Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon do włosów. Pokaż wszystkie posty
Ulubieńcy listopada

Ulubieńcy listopada

bell-roz-do-policzkow, idea-toscana-szampon-do-wlosow, mincer-pharma-krem-do-rak, too-faced-chocolate-soleil-bronzer

Czas na ulubieńców listopada. Tym razem mam 4 produkty, które przypadły mi do gustu - 2 z kolorówki, 2 z pielęgnacji. 

bell-roz-do-policzkow, bell-hypoallergenic

Bell Hypoallergenic Róż do policzków nr 01

Od kiedy kupiłam ten róż na promocji -55% w Rossmannie, sięgam po niego prawie codziennie. Wygląda bardzo ładnie na policzkach, daje taki zdrowy rumieniec. W odcieniu jestem totalnie zakochana. Jest średnio napigmentowany, ale to dla mnie zaleta w kosmetykach, których używam na co dzień. Dzięki temu wiem, że w pośpiechu nie zrobię sobie plamy, ale nie muszę się też dużo namachać, żeby było go widać.

Cena: 18,49zł 
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Talc, Mica, Magnesium Stearate, Isocetyl Stearoyl Stearate, Octyldodecyl Stearate, Sodium Stearyl Fumarate, Jojoba Esters, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Caprylyl Glycol, Hexylene Glycol, PEG-8, Citric Acid, Phenoxyethanol, [May contain +/- CI 15850 (Red 7 Lake), CI 19140 (Yellow 5 Lake), CI 42090 (Blue 1 Lake), CI 45410 (Red 27 Lake), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77742 (Manganese Violet), CI 77891 (Titanium Dioxide)

idea-toscana-szampon-do-wlosow, normalizujacy-szampon-do-wlosow, naturalna-pielegnacja-wlosow

Idea Toscana Normalizujący szampon do włosów  

Dostałam go w pudełku Liferia i byłam pewna, że to będzie niewypał. Do tej pory po naturalnych szamponach moje włosy były okropnie poplątane, szorstkie w dotyku, szybciej się przetłuszczały i w ogóle się nie układały. Nawet odżywka nie całkiem ratowała sprawę. Ale uznałam, że jak już jest, to spróbuję. I jakie było moje zdziwienie, kiedy po umyciu moje włosy wyglądały świetnie (a ostatnio miałam z nimi spore problemy) - były dociążone, ładniej się układały, były w lepszym stanie, dłużej były świeże (raz przeciągnęłam aż do 4 dni, a normalnie myję co 2 i musiałam tylko spryskać grzywkę suchym szamponem). Jest też bardzo wydajny - myłam włosy już 3 razy, a zostało mi jeszcze z 2/5 buteleczki 50ml. Zazwyczaj nie pokazuję Wam w ulubieńcach produktów, które używałam dosłownie kilka razy, ale ten szampon na to naprawdę zasłużył. Jedyny jego minus to cena - za 500ml musimy zapłacić 76,90zł, ale myślę, że i tak się skuszę.

Cena: 13zł za 50ml
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua (Water/Eau), Sodium Coceth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Olea europaea (Olive) Fruit Oil*, Rheum palmatum (Rhubarb) Root Extract, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Citric Acid, Juniperus mexicana (Texas Cedarwood) Wood Oil, Eugenia caryophyllus (Clove) Leaf Oil, Cinnamomum zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Thymus vulgaris (Thyme) Leaf Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Abies sibirica (Fir) Needle Oil, Citrus aurantium dulcis (Orange) Peel Oil Expressed, Pogostemon cablin (Patchouli) Leaf Oil, Mentha piperita (Peppermint) Oil, Canarium luzonicum (Elemi) Gum Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Oil, Myroxylon balsamum pereirae (Peru Balsam) Balsam Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Extract, Thuja occidentalis (Cedar) Leaf Oil, Salvia officinalis (Sage) Oil, Cistus ladaniferus (Labdanum) Resin, Ferula galbaniflua (Galbanum) Resin Oil, Limonene, Eugenol.
 
mincer-pharma-krem-do-rak, pielegnacja-dloni, krem-do-rak
 

MincerPharma Vita C Infusion Nawilżający krem do rąk

To nie jest krem, który po jednym użyciu sprawi, że mocno przesuszone ręce od razu będą w dobrym stanie. Ale jeśli użyjecie go kilka razy, to skóra dłoni wraca do swojej formy, a nawilżenie utrzymuje się na długo. Obecnie wystarczy mi, żebym użyła go raz dziennie i moje ręce są nawilżone. Wchłania się dosyć szybko, ale przez kilka minut pozostawia delikatny film na dłoniach. Ma przyjemny rześki zapach, który umila aplikację.

Cena: 14,99zł za 100ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/Water, Isopropyl Isostearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Urea, Isopropyl, Glyceryl Stearate Citrate, Dimethicone, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Lanolin, Propanediol, Myrciaria Dubia Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Pentaerythrityl Distearate, Olea Europaea (Oilve) Fruit Oil, Allantoin, Lactic Acid, Crambe Abyssinica (Abyssinian) Seed Oil, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Panthenol, Disodium EDTA, Citrus Limon Peel Oil, Citral Limonene, Linalool, Parfum, Benzyl Salicylate

bronzer-too-faced-chocolate-soleil, bronzer-do-twarzy, konturowanie-twarzy

Too Faced Chocolate Soleil Bronzer do twarzy Medium/Deep 

Kiedy go wygrałam, obawiałam się, że kolor okaże się za ciemny, ale nałożony w małej ilości spokojnie daje radę. Jest to bardziej ciepły odcień, dlatego nakładam go ciut wyżej niż typowo konturujący bronzer i wygląda po prostu ślicznie. I konturuje i ociepla, a przy tym wygląda naturalnie. Jeśli chodzi o napigmentowanie to jest średnie w kierunku do dobrego - nawet nakładany na szybko nie robi plam, łatwo się go rozciera. Faktycznie pachnie prawdziwą czekoladą i to intensywnie. Ja akurat nie przepadam za tego typu zapachami, ale muszę przyznać, że to jeden z najładniejszych czekoladowych zapachów w kosmetykach. 

Cena: 139zł za 10g (ja mam miniaturkę 4g)
Skąd mam: wygrałam w rozdaniu
Skład: Talc, Mica, Ethylhexyl Palmitate, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Zinc Stearate, Boron Nitride, Sodium Saccharin, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Silica, Benzyl Benzoate, Flavor (Aroma), Theobroma Cacao (Cocoa) Fruit Powder, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Benzyl Alcohol. ( /-): Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499), Manganese Violet (CI 77742)

To już wszyscy moi ulubieńcy. A jakie kosmetyki Wam przypadły do gustu w listopadzie?
Duet Creightons Argan Smooth - szampon i odżywka

Duet Creightons Argan Smooth - szampon i odżywka

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Jakiś czas temu na promocji w Hebe zdecydowałam się na duet do włosów Creightons z serii Argan Smooth. Moje włosy są wysokoporowate, suche, łamliwe, matowe, a te produkty powinny nawilżać i odżywiać włosy, nadając im miękkość i połysk. Uznałam, że to coś w sam raz dla mnie. Na szybko przejrzałam też opinie, głównie na zagranicznych blogach i były raczej pozytywne, więc postanowiłam się skusić. Już Wam mówię, jak spisały się u mnie.

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Szampon do włosów Creightons Argan Smooth

Zacznijmy od tego, że nie wymagam wiele od szamponu. Ma dobrze oczyścić skórę głowy, nie za bardzo splątać włosy i ich nie wysuszyć. SLS są jak najbardziej na plus, z naturalnymi szamponami moje włosy niezbyt się lubią. 

Opakowanie to standardowa tubka, z której łatwo wydobywa się produkt. Zapach jest całkiem przyjemny, zostaje na włosach całkiem długo. Konsystencja jest dosyć rzadka, lejąca się, ale szampon dobrze się pieni i nie potrzebujemy nakładać go dużo.

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Natomiast działanie to istna tragedia. Ten szampon powoduje, że bardzo szybko przetłuszczają mi się włosy. Normalnie myję je co 2-3 dni. Przy tym szamponie nie ma mowy, jak umyłam włosy ok. północy, to ok. 13 miałam na głowie totalną masakrę. Włosy były bardzo tłuste, jakbym nie myła ich tydzień. Najpierw myślałam, że może źle spłukałam szampon, ale nieważne ile go nakładałam, jak dokładnie spłukiwałam, sytuacja wyglądała tak samo. No może gorzej, bo wydaje mi się, że coraz szybciej te włosy się przetłuszczały. Ostatecznie rzuciłam go w kąt, bo naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam tak niezadowolona z szamponu. Nie wiem, po co mi produkt, po użyciu którego moje włosy wyglądają w porządku najwyżej kilka godzin, chociaż szczerze mówiąc, one ciągle wyglądały nie całkiem świeżo. Po prostu po pewnym czasie było gorzej. 

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Glycol Distearate, Glycerin, Parfum (Fragrance), Panthenol, Coco-Glucoside, Polyquaternium-7, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Disodium EDTA, Citric Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Silk, Tetrasodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzoic Acid, Sodium Benzoate

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth

Odżywka do włosów Creightons Argan Smooth

Odżywka znajduje się w takim samym opakowaniu jak szampon i ma taki sam zapach. Różnica jest natomiast w konsystencji, która jest dosyć dziwna. Jak pierwszy raz wydobyłam produkt z opakowania to zastanawiałam się, czy nie jest z nim coś nie tak. Odżywka jest niejednorodnej konsystencji, jakby trochę napowietrzona (?). Ciężko mi ją określić i ciężko było ją oddać na zdjęciu. Ale nie spodziewajcie się typowej kremowej konsystencji. Natomiast dobrze się ją rozprowadza i nieźle trzyma się na włosach.

szampon-do-wlosow, odzywka-do-wlosow, pielegnacja-wlosow, creightons-argan-smooth
  
Odżywka sprawuje się o niebo lepiej niż szampon, chociaż szału nie ma. Nieźle nawilża włosy, dobrze się po niej rozczesują, ale dalej mocno się puszą i są takie nijakie - ani proste, ani falowane. A po dobrej odżywce zazwyczaj ładnie się falują. Pewnie zużyję ją do końca, ale więcej jej nie kupię. O niebo lepiej radzi sobie z moimi włosami tańszy o ponad połowę Garnier z awokado i masłem karite. 

Cena: 19,99zł za 250ml
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Cocamide MEA, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cetrimonium Chloride, Bis-Amino PEG/PPG-41/3 Aminoethyl PG-Propyl Dimethicone, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Disodium EDTA, Benzophenone-4, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate.

Znacie te produkty? Jak u Was się sprawdziły? A może polecicie mi inne fajne szampony i odżywki?
Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow, pedzel-do-rozu-real-techniques, maybelline-tusz-do-rzes-push-up-angel, alma-k-krem-do-rak, bielenda-green-tea-krem-na-dzien

Wydawało mi się, że we wrześniu nie udało mi się zebrać 5 ulubionych kosmetyków. Myślałam, że używam samych rzeczy, które już Wam pokazywałam w ulubieńcach, a nie chcę dublować. Ale okazało się, że bez problemu znalazłam kilka nowinek, które świetnie się sprawdziły. 

garnier-fructis-grow-strong-szampon-do-wlosow, szampon-wzmacniajacy

Garnier Fructis, Grow Strong, Szampon do włosów

Mega fajny szampon. Pachnie bardzo, ale to bardzo przyjemnie jabłkiem, zapach długo utrzymuje się na włosach. Świetnie domywa, a dodatkowo moje włosy wyglądają po nim trochę lepiej. To nie jest jakaś spektakularna różnica, ale że rzadko kiedy widzę jakiekolwiek efekty pielęgnacyjne po szamponie, to i tak jestem pod wrażeniem. Faktycznie wypada mi po nim mniej włosów, ale ja nigdy nie miałam z tym problemu, więc nie wiem, czy sprawdziłby się u osób, którym włosy wypadają w dużej ilości. Ale kosztuje tak niewiele, że warto wypróbować.

Cena: 12,99zł za 400ml
Gdzie kupiłam: Rossmann
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulfate, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Amodimethicone, PPG-5-Ceteth-20, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Coco-Betaine, Sachcarum Officinarium Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Trideceth-6, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, 2- Oleamido-1,3- Octadecanediol, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Carbomer, Pyridoxine HCI, Pyrus Malus Water/ Apple Fruit Water, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Citrus Limon Peel Extract/ Lemon Peel Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Parfum/Fragrance (F.I.L. C191235/1)

bielenda-zielona-herbata, bielenda-green-tea, bielenda-matujacy-krem-na-dzien

Bielenda, Zielona herbata, Matujący krem na dzień 

Lubię używać na dzień kremów o żelowej konsystencji. Seria z zieloną herbatą mega mnie ciekawiła, więc jak okazało się, że różowy krem Miya mnie podrażnia i potrzebuję nowego kosmetyku, postanowiłam wypróbować tę nowość. Sprawdza się naprawdę fajnie. Dobrze nawilża, matuje, nadaje się pod makijaż. Na pewno niedługo wrzucę Wam recenzję tego kremu.

Cena: 18,19zł za 50ml
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Betaine, Caprylic/ Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Biossacharide Gum-4, Nylon 6/12, Camelia Sinesis (Green Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Allantoin, Ascorbyl Palmitate, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/ Methylpenta decene, Tocopherol, Beta- Sotosterol, Squalane, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Sodium Polyacrylate, ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 19140, CI 42090

alma-k-krem-do-rak, alma-k-dead-sea-minerals

Alma K, Dead Sea Minerals, Ochronny krem do rąk 

Jeśli jeszcze nie wiecie, to poszukuję kremu idealnego - szybko wchłaniającego się, nie zostawiającego filmu na dłoniach, dobrze nawilżającego. Ten prawie spełnia wszystkie wymagania. Bardzo dobrze nawilża, używam go raz dziennie na noc i nie czuję potrzeby w ciągu dnia nakładać kremu ponownie. szybko się wchłania, ale zostawia niewielki film na rękach. Fakt faktem po kilkunastu minutach już go nie czuć, więc aż tak mi to nie przeszkadza. Średnio podoba mi się też jego zapach, wolę owocowe, a ten jest pudrowy, kwiatowy. 

Cena: nie jestem pewna, ile dokładnie kosztuje, wydaje mi się, że ok. 40złza 100ml
Skąd mam: wygrałam w rozdaniu, ale widziałam, że jest dostępny w Hebe
Skład: Aqua (Water), Glyceryl Stearate Se, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olea Europeae (Olive) Fruit Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Fragrance (Parfum), Phenoxyethanol, Maris Aqua (Dead See Water), Helianthus Spinosa Kernel Oil, Cera Alba (Beeswax), Dead See Salt Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Triethylene Glycol, Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate (Vit.E), Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl, 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Isoeugenol

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Maybelline, The Falsies Push Up Angel, Tusz do rzęs

Bardzo lubię testować tusze do rzęs. Ten zainteresował mnie dziwną szczoteczką. Nigdy takiej nie miałam i byłam mega ciekawa, jak się sprawdzi. Okazało się, że malowanie nią jest bardzo proste i nawet przy pierwszym użyciu nie miałam żadnych problemów. Tusz pięknie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, ładnie wydłuża i pogrubia, a co najważniejsze nie osypuje się. 

maybelline-tusz-do-rzes, maybelline-the-falsies-push-up-angel

Cena: 38,99zł
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua / Water / Eau Synthetic Beeswax Glyceryl Stearate Polyurethane-35 Paraffin Acacia Senegal Gum Stearic Acid Vp/Eicosene Copolymer Ethylene/Acrylic Acid Copolymer Polybutene Butylene Glycol Palmitic Acid Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax / Cire De Carnauba Aminomethyl Propanediol Phenoxyethanol Hydroxyethylcellulose Caprylyl Glycol Potassium Sorbate Tocopheryl Acetate Myristic Acid Ascorbyl Palmitate Glycerin Silica Propylene Glycol Laureth-21 PEG-40 Hydrogenated Castor Oil Pvp Methylparaben Sodium Benzoate Sodium Dehydroacetate Prunus Avium Flower Extract / Sweet Cherry Flower Extract Citric Acid

real-techniques-pedzel-do-rozu, real-techniques-pedzel-do-makijazu

Real Techniques, Pędzel do różu

Pędzle Real Techniques zdecydowanie przykuwają uwagę dzięki kolorowi trzonków. Spodobał mi się też jego kształt - kulka z włosiem różnej długości, którą mega łatwo można zrobić mgiełkę koloru, nawet jeśli mamy mocno napigmentowany róż. Najbardziej lubię nim nakładać mineralny róż Neauty Minerals. Włosie jest mega miękkie, nie wypada, a myłam go już kilka razy.

Cena: 47,99zł
Gdzie kupiłam: Rossmann

I to by było na tyle. Dajcie znać, co Was zachwyciło we wrześniu.
Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów

Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon i maska do włosów


Jakiś czas temu udało mi się załapać do testów szamponu i maski Garnier Frucits na portalu ofeminin. Bardzo się ucieszyłam, bo moje włosy przeważnie lubią się z produktami tej marki. Czy tak było też tym razem?


Garnier Fructis, Goodbye Damage, Szampon wzmacniający

Zacznijmy od szamponu. Kosmetyk znajduje się w zwyczajnej plastikowej tubie, z której dosyć wygodnie się korzysta. Obawiam się tylko, że na koniec będzie ciężko wydobyć resztki produktu z opakowania. Zapach szamponu jest naprawdę przepiękny, energetyzujący, owocowy. Produkt jest dosyć rzadki, bardzo dobrze się pieni. Jest bardzo wydajny, bo nie potrzebujemy go dużo, żeby domyć włosy. 


Z działania szamponu jestem zadowolona. Porządnie domywa włosy, nie wysusza skóry głowy ani włosów, nie plącze, nie obciąża. Produkt ma niby wzmacniać włosy, ale nic takiego nie zauważyłam. Co mnie zresztą nie dziwi, bo skład jest mocno taki sobie, a wszelkie ekstrakty owocowe znajdują się dosyć daleko. Natomiast nie ukrywam, że mi to nie przeszkadza. Moje włosy lubią szampony o słabszym składzie, a odżywienie włosów to dla mnie zadanie dla maski/odżywki.

Cena: 12,99zł za 400ml
Skład: Aqua/ Water, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Dimethicone, CI 77891/ Titanium Dioxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niacinamide, Mica, Coco- Betaine, Saccharum Officinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG- Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Steareth-6, Acetic Acid, PEG-100 Stearate, PEG-45M, Trideceth- 10, Trideceth-3, Salicylic Acid, Limonene, Fumaric Acid, Camellia Sinesis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Caprylic/ Capric Triglyceride,, Carbomer, Pyrus Malus Fruit Extract/ Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid,, Butylphenyl Methylpropional, Citrus Limone Peel  Extract, Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, BHT, Leuconostic/ Radish Root Ferment Filtrate, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Glycol Distearate, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum/ Fragrance. (F.I.L. C191251/2).


Garnier Fructis, SOS Repair, Maska do włosów

Maska znajduje się w słoiczku, z którego wygodnie się ją dozuje. Zapach ma taki sam jak szampon, czyli piękny. Jeśli chodzi o konsystencję to jest naprawdę treściwa, gęsta, taka jaką lubię w maskach. Wydajność też jest bardzo w porządku. I na tym koniec plusów.


Na opakowaniu zarówno szamponu, jak i maski mamy napisane, że po trzykrotnym użyciu tych produktów naprawia się rok zniszczeń. Nic bardziej mylnego. Ta maska nie robi kompletnie nic. Nakładałam ją zarówno na 3 minuty według zaleceń producenta, jak i na 20 i nic. Najpierw myślałam, że nawilża chociaż trochę, ale im dłużej jej używałam tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jednak nie. Końcówki miałam suche, włosy układały się tak sobie, puszyły się. A tak się z nimi dzieje, jak nie są wystarczająco nawilżone. Patrząc na skład w sumie też nie mamy co oczekiwać cudów.

Cena: 17,99zł za 300ml
Skład: Aqua/ Water, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Hydroxyethylcellulose, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl, Silanetriol, Sodium Chloride, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Phenoxyethanol, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Pyrus Malus Fruit Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Citric Acid, Butylphenyl Methylproponial, Citrus Limon Peel Extract/Lemon Peel Extract, Potassium Sorbate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hexyl Cinnamal, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Parfum

Miałyście okazję używać tych produktów? Sprawdziły się u Was?
Liferia Summer Vibes czerwiec 2017

Liferia Summer Vibes czerwiec 2017

liferia-summer-vibes-czerwiec-2017

Nareszcie mam! Pudełko czekało na mnie od piątku na poczcie, ale z racji wyjazdów, dopiero dzisiaj byłam w stanie je odebrać. Możecie być ze mnie dumne, bo byłam twarda i nie sprawdziłam zawartości w internecie. Jesteście ciekawe, co się tym razem znalazło w boxie i czy jestem z niego zadowolona?

skin-drench, krem-na-noc, krem-do-twarzy

Skin Drench, Krem na noc, Anglia

Liferia przed wysyłką ujawnia zazwyczaj 2 produkty. Pierwszym był właśnie ten krem. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie, więc cieszę się, że będę miała okazję przetestować coś nowego. Krem nadaje się do każdego typu cery,  ma za zadanie nawilżyć naszą skórę, koić, wzmacniać i chronić przed wolnymi rodnikami, dzięki zawartości witaminy E i kiełkom pieprzycy siewnej. Skład nie jest najlepszy, więc szczerze mówiąc, nie oczekuję zbyt wiele po tym kremie. Za to muszę przyznać, że opakowanie ma bardzo ładne. Kosmetyk dostaliśmy w wersji pełnowymiarowej.

Cena: 120zł za 50ml
Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Cetearyl Isononanoate, Octyldodecanol, Methylpropanediol, Glyceryl Stearate Citrate, Aluminum Starch Octenylsuccinate, C12-15 Alkyl Benzoate, Hydrogenated Rice Bran Oil, Cetearyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Lecithin, Carica Papaya Fruit Extract, Algin, Lepidium Sativum Sprout Extract, Disodium Adenosine Triphosphate, Xanthan Gum, Parfum, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Linalool, Benzyl Alcohol, Limonene

matowa-pomadka, nabla

Nabla, Matowa szminka Diva Crime, Włochy

Pomadka była kolejnym produktem, o którym wiedziałam, że znajdzie się w pudełku i strasznie się ucieszyłam z tego powodu. Bardzo lubię kosmetyki Nabla, więc z chęcią przygarnęłam kolejny. Obawiałam się tylko tego, jaki trafi do mnie kolor, ale na szczęście wszyscy dostali ten sam (Ombre Rose), który jest naprawdę śliczny i idealnie mi pasuje. Szminka ma nie tylko dawać długotrwały efekt na ustach, ale także nawilżać i regenerować. Dodatkowo nie zawiera silikonów, parabenów i jest odpowiednia dla wegan. Produkt jest oczywiście pełnowymiarowy.

Cena: 55zł

lab-5033-switzerland, lab-5033, peeling-do-ciala

Lab 5033, Peeling do ciała, Anglia

Kolejny produkt marki, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Był on w pudełkach dla stałych klientów, a inni dostawali serum rozświetlające NSPA, które już kiedyś było w boxie. Oba produkty są pełnowymiarowe. 
Peeling dzięki minerałom z morza martwego ma redukować podrażnienia, koić skórę, a witamina C ma rozświetlać i nadawać blasku. Brzmi całkiem obiecująco, zobaczymy, jak się sprawdzi. Peelingi bardzo lubię, więc na pewno z przyjemnością wykorzystam. Kosmetyk nadaje się także dla wegan.  

Cena: 40zł za 200ml
Skład: Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Maris Sal (Sea Salt), Silica Dimethyl Silylate, Glyceryl Stearate SE, Laureth-7 Citrate, Parfum (Fragrance), Dimethicone, Menthol, Tocopheryl Acetate, Aqua (Water), Titanium Dioxide, Alcohol, Glycerin, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Lecithin, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Achillea Millefolium Oil, Juniperus Communis Fruit Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Leontopodium Alpinum Extract, Citric Acid, Gentiana Lutea Roof Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, CI 42090 (Blue 1), CI 19140 (Yellow 5)

naturalny-szampon-do-wlosow, idea-toscana, dermo-pharma, platki-pod-oczy

Idea Toscana, Naturalny szampon do włosów, Włochy

Jest to jedyny produkt niepełnowymiarowy w tym pudełku. Jest to wersja normalizująca, nadaje się także do włosów suchych, kruchych i łamliwych. Możemy stosować go codziennie. Jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzi na moich włosach, które zazwyczaj nie lubią naturalnych szamponów bez SLS-ów.

Cena: 13zł za 50ml
Skład: Aqua (Water/Eau), Sodium Coceth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Olea europaea (Olive) Fruit Oil*, Rheum palmatum (Rhubarb) Root Extract, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Citric Acid, Juniperus mexicana (Texas Cedarwood) Wood Oil, Eugenia caryophyllus (Clove) Leaf Oil, Cinnamomum zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Thymus vulgaris (Thyme) Leaf Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Abies sibirica (Fir) Needle Oil, Citrus aurantium dulcis (Orange) Peel Oil Expressed, Pogostemon cablin (Patchouli) Leaf Oil, Mentha piperita (Peppermint) Oil, Canarium luzonicum (Elemi) Gum Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Oil, Myroxylon balsamum pereirae (Peru Balsam) Balsam Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Extract, Thuja occidentalis (Cedar) Leaf Oil, Salvia officinalis (Sage) Oil, Cistus ladaniferus (Labdanum) Resin, Ferula galbaniflua (Galbanum) Resin Oil, Limonene, Eugenol.

dermo pHarma, Hydrożelowe płatki 4D pod oczy, Polska

Takich produktów nigdy za wiele. Miałam z tej firmy plastry na nos, które były całkiem ok, koleżanka mi też polecała maski tego producenta, więc cieszę się z tego produktu. Płatki mają zapewnić ekspresowe nawilżenie i odświeżenie, zlikwidować wszystkie oznaki zmęczenia i stresu, a to dzięki zawartości kwasu hialuronowego, fitokolagenu i miłorząba japońskiego.  

Cena: 7zł
Skład: Water (Aqua), Glycerin, Sorbitol, Sodium Polyacrylate, Polyacrylic Acid, Ricinus Communis Oil (Castor Oil), Triethylhexanoin, Cellulose Gum, Kaolin, Tartaric Acid, Aluminum Hydroxide, Methyl Paraben (Methylisothaizolinone), Titanium Dioxide, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Phyto Collagen (Natto Gum), Allantoin, Sodium Hyaluronte, Ginkgo Biloba Leaf Extract

peeling-do-ciala, krem-do-twarzy, matowa-pomadka, platki-pod-oczy, nabla, szampon-do-wlosow, idea-toscana, derma-pharma, skin-drench,

Jak się już pewnie zorientowaliście, jestem bardzo zadowolona z tego pudełka. Wszystko mi się podoba i chętnie wypróbuję każdy z tych produktów. I fajnie, że aż 4 z 5 produktów są pełnowymiarowe.
A Wy co myślicie o tej edycji?
The Body Shop Bananowy szampon i odżywka

The Body Shop Bananowy szampon i odżywka


O bananowym szamponie i odżywce The Body Shop słyszałam prawie same pozytywy. Dlatego kiedy jakiś czas temu zobaczyłam je w promocji, bez wahania je kupiłam. Oba produkty przeznaczone są do każdego typu włosów. Szampon ma zapewniać blask, a odżywka miękkie i niesplątane włosy. 

szampon

Jeśli chodzi o opakowanie, to bardzo mi się podoba. Jest proste, ale przyciąga wzrok. Niestety musimy włożyć trochę siły, żeby otworzyć te produkty. Zapach jest faktycznie bananowy, bardzo przyjemny. Szampon jest płynny, ale niezbyt lejący, a odżywka dosyć treściwa. Oba produkty są wydajne. Stosuję je mniej więcej przez 8 tygodni co 2-3 dni i zużyłam niecałe pół opakowania.


odżywka

Ale przejdźmy do najważniejszego, czyli działania. Ocenię je wspólnie, bo tak ich używałam. Szampon pieni się nieźle, bardzo dobrze domywa włosy, przy spłukiwaniu czuję, że są skrzypiące. Odżywka faktycznie powoduje, że włosy są miękkie i tylko lekko splątane (a to u mnie dobry wynik, bo moje włosy plączą się na potęgę). Po wyschnięciu włosy fajnie się układają, nie są obciążone, a co dla mnie najważniejsze – dłużej są świeże. Do tej pory musiałam myć włosy co 2 dni, przy tych produktach mogę spokojnie co 3, bo włosy nie są w ogóle przetłuszczone. Tylko grzywka jest lekko klapnięta, ale wystarczy psiknąć ją suchym szamponem i jest super. Nie zauważyłam natomiast, żeby włosy nabrały blasku. Odżywka mogłaby je też bardziej nawilżać. Teraz jest ok, ale bez efektu wow.

Ogólnie oba produkty są bardzo fajne i na pewno do nich wrócę.

Skład szamponu: Aqua/Water (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Musa Paradisica Fruit/Musa Paradisica (Banana) Fruit (Emollient/Lubricant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Glyceryl Hydroxystearate (Emollient), Sorbitan Sesquicaprylate (Surfactant), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Benzyl Alcohol (Preservative), Sodium Benzoate (Preservative), Mel/Honey (Natural Additive), Panthenol (Hair Conditioning Agent), Polyquaternium-7 (Hair Conditioner), Stearic Acid (Emulsifier), Citric Acid (pH Adjuster), Palmitic Acid (Surfactant), Parfum/Fragrance (Fragrance), Disodium EDTA (Chelating Agent), Ascorbic Acid (Antioxidant), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), CI 19140/Yellow 5 (Colour), CI 14700/Red 4 (Colorant).

Skład odżywki: Aqua (Solvent/Diluent), Musa Paradisica Fruit (Emollient/Lubricant), Cetearyl Alcohol (Emulsifier), Cetrimonium Chloride (Hair Conditioner), Phenoxyethanol (Preservative), Hydroxyethylcellulose (Stabiliser/Thickener), Lecithin (Stabiliser/Emulsifier), Propylene Glycol (Humectant), Panthenol (Skin/Hair Conditioning Agent), Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol (Preservative), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Ascorbic Acid (Antioxidant), CI 15985 (Colour), CI 19140 (Colour).

Cena:  nie jestem pewna, ale chyba 29,90zł za każdy (mnie udało się kupić oba za ok.30zł)
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w The Body Shop

Używałyście tych produktów? Macie na nie ochotę?

Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger