresowo, nie bieli, mam wrażenie, że delikatnie nawilża. 
Postanowiłam przetestować wodę z czystka Make Me Bio - dużo dobrego słyszałam o ich wodzie różanej, mam nadzieję, że ta sprawdzi się tak samo dobrze.
Zatęskniłam też za ujędrniającym pomarańczowym serum do twarzy Mokosh, o którym jest cały post na blogu - zdanie jak najbardziej podtrzymuję. 

nacomi-botanic-cleansing-foam, nacomi-pianka-do-mycia-twarzy

Moja pianka z EcoLab postanowiła spłatać mi psikusa na wyjeździe i cała się wylała, więc musiałam ją czymś zastąpić. Postawiłam na nowość Nacomi Botanic Cleansing Foam, ale powiem Wam, że nie zachwyca mnie, a nawet podejrzewam, że mnie zapycha, ale muszę jeszcze popróbować, zanim wydam ostateczny werdykt. 

To by było na tyle. Całkiem sporo się tego zebrało, ale to produkty z 3 miesięcy, więc chyba nie jest tak tragicznie. Dajcie znać, co Wam ciekawego wpadło ostatnio w ręce i czy znacie którąś z moich nowości.
Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

idea-toscana-ochronna-pomadka-do-ust, golden-rose-long-wear-finishing-powder, iossi-witaminowy-koktajl-pod-oczy, ecolan-pianka-do-mycia-twarzy, evree-krem-do-rak-cannabis-lemon, dermomedica-phloretin-c-serum, rimmel-stay-matte-pomadka, the-balm-girls-getaway

Dawno nie było ulubieńców. A to dlatego, że znajdowałam co najwyżej 1-2 świetne produkty w miesiącu, więc czekałam, aż uzbiera się trochę więcej. Marzec obfitował w fajne produkty, więc mam Wam do pokazania całkiem sporo fajnych rzeczy. 

idea-toscana-ochronna-pomadka-do-ust, naturalne-kosmetyki, biolinea

Idea Toscana Ochronna pomadka do ust z oliwą z oliwek

W lutym udało mi się wygrać tonik Idea Toscana na Instagramie Biolinea. Oprócz niego dostałam sporo innych rzeczy (pokażę Wam niedługo w poście z nowościami ;)), a wśród nich była też pomadka ochronna. Okazała się naprawdę świetna. Porządnie nawilża - mam suche usta, a po użyciu jej rano do wieczora są w dobrym stanie, przestały też pękać. Natłuszcza, dzięki czemu wargi ładnie się błyszczą - czasem mam ochotę na błyszczące usta, ale nie lubię używać błyszczyków, bo strasznie się kleją, a ta pomadka fajnie je zastępuje. Skład też jest dobry.

Cena: 31,90zł za 5,5ml
Skąd mam: wygrałam, a kupić można na stronie Biolinea
Skład: Ricinus Communis (Castor) Oil, Simmondsia chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cera Alba (Beeswax), Glyceryl Dibehenate, Butyrospermum parkii (Shea) Butter, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (*), Theobroma cacao (Cocoa) Seed Butter, Tribehenin, Glyceyl Behenate, Ammonium Glycyrrhizate, Tocopherol, Pogostemon cablin Oil, Juniperus mexicana Wood Oil, Canarium luzonicum Gum Extract, Usnea barbata Extract, Lavandula hybrida Extract, Lavandula hybrida Oil, Thymus vulgaris Herb Oil, Rosmarinus officinalis Extract, Mentha arvensis Extract, Citrus aurantium dulcis Peel Extract, Eugenia caryophyllus Leaf Oil, Thuja occidentalis Leaf Oil, Abies sibirica needle Oil, Limonene, Linalool, Eugenol
* with Organic Toscano PGI Extra Virgin Olive Oil

golden-rose-matujacy puder, golden-rose-long-wear-finishing-powder

Golden Rose Matujący puder Long Wear Finishing Powder

Pudrowanie twarzy traktuję jako niezbędną czynność, żeby się nie błyszczeć i żeby makijaż utrzymywał się dłużej, ale jakoś nie czerpię z tego przyjemności. Ale z tym pudrem to całkiem inna bajka. Jest bardzo drobno zmielony i nakładanie go na twarz jest mega miłe. Dzięki niemu doceniłam też pędzel Zoeva 106, którym niezbyt lubiłam nakładać prasowane pudry, ale z tym tworzy duet idealny. Do tego dobrze matuje skórę. A dodatkowo opakowanie jest śliczne, bardzo eleganckie - niby proste, ale ma coś w sobie. Nałożony w zbyt dużej ilości może bielić twarz, ale to dla mnie nie problem, czasem jak mam za ciemny podkład, to z tego korzystam.

Cena: 26,90zł za 11g
Gdzie kupiłam: wysepka Golden Rose
Skład: Zea Mays Starch, Silica, Synthetic Fluorphlogopite, Zinc Stearate, Mica, Caprylyl Glycol, 1,2-Hexanediol

iossi-witaminowy-koktajl-pod-oczy, naturalne-kosmetyki

iossi Witaminowy koktajl pod oczy na noc A+E+C

Wspominałam Wam już, że mam bardzo przesuszoną, cienką i delikatną skórę pod oczami. Znalezienie dobrego kosmetyku pod oczy jest naprawdę trudne. Ale powiem Wam szczerze, że ten koktajl zachwycił mnie od pierwszego użycia. Od razu poczułam ulgę, bo nawilża naprawdę porządnie. Na pewno niedługo przygotuję jego recenzję, bo jest warty bliższego poznania.

Cena: 98zł za 10ml
Skąd mam: dostałam na urodziny
Skład: Olej kameliowy, Olej z pestek cytryny, Skwalan z trzciny cukrowej, C13-15 Alkane (lekki emolient z trzciny cukrowej), Olej z dzikiej róży, Olej jojoba, Lipidy owsiane, Olej z zarodków pszenicy, Poliglicerydy roślinne, Frakcjonowany olej kokosowy, Olej z szałwii hiszpańskiej (chia), Stabilna witamina C, Naturalna witamina E, Retinol, Ekstrakt z solirodu zielnego, Olejek bergamotkowy, Olejek lawendowy, Olejek z kadzidłowca, Olej copaiba, Olejek z rumianku niemieckiego 

ecolab-pianka-do-mycia-twarzy-gleboko-oczyszczajaca, naturalne-kosmetyki

EcoLab Pianka do mycia twarzy głęboko oczyszczająca

Bardzo fajny produkt, mimo że nie zgadzam się z wieloma obietnicami producenta. Nie zauważyłam, żeby głęboko oczyszczał, ściągał pory, zmniejszał błyszczenie skóry, działał przeciwzapalnie. Natomiast oczyszcza bez uczucia ściągnięcia, twarz po użyciu jest gładka i miękka, kosmetyk też łagodzi podrażnienia. Na początku nie byłam przekonana do konsystencji, bo wolę bardziej zbite pianki, a ta jest delikatna, ale polubiłam ją. 

Cena: 21,99zł za 150ml
Gdzie kupiłam: drogeria Pigment
Skład: Aqua, Glycerin, Sea Water (morska woda), Organic Iris Extract (organiczny ekstrakt irysa), Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Lauryl Sarcosinate, Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Panthenol (prowitamina B5), Punica Granatum Seed Oil (olej z pestek granatu), Lavandula Essential Oil (olejek lawendowy), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny pszenicy), Perfume, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol 

evree-krem-do-rak-cannabis-lemon

evree Orzeźwiający krem do rąk Cannabis & Lemon

Od dawna uważam, że evree ma dobre kremy do rąk, ale brakowało mi w ich ofercie czegoś, co wchłaniałoby się błyskawicznie. A ten właśnie taki jest - szybko się wchłania, dobrze nawilża, a do tego ślicznie pachnie. Lubię też tego typu opakowania. Muszę wypróbować inne kremy z tej serii.

Cena: 14,99zł za 30ml (ale często jest w promocji)
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Biosaccharide Gum-1, Isopropyl Isostearate, Urea, Cannabis Sativa Seed Oil, Citrus Limon Peel Oil, Ceteareth-20, Caprylic/Capric Triglyceride, Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexyl Palmitate, Euphorbia Cerifera Wax, Hippophae Rhamnoides Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Lanolin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Allantoin, Panthenol, Sodium Polyacrylate, Pentaerythrityl Distearate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Citral, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional/Lilial, Linalool, Limonene, Citronellol, Geraniol, Amyl Cinnamal, Alpha-isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate

dermomedica-phloretin-c-serum

Dermomedica Serum do twarzy z witaminą C Phloretin C Serum

Niedawno wrzucałam Wam recenzję tego serum, więc nie będę się zbytnio rozpisywała. Moja twarz jest po nim mega gładka, rozjaśniona, bardziej elastyczna, mam mniej niedoskonałości. No i w końcu dzięki niemu używam regularnie filtra przeciwsłonecznego :D

Cena: 320zł za 30ml
Skąd mam: dostałam od Instytutu Urody Prestiż (co oczywiście nie ma wpływu na moją opinię)
Skład: Water/Aqua/Eau, Ethoxydiglycol, L-Ascorbic Acid (Topical Vitamin C), SD Alcohol 40, Propylene Glycol, Glycerin, Phloretin, Triethanolamine, Ferulic Acid, D-Panthenol, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edetate, Hyaluronic Acid


rimmel-stay-matte-pomadka-w-plynie

Rimmel Pomadka w płynie Stay Matte nr 200 i 700

Od kiedy kupiłam te pomadki używam ich non stop. 200 to śliczny róż, a 700 to idealny nudziak. Nie dość, że ładnie wyglądają, to bardzo długo trzymają się na ustach, nie wysuszają ich i są mega komfortowe w noszeniu. Chyba dokupię sobie więcej kolorów :D

Cena: 31,99zł za 5,5ml
Gdzie kupiłam: Rossmann i Hebe

the-balm-girls-getaway, the-balm-desert, the-balm-beach, the-balm-springs

the Balm Bronzery/róże Girls' Getaway Trio

Wspominałam Wam w wishliście, że marzy mi się Balm Desert. Ale kiedy odkryłam, że w podobnej cenie można mieć 3 odcienie, to zażyczyłam sobie na urodziny właśnie tę paletkę. Mniejsza pojemność pojedynczego wkładu nawet mnie ucieszyła, bo mam różów od groma i zużywam je wieki. Paletkę szczerze uwielbiam. To raczej takie różobronzery. Moi faworyci to Balm Beach i Balm Desert. Bardzo ładnie wyglądają na twarzy, dają zdrowy wygląd, są mocno napigmentowane (przy pierwszym użyciu zrobiłam sobie plamę, ale dało radę to rozblendować). Opakowanie też jest fajne i solidne. Od kiedy ją dostałam, nie używam niczego innego.  

Cena: waha się od 80-120zł za 3,3g
Skąd mam: dostałam na urodziny

Znacie któregoś z moich ulubieńców i też lubicie? A może się u Was coś nie sprawdziło?
Ulubieńcy 2017 roku

Ulubieńcy 2017 roku


Wiem, że mamy już połowę lutego i trochę się spóźniłam, ale i tak chcę się z Wami podzielić moimi ulubieńcami roku 2017. Wybrałam same perełki, które totalnie mnie zaskoczyły i mam zamiar do nich regularnie wracać. Trochę się tych produktów nazbierało, więc przejdźmy do konkretów.

czarszka-aksamitny-balsam-do-mycia-twarzy

Czarszka Aksamitny balsam do mycia twarzy

Cudo, cudo, cudo. Z przyjemnością sięgam po niego co wieczór, świetnie domywa, pięknie pachnie. Od kiedy go używam naprawdę polubiłam demakijaż. Mam już drugie opakowanie tego produktu i na pewno na tym nie poprzestanę.

Cena: 60zł za 100ml (już z wysyłką)
Gdzie kupiłam: czarszka.pl
Skład: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Olea europaea (Olive) Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Arnica Montana Infused Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Oil, Citrus Sinensis (Sweet Orange) Oil, Citrus Nobilis (Mandarin) Oil
 
 

skin79-yum-yum-cleanser
 

skin79 Natural 98 Yum Yum Cleanser Lemon Mus do mycia twarzy

Ma świetną konsystencję, która bardzo uprzyjemnia mycie, bardzo dobrze zmywa makijaż i zanieczyszczenia (ale piecze, jak dostanie się do oczu), nie ściąga, rozjaśnia cerę. Na razie zużywam to, co mam w domu, ale na pewno niedługo po niego znowu sięgnę.

Cena: 79zł
Gdzie kupiłam: strona skin79
Skład: Citrus Limon (Lemon) Juice Extract (66%), Sodium Iauroyl Glutamate, Betaine, Glycerin, Carbomer, Silica Dimethyl Silylate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Gardenia Florida Fruit Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Cananga Odorata Leaf Oil, Citrus Junos Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europae (Olive) Fruit Oil, Potassium Hydroxide, Water, Butylene Glycol, Brassica Napus Extract, Freesia Refracta Extract, Forsythia Suspensa Fruit Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA

skin79 Mus do mycia twarzy - recenzja

evree-tonik-magic-rose, evree-tonik-rozany

evree-tonik-pure-neroli

Toniki Evree: Magic Rose i Pure Neroli

Dzięki tonikom Evree polubiłam ten etap pielęgnacji. Po różany sięgam, gdy moja skóra potrzebuje ukojenia i nawilżenia, a po normalizujący, gdy cera przechodzi gorszy okres i zależy mi na oczyszczeniu. Na przyszłość sięgnę chyba po te mniejsze pojemności, bo są mega wydajne i zazwyczaj ledwo wyrabiam się z ich wykorzystaniem.

Magic Rose
Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam:
Rossmann
Skład:
Aqua/Water, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Panthenol, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Geraniol, Citronellol

Evree Tonik różany - recenzja

Pure Neroli
Cena: 19,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Glycerin*, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract*, Niacinamide, Butylene Glycol, Barosma Betulina Leaf Extract*, Propylene Glycol,
Viola Tricolor Extract, Malva Sylvestris (Wild Mallows) Extract, Arctium Lappa (Burdock) Leaf Extract*, Sambucus Nigra (Black Eiderberry) Flower Extract, Methylpropanediol, Caprylyl Glycol, Urea, Panthenol, Lactic acid, Phenoxyethanol, coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Parfum, Citral, Linaloool, Limonene.
 

bielenda-zielona-herbata-krem-na-dzien

Bielenda Zielona Herbata Matujący krem na dzień

Powiem Wam, że jak go kupowałam, to nie pokładałam w nim dużych nadziei. Ale to naprawdę najfajniejszy krem na dzień, jakiego używałam w tym roku i już mi go brakuje. Ma fajną żelową konsystencję, szybko się wchłania, dobrze nawilża, matuje, powoduje, że wypryski szybciej znikają.    
Cena: 18,19zł za 50ml
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Betaine, Caprylic/ Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Biossacharide Gum-4, Nylon 6/12, Camelia Sinesis (Green Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Allantoin, Ascorbyl Palmitate, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/ Methylpenta decene, Tocopherol, Beta- Sotosterol, Squalane, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Sodium Polyacrylate, ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 19140, CI 42090
 

mokosh-serum-do-twarzy-pomarancza

Mokosh Ujędrniające serum do twarzy pomarańcza

Właśnie leci do mnie kolejne opakowanie tego serum, bo strasznie mi go brakowało. Świetnie nawilżało, poprawiało stan mojej cery (zniknęły grudki, skóra była gładsza, ładniejsza, przestały wyskakiwać mi wypryski), a do tego pięknie pachniało, więc używanie go było naprawdę przyjemne.

Cena: 69,90zł
Gdzie kupiłam: Cocolita
Skład: Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Oeonthera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract, Opuntia Ficus-Indica Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Limonene, Linalool, Citral 
 
 
 

Maski w płachcie

Odkrycie maseczek w płachcie zmieniło moje podejście do tej części pielęgnacji. Nie to, żebym wcześniej nie lubiła masek, ale ich nakładanie, zmywanie, czyszczenie umywali często mnie irytowało i rezygnowałam z tego etapu. A tu tylko nakładamy płachtę, relaksujemy się, ściągamy jednym ruchem i już. Mogłyby być jedynie trochę tańsze, ale nie można mieć wszystkiego.

Maski w płachcie - moje top 4

gabka-blend-it

Gąbeczki do makijażu Blend It!

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o gąbkach o makijażu, uznałam, że to jakiś przereklamowany produkt i pędzle w zupełności mi starczą. Ale kiedy zewsząd słyszałam pochwały, postanowiłam wypróbować Blend It i przepadłam. Obecnie nie wyobrażam sobie robienia makijażu bez nich. Podkład nakłada się mega szybko i wygląda o niebo bardziej naturalnie. Wiem, że sporo osób narzeka, że szybko się niszczą i mają je ok. miesiąca, ale moje wytrzymują bez zarzutu jakieś pół roku, a miałam już 3. Jasnoniebieska faktycznie delikatnie popękała mi przy jakimś 4 użyciu, ale to drobne pęknięcia, które nijak nie wpływają na działanie i nie powiększyły się przez ostatnie 4 miesiące.

Cena: 24,90zł
Gdzie kupiłam: Minti Shop

Gąbki Blend It! - recenzja 


Pędzle Zoeva

Bez pędzli marki Zoeva też już nie wyobrażam sobie makijażu. Mam komplet 15 pędzli z ich podstawowej serii i uwielbiam je. Jakość genialna, są mega mięciutkie, włosie nie wypada, a makijaż nimi to sama przyjemność.

Pędzle bez których nie wyobrażam sobie makijażu

annabelle-minerals-podklad-kryjacy

Annabelle Minerals Mineralny podkład kryjący

To chyba moje największe zaskoczenie roku. O podkładach mineralnych słyszałam zawsze dużo dobrego, ale że lubię dobre krycie, to uznałam, że to nie dla mnie. No bo wiecie, jak taki w sumie puder, może mi porządnie wszystko zakryć? A może. Powiem Wam, że ten podkład kryje lepiej niż część płynnych, które posiadam, całkiem nieźle radzi sobie z moimi cieniami pod oczami (bo używam go i tak), a na dodatek jest ultra lekki i w ogóle nie czuć go na twarzy. Do tego jest bardzo wydajny. Zaczęłam od próbek i 1g słoiczek starczył mi na około 1 miesiąc używania (a kosztuje 9zł). Zdradzę Wam, że udało mi się ostatnio upolować zestaw Get Set, w którego skład wchodzą próbki różów, korektorów, pudrów, cieni i primera i chyba znowu będzie miłość.

Cena: 34,90zł za 4g
Gdzie kupiłam: Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Titanium Dioxide, Mica, Iron Oxides, Zinc Oxide

Ulubieńcy lipca 2017

bell-hypoallergenic-roz-do-policzkow, neauty-minerals-mineralny-roz-do-policzkow

Bell Hypoallergenic Róż do policzków nr 01

Od kiedy go kupiłam, jest w użyciu prawie codziennie. Ma piękny odcień, bardzo naturalny, do tego jest średnio napigmentowany, więc nawet w pośpiechu nie zrobię sobie nim plam. Naprawdę Wam polecam.

Cena: 18,49zł 
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Talc, Mica, Magnesium Stearate, Isocetyl Stearoyl Stearate, Octyldodecyl Stearate, Sodium Stearyl Fumarate, Jojoba Esters, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Caprylyl Glycol, Hexylene Glycol, PEG-8, Citric Acid, Phenoxyethanol, [May contain +/- CI 15850 (Red 7 Lake), CI 19140 (Yellow 5 Lake), CI 42090 (Blue 1 Lake), CI 45410 (Red 27 Lake), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77742 (Manganese Violet), CI 77891 (Titanium Dioxide)
 
 

Neauty Minerals Róż do policzków Rhubarb Wine

To mój drugi ulubieniec, ale już trudniejszy w obsłudze. Jest bardziej napigmentowany i można zrobić nim plamy. Ale odcień wszystko wynagradza. Jest trochę bardziej różowy niż ten z Bell, ale dalej wygląda bardzo naturalnie.  

Cena: 20zł za 2g
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Mica, CI 77891, [+/-] CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77742
 
 
too-faced-chocolate-soleil, nabla-gotham
 

Nabla Bronzer do twarzy Gotham

Długo nie używałam bronzerów, jakoś nie mogłam ich opanować. Aż nie dorwałam się do bronzera Nabli w odcieniu Gotham. Jaki on jest łatwy w obsłudze. Ma dosyć jasny odcień, który niby jest na twarzy ledwie widoczny, ale i tak daje bardzo ładny kontur. Jak pomalujecie tylko jeden policzek, to naprawdę widać różnicę. Mój ulubieniec na co dzień, którym nie da się zrobić sobie krzywdy. Jeśli macie problem z doborem odcienia do konturowania, to bierzcie ten, na pewno będziecie zadowoleni.

Cena: 45,90zł za 3,5g wkład
Gdzie kupiłam: Minti Shop
Skład: Talc, Mica, Squalane, Zinc Stearate, Diisopropyl Sebacate, Capryloyl Glycine, Undecylenoyl Glycine, Tocopherol, Silica, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Gardenia Tahitensis Flower, Tin Oxide, Alumina, Limonene, Linalool, Parfum (Fragrance). +/− (may contain): CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 - CI 77492 - CI 77499 (Iron Oxides), CI 77742 (Manganese Violet), CI 77007 (Ultramarines), CI 16035 (Red n.40 Lake), CI 15850 (Red 7 Lake, Red 6), CI 19140 (Yellow 5 Lake)

Too Faced Chocolate Soleil Bronzer do twarzy Medium/Deep

Jak już oswoiłam się z bronzerami, to zaczęłam sięgać też po cieplejsze odcienie, które wcześniej mnie przerażały. Ten z Too Faced używam i do konturowania i do ocieplania twarzy i świetnie sprawdza się w tej roli. Odcień mógłby być dla mnie minimalnie za ciemny, dlatego nakładam go w niewielkiej ilości i wygląda ok. Pachnie też bardzo czekoladowo, co dla mnie nie jest plusem, ale wiem, że wielu osobom przypadnie ten zapach do gustu.

Cena: 139zł za 10g (ja mam miniaturkę 4g)
Skąd mam: wygrałam w rozdaniu
Skład: Talc, Mica, Ethylhexyl Palmitate, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Zinc Stearate, Boron Nitride, Sodium Saccharin, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Silica, Benzyl Benzoate, Flavor (Aroma), Theobroma Cacao (Cocoa) Fruit Powder, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Benzyl Alcohol. ( /-): Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499), Manganese Violet (CI 77742)


Ulubieńcy listopada

zoeva-cocoa-blend

Zoeva Paleta cieni Cocoa Blend

Jak ja ją uwielbiam! Kolorystyka to miazga, nie ma chyba na rynku paletki, której kolorystyka podobałaby mi się bardziej. Pigmentacja jest świetna, cienie się nie osypują (minimalnie w opakowaniu, ale ani trochę przy malowaniu). Sięgam po nią praktycznie za każdym razem, jak wykonuję makijaż oczu. Opakowanie jest papierowe, ale naprawdę dobrze wykonane.  Jedyne czego mi w niej brakuje, to lusterko, ale to taka pierdoła.

Cena: 89,90zł
Skąd mam: dostałam na urodziny

sephora-cream-lip-stain, golden-rose-smart-lips

Sephora Cream Lip Stain Matowa pomadka nr 13

Mój matowy ulubieniec zeszłego roku. Bardzo komfortowa, praktycznie nie wysuszała ust, długo się utrzymywała, a ten kolor - cudo. Pasuje do wszystkiego. Obecnie zdetronizował ją nudziak Rimmela Stay Matte, ale i tak należy do moich ulubionych matowych pomadek.

Cena: 45zł 
Gdzie kupiłam: Sephora 

Golden Rose Smart Lips Pomadka w kredce nr 07

Natomiast kiedy moje usta są zbyt wysuszone, to sięgam po Smart Lips. Nie dość, że ładnie wygląda na ustach, delikatnie błyszczy, fajnie kryje, to jeszcze nawilża usta. Zaopatrzyłam się w dwa kolejne kolory i regularnie po nie sięgam.

Cena: 14,90zł
Gdzie kupiłam: stoisko Golden Rose
Skład: PPG-3 Hrogenated Castor Oil, Euphorbia Cerifera Cera, Ethylhexyl Hydroxystearate, Olus Oil, Hydrogenated Polyisobutene, Synthetic Beeswax, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Rosinate, Copernicia Cerifera Cera, Phytosteryl/Octyldodecyl Lauroyl, Glutamate, Synthetic Wax, Parfum, Ozokerite, Polybutene, Isononyl Isononanoate, Tocopheryl Acetate, Sorbic Acid, Ethylene/Va copolymer, Olea Europaea Oil, Unsaponifiables, Phenoxyethanol, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Hydroxycitronellal, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Geraniol, Linalool, Citral, Synthetic Fluorphlogopite, Alumina Może również zawierać: Mica, CI 77891, CI 77491, CI 77499, CI 77492, CI 17200, CI 45410, CI 42090, CI 15985, CI 19140, CI 15850, CI 16035, CI 75470, Tin Oxide
 
Starałam się streszczać, jak mogę, ale i tak wyszedł mi przydługi post. Mam nadzieję, że daliście radę, dobrnąć do końca ;) Znacie któregoś z moich ulubieńców i lubicie go tak jak ja?

Nowości grudniowo-styczniowe

Nowości grudniowo-styczniowe

Ostatnio dosyć mocno skupiałam się na zużywaniu kosmetyków, dokupowałam właściwie tylko dezodoranty, żele pod prysznic, a resztę wyciągałam z zapasów. Ale zapasy w końcu się porządnie skurczyły i mogłam wybrać się na zakupy, a że trochę nowości mi się zebrało, to pomyślałam, że pokażę Wam, co fajnego kupiłam.

skinfood-maska-w-plachcie, organic-shop-peeling, kamien-peelingujacy, yope-mydlo-w-plynie-werbena

Prezenty

Zaczniemy jednak nie od moich zakupów, tylko od prezentów bożonarodzeniowych od przyjaciółek. 
Dostałam maseczkę w płachcie z pieprzycą peruwiańską marki Skinfood, która ma wygładzać i napinać skórę. Maseczki w płachcie uwielbiam, więc bardzo mnie ucieszyła. Nie zabrakło peelingów, które też bardzo lubię. Jeden to peeling solny Organic Shop wzbogacony o cukier trzcinowy i sól morską - od dawna chodziły za mną te peelingi. A drugi to fajna nowinka - kamień peelingujący Pierre de Plaisir. Jeszcze go nie testowałam, bo przed pierwszym użyciem, trzeba go moczyć mydłem w płynie przez 8 godzin, o czym wiecznie zapominam :D Ale na pewno w końcu się ogarnę. 
Dostałam też mydło w płynie Yope o zapachu werbeny. Ogólnie lubię te mydła, chociaż miód z bergamotką w ogóle nie przypadł mi do gustu i zużywałam w mękach :D Werbena na szczęście zapowiada się dużo przyjemniej.

golden-rose-smart-lips, golden-rose-matowy-puder, golden-rose-rich-color, golden-rose-metaliczny-cien-do-powiek, golden-rose-maskara-do-brwi

Golden Rose

Kolorówki tak naprawdę nie potrzebowałam, ale miałam do wykorzystania zniżkę -25% za nazbieranie pieczątek. A że ważność mijała mi pod koniec stycznia, to nie mogłam nie skorzystać. Wzięłam 2 pomadki Smart Lips w nudziakowych kolorach 02 i 04. Bardzo przyjemnie się je nosi, są mega komfortowe na ustach. Kończy mi się też żel do stylizacji tej marki, który jest świetny, ale ma ciut za ciepły kolor, więc tym razem postawiłam na przyciemniającą maskarę do brwi w kolorze 03. Kolor jest świetny, produkt fajnie wypełnia brwi, ale nie utrwala prawie wcale. Natomiast producent tego nie zapewnia, więc pretensji nie mam. 
Dużo dobrego słyszałam też o matującym pudrze transparentnym, więc oczywiście musiałam go wziąć - pierwsze wrażenia bardzo na plus, jest mocno zmielony, nie daje efektu pudrowości, dobrze utrwala makijaż.
Nie mogło też zabraknąć lakieru do paznokci - tym razem Rich Color w odcieniu 31.
A na koniec wisienka na torcie, czyli metaliczny cień do powiek w płynie w kolorze 104, czyli pięknym różowym złocie. Cudeńko, konsystencja też jest świetna, ale na oczach jeszcze nie testowałam.

ecolab-pianka-gleboko-oczyszczajaca, catrice-liquid-camouflage-005, gabka-konjac, anwen-maska-do-wlosow

Drogeria Pigment

Skorzystałam też z darmowej dostawy w Pigmencie. Moja gąbka Konjac już się trochę zestarzała, więc kupiłam nową sztukę z różową glinką. Bardzo lubię jej używać w wieczornej pielęgnacji, chociaż jestem w tym trochę nieregularna. 
Ostatnio do mycia twarzy używam żelu węglowego Carbo Detox z Bielendy, ale że przy stosowaniu 2 razy dziennie wysusza mi trochę buzię, to do porannego mycia kupiłam piankę do twarzy Ecolab głębokie oczyszczanie - zdecydowałam się na skierowaną do cery problematycznej i tłustej, bo czytałam, że i tak jest delikatna i faktycznie tak jest. 
Kupiłam też korektor pod oczy Liquid Camouflage Catrice w odcieniu 005 - korektor z gąbeczką z Maybelline jednak nie kryje wystarczająco moich dużych cieni pod oczami, więc wróciłam do mojego pewniaka. Postanowiłam wypróbować nowy odcień, który bardzo mi się podoba - jest jaśniutki i żółty. 
Dorzuciłam też saszetki z maską do włosów Anwen do włosów średnio- i wysokoporowatych. Dużo dobrego o nich słyszałam, a nie mogę się zdecydować, która wersja będzie odpowiedniejsza dla moich włosów. Robiłam oczywiście test na stronie Anwen, ale przy kilku odpowiedziach miałam wątpliwości, dlatego uznałam, że najlepiej będzie po prostu sprawdzić po efektach na włosach.
Dostałam też próbki kremu BB skin79 i kremu Bentona. No i oczywiście cukierki :D

mincerpharm-vitac-infusion-krem-pod-oczy, evree-cannabis-lemon, cettua-maska-w-plachcie, pomadka-rimmel-stay-matte

Drogeria Hebe

Do Hebe wybrałam się po krem pod oczy MincerPharm z serii Vita C Infusion. Mam już 2 produkty z tej serii (mikrodermabrazję i krem do rąk) i świetnie mi się sprawdzają, więc mam nadzieję, że i na tym kosmetyku się nie zawiodę. Udało mi się go upolować w promocji -40%, a że promocji było sporo więcej, to w moim koszyku wylądował też krem do rąk Cannabis & Lemon Evree (pierwsze wrażenia bardzo pozytywne) i maseczka w płachcie Cettua w wersji rozświetlającej. Miałam ją już kilka razy i bardzo lubię. 
To niestety nie była moja jedyna wizyta w Hebe w tym miesiącu, ale nic nie poradzę na to, że mają takie fajne promocje. Skusiłam się na matową pomadkę w płynie Stay Matte Rimmel w kolorze 200 (jakbym miała mało pomadek) i na zestaw skarpetek złuszczających z parafinowym zabiegiem do stóp z L'biotici. Skarpetki już miałam i są naprawdę spoko.

prostownica-remington-wet-2-straight, lirene-skarpetki-zluszczajace, rimmel-stay-matte-pomadka

Rossmann, Neonet

Poszłam do Rossmanna po ręczniki papierowe i gąbki do naczyń, a zupełnie przypadkiem natknęłam się na promocję na skarpetki złuszczające Lirene, więc oczywiście, że wzięłam. Chodząc dalej zobaczyłam, że i w Rossmannie pomadki Rimmela Stay Matte są w promocji, a że bardzo mi się spodobały, to wzięłam jeszcze kolor 700 (serio, przechodzę na pomadkowy odwyk). Myślałam nad nim też w Hebe, ale obawiałam się, że będzie dla mnie trochę za jasny. Na szczęście bardzo mi pasuje i jestem mega zadowolona, że jednak się skusiłam.

Moja stara prostownica do włosów wyzionęła ducha, więc musiałam kupić jakąś nową. Prostuję głównie grzywkę, więc zależało mi, żeby nie kosztowała bardzo dużo, ale chciałam coś porządnego. Ostatecznie zdecydowałam się na Remingtona S7300 Wet 2 Straight i na razie jestem bardzo zadowolona. Ma regulację temperatury, cyfrowy wyświetlacz, można nią prostować wilgotne włosy, ma ceramiczne płytki pokryte mikroskładnikami odżywczymi, które zapobiegają kręceniu się włosów, a to wszystko za 119zł. Wcześniej miałam jakąś bardzo tanią z supermarketu, więc ta strasznie mnie cieszy, bo już jednak jest bardziej profesjonalna :D

I co sądzicie o moich zakupach i prezentach? Znacie coś z moich nowości? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać, jak się Wam sprawdzają.
Denko grudzień 2017 - dużo fajnych produktów.

Denko grudzień 2017 - dużo fajnych produktów.

Trochę mnie tu nie było, ale ostatnio pochłaniała mnie przeprowadzka. Myślałam, że pójdzie nam sprawniej, ale jednak ciut się przeciągnęło. Okazało się, że mamy jeszcze więcej rzeczy, niż się spodziewałam, dlatego cieszę się, że ostatnio mniej kupowałam, a więcej zużywałam kosmetyków. A skoro o zużywaniu mowa, to dzisiaj mam Wam do pokazania produkty, które wykończyłam w grudniu. Poszło mi naprawdę nieźle, bo wyrzuciłam aż 20 kosmetyków. Dlatego już nie przedłużam, przejdźmy do konkretów.

paese-olej-z-baobabu

Paese Olej z Baobabu

Olej ten ma właściwości nawilżające, odżywiające, wygładzające.. Kupiłam go, kiedy miałam tak przesuszoną skórę pod oczami, że aż mnie piekła. Szybko dał mi ulgę, ładnie nawilżył skórę. Zużyłam go też do zmywania makijażu, do czego sprawdził się nieźle, ale powiem Wam, że jednak czyste oleje nie są dla mnie w tej roli tak przyjemne jak np. balsam myjący Czarszki.
Ogólnie jedyne co mi się w nim nie podobało to zapach, ale to akurat pierdoła.

Cena: 32zł za 15ml
Gdzie kupiłam: któraś drogeria internetowa, ale nie pamiętam jaka
Skład: Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil

bielenda-matujacy-krem-na-dzien-zielona-herbata, bielenda-zielona-herbata

Bielenda Matujący krem na dzień Zielona Herbata

Bardzo go lubię, ma fajną żelową konsystencję, dobrze nawilża, łagodzi wypryski, matuje. A do tego kosztuje grosze. Na pewno jeszcze do niego wrócę.

Cena: 18,19zł za 50ml
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Betaine, Caprylic/ Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Biossacharide Gum-4, Nylon 6/12, Camelia Sinesis (Green Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Allantoin, Ascorbyl Palmitate, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/ Methylpenta decene, Tocopherol, Beta- Sotosterol, Squalane, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Sodium Polyacrylate, ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 19140, CI 42090

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Maybelline Tusz do rzęs The Falsies Push Up Angel

Kolejny fajny produkt. Ładnie rozdzielał rzęsy, wydłużał, trochę pogrubiał, nie osypywał się. Chętnie do niego wrócę.


Cena: 38,99zł
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua / Water / Eau Synthetic Beeswax Glyceryl Stearate Polyurethane-35 Paraffin Acacia Senegal Gum Stearic Acid Vp/Eicosene Copolymer Ethylene/Acrylic Acid Copolymer Polybutene Butylene Glycol Palmitic Acid Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax / Cire De Carnauba Aminomethyl Propanediol Phenoxyethanol Hydroxyethylcellulose Caprylyl Glycol Potassium Sorbate Tocopheryl Acetate Myristic Acid Ascorbyl Palmitate Glycerin Silica Propylene Glycol Laureth-21 PEG-40 Hydrogenated Castor Oil Pvp Methylparaben Sodium Benzoate Sodium Dehydroacetate Prunus Avium Flower Extract / Sweet Cherry Flower Extract Citric Acid
rimmel-lasting-finish, rimmel-podklad-do-twarzy-lasting-finish

Rimmel Podkład do twarzy Lasting Finish nr 100

Mój drogeryjny ulubieniec. Ma ładny, beżowy odcień, nie oksyduje, dobrze kryje, długo trzyma się na twarzy. Mam teraz Match Perfection i jednak nie jest tak fajny jak Lasting Finish, bo ma mniejsze krycie (dla niektórych może to być zaleta). Bardzo ciekawił mnie też Breathable, ale 100 ma paskudny, pomarańczowy odcień, więc sobie odpuściłam. Na pewno zagości u mnie jeszcze nie raz.

Cena: 40,99zł za 30ml (w necie znajdziecie je nawet o połowę tańsze)
Gdzie kupiłam: Super-Pharm

douglas-naturals-sensitive-skin-face-cream-day

Douglas Naturals Krem na dzień z olejem arganowym

Miniaturkę tego kremu znalazłam w kalendarzu Douglasa z 2016. Całkiem przyjemny krem, dobrze nawilżał, ale szału nie robił. Drażnił mnie też jego zapach. Nie kupiłabym go ponownie.

Cena: 119zł za 50ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa z 2016r.
Skład:  Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil*, Pongamia Glabra Seed Oil*, Titanium Dioxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii Butter*, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Lecithin Hydrogenated, Glycerin, Sorbitol, Zingiber Officinale Water, Hydrogenated Coco-Glycerides, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Citrate/Lactate/Linoleate/Oleate, Camellia Sinensis Leaf Water*, Sodium PCA, Sodium Levulinate, Xanthan Gum, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Caprylate, Sodium Anisate, Stearic Acid, Alumina, Parfum**, Limonene**, Linalool**, Citral**
* ingredients from certified organic agriculture
** natural essential oils 

mizon-dust-clean-up-deep-cleansing, mizon-maska-w-placie, mizon-maska-w-plachcie


Mizon Maska w płacie Dust Clean Up Deep Cleansing

W końcu jakiś produkt Mizona, który przypadł mi do gustu. To bąbelkująca maseczka, która nadaje się do zmywania makijażu, ale ja jej użyłam na gołej twarzy. Sprawdziła się naprawdę fajnie. Dobrze oczyściła skórę, która była gładka i przyjemna w dotyku. Wydaje mi się, że maski bąblujące ze skin79 są jednak trochę lepsze.

Cena: ok. 16zł
Skąd mam: znalazłam w którymś z pudełek Liferia
Skład: Water, Glycerin, Methyl Perfluorobutyl Ether, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates Copolymer, Disodium Cocoamphodiacetate, Hexylene Glycol, LaurylGlucoside, Potassium Cocoyl Glycinate, Sodium Chloride, Hydroxyacetophenone, Potassium Cocoate, Allantoin, Saccharide Isomerate, Sodium PCA, MoringaPterygosperma Seed Extract, Origanum Vulgare Leaf Extract, Chamaecyparis Obtusa Leaf Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Lactobacillus/SoybeanFerment Extract, Portulaca Oleracea Extract, Cinnamomum Cassia Bark Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Polyquaternium-10, Urea, Citric Acid,Lactic Acid, Glycolic Acid, Butylene Glycol, Sodium Citrate, Arginine, Disodium EDTA, Parfum, 1,2-Hexanediol 

douglas-maska-do-twarzy-aqua-focus-moisturising-snow-mask

Douglas Maseczka do twarzy Aqua Focus Moisturising Snow Mask

Maseczka wystarczyła mi na jedno użycie. Miała konsystencję bardzo gęstego kremu, fajnie nawilżyła skórę, buzia była po niej mega gładka.

Cena: nie znalazłam tej maski na stronie Douglasa
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: miałam w książeczce dołączonej do kalendarza, ale zgubiłam ją przy przeprowadzce, a w necie nie znalazłam

efektima-platki-pod-oczy-hialulift

Efektima Płatki pod oczy Hialu-Lift

Beznadziejne. Nie dość, że totalnie nic nie zrobiły, to jeszcze ciągle spadały, trochę drażniły skórę pod oczami. Nie polecam.

Cena: 5,49zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua, Hydrolyzed Soy Protein, Niacinamide, Panthenol, Sodium Benzoate, Propylene Glycol, Algae Extract, Hyaluronic Acid, Beta-Glucan, Allantoin, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Ascorbic Acid, Sodium Heparin, Carbomer, Disodium Edta, Vitis Vinifera Fruit Extract, Rose Flower Oil, Tocopherol, Iodopropynyl Butylcarbamate, Gold, Polysorbate 20 

skin79-all-that-black, skin79-maska-w-placie, skin79-maska-w-plachcie

skin79 Maseczka w płacie All that black

Świetna. Naprawdę dobrze oczyściła skórę, zwęziła pory (ale długo się to nie utrzymało), twarz była rozjaśniona, miękki i przyjemna w dotyku. Jedyne co mi przeszkadzało, to za małe otwory na oczy. Chętnie kupię ponownie.

Cena: 15zł (obecnie w promocji za 9,90zł)
Gdzie kupiłam: strona skin79
Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Dipropylene Glycol, Niacinamide, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Methyl Gluceth-20, Methylparaben, Panthenol, Allantoin, Arginine, Carbomer, Octyldodeceth-16, Dipotassium Glycyrrhizate, Sodium PCA, Xanthan Gum, Hydroxyethylcellulose, Ethylhexylglycerin, Sodium Hyaluronate, Charcoal Powder, Fragrance(Parfum), Disodium EDTA, Oryza Sativa (Rice) Extract, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Extract, Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, Achillea Millefolium Extract, Alchemilla Vulgaris Extract, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Phenoxyethanol, Primula Veris Extract, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract, Veronica Officinalis Extract, Sodium Nitrate, Disodium Phosphate, Polysorbate 60, Sodium Phosphate, Glyoxal

douglas-les-delices-zel-pod-prysznic

Douglas Les Delices Żel pod prysznic Raspeberry Macaroon

Miniaturka wystarczyła mi na 2-3 użycia. Całkiem ok żel. Pachniał jak malinowa mamba, nie wysuszał skóry. Raczej bym nie kupiła pełnej wersji, bo nie przepadam za zapachem malin, ale nie mogę mu nic zarzucić.

Cena:  19,90zł za 300ml, miałam 10ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: miałam w książeczce dołączonej do kalendarza, ale zgubiłam ją przy przeprowadzce, a w necie nie znalazłam

douglas-les-delices-tabletka-do-kapieli

Douglas Les Delices Musująca tabletka do kąpieli Cotton Candy

Obawiałam się trochę, że zapach będzie bardzo mdły, ale był naprawdę przyjemny. Tabletka też ładnie zabarwiła wodę. Zdecydowanie umiliła mi kąpiel. Na pewno też nie wysuszyła mi skóry, wydaje mi się, że delikatnie ją nawilżyła, ale nie jestem pewna.

Cena: 9,90zł za 25g
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Monosodium Citrate, Maltodextrin, Sucrose, PEG-150, Parfum, Talc, Hydrated Silica, CI 77891, CI 17200
douglas-les-delices-peeling-do-ciala

Douglas Les Delices Peeling do ciała Raspberry Macaroon

Rozczarował mnie ten peeling. Drobinki w ogóle nie ścierały, bardziej to działało jak zwykły żel pod prysznic.

Cena: 34,90zł za 200ml,miałam 10ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Phenoxyethanol, Parfum, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Carbomer, Sodium Benzoate, Triethanolamine, Denatonium Benzoate, Citric Acid

nacomi-arganowy-krem-pod-oczy
 

Nacomi Arganowy krem pod oczy

Świetny krem. Bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami, wypełnia drobne zmarszczki, ciut rozjaśnia cienie pod oczami. Na pewno jeszcze go kupię.

Cena: ok. 25zł za 15ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glycerin, Panthenol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid

evree-tonik-do-twarzy, evree-magic-rose

Evree Tonik do twarzy różany

Jak widzicie, do kosza poszło aż pół opakowania. Nie dlatego, że go nie lubię, ale inteligentnie otworzyłam aż 3 różne toniki na raz, a że ten jako jedyny znałam, to używałam go najrzadziej i nie dałam rady zużyć w ciągu tych 6 miesięcy. A akurat w przypadku produktów do twarzy bardzo przestrzegam, żeby nie mieć ich otwartych dłużej niż zaleca producent. Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo wspaniale łagodzi, daje uczucie ulgi, nawilża. Zdecydowanie lubię.

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/Water, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Panthenol, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Geraniol, Citronellol

↪  Evree Różany tonik do twarzy


idea-toscana-szampon-do-wlosow, idea-toscana-normalizujacy-szampon-do-wlosow


Idea Toscana Normalizujący szampon do włosów

Świetny. Doprowadził moje włosy do ładu, pięknie się po nim układały, mniej puszyły, były dłużej świeże. Zdecydowanie jeszcze kiedyś go kupię.


Cena: 13zł za 50ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Water/Eau), Sodium Coceth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Olea europaea (Olive) Fruit Oil*, Rheum palmatum (Rhubarb) Root Extract, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Citric Acid, Juniperus mexicana (Texas Cedarwood) Wood Oil, Eugenia caryophyllus (Clove) Leaf Oil, Cinnamomum zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Thymus vulgaris (Thyme) Leaf Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Abies sibirica (Fir) Needle Oil, Citrus aurantium dulcis (Orange) Peel Oil Expressed, Pogostemon cablin (Patchouli) Leaf Oil, Mentha piperita (Peppermint) Oil, Canarium luzonicum (Elemi) Gum Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Oil, Myroxylon balsamum pereirae (Peru Balsam) Balsam Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Extract, Thuja occidentalis (Cedar) Leaf Oil, Salvia officinalis (Sage) Oil, Cistus ladaniferus (Labdanum) Resin, Ferula galbaniflua (Galbanum) Resin Oil, Limonene, Eugenol.


marion-detox, marion-żel-micelarny

Marion Żel micelarny z aktywnym węglem i pędami bambusa

Bardzo fajny produkt. Dobrze oczyszczał twarz, nie wysuszał, skóra była po nim bardziej promienna. Jedyny minus to drobinki. Nie zrobiły mi nigdy krzywdy, ale zawsze się bałam, że wpadną mi do oka. Gdyby nie to, na pewno bym do niego wróciła, a tak to nie wiem, szczerze mówiąc.

Cena: ok. 10zł za 150ml
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Glycerin, Trehalose, Panthenol, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Laureth Sulfate, Phenoxyethanol, Gypsophila Paniculata Root Extract, Carbomer, Citrus Paradisi Fruit Extract, Xanthan Gum, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Carbon Black, Bambusa Vulgaris Leaf/Steam Extract, Propylene Glycol Dicaprylate?Dicaprate, Allantoin, Ethylhexylglycerin, Microcrystalline Cellulose, Lactose, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Sodium Benzoate, DMDM_Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
cosnature-odzywka-do-wlosow, cosnature-odzywka-do-wlosow-z-awokado

Cosnature Odżywka do włosów z awokado i migdałami

Bardzo fajna. Włosy po jej użyciu są miękkie, ładniej się układają, mniej puszą. Pewnie jeszcze do niej wrócę, szczególnie, że odżywki z Cosnature są już dostępne w Hebe.

Cena: 19,99zł za 200ml
Skąd mam: koleżanka kupiłam mi w Niemczech
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Persea Gratissima Oil,  PCA Glyceryl Oleate, Olus Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Xanthan Gum, Citric Acid, Parfum, Linalool, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate

 Cosnature Odżywka z dziką różą i odżywka z awokado i migdałami

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow,

Garnier Fructis Szampon do włosów Grow Strong

Fajny szampon. Dobrze doczyszczał włosy, faktycznie je wzmacniał, a do tego genialnie pachniał. Na pewno jeszcze kiedyś go kupię.

Cena: 12,99zł za 400ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulfate, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Amodimethicone, PPG-5-Ceteth-20, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Coco-Betaine, Sachcarum Officinarium Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Trideceth-6, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, 2- Oleamido-1,3- Octadecanediol, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Carbomer, Pyridoxine HCI, Pyrus Malus Water/ Apple Fruit Water, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Citrus Limon Peel Extract/ Lemon Peel Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Parfum/Fragrance (F.I.L. C191235/1)


Isana Pianka pod prysznic Lemon Taste

Pianka ma konsystencję chyba taką samą jak te z Balei, czyli fajną i gęstą. Bardzo przyjemnie się jej używało, nie wysuszała skóry. Troszkę rozczarował mnie zapach, bo oczekiwałam, że będzie bardziej kwaśny, energetyczny, a był raczej słodki, jak ciastka o smaku cytrynowym. Natomiast był i tak przyjemny. Na pewno wrócę do niej i mam nadzieję, że Isana wyda jeszcze kilka zapachów.

Cena: 6,99zł za 200ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Butane, Propane, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Glyceryl  Oleate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Citric Acid, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citral, Limonene, Linalool, CI 47005

douglas-les-delices-mleczko-do-ciala

Douglas Les Delices Mleczko do ciała Toffee Apple

To produkt, który trzeba chwilę wmasowywać, żeby się wchłonął. Ogólnie przyjemnie nawilżał ciało, bardzo ładnie pachniał, ale jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił. Miniaturka wystarczyła mi na niecałe 3 użycia.

Cena: 29,90zł za 300ml, miałam 10ml
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglasa 2017
Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Se, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Cetyl Palmitate, Parfum, Phenoxyethanol, Vitis Vinifera Seed Oil, Xanthan Gum, Disodium Edta, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Ethylhexylglycerin, Myristic Acid, Denatonium Benzoate, CI 17200, CI 19140, CI 28440

colab-sheer-invisible, colab-suchy-szampon-do-wlosow
 

Colab Suchy szampon do włosów Sheer + Invisible

Lubię ten szampon. Nie bieli tak włosów jak Batiste. 2 razy zdarzyło mi się, żeby rozjaśnił mi włosy, ale i tak nie były aż tak białe, jak w przypadku Batiste i szybko dało się je doprowadził do porządku. Dobrze odświeżał włosy. Pewnie jeszcze kiedyś go kupię, ale w innej wersji zapachowej.

Cena: nie pamiętam dokładnie, ale poniżej 20zł - obecnie jest w promocji i kosztuje ok. 9zł
Gdzie kupiłam: Hebe
Skład: Butane, Isobutane, Propane, Alcohol Denat., Aluminum Starch Octenylsuccinate, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool
Ufff, to by było na tyle. Podziwiam tych, którzy dotrwali do końca :D

Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger