Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała. Pokaż wszystkie posty
Kalendarz adwentowy z Douglasa cz.2 - co znalazłam w okienkach 13-24?

Kalendarz adwentowy z Douglasa cz.2 - co znalazłam w okienkach 13-24?


Mam nadzieję, że miło spędzacie ten świąteczny czas :) A że Święta już prawie za nami, więc czas na kolejną odsłonę kalendarza adwentowego z Douglasa. Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć, jak pięknie prezentuje się od tyłu. A pierwszą część zawartości znajdziecie tutaj -> klik.


Okienko 13 - Opaska do włosów

Powiem Wam szczerze, że jak zobaczyłam zapakowaną opaskę, to zwątpiłam. Myślałam, że Douglas wziął przykład z Sephory i wrzucił nam kawałek wstążki. Opaskę wolę o niebo bardziej, chociaż to i tak przedmiot z cyklu meeeh.

Cena: opaska była chyba specjalnie zrobiona do kalendarza, bo nie znalazłam jej na stronie Douglasa


Okienko 14 - Gąbka do blendowania

No sami powiedzcie, czy ona nie jest przeurocza? W dotyku przypomina trójkątne gąbki z Rossmanna, czyli jest bardziej silikonowa. Nie jestem przekonana, że sprawdzi się jakoś super do nakładania makijażu, ale i tak mi się podoba.

Cena: ona chyba też była stworzona specjalnie do kalendarza, bo nie znalazłam jej na stronie

douglas-les-delices-body-scrub-raspberry-macaroon, douglas-les-delices-peeling-do-ciala-raspberry-macaroon

Okienko 15 - Douglas Les Delices Peeling do ciała Raspberry Macaroon

Uwielbiam peelingi, więc zawartość tego okienka bardzo mnie ucieszyła. Jedyny minus to pojemność 10ml, bo pewnie starczy mi na jedno użycie, ale i tak się cieszę.

Cena: 34,90zł za 200ml, dostałam 10ml
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Phenoxyethanol, Parfum, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Carbomer, Sodium Benzoate, Triethanolamine, Denatonium Benzoate, Citric Acid

douglas-sun-balsam-samoopalajacy-w-chusteczce

Okienko 16 - Douglas Sun Balsam samoopalający w chusteczce

Nie lubię produktów samoopalających, więc nie cieszy mnie ta chusteczka. Opalam się łatwo, a nie odczuwam potrzeby używania takich produktów w zimie.

Cena: 4,90zł
Skład: Aqua, Cetearyl Ethylhexanoate, Diethylhexyl Carbonate, Dihydroxyacetone, Ceteth-20, Dimethyl Isosorbide, Erythrulose, Glyceryl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Metabisulfite, Cyclopentasiloxane, Triethylene Glycol, Dimethicone Crosspolymer, Magnesium Stearate, Limonene, Linalool, Sodium Hydroxide, Geraniol

douglas-kredka-do-oczu

Okienko 17 - Douglas Mini kredka do oczu czarna

Rzadko używam kredek do oczu, więc całe szczęście, że trafiła się w małym rozmiarze. Szkoda też, że nie jest w jakimś innym kolorze, bo czarną kredkę niedawno znalazłam w Liferii. Ale tak szczerze mówiąc, to liczyłam się z tym, że znajdę w kalendarzu czarną kredkę lub czerwoną konturówkę, wydaje mi się, że to dosyć często występujące kosmetyki.

Cena: 29zł za standardowej wielkości kredkę chyba 4g, ja mam 0,6g
Skład: Rhus Succedanea Fruit Cera, Triethylhexanoin, C10-18 Triglycerides, Hydrogenated Palm Glycerides, Hydrogenated Castor Oil, Cera Alba, Polymethyl Methacrylate, Polyglyceryl-2 Oleate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Talc, Oryzanol, Sorbic Acid, CI 77499, CI 77891, CI 77510


Okienko 18 - Gumka do włosów

No nie wiem... O ile pierwsza gumka mnie ucieszyła, to do tej nie jestem przekonana. Zresztą wiecie, 2 gumki do włosów w jednym kalendarzu to chyba za dużo. Takie meeeh znowu.

Cena: to chyba kolejny produkt zrobiony specjalnie do kalendarza

douglas-les-delices-hand-cream-toffee-apple, douglas-les-delices-krem-do-rak-toffee-apple

Okienko 19 - Douglas Les Delices Krem do rąk Toffee Apple

Super, uwielbiam ten zapach, kremy do rąk też lubię, więc to okienko bardzo na plus. Na pewno z przyjemnością zużyję ten kosmetyk.

Cena: 16,90zł za 75ml, dostałam 10ml
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Phenoxyethanol, Parfum, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Carbomer, Sodium Benzoate, Triethanolamine, Denatonium Benzoate, Citric Acid

douglas-patyczki-do-manicure

Okienko 20 - Patyczki do manicure z bukszpanu

Taaa.... Najchętniej bym udawała, że tego okienka nie ma. Wiecie, używam takich patyczków, przydadzą mi się, ale dawanie ich do kalendarza adwentowego to moim zdaniem zdecydowanie słaby pomysł.

Cena: dostałam 4 sztuki patyczków, a na stronie są tylko marki Pfleilring szt. 2 za 14,95zł lub Neonail 3 szt. w komplecie z bezpyłowymi wacikami za 9,90zł

douglas-polerka, douglas-blok-polerski

Okienko 21 - Douglas Mini blok polerski

Ogólnie uważam, że te akcesoria do manicure wypadają najsłabiej w tym kalendarzu, ale akurat ta polerka mnie cieszy. Bardzo lubię takich używać i na pewno mi się przyda.

Cena: 29,90zł za standardowej wielkości polerkę

douglas-les-delices-body-milk-toffee-apple, douglas-les-delices-mleczko-do-ciala-toffee-apple

Okienko 22 - Douglas Les Delices Mleczko do ciała Toffee Apple

Ten produkt też mnie ucieszył. Używałam go raz i wstępnie Wam powiem, że trzeba poświęcić chwilę na wmasowanie go, ale wchłania się błyskawicznie, nie zostawia tłustej warstwy i dobrze nawilża. No i pięknie pachnie, ale zapach nie utrzymuje się długo na skórze. Wydaje mi się, że starczy mi na jeszcze jedną aplikację.

Cena: 29,90zł za 300ml, dostałam 10ml
Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Se, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Cetyl Palmitate, Parfum, Phenoxyethanol, Vitis Vinifera Seed Oil, Xanthan Gum, Disodium Edta, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Ethylhexylglycerin, Myristic Acid, Denatonium Benzoate, CI 17200, CI 19140, CI 28440

douglas-lakier-do-paznokci, douglas-heart-break

Okienko 23 - Douglas Lakier do paznokci Heart break

Prześliczny jest ten lakier. Taka klasyczna, elegancka czerwień. Pomalowałam sobie nim paznokcie na Święta i schnie naprawdę szybko, kryje już po pierwszej warstwie (chociaż po 2 kolor jest jednak ładniejszy) i wygodnie maluje się nim paznokcie.

Cena: 18zł za 10ml, dostałam produkt pełnowymiarowy
Skład: Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Stearalkonium Bentonite, Sucrose Acetate Isobutyrate, Pentaerythrityl, Tetraisostearate, Tocopheryl Acetate, Glycine Soja Oil, Tocopherol, Ascorbic Acid, CI 15850

douglas-tusz-do-rzes-volume-obsession

Okienko 24 - Douglas Tusz do rzęs Volume Obsession

Ekstra! Uwielbiam testować nowe tusze do rzęs, więc dla mnie idealny koniec. Trochę się obawiałam, że znajdę w tym okienku perfumy albo czerwoną pomadkę (lubię pomadki, ale nie przepadam za sobą w czerwieni), ale jak zobaczyłam tusz, to odetchnęłam z ulgą. Zobaczymy, czy faktycznie zapewni mi niesamowitą objętość. Szkoda tylko, że akurat kilka dni temu, otworzyłam nowy tusz, więc ten będzie musiał poczekać.

Cena: 45zl za 9g, dostałam produkt pełnowymiarowy
Skład: Aqua, Styrene/Acrylates/Ammonium Methacrylate Copolymer, Myrica Pubescens Fruit Cera, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Oryza Sativa Cera, Hydrogenated Olive Oil, Glycerin, PVP, Triethanolamine, Glyceryl Behenate, Argania Spinosa Kernel Oil, Copernicia Cerifera Cera, Panthenol, PEG-100 Stearate, Propylene Glycol, Olea Europaea (Olive) Oil Unsaponifiables, Cetearyl Ethylhexanoate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glycol, Hexylene Glycol, Butylene Glycol, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Polyquaternium-10, Sodium Laureth-12 Sulfate, PEG-8, C11-15 Pareth-7, Sodium Acetate, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Isopropyl Alcohol, Citric Acid, BHT, Phenocyethanol, Potassium Sorbate, CI 7749

Ta połowa kalendarza wypadła trochę gorzej - z 7 produktów jestem zadowolona, z 2 ani trochę, a 3 to takie średniaki.
Ale ogólnie rzecz biorąc, to bardzo się cieszę, że miałam ten kalendarz i uważam, że wypada naprawdę nieźle, szczególnie za tę cenę (99zł). Oglądałam inne kalendarze na InstaStories i bardziej podobały mi się chyba tylko Clinique, Asos i Rituals, ale one kosztowały ok. 300zł, droższy Douglas też był całkiem fajny, Body Shop mi się podobał, ale on niestety u nas jest niedostępny. Gorzej wypadła na pewno Sephora, to moim zdaniem największa porażka kalendarzowa tego roku. Ze względu na składy nie spodobała mi się też Balea i Alverde, bo tam jest w większości produktów alkohol denaturowany, który bardzo źle współgra z moją cerą. Kiehl's był dla mnie taki średni, bo było sporo maleńkich pojemności, a biorąc pod uwagę cenę, to trochę słabo jednak.

Dajcie znać, co sądzicie o kalendarzu, jak mijają Wam Święta i co ciekawego znalazłyście pod choinką :)
Denko Wrzesień 2017

Denko Wrzesień 2017

W tym miesiącu ze zużywaniem nie poszło mi aż tak dobrze, jak w zeszłym. Sporo rzeczy dopiero pootwierałam, zużywam też głównie maski w słoiczkach, zamiast tych saszetkowych. Ale coś udało mi się nazbierać.  O większości rzeczy już Wam wspominałam, więc post nie będzie bardzo długi.

yves-rocher-peeling-roslinny-z-pudrem-z-pestek-moreli

Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli.

Bardzo go lubiłam. Porządnie zdzierał, ładnie pachniał i przyjemnie się go używało. Na pełną recenzję zapraszam Was tutaj KLIK.

Cena: 33zł za 150ml
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher
Skład: Aqua/Water/Eau, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Methylpropanediol, Alcohol, Laureth-10, Centaurea Cyanus Flower Water, Agave Tequikana Leaf Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder, Perfum / Fragrance, Sodium Hydroxide,Tetrasodium Edta, Limonene, Sigesbeckia Orientalis Extract, Acacia Senegal Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid

biolove-zel-pod-prysznic-dragon-fruit
 

Biolove Żel pod prysznic Smoczy owoc

Cudownie, orzeźwiająco pachniał, delikatnie nawilżał skórę, do tego miał fajny, naturalny skład. Mały minus za opakowanie, które przeciekało i ciągle się kleiło. Miałam już ten żel w wersji borówkowej i nie miałam takiego problemu. 

Cena: 14,99zł
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Lauroyl Sarconisate, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid 

sylveco-odzywcza-pomadka-z-peelingiem
  

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem

Nie jestem zbytnią fanką tej pomadki. Po pierwsze, nie podszedł mi jej smak - dla mnie była za słodka. Po drugie, była zbyt miękka i przy pocieraniu ust trochę się rozjeżdżała, brudziła opakowanie i wiecznie musiałam je przecierać. Ale do działania nie mogę się przyczepić. Dobrze zdzierała, fajnie nawilżała usta. Wyszła teraz wersja miętowa, więc może ją wypróbuję. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Glycine Soja Oil,Cera Alba, Sucrose, Lanolin, Oenothera Biennis Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Betulin, Prunus Amygdalus Amara Oil

marion-maska-oczyszczajaca-z-aktywnym-weglem

Marion Maska oczyszczająca z aktywnym węglem bambusowym

O tej maseczce już Wam wspominałam w poście o serii Detox od Marion. Zadziałała całkiem poprawnie - oczyściła skórę, która w dotyku była dosyć miękka, ale bez efektu wow. Saszetka starczyła mi na 2 zużycia.

Cena: ok. 2,5zł za 10g
Skąd mam: dostałam od firmy Marion (co oczywiście nie wpłynęło na moją opinię)
Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminium Silicate, Charcoal Powder, Trehalose, Betain, Panthenol, Paeonia `Lactiflora Root Extract, Phenoxyethanol, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Glycereth-18, Xanthan Gum, Pafrum, Allantoin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Diazolidinyl Urea
 
maseczka-w-plachcie-holika-holika-before-interview
 

Holika Holika Maseczka w płachcie Before Interview

To moja kolejna maska w płachcie Holika Holika, z której nie jestem zadowolona. Ta nie zrobiła właściwie nic. Ani nie nawilżyła mi skóry, ani nie wygładziła. Chyba sobie odpuszczę już ich maski. 

Cena: ok. 10zł
Gdzie kupiłam: drogeria Lila Róż we Wrocławiu
Skład: Water, Glycerin, Alcohol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Allantoin, Disodium EDTA, Fragrance, Sodium Hyaluronate, Trehalose, Ilex Paraguariensis Leaf Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Spinacia Oleracea (Spinach) Leaf Extract

bielenda-maseczka-peel-off-zielona-herbata

Bielenda Maseczka Peel-off Zielona herbata

Ta maseczka za to była bardzo fajna. Porządnie oczyściła skórę, pory były zwężone, twarz była bardziej promienna i mega gładka w dotyku. Miałam kiedyś czarnego Pilatena i ta maska wypada o niebo lepiej. Na plus to, że opakowanie jest w formie 2 złączonych saszetek, dzięki czemu reszta produktu nam nie zasycha w opakowaniu.  

Cena: 4,29zł (cena na opakowaniu jest promocyjna) za 2x5g
Gdzie kupiłam: Super-Pharm
Skład: Aqua, Polyvinyl Alcohol, Alcohol, Glycerin, Polysorbate 20, PEG 40 Hydrogenated Castor Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Potassium, Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, CI 19140, CI 42090, Sodium Chloride

tusz-do-rzes-mystik-warsaw-naturalite

Mystik Warsaw Tusz do rzęs Naturalite

Tusze z Mystik Warsaw kupujemy bez szczoteczki. Możemy ją dokupić osobno, wybierając jeden z 3 wariantów. Całkiem mi się ta opcja podoba, bo możemy dobrać taki model szczoteczki, jaki lubimy, a dodatkowo nie obawiamy się, że ktoś otwierał tusz, żeby zobaczyć szczoteczkę. 
Natomiast, jeśli chodzi o sam tusz, to nie robił nic. Kompletnie nic. Miałam mieć "nieskończenie długie i uroczo zakręcone rzęsy", a jak patrzyłam na siebie w ciągu dnia, to myślałam "o kurde, zapomniałam pomalować rzęsy". Wiecie, ja lubię naturalny efekt, ale nie aż tak. Testowałam go z 2 różnymi szczoteczkami i przy obu efekt był taki sam, a właściwie nie było go ;)

Cena: 20zł za tusz + 4zł za szczoteczkę
Gdzie kupiłam: Kontigo
Skład: Aqua, Styrene (And) Acrylates (And) Ammonium Methacrylate Copolymer, Beeswax, CI 77499, Polyester-5, Paraffin, Berry Wax, Oryza Sativa (Rice) Bran Wax, Cetyl Alcohol, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-21, Cyclopentasiloxane (And) PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Mineral Oil, Glycerin, Potassium Cetyl Phosphate, Magnesium Silicate, Acacia Senegal Gum, Phenoxyethanol (And) Methylparaben (And) Propylparaben (And) DMDM Hydantoin, Prunus Serrulata Flower Extract, Triethanolamine, Hydroxyethylcelluloze, Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer

tusz-do-rzes-affect-exciting-lashes

Affect Tusz do rzęs Exciting Lashes Mascara Volume

Ten tusz z kolei dawał naprawdę bardzo fajny efekt. Pogrubiał rzęsy, nie sklejał ich, nie zostawiał grudek, wydłużał. Ale okropnie mi się osypywał. Z tego co widziałam, sporo osób nie miało tego problemu. Ubolewam, że ja miałam, bo bardzo mi się podobało, jak rzęsy po nim wyglądały. Ale osypywania się już nawet godzinę po nałożeniu wybaczyć nie mogę. 

Cena: 39zł
Skąd mam: pudełko Liferia
Skład: Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, CI 77499, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid,
Triethanolamine, Palimitic Acid, VP/ Eicosene Copolymer, Polybutene, Copernicia
Cerifera Cera, Glyceryl Stearate, Butylene Glycol, Oryza Sativa Cera, Phenoxyethanol,
Ethylhexylglycerin, Hydroxyethylcellulose

tusz-do-rzes-eveline-volumix-fiberlast

 

Eveline Tusz do rzęs Volumix Fiberlast

Tak, tak, kolejny tusz. Zazwyczaj mam jeden, ale jak Affect się nie sprawdzał, to zaczęłam używać Mystika, a jak i on się nie sprawdził, to uznałam, że kupię tusz od Eveline, bo te nigdy mnie nie zawodzą. Tak było i tym razem. Maskara wspaniale wydłużała, pogrubiała i rozdzielała rzęsy, nie osypywała się w ciągu dnia. Jedyne co mogę mu zarzucić, to po ok. 1,5 miesiąca dosyć mocno wysechł i zaczął zostawiać mnóstwo grudek na rzęsach. Dało się je wyczesać, ale było z tym sporo roboty. Ale biorąc pod uwagę cenę tego tuszu, jestem w stanie mu to wybaczyć.
  
Cena:  ok. 15zł
Gdzie kupiłam: drogeria Hebe
Skład: Aqua, Paraffin, Synthetic Beeswax, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-20, Potassium Cetyl Phosphate, Steareth-2, Cetyl Alcohol, Alcohol Denat, Jojoba Esters, Phenoxyethanol, Panthenol, Methylpropanediol, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glycol, Simethicone, Tocopheryl Acetate, Aminomethyl, Propanediol, Tocopherol, CI 77499

I to by było na tyle. A jak Wam poszło zużywanie w tym miesiącu?
Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli

Yves Rocher Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli

pielegnacja-ciala, peeling-do-ciala

Jednym z moich pierwszych zakupów w Yves Rocher był właśnie ten peeling do ciała z pudrem z pestek moreli. Był na jakiejś super promocji, zapach mi się bardzo spodobał, kosmetyk zawiera ponad 92% składników pochodzenia naturalnego. Zapowiadał się świetnie, więc postanowiłam go wypróbować.

pielegnacja-ciala, peeling-do-ciala

Kosmetyk znajduje się w tubce zamykanej na klik. Konsystencja jest dosyć rzadka, ale nie mam żadnych problemów z nałożeniem produktu na ciało. Jak widzicie, w peelingu jest zawartych mnóstwo drobinek - jest to w 100% pochodzenia roślinnego puder z pestek moreli.
Zapach jest bardzo przyjemny, moim zdaniem morelowy, ale lekko czuć zioła. Wydajność też jest w porządku.

pielegnacja-ciala, peeling-do-ciala

Drobinki zawarte w tym peelingu może i są malutkie, ale zdzierają naprawdę porządnie. Szczególnie jeżeli aplikujemy kosmetyk na sucho. Mimo tego ani trochę nie podrażnia. Skóra po użyciu jest gładka, produkt nie pozostawia żadnego filmu. Nie nawilża (producent tego nie obiecuje), ale też nie wysusza skóry. Jestem z niego zadowolona i na pewno do niego jeszcze wrócę.

Cena: 33zł za 150ml (ale to Yves Rocher, więc i tak kupicie go w jakiejś promocji ;))
Gdzie kupiłam: stacjonarnie w Yves Rocher

Skład: Aqua/Water/Eau, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Methylpropanediol, Alcohol, Laureth-10, Centaurea Cyanus Flower Water, Agave Tequikana Leaf Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder, Perfum / Fragrance, Sodium Hydroxide,Tetrasodium Edta, Limonene, Sigesbeckia Orientalis Extract, Acacia Senegal Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid

Znacie ten produkt? Polecacie jakieś inne fajne peelingi?
Liferia Summer Vibes czerwiec 2017

Liferia Summer Vibes czerwiec 2017

liferia-summer-vibes-czerwiec-2017

Nareszcie mam! Pudełko czekało na mnie od piątku na poczcie, ale z racji wyjazdów, dopiero dzisiaj byłam w stanie je odebrać. Możecie być ze mnie dumne, bo byłam twarda i nie sprawdziłam zawartości w internecie. Jesteście ciekawe, co się tym razem znalazło w boxie i czy jestem z niego zadowolona?

skin-drench, krem-na-noc, krem-do-twarzy

Skin Drench, Krem na noc, Anglia

Liferia przed wysyłką ujawnia zazwyczaj 2 produkty. Pierwszym był właśnie ten krem. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie, więc cieszę się, że będę miała okazję przetestować coś nowego. Krem nadaje się do każdego typu cery,  ma za zadanie nawilżyć naszą skórę, koić, wzmacniać i chronić przed wolnymi rodnikami, dzięki zawartości witaminy E i kiełkom pieprzycy siewnej. Skład nie jest najlepszy, więc szczerze mówiąc, nie oczekuję zbyt wiele po tym kremie. Za to muszę przyznać, że opakowanie ma bardzo ładne. Kosmetyk dostaliśmy w wersji pełnowymiarowej.

Cena: 120zł za 50ml
Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Cetearyl Isononanoate, Octyldodecanol, Methylpropanediol, Glyceryl Stearate Citrate, Aluminum Starch Octenylsuccinate, C12-15 Alkyl Benzoate, Hydrogenated Rice Bran Oil, Cetearyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Lecithin, Carica Papaya Fruit Extract, Algin, Lepidium Sativum Sprout Extract, Disodium Adenosine Triphosphate, Xanthan Gum, Parfum, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Linalool, Benzyl Alcohol, Limonene

matowa-pomadka, nabla

Nabla, Matowa szminka Diva Crime, Włochy

Pomadka była kolejnym produktem, o którym wiedziałam, że znajdzie się w pudełku i strasznie się ucieszyłam z tego powodu. Bardzo lubię kosmetyki Nabla, więc z chęcią przygarnęłam kolejny. Obawiałam się tylko tego, jaki trafi do mnie kolor, ale na szczęście wszyscy dostali ten sam (Ombre Rose), który jest naprawdę śliczny i idealnie mi pasuje. Szminka ma nie tylko dawać długotrwały efekt na ustach, ale także nawilżać i regenerować. Dodatkowo nie zawiera silikonów, parabenów i jest odpowiednia dla wegan. Produkt jest oczywiście pełnowymiarowy.

Cena: 55zł

lab-5033-switzerland, lab-5033, peeling-do-ciala

Lab 5033, Peeling do ciała, Anglia

Kolejny produkt marki, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Był on w pudełkach dla stałych klientów, a inni dostawali serum rozświetlające NSPA, które już kiedyś było w boxie. Oba produkty są pełnowymiarowe. 
Peeling dzięki minerałom z morza martwego ma redukować podrażnienia, koić skórę, a witamina C ma rozświetlać i nadawać blasku. Brzmi całkiem obiecująco, zobaczymy, jak się sprawdzi. Peelingi bardzo lubię, więc na pewno z przyjemnością wykorzystam. Kosmetyk nadaje się także dla wegan.  

Cena: 40zł za 200ml
Skład: Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Maris Sal (Sea Salt), Silica Dimethyl Silylate, Glyceryl Stearate SE, Laureth-7 Citrate, Parfum (Fragrance), Dimethicone, Menthol, Tocopheryl Acetate, Aqua (Water), Titanium Dioxide, Alcohol, Glycerin, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Lecithin, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Achillea Millefolium Oil, Juniperus Communis Fruit Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Leontopodium Alpinum Extract, Citric Acid, Gentiana Lutea Roof Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, CI 42090 (Blue 1), CI 19140 (Yellow 5)

naturalny-szampon-do-wlosow, idea-toscana, dermo-pharma, platki-pod-oczy

Idea Toscana, Naturalny szampon do włosów, Włochy

Jest to jedyny produkt niepełnowymiarowy w tym pudełku. Jest to wersja normalizująca, nadaje się także do włosów suchych, kruchych i łamliwych. Możemy stosować go codziennie. Jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzi na moich włosach, które zazwyczaj nie lubią naturalnych szamponów bez SLS-ów.

Cena: 13zł za 50ml
Skład: Aqua (Water/Eau), Sodium Coceth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Olea europaea (Olive) Fruit Oil*, Rheum palmatum (Rhubarb) Root Extract, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Citric Acid, Juniperus mexicana (Texas Cedarwood) Wood Oil, Eugenia caryophyllus (Clove) Leaf Oil, Cinnamomum zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Thymus vulgaris (Thyme) Leaf Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Abies sibirica (Fir) Needle Oil, Citrus aurantium dulcis (Orange) Peel Oil Expressed, Pogostemon cablin (Patchouli) Leaf Oil, Mentha piperita (Peppermint) Oil, Canarium luzonicum (Elemi) Gum Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Oil, Myroxylon balsamum pereirae (Peru Balsam) Balsam Extract, Lavandula hybrida (Lavandin) Extract, Thuja occidentalis (Cedar) Leaf Oil, Salvia officinalis (Sage) Oil, Cistus ladaniferus (Labdanum) Resin, Ferula galbaniflua (Galbanum) Resin Oil, Limonene, Eugenol.

dermo pHarma, Hydrożelowe płatki 4D pod oczy, Polska

Takich produktów nigdy za wiele. Miałam z tej firmy plastry na nos, które były całkiem ok, koleżanka mi też polecała maski tego producenta, więc cieszę się z tego produktu. Płatki mają zapewnić ekspresowe nawilżenie i odświeżenie, zlikwidować wszystkie oznaki zmęczenia i stresu, a to dzięki zawartości kwasu hialuronowego, fitokolagenu i miłorząba japońskiego.  

Cena: 7zł
Skład: Water (Aqua), Glycerin, Sorbitol, Sodium Polyacrylate, Polyacrylic Acid, Ricinus Communis Oil (Castor Oil), Triethylhexanoin, Cellulose Gum, Kaolin, Tartaric Acid, Aluminum Hydroxide, Methyl Paraben (Methylisothaizolinone), Titanium Dioxide, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Phyto Collagen (Natto Gum), Allantoin, Sodium Hyaluronte, Ginkgo Biloba Leaf Extract

peeling-do-ciala, krem-do-twarzy, matowa-pomadka, platki-pod-oczy, nabla, szampon-do-wlosow, idea-toscana, derma-pharma, skin-drench,

Jak się już pewnie zorientowaliście, jestem bardzo zadowolona z tego pudełka. Wszystko mi się podoba i chętnie wypróbuję każdy z tych produktów. I fajnie, że aż 4 z 5 produktów są pełnowymiarowe.
A Wy co myślicie o tej edycji?
Organique Peeling cukrowy Terapia wzmacniająca

Organique Peeling cukrowy Terapia wzmacniająca

peeling z żurawiną, terapia wzmacniająca, peeling cukrowy z żurawiną

Dbanie o ciało to moja pięta achillesowa. Przeważnie przykładam się do tego, albo przez pierwsze kilka dni po zakupie nowego produktu, albo jak np. moja skóra się przesuszy - wtedy regularnie wmasowuję w swoje ciało różne balsamy, aż nie wróci wszystko do normy i znowu zaczynam zapominać. Ale jest jedna czynność, o której zawsze pamiętam i wykonuję ją z przyjemnością - złuszczanie naskórka. Bardzo lubię peelingi z drobinkami i chętnie różne testuję. Tym razem wzięłam się za peeling od Organique z serii wzmacniającej. 

peeling z żurawiną, terapia wzmacniająca, peeling cukrowy z żurawiną

Nie wiem, czy wiecie, ale stacjonarnie można część produktów kupić na wagę, m.in. peelingi cukrowe. Dla mnie to świetna opcja, bo lubię często zmieniać takie produkty, zanim znudzą mi się zapachy. Ten peeling miał pachnieć żurawiną, ale dla mnie zapach jest bardziej ziołowy. Żurawiny tam nie czuję. 
Produkt zawiera mnóstwo drobinek cukru, a dodatkowo drobinki żurawiny. Jest bardzo wydajny. 

peeling z żurawiną, terapia wzmacniająca, peeling cukrowy z żurawiną

Peeling naprawdę dobrze zdziera zrogowaciały naskórek, ale nie podrażnia. Dobrze nawilża skórę, tuż po jego użyciu czuję tłusty film, ale zanim skończę się kąpać, wszystko się wchłania i skóra pozostaje tylko miękka i przyjemna w dotyku. Produkt ma też ujędrniać skórę, natomiast nie zauważyłam u siebie takiego działania. Szczerze mówiąc, średnio też wierzę, że bez ćwiczeń nasza skóra będzie ujędrniona po samym stosowaniu różnych specyfików, dlatego dla mnie to nie minus. 
Podsumowując, peeling sprawdził się u mnie naprawdę dobrze, z chęcią po niego sięgam co kilka dni i pewnie do niego wrócę, ale znając życie w innej wersji zapachowej. 

Cena: na wagę 29,90zł za 100ml plus 4zł za opakowanie
Gdzie kupiłam: stacjonarny sklep Organique

Skład: Sucrose, Glycine Soja (Soybean) Oil, Caprylic/Capric Tryglyceride, Cetearyl Alcohol, Cera Alba, Parfum, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Vaccinum Macrocarpon (Cranberry) Seed Powder, Tocopheryl Acetate, Coumarine

Stosowałyście któryś z peelingów Organique? Lubicie ich produkty?
Copyright © 2014 Mru - Moje rozmaitości urodowe , Blogger