Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz do rzęs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz do rzęs. Pokaż wszystkie posty
Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow, pedzel-do-rozu-real-techniques, maybelline-tusz-do-rzes-push-up-angel, alma-k-krem-do-rak, bielenda-green-tea-krem-na-dzien

Wydawało mi się, że we wrześniu nie udało mi się zebrać 5 ulubionych kosmetyków. Myślałam, że używam samych rzeczy, które już Wam pokazywałam w ulubieńcach, a nie chcę dublować. Ale okazało się, że bez problemu znalazłam kilka nowinek, które świetnie się sprawdziły. 

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow, szampon-wzmacniajacy

Garnier Fructis, Grow Strong, Szampon do włosów

Mega fajny szampon. Pachnie bardzo, ale to bardzo przyjemnie jabłkiem, zapach długo utrzymuje się na włosach. Świetnie domywa, a dodatkowo moje włosy wyglądają po nim trochę lepiej. To nie jest jakaś spektakularna różnica, ale że rzadko kiedy widzę jakiekolwiek efekty pielęgnacyjne po szamponie, to i tak jestem pod wrażeniem. Faktycznie wypada mi po nim mniej włosów, ale ja nigdy nie miałam z tym problemu, więc nie wiem, czy sprawdziłby się u osób, którym włosy wypadają w dużej ilości. Ale kosztuje tak niewiele, że warto wypróbować.

Cena: 12,99zł za 400ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulfate, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Amodimethicone, PPG-5-Ceteth-20, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Coco-Betaine, Sachcarum Officinarium Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Trideceth-6, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, 2- Oleamido-1,3- Octadecanediol, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Carbomer, Pyridoxine HCI, Pyrus Malus Water/ Apple Fruit Water, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Citrus Limon Peel Extract/ Lemon Peel Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Parfum/Fragrance (F.I.L. C191235/1)

bielenda-zielona-herbata, bielenda-green-tea, bielenda-matujacy-krem-na-dzien

Bielenda, Zielona herbata, Matujący krem na dzień 

Lubię używać na dzień kremów o żelowej konsystencji. Seria z zieloną herbatą mega mnie ciekawiła, więc jak okazało się, że różowy krem Miya mnie podrażnia i potrzebuję nowego kosmetyku, postanowiłam wypróbować tę nowość. Sprawdza się naprawdę fajnie. Dobrze nawilża, matuje, nadaje się pod makijaż. Na pewno niedługo wrzucę Wam recenzję tego kremu.

Cena: 18,19zł za 50ml
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Betaine, Caprylic/ Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Biossacharide Gum-4, Nylon 6/12, Camelia Sinesis (Green Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Allantoin, Ascorbyl Palmitate, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/ Methylpenta decene, Tocopherol, Beta- Sotosterol, Squalane, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Sodium Polyacrylate, ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 19140, CI 42090

alma-k-krem-do-rak, alma-k-dead-sea-minerals

Alma K, Dead Sea Minerals, Ochronny krem do rąk 

Jeśli jeszcze nie wiecie, to poszukuję kremu idealnego - szybko wchłaniającego się, nie zostawiającego filmu na dłoniach, dobrze nawilżającego. Ten prawie spełnia wszystkie wymagania. Bardzo dobrze nawilża, używam go raz dziennie na noc i nie czuję potrzeby w ciągu dnia nakładać kremu ponownie. szybko się wchłania, ale zostawia niewielki film na rękach. Fakt faktem po kilkunastu minutach już go nie czuć, więc aż tak mi to nie przeszkadza. Średnio podoba mi się też jego zapach, wolę owocowe, a ten jest pudrowy, kwiatowy. 

Cena: nie jestem pewna, ile dokładnie kosztuje, wydaje mi się, że ok. 40złza 100ml
Skąd mam: wygrałam w rozdaniu, ale widziałam, że jest dostępny w Hebe
Skład: Aqua (Water), Glyceryl Stearate Se, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olea Europeae (Olive) Fruit Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Fragrance (Parfum), Phenoxyethanol, Maris Aqua (Dead See Water), Helianthus Spinosa Kernel Oil, Cera Alba (Beeswax), Dead See Salt Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Triethylene Glycol, Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate (Vit.E), Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl, 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Isoeugenol

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Maybelline, The Falsies Push Up Angel, Tusz do rzęs

Bardzo lubię testować tusze do rzęs. Ten zainteresował mnie dziwną szczoteczką. Nigdy takiej nie miałam i byłam mega ciekawa, jak się sprawdzi. Okazało się, że malowanie nią jest bardzo proste i nawet przy pierwszym użyciu nie miałam żadnych problemów. Tusz pięknie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, ładnie wydłuża i pogrubia, a co najważniejsze nie osypuje się. 

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Cena: 38,99zł
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua / Water / Eau Synthetic Beeswax Glyceryl Stearate Polyurethane-35 Paraffin Acacia Senegal Gum Stearic Acid Vp/Eicosene Copolymer Ethylene/Acrylic Acid Copolymer Polybutene Butylene Glycol Palmitic Acid Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax / Cire De Carnauba Aminomethyl Propanediol Phenoxyethanol Hydroxyethylcellulose Caprylyl Glycol Potassium Sorbate Tocopheryl Acetate Myristic Acid Ascorbyl Palmitate Glycerin Silica Propylene Glycol Laureth-21 PEG-40 Hydrogenated Castor Oil Pvp Methylparaben Sodium Benzoate Sodium Dehydroacetate Prunus Avium Flower Extract / Sweet Cherry Flower Extract Citric Acid

real-techniques-pedzel-do-rozu, real-techniques-pedzel-do-makijazu

Real Techniques, Pędzel do różu

Pędzle Real Techniques zdecydowanie przykuwają uwagę dzięki kolorowi trzonków. Spodobał mi się też jego kształt - kulka z włosiem różnej długości, którą mega łatwo można zrobić mgiełkę koloru, nawet jeśli mamy mocno napigmentowany róż. Najbardziej lubię nim nakładać mineralny róż Neauty Minerals. Włosie jest mega miękkie, nie wypada, a myłam go już kilka razy.

Cena: 47,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

I to by było na tyle. Dajcie znać, co Was zachwyciło we wrześniu.
Denko Wrzesień 2017

Denko Wrzesień 2017

W tym miesiącu ze zużywaniem nie poszło mi aż tak dobrze, jak w zeszłym. Sporo rzeczy dopiero pootwierałam, zużywam też głównie maski w słoiczkach, zamiast tych saszetkowych. Ale coś udało mi się nazbierać.  O większości rzeczy już Wam wspominałam, więc post nie będzie bardzo długi.

yves-rocher-peeling-roslinny-z-pudrem-z-pestek-moreli

Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli.

Bardzo go lubiłam. Porządnie zdzierał, ładnie pachniał i przyjemnie się go używało. Na pełną recenzję zapraszam Was tutaj KLIK.

Cena: 33zł za 150ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua/Water/Eau, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Methylpropanediol, Alcohol, Laureth-10, Centaurea Cyanus Flower Water, Agave Tequikana Leaf Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder, Perfum / Fragrance, Sodium Hydroxide,Tetrasodium Edta, Limonene, Sigesbeckia Orientalis Extract, Acacia Senegal Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid

biolove-zel-pod-prysznic-dragon-fruit
 

Biolove Żel pod prysznic Smoczy owoc

Cudownie, orzeźwiająco pachniał, delikatnie nawilżał skórę, do tego miał fajny, naturalny skład. Mały minus za opakowanie, które przeciekało i ciągle się kleiło. Miałam już ten żel w wersji borówkowej i nie miałam takiego problemu. 

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Lauroyl Sarconisate, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid 

sylveco-odzywcza-pomadka-z-peelingiem
  

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem

Nie jestem zbytnią fanką tej pomadki. Po pierwsze, nie podszedł mi jej smak - dla mnie była za słodka. Po drugie, była zbyt miękka i przy pocieraniu ust trochę się rozjeżdżała, brudziła opakowanie i wiecznie musiałam je przecierać. Ale do działania nie mogę się przyczepić. Dobrze zdzierała, fajnie nawilżała usta. Wyszła teraz wersja miętowa, więc może ją wypróbuję. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Glycine Soja Oil,Cera Alba, Sucrose, Lanolin, Oenothera Biennis Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Betulin, Prunus Amygdalus Amara Oil

marion-maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem

Marion Maska oczyszczająca z aktywnym węglem bambusowym

O tej maseczce już Wam wspominałam w poście o serii Detox od Marion. Zadziałała całkiem poprawnie - oczyściła skórę, która w dotyku była dosyć miękka, ale bez efektu wow. Saszetka starczyła mi na 2 zużycia.

Cena: ok. 2,5zł za 10g
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminium Silicate, Charcoal Powder, Trehalose, Betain, Panthenol, Paeonia `Lactiflora Root Extract, Phenoxyethanol, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Glycereth-18, Xanthan Gum, Pafrum, Allantoin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Diazolidinyl Urea
 
maseczka-w-plachcie-holika-holika-before-interview
 

Holika Holika Maseczka w płachcie Before Interview

To moja kolejna maska w płachcie Holika Holika, z której nie jestem zadowolona. Ta nie zrobiła właściwie nic. Ani nie nawilżyła mi skóry, ani nie wygładziła. Chyba sobie odpuszczę już ich maski. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Water, Glycerin, Alcohol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Allantoin, Disodium EDTA, Fragrance, Sodium Hyaluronate, Trehalose, Ilex Paraguariensis Leaf Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Spinacia Oleracea (Spinach) Leaf Extract

bielenda-maseczka-peel-off-zielona-herbata

Bielenda Maseczka Peel-off Zielona herbata

Ta maseczka za to była bardzo fajna. Porządnie oczyściła skórę, pory były zwężone, twarz była bardziej promienna i mega gładka w dotyku. Miałam kiedyś czarnego Pilatena i ta maska wypada o niebo lepiej. Na plus to, że opakowanie jest w formie 2 złączonych saszetek, dzięki czemu reszta produktu nam nie zasycha w opakowaniu.  

Cena: 4,29zł (cena na opakowaniu jest promocyjna) za 2x5g
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua, Polyvinyl Alcohol, Alcohol, Glycerin, Polysorbate 20, PEG 40 Hydrogenated Castor Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Potassium, Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, CI 19140, CI 42090, Sodium Chloride

tusz-do-rzes-mystik-warsaw-naturalite

Mystik Warsaw Tusz do rzęs Naturalite

Tusze z Mystik Warsaw kupujemy bez szczoteczki. Możemy ją dokupić osobno, wybierając jeden z 3 wariantów. Całkiem mi się ta opcja podoba, bo możemy dobrać taki model szczoteczki, jaki lubimy, a dodatkowo nie obawiamy się, że ktoś otwierał tusz, żeby zobaczyć szczoteczkę. 
Natomiast, jeśli chodzi o sam tusz, to nie robił nic. Kompletnie nic. Miałam mieć "nieskończenie długie i uroczo zakręcone rzęsy", a jak patrzyłam na siebie w ciągu dnia, to myślałam "o kurde, zapomniałam pomalować rzęsy". Wiecie, ja lubię naturalny efekt, ale nie aż tak. Testowałam go z 2 różnymi szczoteczkami i przy obu efekt był taki sam, a właściwie nie było go ;)

Cena: 20zł za tusz + 4zł za szczoteczkę
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Styrene (And) Acrylates (And) Ammonium Methacrylate Copolymer, Beeswax, CI 77499, Polyester-5, Paraffin, Berry Wax, Oryza Sativa (Rice) Bran Wax, Cetyl Alcohol, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-21, Cyclopentasiloxane (And) PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Mineral Oil, Glycerin, Potassium Cetyl Phosphate, Magnesium Silicate, Acacia Senegal Gum, Phenoxyethanol (And) Methylparaben (And) Propylparaben (And) DMDM Hydantoin, Prunus Serrulata Flower Extract, Triethanolamine, Hydroxyethylcelluloze, Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer

tusz-do-rzes-affect-exciting-lashes

Affect Tusz do rzęs Exciting Lashes Mascara Volume

Ten tusz z kolei dawał naprawdę bardzo fajny efekt. Pogrubiał rzęsy, nie sklejał ich, nie zostawiał grudek, wydłużał. Ale okropnie mi się osypywał. Z tego co widziałam, sporo osób nie miało tego problemu. Ubolewam, że ja miałam, bo bardzo mi się podobało, jak rzęsy po nim wyglądały. Ale osypywania się już nawet godzinę po nałożeniu wybaczyć nie mogę. 

Cena: 39zł
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, CI 77499, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid,
Triethanolamine, Palimitic Acid, VP/ Eicosene Copolymer, Polybutene, Copernicia
Cerifera Cera, Glyceryl Stearate, Butylene Glycol, Oryza Sativa Cera, Phenoxyethanol,
Ethylhexylglycerin, Hydroxyethylcellulose

tusz-do-rzes-eveline-volumix-fiberlast

 

Eveline Tusz do rzęs Volumix Fiberlast

Tak, tak, kolejny tusz. Zazwyczaj mam jeden, ale jak Affect się nie sprawdzał, to zaczęłam używać Mystika, a jak i on się nie sprawdził, to uznałam, że kupię tusz od Eveline, bo te nigdy mnie nie zawodzą. Tak było i tym razem. Maskara wspaniale wydłużała, pogrubiała i rozdzielała rzęsy, nie osypywała się w ciągu dnia. Jedyne co mogę mu zarzucić, to po ok. 1,5 miesiąca dosyć mocno wysechł i zaczął zostawiać mnóstwo grudek na rzęsach. Dało się je wyczesać, ale było z tym sporo roboty. Ale biorąc pod uwagę cenę tego tuszu, jestem w stanie mu to wybaczyć.
  
Cena:  ok. 15zł
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Paraffin, Synthetic Beeswax, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-20, Potassium Cetyl Phosphate, Steareth-2, Cetyl Alcohol, Alcohol Denat, Jojoba Esters, Phenoxyethanol, Panthenol, Methylpropanediol, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glycol, Simethicone, Tocopheryl Acetate, Aminomethyl, Propanediol, Tocopherol, CI 77499

I to by było na tyle. A jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?
Dobre kosmetyki do 20zł cz.2

Dobre kosmetyki do 20zł cz.2

Czas na kolejny post z tanimi kosmetykami, które serdecznie Wam polecam. Tym razem mam Wam do pokazania głównie produkty do makijażu, ale i z pielęgnacji się coś znajdzie.

 

Eveline Tusz do rzęs Extension Volume

Ten tusz to jeden z moich ulubieńców i zużyłam już kilka opakowań, a rzadko wracam do tej samej maskary. Ma silikonową szczoteczkę, którą bardzo wygodnie się operuje. Nie zostawia grudek, pięknie rozdziela rzęsy, ładnie je wydłuża i pogrubia. A przede wszystkim nie osypuje się, co jest moją główną zmorą w maskarach. Eveline chyba w ogóle ma dobre tusze, bo akurat testuję inny z tej firmy i też jest świetny. A to wszystko za naprawdę niewielkie pieniądze.

Cena: ok.13zł za 10ml
Gdzie kupiłam: Rossmann, Hebe

tanie-kosmetyki, kobo-brightener-matt-powder

 

Kobo Puder Brightener Matt Powder

O tym pudrze dowiedziałam się z filmików na YouTubie. Moje cienie pod oczami są naprawdę spore, więc wszelkie metody ich zakrycia bądź rozjaśnienia przykuwają moją uwagę. Natura często organizuje na produkty marki Kobo promocje -40% i właśnie na takowej kupiłam ten puder. Ogólnie jest to puder do konturowania i rozjaśniania całej twarzy, ale ja go używam głównie pod oczy. I jestem zachwycona działaniem. Po jego użyciu skóra pod oczami jest ładnie rozjaśniona, wyglądam na bardziej wypoczętą. Dobrze utrwala też korektor. Zdarzało mi się też poprawiać nim konturowanie,  zbytnio zjechałam bronzerem i do tego też się świetnie nadaje. Jedyne, co mogłabym mu zarzucić, to średnia wydajność.

Cena: 19,90zł za 9g
Gdzie kupiłam: Natura
Skład: Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Mica, Caprylic/Capric, Trigliceryde, Barley(Hordeum Vulgare) Starch, Magnesium Stearate, Avena Sativa(Oat)Meal Extract, Aloe Vera Extract, Phenoxyethanol(and)Ethylhexylglycerin, Silica, [+/-CI 77891, CI 77492, CI 19140]


tanie-kosmetyki, golden-rose-matowa-pomadka-w-kredce, matte-lipstick-crayon

Golden Rose Matowa pomadka w kredce Matte Crayon Lipstick

Matowe wykończenie na ustach podbiło i moje serce. Dlatego nie mogło zabraknąć w mojej kosmetyczce wszem i wobec wychwalanych kredek z Golden Rose. Pod wszystkimi zachwytami podpisuję się obiema rękami. Pomadka nie wysusza ust, bardzo ładnie się prezentuje na ustach, nie podkreśla suchych skórek, bardzo łatwo się ją nakłada. Jeśli chodzi o trwałość, to jest przyzwoita. Wytrzymuje na ustach kilka godzin, nie ściera się przy piciu, ale z jedzeniem nie daje sobie rady i zjada się od środka. Ale łatwo można ją poprawić, więc dla mnie to nie problem. Obecnie dostępnych jest 28 kolorów, więc jest w czym wybierać. Mam na razie 2 (18 i 28), ale na pewno dokupię więcej.

Cena: 11,90zł za 3,5g
Gdzie kupiłam: wysepka Golden Rose
Skład: PPG-3 Hydrogenated Castor Oil, Isononyl Isononanoate, Ethylhexyl Palmitate, Ozokerite, Synthetic Wax, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Hydrogenated Coco-Glycerides, Nylon-12, Euphorbia Cerifera Cera, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Hydroxystearate, Octyldodecanol, Phytosteryl/Cctyldodecyl Lauroyl Glutamate, Copernicia Cerifera Cera, Aroma, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Silica, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, Mica, CI 77891, CI 77491, CI 17200, CI 45 410, CI 16035, CI 15850, CI 77499, CI 77492, CI 15985, CI 19140, CI 42090, CI 45380, CI 12085, CI 73360, CI 77742, CI 47005, Tin Oxide


tanie-kosmetyki, tonik-wiesiolkowy-naturalis

Naturalis Tonik wiesiołkowy

Tonik znalazłam w pudełko Liferia. Byłam go ciekawa, bo wcześniej nie słyszałam o tej firmie, a skład zachęcał. Kosmetyk okazał się bardzo przyjemny. Zapach jest fajny, słodki, ale nie mdły. Tonik nawilża, odświeża i łagodzi skórę. Na opakowaniu jest napisane, że nadaje się do skóry wrażliwej i wydaje mi się, że faktycznie idealnie by się u takiej sprawdził. Jedyne czego mi w nim brakowało to atomizer, bo przez toniki z Evree polubiłam aplikowanie toniku w formie mgiełki.

Cena: 14zł za 200ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua, Hydrogenated Castor Oil, Propylene Glycol, Sorbitol, Phenoxyethanol, Aloe Arborescens Leaf Extract, Parfum, Allantoin, Benzoic Acid, Tocopheryl Acetate, Dehydroacetic Acid, Disodium EDTA, Oenothera Biennis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Persea Gratissima Oil.


tanie-kosmetyki, zel-do-golenia-gillette-satin-care

Gillette Żel do golenia Satin Care Avocado Twist

Nawet nie zliczę, ile opakowań tego żelu już zużyłam. Po pierwsze, ma genialny zapach! Zakochałam się w nim od pierwszego użycia i mimo wielu innych wersji zapachowych używam tylko awokado. Natomiast awokado mi zupełnie ten zapach nie przypomina. Jest bardziej świeży, lekki, trochę słodki. Po drugie, konsystencja. Żel po wyciśnięciu zamienia się w gęstą piankę, która bez problemu utrzymuje się na nogach i nie ścieka. Daje dobry poślizg maszynce. Dodatkowo kosmetyk delikatnie nawilża skórę, jest też wydajny.

Cena: ok. 15zł za 200ml
Gdzie kupiłam: Rossmann, Hebe, Natura
Skład: Aqua, Palmitic Acid, Triethanolamine, Isopentane, Glyceryl Oleate, Stearic Acid, Isobutane, Sorbitol, Hydroxyethylcellulose, Kompozycja Zapachowa, Glycerin, Peg-90M Tocopheryl Acetate, Propylene Glycol, Sodium Nitrate, Glyoxal, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Persea Gratissima Oil, Silica, Silk Amino Acids, Hydrogenated Vegetable Oil, Polysorbate 60, Disodium Phosphate, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Ci 19140,Ci 42053

Znacie któryś z tych kosmetyków? A Wy co fajnego polecacie za niewielkie pieniądze?
Denko czerwiec 2017

Denko czerwiec 2017

Jak zakładałam bloga, to uznałam, że nie będzie u mnie projektu denko. Lubię tę serię postów, ale mieszkamy w kawalerce i każdy centymetr miejsca jest na wagę złota, więc przetrzymywanie pustych opakowań nie wchodziło w grę (wiecie, potrzebuję miejsca na nowe rzeczy ;)) Ale w maju doszłam do wniosku, że tak właściwie po co mam je trzymać? Wystarczy, że zrobię każdej rzeczy zdjęcie przed wyrzuceniem. A brak zbiorczej fotki mam nadzieję, że mi wybaczycie.

To co, zaczynamy?


L'Biotica Biovax Maska do włosów Intensywnie regenerująca Opuncja & mango

Naczytałam się na jej temat tylu dobrych rzeczy, że chciałam od razu brać pełnowymiarowe opakowanie. Ale całe szczęście, że coś mnie tknęło i zaczęłam od saszetki, bo szału nie robi. Coś tam nawilża, ale nie za bardzo, włosy nie układają się po niej lepiej. Dużo bardziej wolę niebieską wersję z keratyną.

Cena: ok. 2-3zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu (dawny Jasmin)
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin*, Cetyl Esters, Quaternium-87, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil*, Mangifera Indica Seed Butter*, Betaine*, Palmitoyl Myristyl Serinate, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Bis-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Peg-8, Peg-8/Smdi Copolymer, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Parfum, Citric Acid, C.I. 15985, C.I. 16255.


Catrice Liquid Camouflage Korektor w nr 010

Mój ulubiony drogeryjny korektor pod oczy. Nie wysusza skóry pod oczami, ładnie zakrywa cienie (a ma u mnie co zakrywać), dosyć długo się utrzymuje, nie zbiera się w zmarszczkach mimicznych. A na dodatek kosztuje niewiele, bo ok. 15zł. Tylko strasznie ciężko go dostać - stacjonarnie w najjaśniejszych odcieniach nie widziałam go już chyba z rok. Na szczęście w necie można go znaleźć, więc kolejna sztuka jest już u mnie.

Cena: ok. 15zł
Gdzie kupiłam: chyba Minti Shop


Benton Honest Cleansing Foam Pianka do mycia twarzy

Bardzo lubię, jak produkty dostępne są w miniaturach i możemy je wypróbować przed zakupem pełnowymiarowego opakowania. Raz, że nie wydamy niepotrzebnie pieniędzy, a dwa, że nie męczymy się ze zużywaniem produktu, który nie przypadł nam do gustu.
Ta miniaturka starczyła mi na 8 użyć. Spodobała mi się konsystencja produktu - z opakowania wylatywał lekki krem, który zamieniał się w piankę. Kosmetyk bardzo dobrze oczyszczał, radził sobie ze zmywaniem makijażu, oczy mnie po nim nie piekły, nie ściągał skóry twarzy. Na pewno kiedyś kupię pełnowymiarowy produkt.

Cena: 9,90zł
Gdzie kupiłam: strona internetowa skin79
Skład: Water, Potassium Stearate, Glycerin, Potassium Myristate, Potassium Laurate, Butylene Glycol, Camellia Japonica Seed Oil, Sodium Lauroyl Glutamate, Sobitan Olivate, Polyquaternium-10, Portulaca Oleracea Extract, Camellia Sinensis Extract, Centella Asiatica Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Anthemis Nobilis Flower Extract, Polygonum Cuspidatum Extract, Rosemarinus Officinalis Extract, Scutellaria Baicalensis Extract, Althaea Rosea Flower Extract, Aloe Barbadenis Leaf, Extract, Propandiol, Hydrolyzed Pea Protein, Phytosterol, Lecithin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Squalane, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ceramide-3, Zanthoxylum Piperitum Fruit Extract, Pulsatilla Koreana Extract, Usnea Berbata (Lichen) Extract, Fragrance


The Body Shop Szampon i odżywka do włosów bananowe


Wybaczcie brak zdjęcia odżywki, ale jeszcze nie weszło mi w nawyk robienie zdjęć zużytym kosmetykom i całkiem zapomniałam.
O tych produktach była już osobna recenzja na blogu, więc napiszę tylko krótko, że polubiliśmy się i jak będą w promocji, to na pewno jeszcze je kupię. Za pełnowymiarową cenę raczej nie, aż tak świetnie nie działały. 
Cena:  nie jestem pewna, ale chyba 29,90zł za każdy (mnie udało się kupić oba za ok.30zł)
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w The Body Shop
Skład szamponu: Aqua/Water (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Musa Paradisica Fruit/Musa Paradisica (Banana) Fruit (Emollient/Lubricant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Glyceryl Hydroxystearate (Emollient), Sorbitan Sesquicaprylate (Surfactant), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Benzyl Alcohol (Preservative), Sodium Benzoate (Preservative), Mel/Honey (Natural Additive), Panthenol (Hair Conditioning Agent), Polyquaternium-7 (Hair Conditioner), Stearic Acid (Emulsifier), Citric Acid (pH Adjuster), Palmitic Acid (Surfactant), Parfum/Fragrance (Fragrance), Disodium EDTA (Chelating Agent), Ascorbic Acid (Antioxidant), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), CI 19140/Yellow 5 (Colour), CI 14700/Red 4 (Colorant).

Skład odżywki: Aqua (Solvent/Diluent), Musa Paradisica Fruit (Emollient/Lubricant), Cetearyl Alcohol (Emulsifier), Cetrimonium Chloride (Hair Conditioner), Phenoxyethanol (Preservative), Hydroxyethylcellulose (Stabiliser/Thickener), Lecithin (Stabiliser/Emulsifier), Propylene Glycol (Humectant), Panthenol (Skin/Hair Conditioning Agent), Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol (Preservative), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Ascorbic Acid (Antioxidant), CI 15985 (Colour), CI 19140 (Colour). 

 

skin79 Fresh Garden Mask Pearl Maska w płachcie

O tej maseczce też już wiecie, że jest moim zdecydowanym faworytem ze wszystkich masek w płachcie, których do tej pory używałam. Wspaniale rozjaśnia i nawilża i na pewno jeszcze nie raz się u mnie pojawi.

Cena: 10zł
Gdzie kupiłam: strona internetowa skin79
Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Dipropylene Glycol, Pearl Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Morus Alba Bark Extract, Sodium Hyaluronate, Betaine, Trehalose, Allantoin, Carbomer, Phenoxyetanol, Triethanolamine, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Disodium EDTA, Sodium Polyacrylate, Ethylhexylgliceryn, Fragrance


Starskin Smoothing Bio-Cellulose Second Skin Eye Mask Płatki pod oczy

Znalazłam je w kalendarzu adwentowym z Douglasa i zostawiłam sobie na specjalną okazję. Wykorzystałam je w końcu przed weselem znajomych i muszę powiedzieć, że nie było efektu wow. Raz, że trochę mi się spod oczu zsuwały, nawet jak byłam w pozycji półleżącej. Dwa, nie zrobiły prawie nic. No może trochę nawilżyły skórę, ale porównywanie jak jakikolwiek krem, a miało być głębokie nawilżenie, nie zauważyłam napięcia skóry, jej wygładzenia ani rozjaśnienia.

Cena: obecnie 29,90zł, normalnie 44,90zł (ale chyba za 2 pary, bo tak wynika ze zdjęcia)
Skąd mam: kalendarz adwentowy Douglas
Skład: Aqua, Butylene Glycol, Propanediol, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Glyceryl Caprylate, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Olive Oil, Glycereth-8 Esters, Phenoxyethanol, Carbomer, Arginine, Xanthan Gum, Snail Secretion Filtrate, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Fragaria Chiloensis (Strawberry) Fruit Extract, Brassica Oleracea Italica (Broccoli) Extract, Panthenol, Sodium Citrate, Polysorbate 20, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Disodium EDTA, Parfum, Hydrolyzed Collagen, Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract, Acetyl Hexapeptide-8, Adenosine


Yves Rocher Energizujący żel pod prysznic Morela & Rozmaryn

Znalazł się w ulubieńcach kwietnia, więc jak już wiecie, bardzo się polubiliśmy. Pięknie pachniał, dobrze mył, nie wysuszał skóry i okazał się bardzo wydajny. Żałuję, że to edycja limitowana, bo chętnie bym go jeszcze kupiła.

Cena: 16,90zł za 400ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Decyl Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Parfum, Cocamidopropyl Betaine, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Cocamide Mipa, Limonene, Salicylic Acid, Methylpropanediol, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Denatonium Benzoate, CI 14700 (RED4), CI 19140 (YELLOW5)

Rimmel Lasting Finish Podkład do twarzy, nr 100

Taki mój pewniak, który zawsze mam w kosmetyczce. Bardzo ładnie wyrównuje koloryt cery, ma dobre krycie i długo utrzymuje się na skórze. A przy tym nie wysusza i nie zapycha. Lubię też to, że ma pompkę. Jedynym jego minusem jest to, że potrafi skończyć się znienacka. Ostatnio mnie bardzo zaskoczył, jak przestał pluć produktem, na szczęście wiedział, jaki dzień wybrać, bo akurat była jednodniowa promocja -50% w Super-Pharmie. No i polecam kupować go na promocjach lub w internecie, bo różnica w cenie jest ogromna. 

Cena: ok. 40zł w drogeriach stacjonarnych, w necie ok. 25zł.
Gdzie kupiłam: Super-Pharm



Apple & Bears Żel pod prysznic Granat & Aloes

Ten żel znalazłam w marcowym pudełku Liferia. Jest to luksusowy produkt i byłam ciekawa, jak się sprawdzi. Zachwycona nie jestem. Jeśli chodzi o działanie był jak najbardziej poprawny, ale od żelu za tyle pieniędzy oczekiwałabym czegoś więcej. Na minus było też opakowanie, bo ciężko było z niego cokolwiek wycisnąć, szczególnie, że żel jest bardzo skoncentrowany i pod koniec musiałam po prostu wlewać do niego wody, żeby cokolwiek wyleciało.

Cena: ok. 21zł za 50ml
Skąd mam: box Liferia
Skład: Aqua (Water), Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoamphoacetate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Chloride, Decyl Glucoside, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Potassium Sorbate, Punica Granatum Juice Extract*, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Ascorbic Acid, Cananga Odorata Macrophylla Flower Extract, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil Expressed, Juniperus Mexicana Wood Oil, Amyl Cinnamal, Linalool 


Rimmel Scandaleyes Reload Tusz do rzęs

Sprzątałam kosmetyczkę i odkryłam, że zawieruszyło mi się opakowanie tego tuszu do rzęs. W przeciwieństwie do jego brata - Volume Shake - ten sprawdził mi się naprawdę świetnie. Ładnie wyglądał na rzęsach, wydłużał i pogrubiał i ani trochę się nie osypywał, nawet jak ucięłam sobie popołudniową drzemkę. Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę.

Cena: ok. 30zł
Gdzie kupiłam: Hebe

 A Wam jak poszło zużywanie produktów w tym miesiącu? Lubicie takie posty?
Liferia Fantastic Mood! maj 2017

Liferia Fantastic Mood! maj 2017

box kosmetyczny, box z kosmetykami

Dzisiaj dotarło do mnie majowe pudełko Liferia. Już się przyzwyczaiłam, że boxy przychodzą do nas na początku kolejnego miesiąca i przestało mnie to drażnić.
Jesteście ciekawi, co znalazło się w środku? Od razu Wam zdradzę, że tym razem wszystkie produkty były pełnowymiarowe.

Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Firm & Tone Perfecting Body Serum

Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Anglia

Zacznijmy od najdroższego produktu z pudełka, którym jest serum ujędrniające. Ma on nie tylko ujędrnić i napiąć naszą skórę, ale też zlikwidować wszystkie niedoskonałości, a to za sprawą kofeiny, wyciągu z karczocha i witaminy B5 (które w składzie znajdują się dość daleko). Chyba już Wam pisałam, że nie wierzę, że używanie jakiegokolwiek balsamu czy serum, ujędrni nam skórę, jeśli nie będziemy dodatkowo ćwiczyli lub masowali ciała. Ale i tak z chęcią przetestuję ten produkt, bo dużo słyszałam o firmie, a nigdy nic z niej nie miałam.

Cena: 140zł za 150ml
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Aluminium Sucrose Octasulfate, Croton Lechleri (Dragons Blood) Resin Extract, Panthenol, Parfum, Cynara Scolymus (Artichoke) Plant Extract, Decyl Glucoside, Levan, Phenethyl Alcohol, Citric Acid, Glucose, Caffeine, Methyl Xanthine, Paraxanthine, Theobromine.

Cosnature, maska do włosów, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Pierre Rene, Sypki cień do powiek

Cosnature, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Niemcy

Nie jestem zbytnio zadowolona z tego, że ta maska znalazła się w pudełku. Jak tylko zobaczyłam, że wchodzi do Hebe, to od razu po nią poleciałam, bo moje włosy uwielbiają awokado i byłam pewna, że będzie strzałem w 10. Szczególnie, że producent twierdzi, że wystarczy trzymać ją na włosach tylko 2 minuty, a dla takiego włosowego lenia jak ja to opcja idealna. Ale niestety maska na moich włosach szału nie robi. Nie mogę powiedzieć, że jest zła, bo nawilża włosy i trochę regeneruje, ale dla mnie działa bardziej jak odżywka, niż maska.

Cena: 19zł za 100ml
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Oil, Lecithin, Sodium Cetearyl Sulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olus Oil, Xanthan Gum, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrogenated Olive Oil, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Sodium Benzoate.

Pierre Rene, Sypki cień do powiek, Polska

Jest to nie tylko cień do powiek, ale pigment, który można zastosować jako cień, eyeliner, produkt do stylizacji paznokci oraz kolorant do ciała i włosów. I powiem Wam, że byłabym nim zachwycona, gdyby nie kolor. Szary totalnie mi nie pasuje, wyglądam przeważnie na bardzo zmęczoną. Po roztarciu kolor wygląda bardziej srebrzyście, więc liczę, że uda mi się go jakoś wykorzystać.

Cena: 10zł za 5g

Affect, Tusz do rzęs, Exciting Lashes Volume, Miyo, Kredka do oczu, Twist Matic Eyes

Affect, Tusz do rzęs Exciting Lashes Volume, Polska

Ten tusz to produkt, na który najbardziej czekałam. Uznałam, że nie dam rady już wytrzymać z Volume Shake Rimmela i zamówiłam tusz do rzęs z firmy Kontigo - Mystik, ale jak zobaczyłam, że ta maskara będzie w boxie, postanowiłam wstrzymać się z użyciem. Jestem bardzo ciekawa, jak się spisze, bo bardzo kuszą mnie ostatnio produkty od Affect.

Cena: 39zł

Miyo, Kredka do oczu Twist Matic Eyes, Polska

Jak widzicie, Liferia tym razem postawiła na kolorówkę. Ostatnim już produktem jest wodoodporna, wykręcana konturówka do oczu, która trafiła mi się w odcieniu Nude. Raczej nie maluję dolnej linii wodnej, po tym jak nasłuchałam się na zajęciach z anatomii o tym, jak może to zapchać kanaliki łzowe, ale przyda się w sam raz na jakieś większe okazje. 

Cena: 14zł


Figs & Rouge, Serum ujędrniające, Firm & Tone Perfecting Body Serum, Cosnature, maska do włosów, Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami, Pierre Rene, Sypki cień do powiek, Affect, Tusz do rzęs, Exciting Lashes Volume, Miyo, Kredka do oczu, Twist Matic Eyes

Tym razem pudełko oceniam jako poprawne. Nie ma w nim niczego, co by mi się nie przydało (no może poza cieniem, ale to zobaczymy), ale z produktów, które naprawdę mnie cieszą jest tylko tusz. 

A Wy co uważacie?
Rimmel Tusz do rzęs Volume Shake

Rimmel Tusz do rzęs Volume Shake

tusz do rzęs

Miesiąc temu Rimmel wypuścił nowy tusz Volume Shake. Akurat kończył mi się Scandaleyes Reload, z którym bardzo się polubiłam, a na dodatek była promocja w Rossmannie, więc postanowiłam go wypróbować. 

Tusz posiada technologię Shake-Shake, czyli kiedy nim potrząsamy kuleczka, która znajduje się w środku, miesza tusz, dzięki czemu ten tak szybko nie wysycha. A co w tym podoba mi się najbardziej to to, że kulka zaczyna latać dopiero po otwarciu opakowania - czyli nie kupimy macanego tuszu. 

tusz do rzęs

Szczoteczka jest tradycyjna, dosyć duża. Tusz bardzo ładnie rozdziela rzęsy, pogrubia je i trochę wydłuża. Sporadycznie zdarza mu się zostawiać grudki, ale bardzo łatwo możemy je wyczesać. Kolor jaki zostawia na rzęsach to prawdziwa intensywna czerń. Po pierwszym użyciu byłam naprawdę bardzo zadowolona. Ale tusz ma jedną wadę, której nie mogę przeboleć - bardzo się osypuje po kilku godzinach. Po pierwszym kilku użyciach może nie było aż tak źle, ale obecnie zostawia mi po prostu pandę pod oczami. Muszę przyznać, że dosyć się zawiodłam, bo Scandaleyes Reload w ogóle mi się nie osypywał (nawet po drzemce w ciągu dnia) i nie ukrywam, że tego samego spodziewałam się też po tym tuszu. Drugi raz go nie kupię. 

Zobaczcie jeszcze, jak wygląda na oczach:

bez tuszu



Cena: 39,99zł, ja kupiłam za ok. 20zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

Jak Wam się podoba? Testowałyście ten tusz?

Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger