Liferia Mroźny listopad - listopad 2017
1/04/2018 03:59:00 PM
76
Climb2Change
,
krem do twarzy
,
Liferia
,
makijaż
,
maseczka do twarzy
,
Neauty Minerals
,
pielęgnacja
,
płatki pod oczy
,
Postquam
,
rozświetlacz
,
tonik
,
Turbliss

Nie, nie pomyliłam się w tytule. Mam Wam dzisiaj do pokazania listopadowe pudełko Liferia, które doszło do mnie we wtorek. Jest to mój ostatni box, bo zrezygnowałam z subskrypcji. Uznałam, że aż takie obsuwy, brak informacji lub podawanie co chwilę innych dat wysyłki, to przegięcie. Szczególnie, że to nie pierwsze tego typu problemy. Większość pudełek docierała do mnie na początku kolejnego miesiąca, Liferia pominęła też pudełko lipcowe, żeby naprawić bałagan, jaki powstał w nazewnictwie boxów przez późniejsze wysyłki, ale jak widać, nic to nie dało. Tym razem Liferia tłumaczy się tym, że nawalili dostawcy, ale biorąc pod uwagę, że październikowe pudełko do jednych zostało wysłane na początku listopada, a do drugich trafiło pod koniec tegoż miesiąca, to chyba jednak problem tkwił gdzie indziej. Wydaje mi się też, że pudełko bożonarodzeniowe, które składało się w całości z kosmetyków z poprzednich edycji, też było wysyłane na ostatnią chwilę, bo 22 grudnia. Chyba że chodziło o dostawców pudełek/ulotek, ale to już lepiej było wysłać w zwykłym kartoniku. Żeby się przekonać, jak wygląda sytuacja wystarczy zajrzeć na fanpage Liferii, na którym wiele osób skarży się na podobne sytuacje.
Dodatkowo uznałam, że skoro i tak już któryś raz znam całą zawartość przed wysyłką, a po to brałam subskrypcję, żeby mieć niespodziankę, to równie dobrze mogę kupować pojedyncze pudełka, w których kosmetyki mnie zachwycą. Natomiast nie skreślam Liferii całkowicie - uważam, że mają jedną z najlepszych zawartości na polskim rynku i jeśli tylko ogarną logistyczne kwestie, to bardzo możliwe, że wrócę do subskrypcji.
Ok, tyle gwoli wyjaśnienia, a teraz przejdźmy do produktów, które dostałam:
Neauty Minerals, Rozświetlacz, Polska
Ten kosmetyk ucieszył mnie najbardziej z całego pudełka. Dostaliśmy pełnowymiarowy rozświetlacz w chłodnym odcieniu Falling Star, a w prezencie 3 próbki pozostałych kolorów. Lubię rozświetlacze, lubię mineralne kosmetyki, mam już róż Neauty Minerals i uwielbiam go, więc zdecydowanie produkt trafiony w punkt.Cena: 23zł za 2g
Skład: Mica, CI 77891, Boron Nitride [+/-], CI 77491, CI 77492
Postquam, Płatki pod oczy, Hiszpania
Kolejną rzeczą są płatki marki Postquam. W poprzednim pudełku mieliśmy 2 produkty tej firmy i tak samo jest tym razem, czym nie jestem zachwycona. Nie to, żebym coś do tej firmy miała, ale niezbyt mi się podoba, że mamy 2 kosmetyki jednej firmy w jednym boxie. No i że zdarza się tak drugi raz pod rząd. Niby są to jakieś pro produkty, bo kosztują naprawdę sporo pieniędzy, ale i tak wolę większe urozmaicenie.Natomiast z samych płatków jestem zadowolona. Mają delikatnie wygładzać i redukować proces starzenia się skóry. W składzie mamy płyn owodniowy, co mocno mnie zdziwiło (jest to płyn znajdujący się w błonach płodowych, który stanowi naturalne środowisko życia dla płodu). Nie mam pojęcia, jak się taki płyn pozyskuje, żeby użyć go w kosmetykach i jakoś nie jestem przekonana co do jego obecności. Dziwi mnie też, że na produkcie nie jest wspomniane, że taki składnik został użyty. Wspomnieli tylko o kwasie hialuronowym, który płyn owodniowy może nam dostarczać.
Jest też ekstrakt z wąkroty azjatyckiej, który stymuluje syntezę kolagenu w skórze, zmniejsza obrzęki i cienie pod oczami, działa przeciwzmarszczkowo.
Cena: 50zł
Skład: Aqua (Water), Glycerin, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Amniotic Fluid, Chlorphenesin, Hedera Helix Leaf Extract, Centella Asiatica, Hydrolyzed Collagen, Triethanolamine, Hydrolyzed Elastin, Dipotassium EDTA, Citric Acid, Potassium Sorbate, Diazolidinyl Urea, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Iodopropynyl Butylcarbamate
Postquam Professional Global DNA, Krem do twarzy na noc, Hiszpania
Powiem Wam szczerze, że jak zobaczyłam to maleństwo i przeczytałam w ulotce, że 15ml to produkt pełnowymiarowy wart 250zł to mocno zwątpiłam. Aż sprawdziłam na stronie i faktycznie kosztuje 59 euro. Skład nie powala, więc mam nadzieję, że będzie nadrabiał działaniem. A ma zregenerować naszą skórę, pobudzić procesy odnowy komórek i delikatnie wygładzić zmarszczki.Cena: 250zł za 15ml
Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Cetyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Trigliceryde, Smithsonite Extract, C10-18 Triglycerydes, Isopropyl Palmitate, Butyrospermum Parkii Butter, Macadamia Integrifolia Seed Oil, PEG-75 Stearate, Caprylyl Glycol, Steareth-20 Ceteth-20, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Dimethiconol, Triethanolamine, Disodium EDTA, BHT, Dimethicone Crosspolymer, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, CI 19140 (FD&C Yellow 5), CI 14700 (FD&C Red 4), Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Buthylphenyl,, Methylpropional, Geraniol, Alpha-Isomethyl, Ionone, Parfum (Fragrance)
Climb2Change, Glinka biała, Polska
Maski glinkowe bardzo lubię, natomiast zazwyczaj nie chce mi się bawić w robienie ich samemu. Ale skoro dostałam, to może się w końcu do tego przekonam i ulepszę swoją pielęgnację.Biała glinka nadaje się do każdego typu cery. Ma rewitalizować skórę, delikatnie odtłuszczać, oczyszczać, ściągać pory.
Cena: w ulotce jest, że 100g za 19zł, myśmy dostali 50g, a produkt jest niby pełnowymiarowy, więc nie wiem, czy pomylili się i miało być 50g za 19zł czy co, a na stronie producenta nie mogę znaleźć białej glinki
Skład: Kaolin (White Clay)
Turbliss, Naturalny tonik do twarzy, Estonia
To jedyny produkt, który nie jest pełnowymiarowy. Marki nie znam, nie miałam też nigdy żadnego kosmetyku z wodą torfową, więc bardzo się ciesze, że mam okazję go testować. Ma regulować produkcję sebum, wygładzać skórę twarzy, nadaje się także do cery wrażliwej. Duży plus za atomizer.Cena: 20zł za 20ml
Skład: Peat Water
Dodatkowym kosmetykiem, który znalazł się w ramach przeprosin za zwłokę jest serum rozświetlające NSPA, które było w pudełku kwietniowym. Niezbyt mnie ono ucieszyło, bo nie zdążyłam się jeszcze zabrać za poprzednie (czytałam, że ono porządnie rozświetla, a ja niezbyt lubię taki efekt i jakoś ciężko mi się wziąć za testowanie).
A Wy co sądzicie o zawartości?
taka sobie ta zawartość :)
OdpowiedzUsuńno szału nie ma :/
UsuńLiterka wygrała tymi opóźnieniami kosmetyczna żenade 2017:D Wystarczylo wejść na ich profil na FB i poczytać komentarze, aby na dobre się zniechęcić.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie :D A najgorsze, że grudniowych pudełek dalej nie wysłali :/ W ogóle nie uczą się na błędach :/
Usuńsłaba zawartość, a te opóźnienia to naprawdę przegięcie :-/ tylko tonik mnie zaciekawił, szkoda że to miniaturka
OdpowiedzUsuńMnie to że to miniaturka akurat nie przeszkadza, bo i tak toniki mi długo schodzą :D
UsuńJak dla mnie zawartość fajna, choć nie oszałamiająca.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się że wszystkie te produkty pasują do siebie kolorystycznie, fajnie razem wyglądają. Choć to akurat nie ma zbytniego znaczenia ;p
Hah faktycznie, nawet tego nie zauważyłam wcześniej :D
UsuńFajna zawartość, też najbardziej ucieszyłby mnie rozświetlacz :)
OdpowiedzUsuńRozświetlacz zdecydowanie wygrywa w tym pudełku :D
UsuńPudełko ma zawartość bardzo fajną, ale nie dziwię się, że zrezygnowałaś z dalszej subskrypcji. Takie obsuwy bez żadnej informacji czy przeprosin po fakcie to zwykły brak szacunku dla klienta.
OdpowiedzUsuńNo dokładnie. Szkoda, że tak nawalają. Trochę żałowałam przy rezygnacji, ale jak patrzę, że grudniowe pudełka dalej nie wysłane, to mi przechodzi.
UsuńHmm, mnie też zawartość nie zachwyca, ale nie jest źle. Ogólnie kusi mnie jakiś box, ale zawsze się potem waham przez ceny...
OdpowiedzUsuńTeż tak miałam. W beGlossy i Shiny często niezbyt podoba mi się zawartość. Dlatego bardzo żałuję, że Liferia tak nawala, bo tu zawartość naprawdę była fajna.
Usuńmoim zdaniem zawartość zapowiada się ciekawie, ale faktycznie problemy logistyczne mocno zniechęcają :/
OdpowiedzUsuńOgólnie jest dosyć spoko, pewnie gdyby nie to że powtarza się Postquam i gdyby nie te opóźnienia, to byłabym bardziej zadowolona.
UsuńŚrednia zawartość, glinki lubię więc by mi się przydała ta biała :)
OdpowiedzUsuńTeż lubię glinki, ale mieszać mi się nie chce. Ale już znalazłam sobie zestaw z miseczką i miarkami i będę dzielnie robiła :D
Usuńzawartość jakoś no nie powala. mogło by być zdecydowanie lepiej
OdpowiedzUsuńNo mogło ;)
UsuńKosmetyki mnie nie zachwycają :(
OdpowiedzUsuńNo szału nie ma, chociaż źle też nie jest.
UsuńO matko, nie rozumiem polityki tej firmy :/ Powinni dbać o klientów, a nie ich olewać. Dobrze, że zrezygnowałaś, może jak więcej osób pójdzie Twoim śladem to się ogarną.
OdpowiedzUsuńNiestety, chyba się nie ogarną. Widziałam na fejsie, że trochę osób odeszło też, Liferia niby obiecała poprawę, a grudniowego pudełka dalej nie wysłali :/ Informacji oczywiście też nie ma.
UsuńZdenerwowałabym się mocno za takie obsuwy, bardzo nieprofesjonalne... No i oczekiwałabym w tych boxach pewnie jakiegoś pocieszenia i przeprosin w postaci tego efektu Wow, a jakoś średnio...:/
OdpowiedzUsuńDokładnie. Jeszcze obsuwy bym przełknęła, jakby coś pisali, a nie zero informacji i co najwyżej w komentarzach można coś znaleźć.
UsuńTaka obsuwa to faktycznie przegięcie, a kosmetyki nie zachwycają.
OdpowiedzUsuńNiestety :/
UsuńZawartość jest całkiem interesująca ale te problemy o których wspominasz to jakiś dramat.
OdpowiedzUsuńDokładnie :/ Szkoda, że tak nie ogarniają, bo chętnie subskrybowałabym dalej, ale szkoda mi nerwów.
UsuńTonik bardzo ciekawy - daj znać koniecznie, jak Ci się sprawdzi. :) Fajnie też, że poza dużym rozświetlaczem dodano próbki pozostałych, można pokombinować. Jeśli chodzi o ich logistykę... naczytałam się o tym dużo, już jakiś czas temu. Między innymi dlatego nigdy nie kupiłam od nich boxa, bo ciągle się wahałam, czy chciałoby mi się tak czekać. Uznałam, że chyba niezbyt. :/
OdpowiedzUsuńNo ja właśnie już długo się wahałam, czy nie zrezygnować, ale zawsze było mi szkoda, bo jednak zawartość naprawdę fajna. Teraz też trochę żałowałam, że rezygnuję, ale uznałam, że ponad miesiąc obsuwy to przegięcie. A jak obserwuję ich profil i widzę, że tylko obiecują poprawę, grudniowe pudełka nie wysłane, a informacji zero, to wiem, że dobrze zrobiłam.
UsuńA co do toniku - to na pewno dam znać, ale najpierw muszę zużyć, to co mam pootwierane :D
Mnie także zawartość nie zachwyca ;-) Choć ten malutki kremik (byłam pewna, że to próbka!) Za 250 zl jest intrygujący... Nie mniej mam wrażenie, że jeśli chodzi o jakość pudełek Liferia mamy do czynienia z tendencją spadkową...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będzie lepszy niż ich krem pod oczy (też za 250zł), który nie robi nic.
UsuńJedynie płatki pod oczy mnie zaciekawiły :)
OdpowiedzUsuńSzkoda że musiałaś czekać tyle na pudełko ,,niespodziankę". Nie podoba mi się podejście marki i te opóźnienia i tak naprawdę zmyślanie powodów opóźnienia. Czasem lepiej postawić na szczerość i najzwyczajniej przeprosić. Zawartość tego bosku jakoś do mnie nie przemówiła
OdpowiedzUsuńJasne, że tak. W ogóle najgorsze, że informacji trzeba było szukać w komentarzach, bo Liferia wrzucała posty o pierdołach, unikajac tematu pudełek. Z grudniowym pudełkiem, którego jeszcze nie wysłali jest identycznie :/
UsuńChyba najbardziej zaciekawiła mnie glinka, reszta część pudełka taka sobie.
OdpowiedzUsuńDla mnie wygrywa rozświetlacz :)
Usuńprodukty nawet całkiem fajne.
OdpowiedzUsuńŚrednio, jedynie glinka mnie zaciekawiła.
OdpowiedzUsuńAle jaja z tymi wysyłkami.. firma naprawdę zniechęca takimi akcjami. A szkoda, bo produkty w większości z tego co zauważyłam dają naprawdę w porządku.
OdpowiedzUsuńNo dokładnie, zawartość zawsze przynajmniej ok, a często po prostu świetna. No ale takie obsuwy i zero informacji to żenada. Szczególnie, że to nie jednorazowa akcja.
UsuńZawartość bardzo mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie niezbyt się spisali z terminowością. Dostawców też nie powinni obwiniać, gdyż jeżeli nie wysłali, to niemożliwe było aby cokolwiek doszło :P
OdpowiedzUsuńChodziło o dostawców kosmetyków do pudełek ;) No ale to tak nagminne sytuacje, że nawet jeśli to dostawcy nawalają, to mogliby od nich wcześniej zamawiać, czy coś :D
UsuńZ Neauty mam podkład i bardzo go lubię :)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbować, bo ostatnio pokochałam minerały :D
UsuńGreat post, thanks for sharing! I really like the sound of this product..
OdpowiedzUsuńhttps://clicknorder.pk online shopping in pakistan
Białą glinkę uwielbiam ;)
OdpowiedzUsuńJa białej chyba jeszcze nie miałam :)
UsuńZazwyczaj pudełko Liferia robi na mnie dobre wrażenie, ale tym razem jestem niestety trochę rozczarowana :(
OdpowiedzUsuńTym razem faktycznie nie poszaleli z zawartością :) Chociaż i tak nie jest źle :)
UsuńDla mnie zawartość jest ciekawa, ponieważ pierwszy raz widzę te wszystkie produkty :D
OdpowiedzUsuńJa znam Neauty i Postquam, ale też dzięki Liferii :)
UsuńLubię glinki :)
OdpowiedzUsuńJa też :)
UsuńOpóźnienia niedopuszczalne...
OdpowiedzUsuńja na subskrypcje się nie zdecydowałam i chyba nie zdecyduję
Myślę, że faktycznie nie warto.
UsuńZa ten krem do twarzy to nawet 5 zł bym nie dała patrząc na ten okropny skład... nie śledzę Liferii ale myślałam, że już wysyłki są normalnie, ale jednak nie :/
OdpowiedzUsuńNiestety nie :/ Patrzę sobie teraz co z grudniowym pudełkiem i dalej nie wysłane, więc pewnie nie ma co liczyć na poprawę :/
Usuńoj zawartość na nie ;/
OdpowiedzUsuńDla mnie aż tak źle nie jest :D
UsuńZ tego co pamiętam to poprzednie wersje biły konkurencję na potęgę a tutaj,hmm jestem rozczarowana
OdpowiedzUsuńNo właśnie przeważnie było o niebo lepiej, a tu jest po prostu ok.
Usuńtroche slabo jesli opoznienie wyszlo z ich winy, no ciekawa zawartosc
OdpowiedzUsuńWiesz, nawet jak wyszło z czyjejś winy, to mogli o tym napisać. Ten brak informacji był najbardziej irytujący, opóźnienia mogę zrozumieć.
UsuńZawartość całkiem ok ;)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie średnia zawartość, no i wielki minus za opóźnienie.. ;(
OdpowiedzUsuńno dokładnie :/
UsuńTonik może okazać się być fajny. Ostatnio z minerałami szaleję, więc rozświetlacz też by mnie ucieszył. Reszta-taka sobie. Ale najgorsze to opóźnienie! Liferia zapowiadała się bardzo obiecująco, biła konkurencję na łopatki, ale tymi opóźnieniami niestety tracą trochę twarz;/ Tym bardziej, że to nie pierwszy raz;/ Muszą to usprawnić, bo jeżeli nie, to źle widzę ich dalszą "karierę".
OdpowiedzUsuńOni chyba tego nie rozumieją, bo sytuacja z grudniowymi pudełkami wygląda dokładnie tak samo - dalej nie wysłane, zero informacji :/ Szkoda :/
UsuńPrzykra sytuacja ;) Dlatego ja nie subskrybuję pudełek ;)
OdpowiedzUsuńPrzeprowadzasz się? Ale we Wro zostajesz? ;)
Jasne, że zostaję :D Tylko że w większym mieszkaniu :D
UsuńJestem zaskoczona, te pudełka zawsze mi się podobały, ale tutaj czuję rozczarowanie :(
OdpowiedzUsuńTeż zazwyczaj byłam bardziej zadowolona :)
Usuń