Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Denko styczniowo-lutowe

Denko styczniowo-lutowe

Dawno nie było denka. Ale nie myślcie sobie, dzielnie zużywam kosmetyki. Dalej twardo trzymam się zasady, że nowy kosmetyk otwieram dopiero, jak zużyję stary (nie dotyczy to kolorówki, tu muszę mieć wybór ;)), więc motywację do zużywania mam sporą. Nie przedłużam już, bo mam Wam sporo do pokazania.

eveline-volume-celebrities-tusz-do-rzes

Eveline Tusz do rzęs Volume Celebrities 

Już Wam chyba wspominałam, że bardzo lubię tusze od Eveline. Tanie jak barszcz, dobrze działają, nie osypują się. Chyba nie miałam ani jednego, który by mi się nie sprawdził. Teraz też się nie zawiodłam. Tusz ładnie wydłużał, pogrubiał, nie zostawiał grudek, nie robił pandy pod oczami.

Cena: 16,49zł za 7ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid, Triethanolamine, Palmitic Acid, Butylene Glycol, Copernicia Cerifera Cera, Glyceryl Stearate, Polybutene, VP / Eicosene Copolymer, Oryza Sativa Cera, Hydroxyethylcellulose, Myristic Acid, Arachidic, Acid, Behenic Acid, Oleic Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, CI 77499

douglas-essential-mleczko-do-ciala

Douglas Essential Mleczko do ciała

Całkiem przyjemne było. Szybko się wchłaniało, nie zostawiało tłustej warstwy, ładnie pachniało. Starczyło mi na jakieś 2-3 użycia, więc to takie pierwsze wrażenie.

Cena: 12,90zł za 50ml, dostałam 10ml
Skąd mam: czerwony kalendarz adwentowy Douglas 2017
Skład: Aqua, Glycerin, Dimethicone, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Glyceryl Stearate, Parfum, Caprylyl Glycol, Carbomer, Dipropylene Glycol, Mangifera Indica Seed Oil, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Glyceryl Caprylate, Tocopheryl Acetate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Salicylate, Linalool, Sorbitol, Limonene, Citric Acid, Camellia Sinensis Leaf Extract, Ascorbic Acid, Sodium Glycolate

lirene-skarpetki-zluszczajace

Lirene Skarpetki złuszczające

Moje ulubione. Naskórek szybko zaczyna się złuszczać (już po 2-3 dniach), schodzi nawet z pięt, stopy po zabiegu są mega gładkie. Na plus, że otwór przez który wkładamy stopy, sami rozrywamy, więc skarpetki lepiej się trzymają. Na pewno do nich wrócę.

Cena: 15,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Alcohol Denat., Aqua, Lactic Acid, Urea, Isopropyl Alcohol, Glycolic Acid, Propylene Glycol, Betaine, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Acer Saccharum (Sugar Marple) Extract, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Extract, Aspalathus Linearis Extract Imperata Cylindrica Root Extrax5, Honey Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydroxyethylcellulose, Sodium Citrate, Salicylic Acid, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Menthol, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Disodium EDTA, Parfum

anwen-maska-do-wlosow-srednioporowatych
 

Anwen Maska do włosów średnioporowatych Winogrona i Keratyna

O maskach Anwen słyszałam już dawno temu. Długo przymierzałam się do zakupu, bo mimo rozwiązywania testu miałam wątpliwości, czy lepsza będzie dla mnie wersja do włosów średnioporowatych czy wysokoporowatych. Dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy okazało się, że do sprzedaży weszły 10ml saszetki.
Jeśli chodzi o działanie, to sama nie wiem, co sądzić. Z jednej strony nie mam tej masce nic do zarzucenia - włosy były miękkie, nie puszyły się, troszkę lepiej się układały. Z drugiej zabrakło mi efektu wow - podobny efekt mam chociażby po intensywnie regenerującej masce Biovax do włosów suchych i zniszczonych czy po masce Cosnature. Ale użyłam jej też tylko raz i możliwe, że dopiero po dłuższym czasie doceniłabym ją bardziej.

Cena: 3,99zł za 10ml
Gdzie kupiłam: drogeria Pigment
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Behentrimonium Chloride, Glycerin, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Silk, Maris Sal, Silica, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Panthenol, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene

anwen-maska-do-wlosow-wysokoporowatych

Anwen Maska do włosów wysokoporowatych Kiełki pszenicy i Kakao

Ta maska dała trochę fajniejszy efekt na moich włosach, ale dalej bez tego efektu wow. No i totalnie nie podszedł mi zapach. Ale jeśli Wy lubicie zapach kakao, to będziecie zachwycone. Natomiast ja nie przepadam za tak słodkimi zapachami. Muszę jeszcze dodać, że uwielbiam design opakowań, po prostu cudnie się prezentują.

Cena: 3,99zł za 10ml
Gdzie kupiłam: drogeria Pigment
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Behentrimonium Chloride, Honey, Glycerin, Lanolin, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Panthenol, Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, Cocamidopropyl Betaine, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Coumarin, Limonene, Linalool, Ciannamyl Alcohol

gliss-kur-odzywka-w-sprayu-fiber-therapy

Gliss Kur Odżywka w sprayu Fiber Therapy

Bardzo lubię te odżywki. Ułatwiają rozczesywanie włosów, zmniejszają ich puszenie się. Używam teraz odżywki z G-synergie i powiem Wam, że to nie to. Na pewno wrócę do Gliss Kura.

Cena: 11,99zł za 200ml
Gdzie kupiłam: chyba Rossmann
Skład: Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyquaternium-16, Lactic Acid, Cetrimonium Chloride, Parfum, Sodium Benzoate, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol, CI 60730, CI 17200

↪  Dobre kosmetyki do 20zł cz. 1 

creightons-odzywka-do-wlosow-argan-smooth

Creightons Odżywka do włosów Argan Smooth

Średniak z tej odżywki. Nawilżała, ale nie jakoś super, ułatwiała rozczesywanie, włosy się po niej puszyły, nie układały się ładniej. Do tego jak nałożyłam jej trochę więcej, to okropnie źle się zmywała. Na pewno do niej nie wrócę.

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Cocamide MEA, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cetrimonium Chloride, Bis-Amino PEG/PPG-41/3 Aminoethyl PG-Propyl Dimethicone, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Disodium EDTA, Benzophenone-4, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate.

↪ Duet Creightons Argan Smooth - recenzja

make-me-bio-krem-pod-oczy-marakuja-zielona-herbata

Make Me Bio Krem pod oczy z marakują i zieloną herbatą

Nawilża średnio, trochę rozjaśnił cienie pod oczami. Trzeba go wklepywać, bo rozsmarowany lubi bielić. Nadawał się pod makijaż. Plus za filtr przeciwsłoneczny, jeśli go kupię, to głównie ze względu na niego. Myślę, że będzie fajny dla mniej wymagających skór pod oczami.

Cena: 35zł za 15ml
Gdzie kupiłam: drogeria ekobieca.pl
Skład: Aqua (Woda), Aloe Barbadensis (Aloes) Leaf Juice*, Cetearyl Alcohol & Polysorbate 60, Palm Free Vegetable Glycerin (Roślinna Gliceryna - Bez Oleju Palmowego), Helianthus Annuus (Słonecznik) Seed Oil*, Olea Europaea (Oliwka) Oil*, Cocos Nucifera (Kokos) Oil*, Butyrospermum Parkii (Masło Shea) Butter*, Prunus Armeniaca (Morela) Kernel Oil*, Zinc Oxide, Silk Peptide Protein, Ascorbic Acid (Witamina C), Sodium Hyaluronate, Palm Stearic Acid, Xanthan Gum, Triticum Vulgare (Pszenica) Germ Oil*, Argania (Argan) Oil, Camellia Sinensis Leaf (Ekstrakt Z Zielonej Herbaty) Extract*, Passiflora Edulis (Marakuja) Extract*, Tocopherol (Witamina E), Arnica (Arnika) Oil, Ficus Carica (Figowiec Pospolity) Leaf Extract*, Vaccinium Myrtillus (Borówka Czarna) Extract*, Rubus Idaeus (Wyciąg Z Maliny) Extract*, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin *z upraw organicznych. 


↪ Make Me Bio Krem pod oczy z marakują i zieloną herbatą - recenzja 

bielenda-multi-essence-cera-mieszana

Bielenda Multi Essence 4w1 do cery mieszanej

Słyszałam o tej esencji dużo zachwytów, ale u mnie niezbyt się sprawdziła. Nie widziałam żadnych efektów. Czytałam, że u niektórych lepiej działał, jak wylewało się go na dłonie i wklepywało, ale u mnie to nic nie dało. Wywaliłam połowę, bo nie zdążyłam go zużyć (luty upłynął mi pod znakiem wyrzucania produktów, które za długo były otwarte :D)

Cena: ok. 13zł za 200ml
Gdzie kupiłam: Rossmann (ale teraz nie są już dostępne)
Skład: Aqua (Water), Saccharomyces Ferment Filtrate, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Glycolic Acid, Sodium Lactate, Allantoin, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Dehydroacetate, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool 


evree-tonik-do-twarzy-pure-neroli


Evree Tonik do twarzy Pure Neroli

Bardzo lubię, polecałam go Wam nawet w ulubieńcach roku. Nawilżał, wygładzał, powodował, że pojawiało się mniej niedoskonałości, a do tego miał atomizer i ładnie pachniał. Na pewno wrócę, ale chyba w mniejszej pojemności, bo jest bardzo wydajny.

Cena: 19,99zł za 200ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Glycerin*, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract*, Niacinamide, Butylene Glycol, Barosma Betulina Leaf Extract*, Propylene Glycol,
Viola Tricolor Extract, Malva Sylvestris (Wild Mallows) Extract, Arctium Lappa (Burdock) Leaf Extract*, Sambucus Nigra (Black Eiderberry) Flower Extract, Methylpropanediol, Caprylyl Glycol, Urea, Panthenol, Lactic acid, Phenoxyethanol, coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Parfum, Citral, Linaloool, Limonene.
 


↪ Evree Tonik do twarzy Pure Neroli - recenzja 
↪ Ulubieńcy 2017 roku 

balneo-kosmetyki-plyn-micelarny

Balneo Kosmetyki Płyn micelarny do demakijażu

Bardzo fajny produkt. Dobrze zmywał makijaż (czasami musiałam zużyć więcej wacików przy bardziej opornych tuszach do rzęs, ale to rzadko), delikatnie nawilżał skórę. Nie wiem, czy wrócę, bo akurat do płynów micelarnych się nie przywiązuję, tylko testuję, co chwilę nowe, ale jakby kiedyś trafił znowu w moje ręce, to będę zadowolona

Cena: 29zł za 250ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glycerin, Hamamelic Virginiana Leaf Water, Sodium Cocoamphoacetate, Poloxamer 184, Diazolidinyl Urea, Panthenol, Lactic Acid, Allantoin, Opuntia Ficus-Indica Extract, Iodopropynyl Butylcarbamate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Disodium EDTA, Parfum, BHT

mincer-pharma-nawilzajaca-mikrodermabrazja-vitac-infusion
 

Mincer Pharma Nawilżająca mikrodermabrazja VitaC Infusion

Polubiliśmy się. Bardzo dobrze oczyszczał skórę, delikatnie nawilżał, cera po użyciu była bardziej promienna. Pewnie wrócę do tego produktu, ale na razie mam kilka innych kosmetyków na oku.

Cena: 24,99zł za 75ml
Gdzie kupiłam: drogeria Pigment
Skład: Aqua/Water, Aluminium Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Urea, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propanediol, Myrciaria Dubia Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Lactic Acid, Disodium EDTA, Citrus Limon Peel Oil, Citral, Limonene, Linalool, Parfum, Benzyl Salicylate

bania-agafii-maseczka-do-twarzy-oczyszczajaca-dziegciowa

Bania Agafii Maseczka do twarzy oczyszczająca dziegciowa

Kolejny hit internetu, który u mnie się nie sprawdził. Najpierw nie przypadła mi do gustu konsystencja - bardzo gęsta pasta, którą okropnie ciężko się zmywało. Jakby fajnie działała, to bym to jakoś przełknęła, ale z działania widziałam tylko lekkie wygładzenie. Raz się zachwyciłam, jak nałożyłam ją w czasie gorącej kąpieli - pory były zwężone, buzia jak u niemowlaka. Ale minęła maksymalnie godzina i po zachwytach, bo wszystko wróciło do normy. Więcej nie kupię.

Cena: 6,99zł za 100ml
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Aqua, Dicaprylyl Ether, Butirospermum Parkii (Shea Butter), Organic Salvia Officinalis Leaf Extract, Mel, Rapa Salt, Pix Liquida Oil, Kaolin, Glyceryl Stearate, Organic Borago Officinalis Oil, Cetearyl Alcohol, Sorbinate Stearate, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid

unani-maseczka-do-twarzy-dermo-defense
 

Unani Maseczka do twarzy Dermo defense

Całkiem spoko maska. Nawilżała, zostawiała buzię gładką, ukojoną. Nie wrócę do niej, bo jest ciężko dostępna, a nie zachwyciła mnie na tyle, żeby ją ściągać z zagranicy.

Cena: ok. 50zł za 100ml
Skąd mam: dostałam w gratisie od Liferii
Skład: Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua, Propanediol, Curculigno Orchioides Root Extract, Glycerin, Acrylates/C10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Sodium hidroxide, Disodium EDTA, Imidazolidinyl urea, Dehydroacetic acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Citral, d-Limonene, Isoeugenol

missha-maseczka-w-plachcie-zen-szen

Missha Maseczka w płachcie z wyciągiem z czerwonego żeń-szenia

Bardzo fajna maska. Wygładzała, odświeżała, nawilżała. Do tego twarz się po niej nie kleiła. Z chęcią kupię inne maseczki z Misshy.

Cena: 8,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Water (Aqua), Isopropyl Palmitate, Glycerin, Cetyl Ethylhexanoate, Polysorbate 60, PEG-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Allantoin, Portulaca Olearacea Extract, Hydrolyzed Jojoba Esters, Carbomer, Triethanolamine, Caprylyl Glycol, Lactobacillus/Panax Ginseng Root Ferment Filtrate, Chlorphenesin, Hydrolyzed Chitosan, Caprylhydroxamic Acid, Hydroxyethylcellulose, Butylene Glycol, Butylene Glycol, Fragrance (Parfum), Hexadimethrine Chloride, Phytic Acid, 1,2-Hexanediol, Ethylhexylglycerin

skin79-pore-designing-minimizing-mask

skin79 Maska do twarzy Pore Designing Minimizing Mask

Świetna maska. Dobrze oczyszczała, po dłuższym używaniu faktycznie zwężała pory. Na pewno bym do niej wróciła, jakby była dostępna, ale niestety jest wycofana. Widziałam, ze skin79 rzucił jakiś czas temu kilka opakowań, ale z dosyć krótką datą ważności.

Cena: 80zł za 100g
Gdzie kupiłam: sklep internetowy skin79
Skład: Water, Kaolin, Bentonite, Zea Mays (Corn) Starch, Acrylates Copolymer, Perfluorohexane, Sodium Hyaluronate, PVP, Alcohol Denat., Moroccan Lava Clay, Butyl Avocadate, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Sanguisorba Officinalis Root Extract, Gaultheria Procumbens (Wintergreen) Leaf Extract, Enantia Chlorantha Bark Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Pelargonium Graveolens Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Water, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Grandi (Grapefruit) Peel Oil, Beta-Glucan, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Cellulose Gum, Tromethamine, Butylene Glycol, Perfluorodecalin, Pentafluoropropane, Titanium, Dioxide, Oleanolic Acid, Sodium Bicarbonate, Potassium Alginate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Fragrance

↪ Ulubieńcy sierpnia 2017


mizon-enjoy-fresh-on-time

Mizon Maska do twarzy Enjoy Fresh-on Time 

Taka sobie. Przyjemnie się w niej siedziało, bo miała rześki zapach i fajną galaretowatą konsystencję i to na tyle plusów. Działania właściwie żadnego.

Cena: 49,99zł za 100ml
Gdzie kupiłam: drogeria ekobieca
Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Propanediol, Citrus Aurantifoliz (Lime) Fruit Extract, 1,2-Hexanediol, Trehalose, Acrylates /C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Potassium Hydroxide, Polysorbate 20, Sodium Polyacrylate, Citrus Aurantifoliz (Lime) Oil, Xanthan Gum, Disodium EDTA Coptis Chinensis Root Extract, Sodium Hyaluronate, Gardenia Blue Color, Ethylhexylglycerin, Beta-Glucan, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Alcohol, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Citrus Unshiu Peel Extract, Fragaria Chiloensis (Strawberry) Fruit Extrac, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Citrus Junos Fruit Extract, Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Gentiana Lutea Root Extract,  Achillea Millefolium Extract, Artemisia Absinthium Extract, Arnica Montana Flower Extract, Acer Saccharium (Sugar Maple) Extract, Potassium Sorbate, Brassica Oleracea Italica (Broccoli) Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Brassica Campestris (Rapeseed) Flower Extract 


Koniec! Znacie któryś z tych produktów?
Nowości grudniowo-styczniowe

Nowości grudniowo-styczniowe

Ostatnio dosyć mocno skupiałam się na zużywaniu kosmetyków, dokupowałam właściwie tylko dezodoranty, żele pod prysznic, a resztę wyciągałam z zapasów. Ale zapasy w końcu się porządnie skurczyły i mogłam wybrać się na zakupy, a że trochę nowości mi się zebrało, to pomyślałam, że pokażę Wam, co fajnego kupiłam.

skinfood-maska-w-plachcie, organic-shop-peeling, kamien-peelingujacy, yope-mydlo-w-plynie-werbena

Prezenty

Zaczniemy jednak nie od moich zakupów, tylko od prezentów bożonarodzeniowych od przyjaciółek. 
Dostałam maseczkę w płachcie z pieprzycą peruwiańską marki Skinfood, która ma wygładzać i napinać skórę. Maseczki w płachcie uwielbiam, więc bardzo mnie ucieszyła. Nie zabrakło peelingów, które też bardzo lubię. Jeden to peeling solny Organic Shop wzbogacony o cukier trzcinowy i sól morską - od dawna chodziły za mną te peelingi. A drugi to fajna nowinka - kamień peelingujący Pierre de Plaisir. Jeszcze go nie testowałam, bo przed pierwszym użyciem, trzeba go moczyć mydłem w płynie przez 8 godzin, o czym wiecznie zapominam :D Ale na pewno w końcu się ogarnę. 
Dostałam też mydło w płynie Yope o zapachu werbeny. Ogólnie lubię te mydła, chociaż miód z bergamotką w ogóle nie przypadł mi do gustu i zużywałam w mękach :D Werbena na szczęście zapowiada się dużo przyjemniej.

golden-rose-smart-lips, golden-rose-matowy-puder, golden-rose-rich-color, golden-rose-metaliczny-cien-do-powiek, golden-rose-maskara-do-brwi

Golden Rose

Kolorówki tak naprawdę nie potrzebowałam, ale miałam do wykorzystania zniżkę -25% za nazbieranie pieczątek. A że ważność mijała mi pod koniec stycznia, to nie mogłam nie skorzystać. Wzięłam 2 pomadki Smart Lips w nudziakowych kolorach 02 i 04. Bardzo przyjemnie się je nosi, są mega komfortowe na ustach. Kończy mi się też żel do stylizacji tej marki, który jest świetny, ale ma ciut za ciepły kolor, więc tym razem postawiłam na przyciemniającą maskarę do brwi w kolorze 03. Kolor jest świetny, produkt fajnie wypełnia brwi, ale nie utrwala prawie wcale. Natomiast producent tego nie zapewnia, więc pretensji nie mam. 
Dużo dobrego słyszałam też o matującym pudrze transparentnym, więc oczywiście musiałam go wziąć - pierwsze wrażenia bardzo na plus, jest mocno zmielony, nie daje efektu pudrowości, dobrze utrwala makijaż.
Nie mogło też zabraknąć lakieru do paznokci - tym razem Rich Color w odcieniu 31.
A na koniec wisienka na torcie, czyli metaliczny cień do powiek w płynie w kolorze 104, czyli pięknym różowym złocie. Cudeńko, konsystencja też jest świetna, ale na oczach jeszcze nie testowałam.

ecolab-pianka-gleboko-oczyszczajaca, catrice-liquid-camouflage-005, gabka-konjac, anwen-maska-do-wlosow

Drogeria Pigment

Skorzystałam też z darmowej dostawy w Pigmencie. Moja gąbka Konjac już się trochę zestarzała, więc kupiłam nową sztukę z różową glinką. Bardzo lubię jej używać w wieczornej pielęgnacji, chociaż jestem w tym trochę nieregularna. 
Ostatnio do mycia twarzy używam żelu węglowego Carbo Detox z Bielendy, ale że przy stosowaniu 2 razy dziennie wysusza mi trochę buzię, to do porannego mycia kupiłam piankę do twarzy Ecolab głębokie oczyszczanie - zdecydowałam się na skierowaną do cery problematycznej i tłustej, bo czytałam, że i tak jest delikatna i faktycznie tak jest. 
Kupiłam też korektor pod oczy Liquid Camouflage Catrice w odcieniu 005 - korektor z gąbeczką z Maybelline jednak nie kryje wystarczająco moich dużych cieni pod oczami, więc wróciłam do mojego pewniaka. Postanowiłam wypróbować nowy odcień, który bardzo mi się podoba - jest jaśniutki i żółty. 
Dorzuciłam też saszetki z maską do włosów Anwen do włosów średnio- i wysokoporowatych. Dużo dobrego o nich słyszałam, a nie mogę się zdecydować, która wersja będzie odpowiedniejsza dla moich włosów. Robiłam oczywiście test na stronie Anwen, ale przy kilku odpowiedziach miałam wątpliwości, dlatego uznałam, że najlepiej będzie po prostu sprawdzić po efektach na włosach.
Dostałam też próbki kremu BB skin79 i kremu Bentona. No i oczywiście cukierki :D

mincerpharm-vitac-infusion-krem-pod-oczy, evree-cannabis-lemon, cettua-maska-w-plachcie, pomadka-rimmel-stay-matte

Drogeria Hebe

Do Hebe wybrałam się po krem pod oczy MincerPharm z serii Vita C Infusion. Mam już 2 produkty z tej serii (mikrodermabrazję i krem do rąk) i świetnie mi się sprawdzają, więc mam nadzieję, że i na tym kosmetyku się nie zawiodę. Udało mi się go upolować w promocji -40%, a że promocji było sporo więcej, to w moim koszyku wylądował też krem do rąk Cannabis & Lemon Evree (pierwsze wrażenia bardzo pozytywne) i maseczka w płachcie Cettua w wersji rozświetlającej. Miałam ją już kilka razy i bardzo lubię. 
To niestety nie była moja jedyna wizyta w Hebe w tym miesiącu, ale nic nie poradzę na to, że mają takie fajne promocje. Skusiłam się na matową pomadkę w płynie Stay Matte Rimmel w kolorze 200 (jakbym miała mało pomadek) i na zestaw skarpetek złuszczających z parafinowym zabiegiem do stóp z L'biotici. Skarpetki już miałam i są naprawdę spoko.

prostownica-remington-wet-2-straight, lirene-skarpetki-zluszczajace, rimmel-stay-matte-pomadka

Rossmann, Neonet

Poszłam do Rossmanna po ręczniki papierowe i gąbki do naczyń, a zupełnie przypadkiem natknęłam się na promocję na skarpetki złuszczające Lirene, więc oczywiście, że wzięłam. Chodząc dalej zobaczyłam, że i w Rossmannie pomadki Rimmela Stay Matte są w promocji, a że bardzo mi się spodobały, to wzięłam jeszcze kolor 700 (serio, przechodzę na pomadkowy odwyk). Myślałam nad nim też w Hebe, ale obawiałam się, że będzie dla mnie trochę za jasny. Na szczęście bardzo mi pasuje i jestem mega zadowolona, że jednak się skusiłam.

Moja stara prostownica do włosów wyzionęła ducha, więc musiałam kupić jakąś nową. Prostuję głównie grzywkę, więc zależało mi, żeby nie kosztowała bardzo dużo, ale chciałam coś porządnego. Ostatecznie zdecydowałam się na Remingtona S7300 Wet 2 Straight i na razie jestem bardzo zadowolona. Ma regulację temperatury, cyfrowy wyświetlacz, można nią prostować wilgotne włosy, ma ceramiczne płytki pokryte mikroskładnikami odżywczymi, które zapobiegają kręceniu się włosów, a to wszystko za 119zł. Wcześniej miałam jakąś bardzo tanią z supermarketu, więc ta strasznie mnie cieszy, bo już jednak jest bardziej profesjonalna :D

I co sądzicie o moich zakupach i prezentach? Znacie coś z moich nowości? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać, jak się Wam sprawdzają.

Promocja w Rossmannie -55%/-49% - co planuję kupić, co polecam?

Kolejna promocja na kolorówkę w Rossmannie tuż tuż. Potrwa ona od 10 do 19 października. Członkowie klubu Rossmann, którzy kupią 3 różne produkty, dostaną -55% zniżki przy pierwszym zakupie. Ci, którzy nie są w klubie lub kupują kolejny raz, mogą kupić produkty z -49% obniżką.

Właściwie nie mam wielkich planów zakupowych, bo większość kosmetyków mam, a nie chcę robić wielkich zapasów, ale kilka rzeczy zwróciło moją uwagę.

Moja lista zakupowa

 

1,2

Podkład Maybelline Fit Me

Dużo dobrego o nim słyszałam i chętnie bym wypróbowała ten podkład. Zastanawiam się tylko, jaki odcień kupić, bo po swatchach w Internecie mam wrażenie, że 110 jest ciut jaśniejsza i bardziej żółta, a 105 trochę bardziej różowa. O ile do 105 tester udało mi się dorwać i faktycznie mam wrażenie, że różowieje po chwili, tak 110 ciężko znaleźć.

Cena: 28,49zł



Korektor Maybelline Instant Anti-Age

Ten korektor jest już chyba kultowy w blogosferze. Nie wiem, czy uda mi się go dorwać, bo nie widziałam go jeszcze w żadnym Rossmannie, ale widziałam u dziewczyn na Instagramie, że gdzieniegdzie już jest. Nie jestem pewna, czy go wezmę, bo wydaje się dosyć ciemny na swatchach, a mnie najbardziej kusi odcień Neutralizer, który wchodzi dopiero od listopada.

Cena: 46,99zł

 

Paleta cieni Wibo Modern

To też nowość, która nie wiadomo, czy wejdzie do sklepów. Przez neta nie da się jej kupić (tak samo jak korektora Maybelline), więc liczę na łut szczęścia :D Kolory ma bardzo ładne, jakościowo podobno wypada całkiem nieźle. Jedyny zgrzyt to bardzo mocna inspiracja paletą Modern Rennaisance Anastasii Beverly Hills.

Cena: 38,99zł


Podkład Lirene Perfect Tone

Jeśli nie uda mi się dorwać podkładu Fit Me, to może wypróbuję Lirene Perfect Tone. Zastanawiam się, czy nie jest zbyt rozświetlający do mojej mieszanej cery oraz czy znajdę odpowiedni kolor. Ale zobaczymy.

Cena: 34,99zł

 

Pomadka w płynie Bell HypoAllergenic by Marcelina

Widziałam na Instagramie, że dziewczyny bardzo chwalą te pomadki. W oko wpadł mi odcień Berlin i mega mnie kusi, żeby go kupić, mimo że nie potrzebuję kolejnej pomadki.

Cena: 19,49zł

 

Odżywka do paznokci Sally Hansen Maximum Growth

Potrzebna mi jakaś nowa odżywka do paznokci. Posprawdzałam opinie na Wizażu i ta wypada naprawdę nieźle, a że zmywacz do paznokci od Sally Hansen uwielbiam, to na pewno się skuszę.

Cena: 15,99zł

 

Róż do policzków Bell HypoAllergenic Modeling Rouge

Uwielbiam róże do policzków. Mam ich już trochę w swojej kolekcji i tak naprawdę nie potrzebuję kolejnego. Ale te są takie ładne. Dumam nad kolorem 01 lub 03.

Cena: 18,49zł

Co polecam?

Tym razem postawiłam na zakup nowości, ale mam kilka sprawdzonych rzeczy, do których co jakiś czas chętnie wracam.

Podkład



Rimmel Lasting Finish

Jestem wierna podkładom Rimmel. Kilka mi już wycofali, ale zawsze znajdę jakiś nowy. Chociaż fakt faktem nie wszystkie lubię. Ten Lasting Finish sprawdza się u mnie świetnie, długo się trzyma, nie wyświeca się, wygląda naturalnie. Mam kolor 100, który całkiem nieźle mi pasuje. Krycie jest średnie, w kierunku do dobrego.

Cena: 40,99zł

Pudry

 

 1,2

Rimmel Lasting Finish

Ładnie kryje, nieźle matuje, ale jednak po kilku godzinach (ok. 6h) mój nos zaczyna się świecić. Dobrze wygląda na twarzy, nie daje efektu maski. Mam odcień 001, który jest jasny i żółty.

Cena: 41,59zł

Rimmel Stay Matte

Bardzo lubię ten puder. Świetnie matuje, nie daje pudrowego efektu na skórze. Odcień 001 jest transparentny.

Cena: 26,99zł

Korektor pod oczy

Maybelline Dream Lumi Touch

Jeśli chodzi o korektory drogeryjne, to jestem wierna Catrice Liquid Camouflage. Moim zdaniem ma najlepsze krycie z tanich korektorów. Natomiast ten korektor z Maybelline też jest całkiem fajny. Ładnie rozświetla, jeśli nie macie dużych cieni pod oczami, to da radę je zakryć. Nie zbiera się w zmarszczkach, wygląda naprawdę spoko. Bardzo żałuję, że krycie nie jest większe.

Cena: 39,99zł

Róż, rozświetlacz

1,2

Róż Wibo Ecstasy

Mam ten róż w odcieniu 01, czyli odpowiednik słynnego Nars Orgasm. Jest naprawdę śliczny, złocisto-różowy. Fajnie się go nakłada za pomocą gąbki, pędzlem trzeba się trochę namachać, bo róż jest wypiekany. Ale naprawdę warto.

Cena: 21,99zł

Rozświetlacz Bell Hypoallergenic

Mówię Wam, jaką on zostawia piękną taflę. Mam odcień 02, który jest dosyć ciemny, ale fajnie wyglądał w lecie.

Cena: 15,39zł

Eyeliner

Eveline Celebrities

Robienie kresek to moja pięta achillesowa. Robię je naprawdę mega rzadko, bo zawsze zadrży mi ręka albo zamrugam oczami i wyjeżdżam na powiekę. Ale ten eyeliner mega ułatwia mi naukę. Ma precyzyjną końcówkę, nie robi prześwitów, co dla takiej sieroty kreskowej jak ja jest mega ważne. Bo wiecie, raz to mi się uda dobrze pojechać, ale już poprawki to katorga :D Utrzymuje się też aż do wieczornego demakijażu. Mam tylko wersję czarną, z tego co patrzyłam niebieska i fioletowa nie są zbyt chwalone. A szkoda, bo marzy mi się fioletowy eyeliner.

Cena: 12,99zł

Tusze do rzęs

1,2,3,4,5

Jeśli chodzi o drogeryjną półkę cenową, to moim zdaniem największy wybór mamy świetnych tuszy do rzęs. Uwielbiam większość z Maybelline (oprócz Lash Sensational, który u mnie zupełnie się nie sprawdził), Eveline jest już w ogóle śmiesznie tanie, a też ma bardzo dobre tusze. Rimmel Scandaleyes Reloaded jest nie do zdarcia, nie osypuje się nawet, jak utnę sobie drzemkę w ciągu dnia (ale nie kupujcie Volume Shake, straszny niewypał). Wszystkie tusze, które Wam pokazuję powyżej nie sklejają rzęs, za to ładnie je rozdzielają, wydłużają, pogrubiają, nie osypują się. Nie omawiam każdego z osobna, bo mogłabym napisać przy każdym to samo.

Ceny:
Eveline Extension Volume - 12,99zł
Maybelline The Rocket Volum' Express - 34,99zł
Eveline Volumix Fiberlast - 16,39zł
Maybelline The Falsies Push Up Angel - 38,99zł
Rimmel Scandaleyes Reloaded - 32,99zł

Produkty do ust

 1,2,3

 

Matowa pomadka w płynie Eveline Velvet Matt

Bardzo ją lubię. Wysusza usta naprawdę minimalnie, długo się na nich trzyma, jak ją nakładam, to zapominam, że ją mam. Mam odcień 413 Cashmere Pink, który jest naprawdę śliczny.

Cena: 12,99zł

Pomadka i balsam w jednym Wibo Juicy Color

Tu o trwałości nie ma co mówić, bo schodzi z ust dosyć szybko. Za to ładnie kryje i jest mega komfortowa. Faktycznie nawilża usta, więc jest idealna, kiedy mamy suche usta i chcemy nie tylko o nie zadbać, ale mieć też ładny kolor.

Cena: 12,69zł

Balsam do ust eos

Nie jestem pewna, czy balsamy do ust wchodzą do promocji, ale jeśli tak, to eosy warto kupić. Normalnie są trochę drogie, ale mają świetny skład i nawilżają naprawdę spoko, chociaż to nie jest mega dobre nawilżenie. Natomiast daje radę i przy regularnym używaniu usta wracają do normalności.

Cena: 24,99zł

A Wy planujecie coś kupić w Rossmannie?
Ulubieńcy kwietnia 2017

Ulubieńcy kwietnia 2017

Skarpetki złuszczające Lirene, Żel pod prysznic Morela & Rozmaryn Yves Rocher, Peeling do twarzy 3w1 Evree, Serum Mokosh, Pomadka Kobo

Uwielbiam podczytywać posty z ulubieńcami, dlatego postanowiłam, że taka seria będzie i u mnie. Chcę Wam tu pokazywać takie prawdziwe perełki, które zachwyciły mnie w danym miesiącu. Jak widzicie dużo tego nie ma, ale liczy się jakość, a nie ilość. 

Żel pod prysznic Morela & Rozmaryn Yves Rocher, Serum do twarzy Mokosh pomarańcza

Yves Rocher Energizujący żel do ciała Morela & Rozmaryn

Jest to żel z tegorocznej letniej edycji limitowanej i pachnie po prostu obłędnie. Używanie go to prawdziwa przyjemność. Nie wysusza skóry, ale też jej nie nawilża. To mi akurat nie przeszkadza, bo nie oczekuję od żelu pod prysznic nawilżenia. Ma mi po prostu sprawiać frajdę w czasie kąpieli, a ten zdecydowanie to robi.

Cena: 16,90zł za 400ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher

Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Decyl Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Parfum, Cocamidopropyl Betaine, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Cocamide Mipa, Limonene, Salicylic Acid, Methylpropanediol, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Denatonium Benzoate, CI 14700 (RED4), CI 19140 (YELLOW5)

Mokosh Ujędrniające serum - Pomarańcza

Kocham je. Nie będę zbytnio wchodziła w szczegóły, bo na pewno napiszę recenzję tego serum. Teraz powiem tylko, że poprawiło mi stan cery, pięknie nawilża, a do tego bosko pachnie. Nie widzę w nim żadnych minusów.

Cena: 69zł za 12ml
Skąd mam: pudełko beGlossy Najlepsze Kosmetyki

Skład: Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Oeonthera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract, Opuntia Ficus-Indica Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Limonene, Linalool, Citral 
 

Skarpetki złuszczające Lirene, Peeling do twarzy 3w1 Evree

Lirene Skarpetki złuszczające

Używałam już różnych skarpetek złuszczających, m.in. L'Biotici, ale te są najlepsze. Same skarpetki są wygodne, bo wielkość otworu,  przez który wkładamy stopy, zależy od nas, więc nie ma opcji, że spadną nam, jak idziemy włożyć skarpetki bawełniane (non stop zapominam przygotować je sobie wcześniej :D). Szybko zaczynają złuszczać i jest to naprawdę porządne schodzenie naskórka, który dosłownie odchodzi płatami. A na dodatek skóra jest też nawilżona. Z przyjemnością jeszcze wrócę do tych skarpetek.

Cena: ok.16zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

Skład: Alcohol Denat., Aqua, Lactic Acid, Urea, Isopropyl Alcohol, Glycolic Acid, Propylene Glycol, Betaine, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Acer Saccharum (Sugar Marple) Extract, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Extract, Aspalathus Linearis Extract Imperata Cylindrica Root Extrax5, Honey Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydroxyethylcellulose, Sodium Citrate, Salicylic Acid, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Menthol, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Disodium EDTA, Parfum

Evree Peeling do twarzy 3w1

O peelingu tym przeczytałam na blogu Chocolade i jak zobaczyłam go w SuperPharmie, postanowiłam go kupić i przetestować. Długo szukałam peelingu mechanicznego, który będzie w miarę delikatnym zdzierakiem. Najczęściej trafiałam na żel z drobinkami, które co najwyżej masowały mi buzię. Gdy pierwszy raz wycisnęłam ten peeling z tubki i nie zobaczyłam ani jednej drobinki, uznałam, że to bubel. Dopóki go nie użyłam. O dziwo poczułam porządne oczyszczenie. Drobinki w nim zawarte to mega malutkie cząsteczki, ale zdzierają naprawdę dobrze. Nie używałam go jeszcze w innych rolach (peeling enzymatyczny i maseczka), ale już wiem, że mega go lubię i polecam.

Cena: ok.12zł
Gdzie kupiłam: SuperPharm

Skład: Aqua/Water, Kaolin, Aluminium Oxide, Glycerin, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Bacillus Ferment, Urea, Hydroxyethyl Acrylate/ Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Argania Spinosa Kernel Oil, Avocado (Persea Gratissima) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Panthenol, Disodium EDTA, Parfum, Benzyl Salicylate, Limonene. 

Kobo Matte Liquid Lipstick, Matowa pomadka Kobo

Kobo Matte Liquid Lipstick

Od razu ustalmy jedną rzecz. Ta pomadka ani trochę nie sprawdza się, jako matowa szminka w płynie. Natomiast jako błyszczyk jest świetna. Ładnie wygląda na ustach, nie klei się do włosów i ma fajny kolor (mój to 405 passiflora tea). Akurat jak ją kupiłam, miałam zamiar poszukać jakiegoś błyszczyka, żeby mieć odskocznię od matów. Zazwyczaj mam z tym problem, bo większość błyszczyków jest mocno klejąca i bardzo mocno błyszczy (albo posiada drobinki, czego już w ogóle nie cierpię). A ta pomadka daje mi wszystko to, czego potrzebuję - lekki błysk, przyzwoitą trwałość na ustach (jak na błyszczyk) i komfort noszenia. 

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Drogeria Natura

Znacie któryś z tych produktów? Co Wy polubiliście w tym miesiącu?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger